Za pan brat z matematyką od najmłodszych lat!

Wśród tegorocznych maturzystów, co szósty nie zdał egzaminu dojrzałości z obowiązkowej matematyki, a średni wynik tych, którym się udało to 55%. Od lat matematyka sprawia uczniom najwięcej problemów. Czy istnieje jakiś sposób, aby to zmienić? W jakim wieku dziecko powinno zacząć oswajać się z nauką, aby osiągać sukcesy w przyszłości?

Dzieci Fot. Enrico Strocchi

Im wcześniej tym lepiej

Zainteresowanie dzieci matematyką należy rozbudzać jak najwcześniej. Warto wykorzystać ich naturalną ciekawość świata i chęć poznawania rzeczywistości. Już czterolatek jest w stanie wykształcić podstawowe matematyczne rozumowanie. Co więcej, właśnie na tym etapie rozwoju, dziecko przyswaja dwa razy więcej informacji niż w późniejszych latach. Dzieje się tak, ponieważ podstawowa sieć neuronów w mózgu tworzy się do 6 roku życia. Im jest gęstsza, tym sprawniej przebiegać będą w przyszłości procesy poznawcze dziecka. Ważne jest więc, aby dostarczyć mu bodźców, które pobudzają rozwijanie połączeń nerwowych, kształtując jednocześnie umiejętność koncentracji oraz logicznego myślenia. Stymulujące środowisko we wczesnych latach życia dziecka sprawi, że późniejsza nauka przyjdzie mu łatwiej.

Nauka w zabawie

Powszechnie wiadomo, że dzieci w tak młodym wieku najchętniej uczą się przez zabawę. Łatwiej przyswajają wiedzę, kiedy przekazywana jest im ona w kreatywny sposób. Oprócz standardowych pomocy dydaktycznych, przydatne są gry, muzyka czy przybory plastyczne. Zamiast zwykłych zadań tekstowych, warto układać polecenia w formie łamigłówek czy zagadek. Dzięki temu dziecko nie tylko poznaje podstawowe zagadnienia, ale rozwija również zdolności manualne, językowe i społeczne.

 – Ważne, aby na tak wczesnym etapie rozwoju wykształcić w maluchu przekonanie, że nauka może być rozrywką, a nie przykrym obowiązkiem – mówi Judith Mermelstein, metodyk programu MathRiders.– W oparciu o takie założenie wraz z autorytetami w dziedzinie matematyki, pedagogiki oraz behawioryzmu dziecięcego opracowaliśmy MathRiders – dostosowany do indywidualnych potrzeb i zdolności program nauczania dla dzieci od 4. do 18. roku życia. Wdrożyliśmy go dotychczas w Wielkiej Brytanii, Niemczech czy Portugalii – dodaje.

Matematyczna gimnastyka umysłu

Jednym z powodów, dla którego dzieci nie potrafią skupić się na zajęciach matematyki w szkole, jest zbyt liczna klasa. Nauczyciel nie jest w stanie poświęcić wystarczająco dużo uwagi każdemu uczniowi i weryfikować na bieżąco, czy przyswaja materiał. W lekcji bierze udział jednocześnie nawet 25 osób, podczas gdy dzieci osiągają najlepsze efekty pracując w małych grupach. – Zarówno dzieci w wieku przedszkolnym, jak i w pierwszych klasach szkoły podstawowej, wymagają indywidualnego podejścia – tłumaczy Judith Mermelstein z MathRiders. – W programie Mathjogs dla uczniów w wieku od 4 do 11 lat, maluchy pracują w 5-8 osobowych zespołach. Umożliwia to skupienie się prowadzącego na potrzebach każdego uczestnika, jednocześnie pozwalając na dynamiczną naukę – dodaje. W mniejszych grupach mamy również większą dowolność stosowania zróżnicowanych metod dydaktycznych. Mają tu rację bytu aktywne techniki nauczania przez bajki, piosenki, opowieści i łamigłówki, w które zaangażować można każdego ucznia z osobna. Taka „gimnastyka umysłu” pomaga budować podstawy zrozumienia liczb, kształtów i wzorów.

Dobre nawyki to podstawa

Zachęcenie malucha do nauki w tak młodym wieku, zrodzi w nim przekonanie, że matematyka to nic strasznego. Szczególnie kiedy połączona jest z zabawą w gronie rówieśników. Śpiewanie piosenek, rozwiązywanie łamigłówek, czytanie bajek – to tylko kilka sposobów na zainteresowanie dziecka tematem i przykucie jego uwagi. Po opanowaniu podstawowych zagadnień i przekonaniu się jak łatwo mu to przyszło, nabierze motywacji do dalszego uczenia się. Przyczyni się to także to zwiększenia jego wiary we własne możliwości i zdolności. Maluch wypracuje pewność siebie i z większą ochotą podejdzie do trudniejszych zadań. Wyksztalcenie dobrych nawyków już na początku jego przygody z matematyką, przełoży się na odnoszenie dalszych sukcesów w nauce.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (89 głosów, średnia: 4,53 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. bbo  25 września 2013 21:17

    Akurat z matematyką mój syn sobie radzi świetnie, gorzej jest z językiem ojczystym.

    Odpowiedz
  2. efffciaa  24 lutego 2016 19:01

    Matematykę uwielbiałam od zawsze , liczenie mnie zawsze cieszyło i nie sprawiało najmniejszych problemów i tak mi zostało do tej pory . Zresztą uważam , że najlepsza nauka jest przez zabawę .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany