Zakazane pamiątki – sprawdź, czego nie wolno przywozić do Polski z wakacji!

Turyści uwielbiają pamiątki. Jedni wykonują je samodzielnie, fotografując oglądane krajobrazy, zbierając pustynny piasek do małych buteleczek albo prowadząc scrapbookowe dzienniki wycieczek, inni kupują, przywożąc do kraju torby wypakowane breloczkami, magnesami, figurkami, egzotycznymi maskami, butelkami ciekawych alkoholi czy regionalnymi strojami. Niezależnie od tego, do której grupy się zaliczasz, gromadząc pamiątki w niefrasobliwy sposób możesz narazić się na wysoką grzywnę, a nawet karę więzienia. Zanim spakujesz walizkę w powrotną drogę z urlopu, sprawdź co jest uznawane przez celników za zakazane pamiątki!

Turyści przewożą przez granicę różne rzeczy. W zależności od pomysłowości lub niewiedzy, pakują do walizek podrobione torebki i buty znanych domów mody, kupione wprost z bagażnika samochodu, znalezione na plaży kawałki rafy koralowej, buteleczki alkoholu z egzotycznymi wężami i skorpionami zamkniętymi w szkle, a nawet… wyprawione krokodyle jako „ozdobę do wodnego oczka”. Sprawdźcie, jakie zakazane pamiątki znajdują się na liście polskich celników i zapamiętajcie, czego nie powinnyście przywozić ze sobą z wakacji!

zakazane pamiątki

źródło: www.pixabay.com

Zakazane pamiątki – sprawdź, czego nie wolno przywozić do Polski z wakacji!

 

Skarby morza

źródło: www.pixabay.com

Weekendowym wypadom rodzin z dziećmi nad Bałtyk niemal zawsze towarzyszy zbieranie muszelek. Schylenie się po ładną falowaną muszlę czy bursztyn wyrzucony przez morze i zabranie go do domu w kieszeni wydaje się czymś zupełnie naturalnym. Podczas podróży do egzotycznych krajów, np. do Egiptu sprawa wygląda już jednak zupełnie inaczej. W Egipcie obowiązuje nas zakaz przewożenia kawałków rafy koralowej (zarówno tych znalezionych w piasku, jak i wkomponowanych w gotowe, kupione pamiątki) i muszelek samodzielnie zebranych na plaży. Wyjeżdżając z Kuby powinnyśmy zaś zapomnieć o wywiezieniu muszli w jakiejkolwiek postaci. 

 

Alkohole z wężami, rosyjski kawior i drewniane pudła pełne cygar

źródło: www.pixabay.com

Wśród pamiątek przywożonych z Południowej Azji dużą popularnością cieszą się alkohole z zatopionymi w środku gadami, np. z kobrą indyjską lub czarnymi skorpionami. nadmierne wyłapywanie gadów doprowadziło jednak do znaczącego nadszarpnięcia populacji tych gatunków, dlatego w tej chwili wywożenie tzw. „wężówek” jest już zabronione.

Turyści odwiedzający Rosję często wracają z wycieczki z pamiątkowymi puszkami kawioru. Wybierając go w sklepach powinniśmy jednak uważać, aby nie kupić kawioru z ryb jesiotrowatych – te nie mogą być wywożone nawet w pojedynczych puszkach. Ponadto cały zakupiony przez nas kawior nie powinien ważyć więcej niż 250 gram.

Kuba naturalnie kojarzy się z cygarami. Bez rachunku potwierdzającego zakup nie możemy jednak wywieźć stamtąd więcej niż 50 sztuk tego tytoniowego przysmaku.

 

Zakazane pamiątki

Rzeźby, puzderka i biżuteria z kości słoniowej

źródło: www.pixabay.com

Przedmioty z kości słoniowej są piękne i bardzo trwałe. Niedawno wprowadzono przepis zgodnie z którym za specjalnym pozwoleniem możliwy jest ich przywóz z Botswany, Namibii, Afryki Południowej i Zimbabwe. Jeśli go jednak nie posiadacie, zapomnijcie o grających rogach, ozdobach do zawieszenia nad kominkiem, figurkach  na komodę, białych bransoletkach czy kameach ozdabianych kościanymi wizerunkami!

 

Wyroby ze skóry, futerka i wełniane szale

źródło: www.pixabay.com

Bardzo popularny w Indiach oraz w Chinach jest handel skórami drapieżnych kotów. Obok spódnic i dywaników do sypialni wykonanych ze skóry tygrysów, na targowiskach znajdziemy także biżuterię , breloczki, a nawet lecznicze proszki wykonane z tygrysich kości. W bagażach turystów celnicy często znajdują jednak także zakazane szale i skarpetki wykonane z runa azjatyckich antylop Chiru, które muszą zostać zabite, aby możliwe było zdjęcie z nich materiału najwyższej jakości (na jeden szal trzeba uśmiercić aż 5 antylop!). Podróżnicy kupują także nielegalne torebki, buty i paski z krokodylej i wężowej skóry, skorupy żółwi olbrzymich (albo wykonane z nich grzebienie i oprawki okularów), kolce jeżozwierza, szczęki rekinów, rogi nosorożców, spreparowane motyle i wypchane drapieżne ptaki – na Papui dużą popularnością cieszą się też naszyjniki z piór rajskiego ptaka – oczywiście również zakazane.

 

Zakazane pamiątki

Egzotyczne medykamenty

źródło: www.pixabay.com

Choć leki dalekich Chin czy Indii mogą się nam kojarzyć z prastarą medycyną naturalną i zachęcać do wypróbowania, lepiej powstrzymać się od zakupu medykamentów z nieznanych nam składników. Celnicy zarekwirują nam chińskie plastry na reumatyzm z dodatkiem piżma chronionego jelonka piżmowego i specyfiki ze sproszkowanym rogiem nosorożca lub żółcią niedźwiedzia. Pamiętajmy też, że chociaż w Peru bardzo popularnym napojem jest napar z liści koki albo herbatki z koką w saszetkach, a w Amsterdamie w każdym przydrożnym kiosku kupimy lizaki z marihuaną, te produkty nie mogą być przewożone przez polską granicę!

 

Sadzonki egzotycznych roślin

źródło: www.pixabay.com

Z pewnością byłoby miło zobaczyć w swojej altance rosiczkę dzbanecznik, która uwolni nas od dokuczliwych owadów, postawić na oknie egzotyczny okaz storczyka, a na komodzie rozłożystą agawę. Sadzonek tych roślin nie wolno jednak przewozić przez granicę, podobnie jak prawie wszystkich gatunków kaktusa, niektórych cyprysów czy drzew, a nawet przedmiotów z drewna mahoniowego. 

 

Zakazane pamiątki

A może Budda?

źródło: www.pixabay.com

Figurki Buddy są u nas tak powszechne, że większości z polskich turystów nawet nie przeszłoby przez myśl, że ich kupowanie może być gdzieś zakazane. W Tajlandii obowiązuje jednak zakaz ich wywozu, chyba, że chodzi o małe figurki kupione na straganie lub amulety noszone na szyi. 

 

A co z podróbkami?

giphy.com

Pamiętacie scenę z „Seksu w wielkim mieście”, w której przyjaciółki postanawiają kupić bardzo wiarygodne podróbki torebek wprost z bagażnika obwoźnego handlarza? Nie musimy chyba wspominać, że tego typu zagraniczne pamiątki także są u nas nielegalne i na granicy mogą zostać zniszczone przez celników! Jeśli więc nie stać Was na buty Manolo Blahnika albo perfumy od Prady lepiej nie kupujcie ich w żadnej formie.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (108 głosów, średnia: 4,76 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Hidari11  22 czerwca 2018 06:12

    W szkole powinny być lekcje bioetyki, w czasie których dzieci zrozumiałyby, że zwierząt dla skór, kłów, rogów i innych ozdób nie wolno zabijać. To przykre, że wciąż są turyści, dla których śmierć zwierzęcia dla takich celów nie ma kompletnie znaczenia. Dobrze, że są takie zakazy na lotnisku, może to obniży poziom kłusownictwa i uratuje niejedno stworzenie.

    Odpowiedz
  2. as_sa  25 czerwca 2018 20:48

    Szczerze mówiąc o większości zakazów nie miałam bladego pojęcia

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany