Zmywalne tatuaże z napisami i nie tylko – gorący trend tej wiosny!

Pamiętacie beztroskie lata dzieciństwa i tatuaże dołączane do komiksów z Kaczorem Donaldem i gumy balonowej? Serca przebite strzałą, postaci z kreskówek, zwierzątka, imitacje blizn i zabawnych robaków wyłażących wprost spod skóry, które naklejało się na przedramiona w zmasowanej ilości lub malowało henną, by robić furrorę wśród dzieciaków na podwórku? Sięgając do tych wspomnień, trudno przenieść obrazy kalkomanii do świata dorosłych, nie mówiąc już o branży modowej i urodowych trendach. A jednak, po letnich zabawach ze złotymi i srebrnymi tatuażami, które trwają od kilku sezonów, powrót zmywalnych tatuaży stał się faktem!

Zmywalne wzory tatuaży to bardzo łatwe w użyciu, oryginalne ozdoby do ciała, które – tak jak brylanciki, kolorowe eyelinery czy cekinowe gwiazdki – otwierają pole do popisu dla naszej fantazji, pozwalając wyróżnić się z tłumu niezależnie od okazji. Do niedawna te tatuaże damskie kojarzone przede wszystkim z dziećmi lub orientalnymi pięknościami, które ozdabiają dłonie i stopy ciemnobrązową henną, malując na nich tradycyjne, misterne wzory, teraz podbijają wybiegi na pokazach mody i zbierają lajki właścicielek kont na Instagramie. Skąd wzięło się to zainteresowanie kalkomaniami, uważanymi dotąd raczej za infantylne akcesoria? Jakie zmywalne tatuaże będziemy nosić w najbliższych miesiącach? Zapraszamy na krótki przegląd trendu, który po ostatnim pokazie Diora wspiął się na sam wierzchołek najbardziej topowych tendencji!

zmywalne tatuaże

Kolaż własny redakcji, źródło zdjęć: www.pinterest.com; odnośniki do konkretnych profili są osadzone w tekście

Zmywalne tatuaże z napisami i nie tylko – gorący trend tej wiosny!

Kiedy kilka lat temu słynne modowe blogerki zaczęły zamieszczać w sieci swoje zdjęcia ze złotymi, naklejanymi na ciało tatuażami, a paletki z gotowymi kalkomaniami w orientalnym i karnawałowym stylu dosłownie zasypały półki w drogeriach, myśleliśmy, że w kwestii tatuaży nic nas już nie zaskoczy. To, co do niedawna kojarzone było raczej ze wstydliwym imitowaniem trwałych malunków na ciele (wszystkie pamiętamy pewnie słynną scenę z polskiej komedii „Chłopaki nie płaczą”, w której bohater udający gangstera odkrywa, że jego „męski i groźny” tatuaż rozmazał się na ramieniu i jest skonfundowany), nagle stało się nową formą wakacyjnego lub imprezowego ozdabiania ciała. Zastąpiło biżuterię, pozwalając lepiej wyeksponować atuty opalonego ciała i uwalniając kobiety, które kochają błysk, od dyskomfortu noszenia niewygodnych naszyjników czy bransoletek w upalne dni. Wszystkim wydawało się jednak,  że jest to krótkotrwała, co najwyżej kilkusezonowa, letnia moda. Ostatnie zainteresowanie niezwykle efektownymi, „kobiecymi” tatuażami z białej henny oraz surrealistyczny pokaz haute couture Christiana Diora na wiosnę i lato 2018 odwróciły jednak ten kierunek myślenia o 180 stopni! Okazało się, że zmywalne tatuaże mogą być czymś więcej niż tylko ozdobnym obrazkiem. Dyrektor kreatywna Diora, Maria Grazia Chiuria, wpadła bowiem na pomysł, by obojczyki modelek ozdobić nie koliami i naszyjnikami, a układającymi się w analogiczny kształt tatuażami z hasłami pochodzącymi z manifestu surrealistycznego André Bretona, napisanego w 1920 roku. 

Znalazły się wśród nich zdania takie jak: „Au départ il ne s’agit pas de comprendre mais bien d’aimer” („Na początku to nie jest kwestia zrozumienia, lecz miłości”) czy „L’amour est toujours deviant vous. Aimes!” („Miłość jest zawsze przed tobą. Kochaj!”).

Być może Dior powtórzy pomysł domu mody Chanel, który po pokazie wiosna-lato 2010, gdzie również prezentował zmywalne tatuaże, wprowadził swoje projekty do sklepów, udostępniając je klientkom za 75 dolarów. Jesteśmy jednak pewne, że nawet jeśli jednak do tego nie dojdzie, projektanci sklepów sieciowych wprowadzą własne linie tatuaży z napisami, przerabiając w ten sposób popularne motta, przysłowia czy zabawne stwierdzenia w stylu „Jutro będzie futro”, które dziś ozdabiają koszulki czy jeansowe kurtki.

Coraz większym zainteresowaniem cieszą się też ostatnio zmywalne tatuaże z białej henny. Subtelne, kobiece i zaskakujące, mogą układać się na ciele w prawdziwe dzieła sztuki, podkreślając piękno oryginalnego manicure czy ulubionych pierścionków i bransoletek. Pasują zarówno do letnich, jak i balowych stylizacji (szczególnie w stylu orientalnym lub boho). Odważne dziewczyny mogą też ozdobić nimi dłonie… na swój ślub (zastąpią nieco oklepane koronkowe rękawiczki)!

 

Zobaczcie niezwykłe tatuaże z białej henny:

 

Co sądzicie o zmywalnych tatuażach-napisach lub białych wzorach z henny? Czy skusiłybyście się na taką kalkomanię latem lub na wielkie imprezowe wyjście? Nie zapomnijcie zostawić komentarza!

Lubisz tatuaże i poszukujesz inspiracji w tej dziedzinie? Zajrzyj:

Pachnące tatuaże roztoczą wokół Ciebie aromat kwiatów i ziół!

Pachnące tatuaże roztoczą wokół Ciebie aromat kwiatów i ziół!

Czy jest coś bardziej pasującego do wakacyjnej stylizacji niż poprawiający nastrój, świeży, uwodzicielski aromat, łączący w sobie nuty polnych kwiatów i ziół? A gdyby tak zestawić go z tymczasowymi pięknymi ozdobami ciała w stylu leśnej […]
Nowy trend w ozdabianiu ciała – tatuaże wykonane jedną linią

Nowy trend w ozdabianiu ciała – tatuaże wykonane jedną linią

Wśród miłośników graficznego ozdabiani ciała na całym świecie pojawił się nowy trend - tatuaże wykonane jedną linią. Niezależnie od tego czy są to jedynie krótkie hasła, małe tatuaże z delikatnymi zarysami wybranych obiektów, czy dużo […]
Pomysł na tatuaże kobiece: miniaturka w kole

Pomysł na tatuaże kobiece: miniaturka w kole

Poniżej znajdziecie oryginalny pomysł na tatuaże damskie, a mianowicie kolorowe miniaturki w idealnym kole. Autorką tej propozycji jest Eva Krbdk  - tatuażysta ze Stambułu. Te piękne małe tatuaże w postaci miniaturowych kół powstały w różnych stylach i […]

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (102 głosów, średnia: 4,69 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Kika07645  29 stycznia 2018 08:35

    Na zmywalne jak najbardziej moge sobie pozwolić 🙂

    Odpowiedz
  2. hml  29 stycznia 2018 14:53

    Wolę prawdziwe

    Odpowiedz
  3. martucha180  29 stycznia 2018 23:28

    Zmywalne mogą być.

    Odpowiedz
  4. blogujemytestujemy  30 stycznia 2018 08:10

    Nie lubię tatuaży,czy to normalne czy zmywalne.Po prostu mi się to nie podoba

    Odpowiedz
  5. xtina120  31 stycznia 2018 10:43

    Jakoś nigdy mnie nie interesowały tego typu ozdoby

    Odpowiedz
  6. Ewcia  31 stycznia 2018 19:55

    Tatuaże by Indie 🙂 popatrzeć można i chyba tyle 🙂

    Odpowiedz
  7. Weronika  31 stycznia 2018 22:38

    Czytałam własnie dzisiaj w lutowym „Skarbie” o roznącym zainteresowaniu tatuażami – teraz modne są podobno właśnie te w stylu „łapacza snów”. Ja nie mam potrzeby ozdabiania ciała w ten sposób, ale jeśli ktoś ma jakiś oryginalny, nie za duży tatuaż, to może to był ładne. 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany