Wybór redakcji: Najlepsze samoopalacze bez zapachu – także naturalne

Coraz więcej słyszymy nawoływań do bezpiecznego opalania. Doskonale wiemy, jakie są konsekwencje nadmiernego korzystania z kąpieli słonecznych. Z drugiej strony – nie ma co ukrywać, że opalone ciało wygląda o wiele lepiej. I tutaj przychodzą nam z pomocą wszelkie produkty brązujące. Ich podstawowym mankamentem jest zapach, który nie należy do miłych. Czy istnieją produkty bez tego paskudnego zapachu? Zdecydowanie TAK! Zobaczcie nasz przegląd pod tytułem: samoopalacze bez zapachu. Znajdziecie tutaj także samoopalacze o naturalnych składach.

kosmetyczny-top-samoopalacze

 

Samoopalacze bez zapachu – co decyduje o jego obecności?

Produkty brązujące i samoopalacze  zawierają m.in.  dihydroksyaceton – czyli DHA.  Jest to związek cukrowy, który wchodzi w reakcję z warstwą rogową naszego naskórka. Efektem tej reakcji jest brązowe zabarwienie. Reakcję tę możemy nawet porównać do … obsmażania mięsa. Właśnie obsmażaniu towarzyszy nie tylko  zmiana koloru ale także ów nieprzyjemny zapach.

Balsamy brązujące zawierają od 2 do 3 % DHA zaś samoopalacze od 4-5%. Efektem tej różnicy w stężeniu jest czas, jaki jest niezbędny do wywołania zmiany koloru skóry. Większe stężenie DHA jest także związane z większym prawdopodobieństwem powstania smug i zacieków. Biorąc oba te czynniki pod uwagę, korzystanie z samoopalaczy wydaje się problematyczne. Na szczęście kilka lat temu trafiła do ich składu nowa substancja: erytruloza. Produkty z tym składnikiem są prawie bezwonne. Wprawdzie na efekt jej działania trzeba czekać około doby, ale kolor opalenizny bardziej naturalny a także jaśniejszy. W zależności, czego oczekujemy od naszego kosmetyku: czy prawie natychmiastowego działania i silnego brązu – czy raczej muśniętego słońcem looku – wybieramy odpowiedni preparat.

Dla tych kobiet, które nie lubią zapachu „pieczystego” na swojej skórze mamy poniżej  przegląd samoopalaczy i balsamów brązujących prawie bez zapachu. Zapach jest  indywidualnie odczuwaną właściwością, tak więc nasz przegląd jest zdecydowanie subiektywny. Kolejność prezentacji nie ma tutaj znaczenia

Naturalnie zmienia odcień skóry olejek marchewkowy. Zobacz nasz ranking tych produktów:  

Ranking: Olejek marchewkowy – wybierz najlepszy dla siebie

Ranking: Olejek marchewkowy – wybierz najlepszy dla siebie

Na fali popularności olejów naturalnych i kosmetyków naturalnych zaczynamy poszukiwać nowych kosmetycznych alternatyw. Chcemy, by nasza pielęgnacja była pozbawiona niepotrzebnej chemii i wolimy czerpać z tego, co dała nam natura. Na rynku powoli zaczynają pojawiać

 Najlepsze samoopalacze bez zapachu

samoopalacze-lovera1. Lavera Sun Sensitiv wegański samoopalacz do ciała z olejem z bio-orzechów makadamii i bio-słonecznika

Ten produkt zawiera w 100% naturalne substancje samoopalające, co pozwala na stosowanie go przez osoby o najbardziej wrażliwej skórze. Delikatny samoopalacz do ciała zawiera cenne oleje z orzechów makadamia i słoneczników. Daje się łatwo rozprowadzić na ciele i dba o odpowiednie nawilżenie i pielęgnację brązowej skóry. Zapewnia naturalny odcień opalenizny. Zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji. Wyprodukowano w Niemczech. 100% naturalny kosmetyk, wegański.

Zapach charakterystyczny wprawdzie się pojawia, ale jest bardzo delikatny. Kolor trzyma się do 5 dni – i co jest ważne, schodzi równomiernie. Minusem jest to, że się długo wchłania. Ryzyko smug – stosunkowo małe. Po aplikacji uzyskujemy naturalny kolor opalenizny muśniętej słońcem  – złotawy. Kolejnym minusem jest brak wersji kolorystycznej w zależności od karnacji.

Wprawdzie po kilku godzinach czuć trochę charakterystyczny zapach  samoopalacza na skórze, ale szybko wietrzeje.

Dużą wadą jest także mała dostępność – można głównie zamówić przez internet.

Cena: od 40 – 60 zł – w zależności od sklepu

Skład: Wodno-alkoholowy wyciąg z kwiatu nagietka*, olej sojowy*, naturalny czynnik samoopalający (DHA), roślinna gliceryna, aktywna substancja na bazie cukru (naturalny samoopalacz), alkohol tłuszczowy, olej z orzechów macadamia*, masło shea*, olej z kwiatu słonecznika*, żel z aloesu*, Kalium Cetylphosphat, ksantan, witamina E, olej z kwiatu słonecznika, witamina C, mieszanka naturalnych olejków eterycznych.
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych

Collistar-Samoopalacze-Face_Magic_Drops_12. Collistar, Face Magic Self Tanning Concentrate – Samoopalacz do twarzy w kroplach

Kilka kropel tego samoopalacza wystarczy, aby skóra w mniej niż godzinę uzyskała równomierny, złocisty odcień, który  zamieni się w intensywny, świetlisty brąz. Jego formuła z ekstraktem z orzechów laskowych i innowacyjnym składnikiem DHA-Rapid, nowoczesnymi cząsteczkami samoopalającymi, zmniejsza o połowę czas opalania, zapewniając szybki, naturalny i równomierny rezultat bez nieestetycznych plam.

Ten samoopalacz doskonale nakłada się palcami. Po aplikacji nie ma smug i zacieków, wchłania się szybko jednocześnie nawilżając cerę. Powoduje błyszczenie i lekką lepkość, więc polecamy aplikację na noc. Schodzi równomiernie bez plam i zacieków. Jest bardzo wydajny.

Zapach samoopalacza jest wyczuwalny po kilku godzinach, ale jest on bardzo słaby.

Cena: w drogeriach Douglas:  125 zł

Samoopalacz zalecany jest do wrażliwej skóry twarzy i ciała o jasnej i średniej karnacji. Również dla osób, które nie tolerują słońca. Jednocześnie poprawia kondycję skóry, odżywia ją i zapobiega utracie jędrności. Pierwsze efekty powstają po 2 h. Utrwalenie kolorytu skóry po 24 h. Kosmetyk hypoalergiczny.

Krem łatwo rozprowadza się na skórze, ale pozostawia tłustą warstwę która wchłania się stosunkowo wolno. Dlatego doradzamy nakładanie cienkiej warstwy. Kolor – naturalna, brązowa opalenizna.

Samoopalacz posiada kilka godzin po aplikacji charakterystyczny zapach, ale jest on minimalnie wyczuwalny i nie jest drażniący.

 

Składniki aktywne: DHA + erytruloza, Masło kakaowe, Olej migdałowy, Masło Shea, Oxynex K, Alantoina, Gliceryna, Woda termalna.
Cena: ok 38 zł 
 

st.-tropez-samoopalacz4.  Self Tan Bronzing Mousse (Mus brązujący)  St.Tropez 

Super-lekka pianka St. Tropez  zapewnia aksamitną i równomierną opaleniznę całego ciała. Wzbogacona witaminą E, nadaje efekt doskonałej, naturalnej opalenizny bez smug. Pianka indywidualnie dopasowuje się do odcienia skóry głęboko ją nawilżając, a spektakularny efekt utrzymuje się długo. Testowana dermatologicznie.
 
Pianka zapewnia jasny kolor opalenizny. Szybko i łatwo wchłania się. Trwałość po jednej aplikacji -około 3 dni. Ładnie niknie – bez smug i zacieków. Nieprzyjemny zapach samoopalacza został wyeliminowany.
 
 Cena: 120 zł
 
 
 

vita-liberata5. Vita Liberata, pHenomenal –  Samoopalająca pianka

 
Produkt na wyłączność w drogeriach Sephora. Znajdziemy wersję Medium i Ciemną. Pianka gwarantuje lekką i błyskawiczną aplikację. Ekstrakty morskie i roślinne odżywiają skórę i pokrywają naturalną opalenizną. pH skóry ma wpływ na trwałość opalenizny.
 
Pianka dobrze i łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania jednocześnie nawilżając skórę. Praktycznie zaraz po zastosowaniu można się ubrać.  Przy aplikacji od razu widzimy kolor na skórze, co ułatwia nakładanie kosmetyku.
Uzyskany kolor – stosunkowo jasny, naturalny brąz – szczególnie, jeśli wybierzemy wersję medium.
Najlepiej nakładać przy pomocy rękawicy, którą niestety musimy kupić osobno.
 
Producent zaleca aplikację  dzień po dniu przez 3 wieczory, co powinno zapewnić efekt utrzymujący się około 2. tygodni. Po każdym użyciu uzyskany kolor pogłębia się.  Opalenizna z powodzeniem utrzymuje się ponad tydzień.
 
Pianka nie posiada zapachu samoopalacza. Nie jest także perfumowana.
 
Minusem jest cena – 175 zł za 125 ml plus ewentualnie zakup rękawicy.
 
 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (213 głosów, średnia: 4,25 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. martucha180  21 lipca 2016 08:43

    Nie używam

    Odpowiedz
  2. Anett13  21 lipca 2016 09:24

    Fajne propozycje, chociaż ja sie samoopalaczy trochę boję. Dotychczasowe próby z kosmetykami tego typu uważam za dość mocno nieudane i chyba wole tradycyjne opalanie na słońcu.

    Odpowiedz
  3. TheSzmidka  21 lipca 2016 20:34

    fajne samoopalacze, tylko czemu takie drogie

    Odpowiedz
  4. monicitia  21 lipca 2016 23:58

    Ceny z kosmosu…

    Odpowiedz
  5. IwonaLFC  23 lipca 2016 20:26

    Stosuję olejkowy balsam brązujący z Perfecty i jestem z niego zadowolona. W krótkim czasie można uzyskać fajny efekt bez żadnych smug 🙂 Cena też zachęcająca 🙂

    Odpowiedz
  6. Uśmiechnij się :)  25 lipca 2016 09:15

    Nie używam samoopalaczy, nigdy nie miałam z nimi do czynienia, jakoś mnie nie kręci opalenizna z tubki. W tym roku postawiłam na słoneczko i łapię złote promienie kiedy tylko mogę 😉

    Odpowiedz
  7. Jaworka  28 lipca 2016 09:59

    Również nie używam samoopalaczy i nigdy się nad nimi nie zastanawiałam ja opalam sie naturalnie bardzo szybko i od razu na brązowo więc nie potrzebne mi są takie kosmetyki

    Odpowiedz
  8. blogujemytestujemy  28 sierpnia 2016 15:36

    Nie lubię samoopalaczy,ale zestawienie na pewno fajne

    Odpowiedz
  9. Aneta  30 sierpnia 2016 12:29

    Nie przepadam za samoopalaczami.

    Odpowiedz
  10. Maya  17 stycznia 2017 11:46

    Ja nie używam samoopalaczy od czasu kiedy na mojej skórze pojawiały się nieestetyczne plamy których nie mogłam zmyć, ale polecam BALSAMY BRĄZUJĄCE są super!

    Odpowiedz
  11. Habbie  12 czerwca 2018 16:57

    ja polecam balsam brązujący od Bielendy z serii Magic Bronze. Jest rewelacyjny, fajnie brązuje nie brudzi i nie zostawia śladów 🙂

    Odpowiedz
  12. luna341  5 sierpnia 2018 15:51

    Pianka St. Tropez strasznie śmierdzi i pozostawia smugi. Trzeba uważać jak się nakłada.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany