Malarskie kwiaty, soczyste owoce i puszyste łany zbóż… Kto stoi za wizualną identyfikacją i grafikami marki Soraya Plante?

Popularne kosmetyki z linii Soraya Plante, złożone w 98% z substancji pochodzenia naturalnego, zostały zamknięte w opakowaniach ozdobionych pięknymi roślinnymi ornamentami, przywodzącymi na myśl dzieła malarzy secesyjnych. Nawiązujące do składu produktów subtelne grafiki wyróżniają się soczystymi kolorami i oryginalnym wzornictwem. To nie przypadek! Za identyfikację wizualną i projekt opakowań kosmetyków odpowiedzialna jest bowiem ceniona polska ilustratorka Olka Osadzińska. Zapraszamy do przeczytania wywiadu, w którym artystka opowiada o swojej pracy, procesie twórczym i koncepcji roślinnej szaty graficznej Soraya Plante!

soraya plante

Malarskie kwiaty, soczyste owoce i puszyste łany zbóż… Kto stoi za wizualną identyfikacją i grafikami marki Soraya Plante?

 

W ciągu ostatnich 12 miesięcy zrealizowałaś imponującą ilość projektów – w tym kolaborację z okazji 20-lecia Sephora, murale dla Skanska, plakaty dla Sali Samobójców i Ukrytej Gry, okładki książek, płyt i ilustracje prasowe – dlaczego zdecydowałaś się na współpracę przy tym projekcie?

Olka Osadzińska: To co urzekło mnie w tym projekcie to historia powstania linii – stworzona od podstaw przez pracujące w laboratorium chemiczki, eksperymentujące z tworzeniem produktów organicznych, trochę po godzinach. Udało im się osiągnąć sukces ze składem 98% naturalnych składników, produkty okazały się na tyle dobre, że dano im szansę w oddzielnej linii – Soraya Plante. Pewnie nie poznałabym tej historii gdybyśmy, jak to zwykle bywa, projekt omawiali mailowo. Tak się akurat złożyło, że byłam w Warszawie i mogłam pojawić się na spotkaniu. Po chwili w recepcji pomyślałam “wow, firma kosmetyczna, która zatrudnia prawdziwe kobiety,  w dojrzałym wieku, miła domowa atmosfera” – w czasach, gdy wszyscy gonią za nowością i młodością zwłaszcza w branży beauty to rzadkość. Trudno było oprzeć się współpracy z marką, która ma świetny produkt, stworzony przez kobiety, dla kobiet i w której te kobiety naprawdę pracują.

 

Czym różni się projekt dla Soraya Plante od Twoich poprzednich realizacji?

O.O.: To pierwszy duży komercyjny projekt, w którym wystąpiłam w prawie wszystkich swoich dotychczasowych zawodowych rolach – jako dyrektor kreatywna, artystyczna, projektantka oraz ilustratorka – opracowałam strategię wizualną dla całej linii. Klientowi zależało na ilustrowanych opakowaniach, ale z mojej strony nie wchodziło to w grę, jeśli same opakowania nie byłyby dobrze zaprojektowane(śmiech). Kwestia identyfikacji wizualnej i projektu opakowań była dla sprawą podstawową i priorytetową.

Po sukcesie współpracy z firmami takimi jak Sephora czy Skanska uważnie wybieram partnerów. Zależy mi by nowe projekty nie były kolejnymi rysunkami w portfolio, ale by w jakiś sposób zmieniały „zasady gry” na rynku, rozwijały dotychczasowe portfolio klienta, a dla mnie były merytorycznym wyzwaniem. Na polskim rynku tworzy wielu niesamowicie zdolnych ilustratorów i wiele młodych super talentów, dla mnie samej, po 15 latach rysowania, nie jest już ambicją i motywacją by gdzieś pojawiła się akurat moja ilustracja. Natomiast stworzenie od podstaw świetnie zaprojektowanej linii organicznych kosmetyków w dobrej cenie, sprzedawanych na rynku masowym – absolutnie. Decyzja była więc łatwa.

 

Na czym w takim razie polegała Twoja praca przy projekcie Soraya Plante?

O.O.: Zaprojektowałam identyfikację wizualną marki – logo oraz layouty opakowań i stworzyłam zestawy ilustracji składników dla każdego produktu. To w którym miejscu jest kod kreskowy
i jakiej jest wielkości, kroje pisma, układ tekstów, umiejscowienie logo i dodatkowych znaków – ilustracje i ich proporcje i nadzór na tym by wszystkie kolejne produkty wyglądały równie dobrze jak te pierwsze, to moja podstawowa praca dla Soraya Plante. Myślę, że sukces linii nie jest związany z samymi ilustracjami – można je znaleźć na co drugim opakowaniu produktów konkurencji. Sukces produktów wynika z faktu, że linia i opakowania zostały zaprojektowane z taką samą starannością z jaką stworzony został sam produkt.

 

Co jest najważniejsze w projektowaniu opakowań produktów użytku codziennego takich jak kosmetyki? Czy sam proces i myślenie o efekcie końcowym różni się od projektowaniu np. identyfikacji dla filmu?

O.O.: Proporcje, kolory, równowaga, rzetelność, brak wizualnych haczyków – elementów, które celowo zwracają naszą uwagę.  W przypadku masowego produktu kosmetycznego zależało mi na tym by opakowania cieszyły oko, ale by były też wyważone, spokojne, by zachęcały swoją urodą, nie krzyczały z półki i tak już przepełnionej produktami w kolorach znaków ulicznych – „stop” i „uwaga”.

Na rynku nadal panuje przekonanie, że jeśli na opakowaniu nie pojawi się znaczek promocji, dodatkowa naklejka, księżyc przy słowie noc, słońce przy słowie dzień albo zielony znaczek “vegan”, to produkt zniknie i klient go nie zobaczy. Zaznaczamy kursywą, pogrubieniem, dodajemy złoty lakier, wykrzyknik. Robią to wszyscy, tak jakby nie zauważali, że w tej kakofonii nic już nie widać. Ja wierzę w odwrotną zależność – dobrze zaprojektowane produkty zwracają uwagę bez krzyku – po prostu są, wyglądają fajnie, ciekawie i inaczej, więc sięgamy po nie
z zainteresowaniem, a jeśli zgadza się też skład i cena – super, kupuję.

 

Czy kwiaty/rośliny zdobiące opakowania kosmetyków z linii Soraya Plante to jakieś konkretne rośliny czy abstrakcje? 

O.O.: Dla każdego opakowania stworzyłam oddzielną kompozycję, w której można znaleźć ilustracje składników danego produktu – kompozycja jest abstrakcyjna, ale rośliny nie są przypadkowe.

 

Co na tym etapie pracy zawodowej jest dla Ciebie najbardziej interesujące i co w swojej pracy lubisz najbardziej?

O.O.: Szeroko pojęty consulting – z zakresu strategii i kultury wizualnej w kontekście komercyjnych klientów to lwia część mojej pracy. Skupiam się też przede wszystkim na dużych projektach w przestrzeni publicznej i wnętrzach oraz na projektowaniu produktów. Na tym etapie najważniejsza jest dla mnie praca strategiczna. W skrócie – ważne jest, dlaczego coś robimy? Co chcemy przez to powiedzieć, do kogo mówimy, jaki jest kontekst projektu, czy to najlepszy format dla klienta czy marki? Może robimy coś, czego tak naprawdę wcale nie lubimy, a łatwo to zmienić. Jeśli zaczniemy od pytań takich jak” co, po co i dlaczego?” to przysłowiowe „jak”, do którego do tej pory sprowadzała się moja praca, staje się naturalnym rozwiązaniem – optymalnym wizualnie, finansowo, skutecznym w swoim przekazie.

Na co dzień zajmuję się więc przede wszystkim opracowywaniem koncepcji kreatywnych, które następnie, wizualnie, opracowuję ja lub projektanci, ilustratorzy, graficy z którymi przy różnych projektach współpracuję.

 

A jak wygląda Twoja codzienna pielęgnacja? 

O.O.: Dobry sen, odpowiednia ilość płynów, dobry krem odżywczy. Dobry krem z filtrem 50 to dla mnie podstawa. Wieczorem zmywam makijaż olejem migdałowym i prostym mydłem.

 

Ulubiony produkt z serii Soraya Plante?

O.O.: Esencje!

Nowości od Soraya Plante

Linia poszerza swoje portfolio o kolejne produkty. Słynąca z kompleksowej pielęgnacji twarzy seria zaprezentowała w kwietniu nowości na wiosnę i lato – balsamy, kremy, scruby do ciała oraz balsamy do ust. A wszystko to w harmonii z naturą, gdyż większość składników użytych do produkcji tych kosmetyków posiada certyfikaty EcoCert i Cosmos. Warto dodać, że w składzie kosmetyków nie znajdziemy parabenów, silikonów, sztucznych barwników czy SLS.

 

Nowości Soraya Plante na wiosnę i lato 2020

Nawilżający balsam do ciała – Olej awokado i algi, 200 ml – 19,90 pln

Energetyzujący balsam do ciała  – Różowy grejpfrut i kofeina, 200 ml – 19,90 pln

Odżywczy balsam do ciała – Olej z czarnej porzeczki i masło shea, 200 ml – 19,90 pln 200 ml

Relaksujący krem do ciała – Lawenda i rumianek 200 ml – 24,99 pln

Naturalnie wygładzający scrub do ciała 200 g – 21,99 pln

Naturalnie złuszczający scrub do ciała 200 g – 21,99 pln

Nawilżający balsam do ust – wosk ryżowy + olej z czarnej porzeczki – 13,99 zł

Nawilżający balsam do ust – – olej kokosowy + olej jojoba – 13,99 zł

Nawilżający balsam do ust – masło shea + olej konopny – 13,99 zł

 

Za co uwielbiamy kosmetyki Soraya Plante:

  • większość składników certyfikowana przez EcoCert i Cosmos
  • 0% parabenów, silikonów, sztucznych barwników, SLS
  • jasne i czytelne INCI informujące o składnikach naturalnych i pochodzenia naturalnego
  • wyjątkowy kobiecy design
  • naturalne ekstrakty

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (73 głosów, średnia: 4,70 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Skosa Sandra  2 lipca 2020 06:13

    Miałam wielką przyjemność stosować balsam oraz peeling z linii Soraya Plante i jestem zachwycona. Soraya to kolejna marka, która choć nie jest znana z dobrych składów tym razem się wykazała w tym temacie. Kosmetyki nie tylko pięknie pachną, ale mają czyste składy i są efektywne.

    Odpowiedz
  2. Biomedka  2 lipca 2020 07:21

    Używałam scrubu i balsamu z tej linii, scrub bardziej mi podpasował. Szata graficzna jest przecudowna! 😍

    Odpowiedz
  3. Wusia  2 lipca 2020 09:24

    Piękne, malarskie grafiki – z pewnością przyciągają uwagę klientów

    Odpowiedz
  4. agasam9  3 lipca 2020 06:10

    już same opakowania są ozdobą łazienki 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany