Polski rząd mówi „stop” TikTokowi dla dzieci. Ban poniżej 15 lat jak w Australii?

W Polsce temat social mediów dla nieletnich wraca z nową siłą — za sprawą najnowszego projektu ustawy, który może realnie przestawić codzienność rodzin i szkół. Spór nie dotyczy już pytania „czy to szkodzi”, tylko tego, jak daleko państwo może się posunąć, by ograniczyć wpływ algorytmów na dzieci – i czy da się to zrobić bez przerzucenia młodych do cyfrowej „szarej strefy”. Projekt ustawy KO może zrewolucjonizować życie nastolatków, blokując TikToka i Instagrama dla tych poniżej 15 lat. Inspiracją są twarde regulacje z Australii.

Sprawdzamy, jak podobne rozwiązania wyglądają za granicą, co działa na papierze, a co rozjeżdża się w praktyce. W centrum tej układanki jest jedno hasło: weryfikacja wieku — technicznie możliwa, społecznie kontrowersyjna i dziś kluczowa dla tego, czy jakiekolwiek regulacje będą miały realny sens.

Nastolatek przy smartfonie i symbol blokady 15+ – dyskusja o zakazie social mediów dla dzieci w Polsce

Co dokładnie zakłada projekt KO i dlaczego budzi emocje?

Koalicja Obywatelska szykuje prawdziwą rewolucję w cyfrowym świecie dzieci: projekt ustawy wprowadzający bezwzględny zakaz korzystania z mediów społecznościowych (TikTok, Instagram, Facebook, Snapchat) dla wszystkich osób poniżej 15. roku życia. Kluczowe platformy jak Meta czy TikTok będą obowiązane do weryfikacji wieku każdego użytkownika – bez fikcyjnych deklaracji na zasadzie honorowej, a poprzez zaawansowane systemy biometryczne, analiza zachowań czy dane z dowodów tożsamości

Roman Giertych i Barbara Nowacka nie idą na kompromisy – minister edukacji podkreśliła:

„To nie jest propozycja negocjacyjna, to absolutna ochrona dzieciństwa”.

Brak wyjątków za zgodą rodziców (w odróżnieniu od Danii), co oznacza, że nawet mama nie będzie mogła „odblokować” konta 14-latki. Platformy naruszające zakaz czekają drakońskie kary finansowe – wielomilionowe grzywny za każde konto nieletniego, wzorowane na australijskich przepisach (do 28 mln euro).
Giertych ujawnił harmonogram:

„Projekt gotowy do końca lutego 2026 jako poselska inicjatywa legislacyjna, bez rządowego veta”.

MEN już współpracuje z prawnikami KO, testując techniczne rozwiązania weryfikacji. Rządowe szacunki? Dotknie to ponad 2 mln polskich nastolatków, zwalniając serwery TikToka o 30% ruchu z Polski.

Kontrowersje już narastają: Meta zapowiada „technologiczne tsunami”, a organizacje dziecięce ostrzegają przed czarnym rynkiem VPN-ów i fałszywych dowodów. Ale politycy obstają przy swoim:

„Lepsze blokady niż psychiatryki”.

Projekt ma trafić pod obrady w lutym 2026, bo dane alarmują: polscy nastolatkowie spędzają w social mediach średnio 4 godziny dziennie, co niszczy sen, relacje i zdrowie psychiczne.

„Trzeba to po prostu przerwać” – Roman Giertych

Wyobraź sobie: mniej lajków, więcej rozmów przy stole. Giertych podkreśla, że to nie fanaberia, a reakcja na epidemię lęków i depresji wśród młodzieży. Rodzice w końcu odetchną, choć eksperci ostrzegają przed „czarnym rynkiem” kont.

Światowe trendy: kto już banuje?

Polska nie jest pionierem – świat już działa. Australia jako pierwsza wprowadziła globalny ban dla dzieci poniżej 16 lat od grudnia 2025, z grzywnami do 28 mln euro dla firm, które nie sprawdzą wieku. W efekcie? Mniej cyberprzemocy i lepsze wyniki w nauce, choć platformy narzekają na koszty.

W Europie Francja planuje identyczny zakaz poniżej 15 lat na wrzesień 2026, łącznie z banem smartfonów w szkołach – Macron stawia na realne życie. Dania dogaduje się politycznie na limit 15 lat z elektronicznym ID, ale z wyjątkami dla rodziców od 13. roku życia.

KrajLimit wiekuStatusCo wyróżnia?
Polska (projekt)<15 lat w przygotowaniu (luty 2026)Zakaz bez wyjątków, kary dla platform, weryfikacja wieku
Australia<16 latObowiązuje od 2025Pierwszy globalny ban, platformy usuwają konta, grzywny do 28 mln euro.
Francja<15 latProjekt na wrzesień 2026Zakaz + ban na telefony w szkołach, ochrona przed cyberprzemocą
Dania<15 latUmowa polityczna (2026)Wyjątki dla rodziców (13-14 lat), system ID elektroniczny.
Hiszpania16 latObowiązuje od 2024Podwyższenie wieku zgody na dane, zakaz loot boxów dla <18 lat.

Wielka Brytania postawiła na kompleksową Online Safety Act (2023) – przełomową ustawę, która zmusza platformy do usuwania treści szkodliwych dla dzieci (cyberprzemoc, dezinformacja seksualna, samookaleczenia), ale nie wprowadza twardego bana wiekowego. Ofcom nakłada kary do 18 mln funtów lub 10% globalnych przychodów za brak ochrony – Meta i TikTok już zapłaciły miliony. Klucz? Algorytmy muszą automatycznie blokować niebezpieczne treści dla kont nastolatkowych, choć weryfikacja wieku pozostaje dobrowolna.

USA to mozaika stanowych rozwiązań bez federalnego lidera. Kalifornia (SB 976, 2024) ogranicza aplikacje do 1 godziny dziennie dla <17 lat, z automatycznym lockiem o 22:00. Floryda zabrania kont firmom technologcznym poniżej 14 lat, a New York kara za algorytmy promujące uzależnienie. Federalny KOSA (Kids Online Safety Act) utknął w Senacie od 2023 – Republikanie blokują jako „cenzurę”, choć Trump popiera stanowe bany. Najsurowsze są Utah i Arkansas: pełny zakaz TikToka dla <16 lat z weryfikacją ID.

Co mówią liderzy w innych krajach na ten temat?

Emmanuel Macron, prezydent Francji, zapowiedział zakaz mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 lat:

„Musimy zakazać dostępu do mediów społecznościowych osobom poniżej 15 roku życia”.

Premier Australii Anthony Albanese stwierdził (w kontekście bana poniżej 16 lat):

„Chcę zobaczyć was wszystkich grających ze sobą na przerwie, rozmawiających jak teraz, angażujących się nawzajem… zamiast siedzieć na urządzeniach”

Co to znaczy dla nas – mam i córek?

Jeśli ten kierunek wejdzie w życie, nie skończy się na „blokadzie aplikacji”. To zmieni domowe negocjacje, szkolne przerwy i to, jak nastolatki budują swoją tożsamość — dziś często na oczach algorytmu. Dla części rodzin będzie to ulga i reset. Dla innych: początek nowej gry w obejścia, nowe konta i VPN-y. Zanim jednak prawo dogoni technologię, można zrobić trzy rzeczy, które działają niezależnie od regulacji — bo budują nawyk, a nie zakaz:

3 kroki do zdrowszego screen time (bez wojny w domu):

  • Ustal „strefy offline” zamiast ciągłych zakazów: np. kuchnia i sypialnia bez telefonu oraz jedna stała pora dnia (np. 19:00–20:00) tylko na rozmowę i sprawy „na żywo”.
  • Zamień scroll na rytuał: wspólne gotowanie, spacer, planszówka, krótki trening — coś, co ma początek i koniec (mózg lubi domknięcia bardziej niż nieskończony feed).
  • Wprowadź prostą zasadę snu: telefon ładuje się poza pokojem. To najtańszy „hack” na koncentrację, humor i relacje — i zwykle najszybciej widać efekty.

A co z obejściami? One będą — dlatego kluczowe staje się coś więcej niż kontrola: edukacja cyfrowa i rozmowa o mechanizmach algorytmu. Bo jeśli dziecko rozumie, jak działa „wciąganie”, ma szansę odzyskać sprawczość. I to jest zmiana, której nie da się zresetować żadnym VPN-em.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
loading... zapisuję głos...