Zmysłom na ratunek

Czerwony pobudza, niebieski uspokaja, żółty nastraja pozytywnie, a zielony odpręża. Kolory w naszym otoczeniu nie tylko cieszą oko, ale też wpływają na samopoczucie. Dopieszczamy zmysł wzroku i budujemy nastrój według potrzeb. Nową sukienką w krwistoczerwone róże czy słoneczną żółcią na ścianie za wezgłowiem łóżka. W pogoni za wrażeniami estetycznymi nie zapomnijmy otoczyć troską naszego organizmu i innego zmysłu – zmysłu smaku, który codziennie staje do walki o nasze dobre samopoczucie.

Zmysłom na ratunek

 

Zmysłom na ratunek

Produkty muszą „wyglądać”, a potrawy muszą smakować. Krótko mówiąc: jedzenie w każdym wypadku powinno być rozkoszą, żeby plan dbania o linię nie spalił na panewce po kilku dniach od jego wdrożenia. Dietetycy od lat zwracają uwagę na przyjemność w spożywaniu pokarmów, którą powinniśmy odczuwać, bo prowadzi do wykształcania pozytywnych nawyków żywieniowych. Aby o nią zadbać nie bójmy się przypraw, które wzbogacą dania i sprawią, że chętniej będziemy je przygotowywać. – Odpowiednio wkomponowane w potrawę pobudzają soki trawienne i przyspieszają metabolizm. Wiele z nich ma właściwości oczyszczające i łagodzące – mówi Małgorzata Zdrojewska, specjalista dietetyk współpracująca z firmą Good Food – Niektóre z nich znajdziemy w lekkostrawnych produktach np. waflach ryżowych, płatkach zbożowych. Cynamon, papryka, kminek, chili to zaledwie kilka z całej gamy przypraw, które nadadzą potrawie pożądany smak, aromat i wpłyną dobroczynnie na nasze zdrowie. Nie bez przyczyny w krajach, które słyną z przypraw np. w Indiach, mieszkańcy rzadziej zmagają się z nowotworami i chorobami cywilizacyjnymi.

 

Zmiana na zdrowie

Ważne są posiłki „pomiędzy”. Jeśli lubimy podjadać po śniadaniu a przed obiadem, zastąpmy wysokokaloryczne produkty takie jak drożdżówki, batoniki, hamburgery, zbożowymi przekąskami, które równie skutecznie jak kaloryczne bomby dopieszczą nasze kubki smakowe. Zboża są bogatym źródłem witamin z grupy B, które regulują niemal wszystkie procesy zachodzące w naszym organizmie. Prozdrowotni wiedzą, że w ziarnach znajdą błonnik i dzięki niemu uregulują pracę swoich jelit. Wśród takich zbożowych przekąsek na uwagę zasługują wafle ryżowe. Stanowią doskonałą propozycję na drugie śniadanie. Produkowane tylko z naturalnych, niskoprzetworzonych składników zachowują większość minerałów i witamin występujących w zbożach. Dziś wzbogacane są warzywami i owocami, dzięki czemu mogą stanowić bazę pożywnej kanapki lub same pełnić funkcję pełnowartościowej przekąski. Połóżmy na nich plaster szynki, pomidora lub ogórka. Wafle z jabłkiem i cynamonem posmarujmy niskosłodzonym dżemem, najlepiej z maminej piwnicy. Twórzmy własne kompozycje smakowe. Obok przyjemności odkrywania nowych smaków wafli, doświadczymy przyjemności chrupania w przerwie między koncentracją a wysiłkiem w pracy.

 

Jakość, nie jakoś

Zadbajmy o klasę produktów, z których przygotowujemy posiłki. Niech warzywa, po które sięgamy pochodzą z targu, a nie supermarketu, produkty mleczne będą jak najmniej przetworzone, a przekąski produkowane z najlepszej jakości zbóż. Naturalne i wysokiej klasy komponenty, bez wzmacniaczy smaku i zapachu, stan owią o wartości naszego pożywienia. Są elementami bogatymi w witaminy, błonnik i sole mineralne, których brakuje wysoko przetworzonym produktom. Dopieszczanie zmysłów odpowiedzialnych za przyjemność czerpaną z jedzenia powinno stać się naszym codziennym rytuałem.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (159 głosów, średnia: 4,56 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. stokrotkapolna  15 listopada 2016 03:37

    Jak zwykle zdrowo i nieprzetworzono.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany