Po lecie włosy proszą o SOS. Regenerować, wzmacniać czy zmienić kolor? Oto plan na początek jesieni
Suche końcówki, puszenie, większe wypadanie albo wypłowiały kolor? Podpowiadamy, jak ułożyć plan pielęgnacji włosów po lecie – od skóry głowy aż po końcówki.
Koniec wakacji potrafi być dla włosów momentem prawdy. Słońce, wysoka temperatura, morska woda, chlor, częstsze suszenie i wakacyjna nonszalancja w pielęgnacji mogą sprawić, że pod koniec lata pasma stają się bardziej suche, matowe, szorstkie i trudniejsze do ułożenia. Do tego dochodzi wypłowiały kolor, osłabione końcówki, a u części osób także większa ilość włosów pozostających na szczotce. Początek jesieni to więc dobry moment na mały włosowy reset – ale nie każda fryzura potrzebuje dokładnie tego samego.

Zamiast kupować przypadkowe kosmetyki, warto najpierw zastanowić się, gdzie właściwie leży problem. Innej pielęgnacji wymaga skóra głowy i osłabione cebulki, innej przesuszona długość, a jeszcze innej kolor, który po wakacjach stracił intensywność. A czasem najlepszym pomysłem wcale nie jest powrót do tego, co było – tylko mała metamorfoza na nowy sezon.
Włosy po lecie – od czego zacząć?
Najprostszy plan to podzielić pielęgnację na kilka obszarów. Jeśli widzisz więcej wypadających włosów, przyjrzyj się przede wszystkim skórze głowy. Gdy najbardziej przeszkadzają Ci suche, szorstkie długości i końcówki, priorytetem staje się regeneracja i zabezpieczenie pasm. Włosy pozbawione miękkości i sprężystości mogą z kolei potrzebować większej dawki nawilżenia i wygładzenia.
Osobnym tematem jest kolor. Po kilku tygodniach słońca może wyglądać znacznie mniej efektownie niż na początku wakacji. Wtedy masz właściwie dwie drogi: odświeżyć dotychczasowy odcień albo wykorzystać początek jesieni jako pretekst do zmiany.
1. Włosy wypadają bardziej niż zwykle? Zacznij od skóry głowy

fot. freepik
Piękna długość to tylko część historii. Jeśli problem zaczyna się u nasady, sama maska na końcówki niewiele zmieni. Dlatego pierwszym krokiem powakacyjnego planu może być uporządkowanie pielęgnacji skóry głowy i wprowadzenie produktów, które ją oczyszczają oraz wspierają cebulki.
Takie podejście dobrze pokazuje trzyetapowa pielęgnacja BANDI Tricho-esthetic. W powakacyjnym planie warto zwrócić uwagę na trzy kosmetyki, które odpowiadają za kolejne etapy pielęgnacji skóry głowy.
BANDI Tricho-peeling oczyszczający – przygotowanie skóry głowy

Peeling to etap przygotowujący skórę przed zastosowaniem produktów pozostających na niej dłużej. BANDI Tricho-peeling oczyszczający zawiera m.in. kwas mlekowy, mocznik, alantoinę, ekstrakt z mięty pieprzowej oraz estry oliwy z oliwek. Jego zadaniem jest usunięcie nagromadzonego naskórka, sebum, zanieczyszczeń i pozostałości kosmetyków do stylizacji.
BANDI Tricho-ekstrakt przeciw wypadaniu włosów – mocniejszy etap kuracji

Kolejnym produktem jest Tricho-ekstrakt przeciw wypadaniu włosów. W jego składzie znalazły się m.in. kofeina, biotyna, kwas mrówkowy, nikotynian metylu oraz ekstrakty z pokrzywy, skrzypu, łopianu i żeń-szenia. To kosmetyk przeznaczony przede wszystkim do pielęgnacji skóry głowy przy osłabionych cebulkach i nadmiernym wypadaniu.
BANDI Tricho-lotion stymulujący wzrost włosów – regularne wsparcie

Trzeci krok to BANDI Tricho-lotion stymulujący wzrost włosów w sprayu. W składzie znajdziemy m.in. kwas mrówkowy, miętę pieprzową, trokserutynę, prowitaminę D3 oraz ekstrakty z pokrzywy, skrzypu i tymianku. Lekka forma sprayu ułatwia regularną aplikację bezpośrednio na skórę głowy.
Ważne: kosmetyczna pielęgnacja skóry głowy może wspierać włosy, ale nie zastępuje ustalenia przyczyny silnego lub nagłego wypadania. Jeżeli problem jest nasilony, utrzymuje się długo albo towarzyszą mu zmiany na skórze głowy, warto skonsultować go ze specjalistą.
2. Włosy są suche, matowe i osłabione? Odbuduj długość krok po kroku

Jeśli po lecie największym problemem nie jest skóra głowy, ale wygląd długości, potrzebny jest inny plan. Promieniowanie UV, morska woda, chlor i wysoka temperatura mogą odbić się przede wszystkim na miękkości, elastyczności oraz kondycji końcówek. OnlyBio proponuje czteroetapową rutynę Hair in Balance Repair: oczyszczanie, odżywianie, mocniejsza regeneracja i zabezpieczenie końców.
Repair Szampon regenerująco-wzmacniający OnlyBio Hair in Balance

Pierwszy etap to oczyszczenie. Repair Szampon regenerująco-wzmacniający OnlyBio Hair in Balance ma usuwać zanieczyszczenia i pozostałości kosmetyków, które mogą osadzać się na włosach i skórze głowy. Jest to początek rutyny przeznaczonej dla pasm osłabionych i wymagających regeneracji.
Cena: 26,99 zł / 400 ml.
Repair Odżywka regenerująco-wzmacniająca OnlyBio Hair in Balance

Po umyciu przychodzi czas na długość włosów. Repair Odżywka regenerująco-wzmacniająca została pomyślana jako regularny krok po myciu, który pomaga wygładzić pasma, ułatwić ich układanie i ograniczyć szorstkość. To kosmetyk do stosowania częściej niż intensywna maska, dlatego dobrze wpisuje się w codzienną lub regularną rutynę.
Cena: 24,99 zł / 200 ml.
Repair Intensywna maska regenerująco-wzmacniająca OnlyBio Hair in Balance

Raz lub dwa razy w tygodniu można dołączyć mocniejszy etap pielęgnacji. Repair Intensywna maska regenerująco-wzmacniająca jest przeznaczona właśnie dla bardziej przesuszonych, matowych i osłabionych włosów. Ma przede wszystkim wygładzać, wzmacniać i przywracać pasmom bardziej zadbany wygląd.
Cena: 29,99 zł / 280 ml.
Repair Olejek 10w1 OnlyBio Hair in Balance – na zakończenie pielęgnacji

Ostatnim krokiem jest zabezpieczenie długości i końcówek. Repair Olejek 10w1 ma być wielozadaniowym wykończeniem pielęgnacji: regeneruje, wygładza puszące się pasma, nadaje połysk, ułatwia rozczesywanie, poprawia miękkość i elastyczność, wspiera ochronę termiczną oraz pomaga zabezpieczyć końcówki.
Cena: 7,99 zł / 20 ml.
W tym przypadku najważniejsza jest kolejność. Szampon przygotowuje włosy, odżywka może towarzyszyć większości myć, maska jest dodatkową intensywną kuracją, a olejek pozostaje na długości jako ostatni etap. Nie trzeba więc wybierać pomiędzy tymi produktami – każdy ma w rutynie inne zadanie.
3. Suche włosy puszą się i straciły miękkość? Postaw na nawilżenie i wygładzenie

Nie każde włosy po wakacjach wyglądają na mocno zniszczone. Czasem głównym problemem jest po prostu przesuszenie: pasma tracą śliskość, łatwiej się plączą, puszą i nie układają tak jak wcześniej. Wtedy zamiast mnożyć kosmetyki odbudowujące, można skoncentrować się na nawilżeniu, wygładzeniu i zabezpieczeniu końców.
Neboa Hydration & Smoothness – naturalny szampon

Szampon Hydration & Smoothness Neboa zawiera kwas hialuronowy, który w formule odpowiada za nawilżenie i wygładzenie. Wyciąg z liści neem ma pomagać ograniczać puszenie, natomiast woda ryżowa została zastosowana jako składnik odżywiający włosy i wspierający ich naturalną objętość.
Cena: 29,99 zł / 300 ml.
Neboa Hydration & Smoothness – maska do włosów

Dopełnieniem pielęgnacji jest maska Hydration & Smoothness. W jej składzie znalazły się m.in. olej z czarnuszki, kwas hialuronowy, olej z pestek dyni i prowitamina B5. Formuła ma przede wszystkim wygładzać i dyscyplinować włosy, zwiększać ich miękkość i elastyczność oraz poprawiać wygląd przesuszonych końcówek.
Cena: 36,99 zł / 300 ml.
Odbudowujący olejek w żelu Neboa Glow Peptide – dla długości i końcówek

Na koniec warto zwrócić uwagę na Odbudowujący olejek w żelu Glow Peptide. W lekkiej formule znalazły się peptydy oraz oleje migdałowy i z awokado. Kosmetyk jest przeznaczony przede wszystkim do pielęgnacji długości i końcówek. Zawiera również złote drobinki, które mają optycznie rozświetlać pasma i podkreślać ich blask.
Cena: 39,99 zł / 50 ml.
4. Kolor po lecie wypłowiał. Odświeżyć go czy zrobić coś zupełnie nowego?

fot. freepik
I tu dochodzimy do najbardziej widocznej części powakacyjnej metamorfozy. Słońce potrafi sprawić, że nawet dobrze dobrany kolor po kilku tygodniach wygląda mniej intensywnie. Nie oznacza to jednak, że każda osoba od razu potrzebuje pełnej koloryzacji. Najpierw warto odpowiedzieć sobie na jedno pytanie: chcę odzyskać mój dotychczasowy odcień czy mam ochotę zobaczyć w lustrze coś nowego?
Opcja 1: chcę odświeżyć dotychczasowy kolor – maski koloryzujące 2w1 Neboa

Dla osób, które chcą raczej przywrócić włosom głębię koloru niż całkowicie zmieniać fryzurę, Neboa proponuje koloryzujące maski 2w1. Łączą czasową zmianę lub odświeżenie odcienia z pielęgnacją włosów. Formuły nie zawierają amoniaku.
W kolekcji znajduje się 21 odcieni – od tonów blond po satynową czerń. Modnymi odcieniami jest Piaskowy blond i Karmelowy brąz. Dzięki szerokiej gamie można dobrać odcień do aktualnego koloru i potraktować maskę jako sposób na jego sezonowe odświeżenie.
Cena: 37,99 zł / 100 ml.
To rozwiązanie ma sens szczególnie wtedy, gdy nie zależy nam na radykalnej zmianie, a jedynie na tym, by kolor znowu wyglądał bardziej wyraziście i świeżo.
Opcja 2: chcę wejść w jesień z nowym kolorem – Joanna Ultra Color Rozjaśniacz koloryzujący 2w1

fot. freepik
Czasem jednak wypłowiały kolor jest tylko pretekstem. Zamiast próbować odtworzyć wakacyjną fryzurę, można potraktować początek nowego sezonu jako moment na coś zupełnie innego. Właśnie do takiej szybkiej, domowej metamorfozy została przygotowana nowość Joanna Ultra Color – Rozjaśniacz koloryzujący 2w1.
Produkt różni się od klasycznej maski koloryzującej, ponieważ łączy rozjaśnianie wybranych pasm z nadawaniem im koloru w jednym zabiegu. Marka kieruje go przede wszystkim do brunetek i szatynek, które chcą uzyskać widoczne kolorowe refleksy bez rozjaśniania całej fryzury. Na jasnych włosach efekt kolorystyczny ma być jeszcze bardziej intensywny.
Za działanie odpowiada opracowana przez markę Color Fusion Technology. Podczas jednego zabiegu rozjaśniacz usuwa część naturalnego pigmentu, a jednocześnie na włosach osadzają się pigmenty kolorystyczne. Pierwsze efekty mogą być widoczne po około 10 minutach, a wydłużenie czasu działania – maksymalnie do 30 minut – pozwala uzyskać mocniejszą intensywność odcienia.
Po stopniowym wypłukiwaniu pigmentu na pasmach pozostaje efekt rozjaśnienia, dlatego wygląd fryzury może zmieniać się z każdym kolejnym myciem.

Joanna Ultra Color Violet Fog – Aksamitny Fiolet
Violet Fog to chłodny, głęboki fiolet dla osób, które chcą wprowadzić do fryzury bardziej wyrazisty, nieco artystyczny akcent. Można wykorzystać go na pojedynczych pasmach albo większych fragmentach włosów.
Joanna Ultra Color Wine Crush – Malinowa Pokusa
Wine Crush łączy malinowe, różowe i winne tony. Może posłużyć zarówno do wykonania mocniejszych refleksów, jak i pojedynczego kolorystycznego akcentu przy twarzy.
Joanna Ultra Color Fusion Orange – Pomarańczowa Moc
Fusion Orange to ciepła, energetyczna pomarańcza. Marka proponuje wykorzystywać ją m.in. do pasemek, refleksów oraz koloryzacji typu face framing, czyli mocniejszego zaakcentowania pasm otaczających twarz.
Wszystkie trzy warianty mają wegańską formułę oraz postać typu dust-free, czyli bezpyłową, która ma ułatwiać mieszanie i aplikację produktu.
Cena jednego rozjaśniacza koloryzującego 2w1: ok. 18,30 zł.
Powakacyjny reset włosów nie musi oznaczać wymiany całej kosmetyczki
Najważniejsze jest rozpoznanie tego, czego włosy rzeczywiście potrzebują. Jeśli problem zaczyna się przy skórze głowy, skup się najpierw na niej. Gdy po wakacjach najbardziej ucierpiały długości, włącz regularną odżywkę, maskę i produkt zabezpieczający końcówki. Przy puszeniu i utracie miękkości priorytetem może być nawilżenie, natomiast wypłowiały kolor nie zawsze oznacza konieczność pełnej koloryzacji.
A jeśli jesień kojarzy Ci się bardziej z nowym początkiem niż z naprawianiem tego, co zrobiło lato? Wtedy kilka fioletowych, malinowych czy pomarańczowych refleksów może być znacznie ciekawszym zakończeniem wakacyjnego sezonu niż próba powrotu do fryzury sprzed urlopu.
