Wigilijny tatar ze śledzia z konfiturą cebulową i śliwkami kalifornijskimi

Wigilijny tatar z konfiturą cebulową i śliwkami kalifornijskimi 6

Składniki na danie: Wigilijny tatar ze śledzia z konfiturą cebulową i śliwkami kalifornijskimi

  • 50 dkg śledzi matiasów
  • 80 g śliwek kalifornijskich
  • 2 jajka na twardo
  • 2 łyżki oleju lnianego
  • 3 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól
  • pieprz

Konfitura cebulowa:

  • 2 duże czerwone cebule
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
  • 5 łyżek octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka tymianku
  • sól
  • pieprz

 

Przygotowanie:

Konfitura cebulowa:

Cebulę pokroić drobno w piórka, przełożyć na rozgrzaną patelnię z oliwą, posolić. Podsmażyć ją do momentu zeszklenia, zwiększyć ogień i lekko ją zarumienić, dodać cukier trzcinowy, tymianek, po chwili dolać ocet balsamiczny. Całość smażyć do momentu zredukowania płynu. Doprawić solą i pieprzem wedle uznania. Odstawić do ochłodzenia.

Tatar:

Dwie suszone śliwki z Kalifornii zostawić do dekorowania tatara, resztę drobno pokroić. Dobrze odmoczone matiasy (3-4 godziny, zmiana wody min. 3 razy) posiekać ręcznie, drobno. Jajka na twardo posiekać drobno i przełożyć do misy ze śledziami, dodać śliwki kalifornijskie, zimną konfiturę cebulową, natkę pietruszki, olej lniany. Wszystkie składniki wymieszać, doprawić do smaku solą i pieprzem. Tatar powinien schłodzić się przynajmniej dwie godziny przed podaniem.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (181 głosów, średnia: 4,61 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Żanett  17 grudnia 2015 09:58

    Znów ta śliwka…

    Odpowiedz
  2. Aneta  17 grudnia 2015 10:53

    Zjadłabym takiego śledzika 🙂

    Odpowiedz
  3. martucha180  17 grudnia 2015 15:08

    Dziwne połączenie smaków.

    Odpowiedz
  4. bbo  20 grudnia 2015 21:00

    Spróbowałabym, ale czy zjadłabym do końca?

    Odpowiedz
  5. Patriszia  27 grudnia 2015 21:43

    Nie dla mnie.

    Odpowiedz
  6. afrodyta  17 grudnia 2016 12:07

    Tatara ze śledzi jeszcze nie robiłam…Pora spróbować!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany