Wyniki konkursu: Co by było gdyby… mama zastrajkowała?

Jakie są twoje metody, żeby nie wpaść w furię, gdy dzieci i mąż wyprowadzają cię z równowagi? Zobaczcie, które ze sposób zaprezentowanych przez nasze czytelniczki uznaliśmy za najciekawsze i i najbardziej skuteczne. Lista zwycięzców poniżej.

Konkurs-Club-TV-i-Farmona

Zegarki Club TV i kosmetyki BLUE LAGOON Exclusive Line ufundowane przez Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona, otrzymują:

Sylwia Lipnicka-Gajownik za pracę:

Bycie mamą i żoną nie zawsze jest takie proste… Czasami myślę, jak dobrze było żyć beztrosko…. Zamykam oczy i niczym na latającym dywanie przenoszę się w inny świat… Moje myśli krążą…, swoją energicznością wprawiając w osłupienie ciało….Otwieram oczy i z każdym głębokim oddechem nabieram siły do zmierzenia się z rzeczywistością….

Mam kilka sprawdzonych metod, dzięki którym w chwilach, których najlepiej, aby nie było, czuję się mocniejsza i nie daję się ponieść furii…

Jedną z nich jest „łazienkowe przyjemności”. Zamykam się wówczas w swojej świątyni, w której czas stanął w miejscu… Muzyka relaksacyjna nadaje dziwny ton- magiczny, bajkowy, a ja czuję się tak wyjątkowo jak Calineczka w swym pięknym kwiatku… Świece stoją dumnie niczym faraońscy strażnicy, a ich ciepło łagodzi złe emocje. Zanurzam się w szeleszczącej pianie i jednocześnie moja dusza przechodzi swoisty „katharsis”. Jest mi już lepiej…, zdecydowanie, czuję, jakby moje ciało nabierało nowej energii. Ściany niczym wierne przyjaciółki przysłuchują się krzykom mojej duszy… Jest cisza…. Wiedzą, że najlepszą teraz metodą jest wysłuchanie… W oddali słychać tylko szum górskiego potoku…

Sprawdzoną przeze mnie metodą jest także „duchowe igraszki na łonie natury”… To czas, kiedy się otwieram na piękno przyrody… Patrząc na nią, czując stopami jej dotyk, otwieram wrota komnaty ze złością, i daję jej uciec… To dziwne uczucie, ale zawsze będąc blisko natury, świat zaczynam odbierać bardziej optymistycznie, i to, co do tej pory mnie denerwowało, staje mi się obojętne, ale jednocześnie czuję zapas nowej siły. Wierzę, że spełnię swoje marzenia, że wyjdę z szeregu, że te chwile, kiedy złość ogarnia mnie całą, powodują, że jestem mocniejsza. Stojąc na polnym dywanie rozbijam przezroczysty kokon i dziarskim krokiem idę dalej, naprzód, ku lepszemu…

Albert Einstein powiedział „Kiedy normalny bieg codziennego życia zostaje nieoczekiwanie zakłócony, uświadamiamy sobie dobitnie, że jesteśmy niczym rozbitkowie, którzy próbują zachować równowagę na nędznej desce pośród otwartego morza, i nie pamiętają już, skąd się tam wzięli, ani nie wiedzą, dokąd znoszą ich fale”. Każdy z nas czuje się czasami takim rozbitkiem, ale trzeba znaleźć to „coś”, co przywróci dotychczasową równowagę, sprawi, że nasze nogi będą stabilniej stały na „desce otwartego morza”…

 

Monika Dolat:

Pędzę do lodówki ale nie otwieram jej i nie uspokajam się setkami pochłoniętych kalorii,tylko patrzę na front na którym przypięte są kolorowe laurki i obrazki moich małych łobuziaków,z napisem „Dla kochanej mamy’ i całuśne zdjęcia w objęciach męża z wakacji nad jeziorem.Stoję chwilę oglądam te skarby i myślę jaką jestem szczęściarą że mam ich-moją rodzinę i że możemy być z sobą na dobre i na złe i od razu złość mi mija….Bo przecież życie jest słodko-gorzkie,a tak naprawdę w nim liczy się tylko fakt że mamy je z kim dzielić.

 

Hania Jankowska:

Kiedy w moim życiu robi się „Sajgon” ,na drodze korki w sklepach kolejki w domu wojna domowa. Pęka mi głowa a w pobliżu czai się do tego napięcie przed miesiączkowe wszystko mnie drażni z drogi schodzą mi domownicy , pies a nawet papuga recepta jest tylko jedna – zamykam się w sypialni włączam telewizor do odtwarzacza wkładam swoją ulubioną płytę z kabaretami i zaczynam odnowę psychiczną – ANI MRU MRU , ŁOWCY.B , HRABI, NEONÓWKA z moim ulubionym skeczem o maryśce w kadzidle i fali
meksykańskiej w kościele, oczywiście zagra mi GRUPA MOCARTA i do pełnej normalności doprowadzi mnie Kabaret PARANIENORMALNI ! Wyluzowana od stresowana uśmiechnięta i radosna wracam na łono rodziny ,robię dzieciom gofry, mężowi podam piwko z lodówki ,pogłaszczę psa z papugą mam tylko słaby kontakt ale wiem , że kabarety czynią mnie lepszą i są MOJĄ KRAINĄ ŁAGODNOŚCI !
 

Specjalnie wyróżnienie i drobny upominek otrzymuje od nas Pani Dorota Łuszcz-Szopa za rozbawienie redakcji pracą:

Otwieram lodóweczkę i pokazuję co ich czeka, gdy wyjadę niespodziewanie do spa…

Mama-strajkuje

 

Prace, które znalazły się w finale, a nie wygrały, nagrodzimy +60 punktami w naszym programie lojalnościowym. Osobom, które do tej pory w komentarzach wyraziły swoją opinię na temat prac, doładujemy konto +15 punktów. Prosimy o zgłaszanie się na naszego redakcyjnego maila – redakcja@beta.kobietamag.pl.

 

 

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (175 głosów, średnia: 4,39 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. m258  16 października 2012 14:58

    gratuluję serdecznie wszystkim paniom :)))

    Odpowiedz
  2. marttoolla  16 października 2012 15:25

    gratulacje 🙂

    Odpowiedz
  3. silvia8  16 października 2012 16:14

    Dziękuję bardzo, jestem szczęśliwa:)

    Odpowiedz
  4. juliettaxx  17 października 2012 19:02

    gratulacje ! świetnie wszystko opisane, a pomysł z lodóweczką wyśmienity ! 😉

    Odpowiedz
  5. m258  17 października 2012 20:04

    nie wiedziałam, że można też zdjęcia przesyłać…

    Odpowiedz
  6. malvina  18 października 2012 22:16

    Bardzo dziękuję! Serdeczności dla Redakcji!

    Odpowiedz
  7. grudka  5 listopada 2012 15:24

    gratulacje, mi się nie udało,ale cóż

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany