Weź udział w zabawie „BABCINE SPOSOBY NA PIELĘGNACJĘ SKÓRY” i wygraj kosmetyki Joanna

Kilka dni temu świętowaliśmy Międzynarodowy Dzień Babci i Dziadka. Zapewne  większość pamięta młodzieńcze czasy, kiedy to właśnie oni udzielali nam praktycznych porad, które w pełni doceniliśmy dopiero po latach.

Dlatego szczególnie zimą, która jest bardzo trudną porą roku dla naszej skóry i włosów warto sięgnąć po sprawdzone babcine sposoby pielęgnacyjne. Nieustanne zmiany pogody, raz deszcz, raz śnieg, aż w końcu mróz i mocny wiatr sprawiają, że skórastaje się szorstka, sucha lub uwidaczniają się popękane naczynka.

Jednak nawet zimą może być ona gładka, jędrna i promienna. I choć mogłoby się wydawać, że wymaga to od nas niesamowitych nakładów czasowych i finansowych, to nic bardziej mylnego. Niewiele z nas wie, iż wystarczy 5 minut dziennie i trochę systematyczności, aby skóra odzyskała swoją delikatność i miękkość. Dlatego linia kosmetyków do pielęgnacji ciała Z Apteczki Babuni poleca 3 kroki do pięknej skóry:

  • stosuj odpowiednio dobrany do swojej skóry balsam do ciała po każdym prysznicu lub kąpieli, wcierając go na gorącą jeszcze skórę,
  • minimum raz w tygodniu zrób dokładny peeling ciała,
  • a bezpośrednio po nim użyj jednego z trzech maseł do ciała Z Apteczki Babuni.

Linia Z Apteczki Babuni to sprawdzone i stosowane od lat babcine receptury, naturalne składniki i tradycja – tak najprościej można opisać kosmetyki do ciała z tej serii.

Balsamy nie tylko doskonale nawilżają, odżywiają i regenerują skórą, ale dzięki aplikatorowi z pompką ich używanie jest łatwe i estetyczne. Za sprawą naturalnych ekstraktów z bzu, jaśminu i miodu zachwycają zapachem, konsystencją i działaniem.  Nie inaczej jest z masłami do ciała z tej samej linii, które zostały stworzone w oparciu o tak cenne składniki jak: olej z pestek słonecznika, mleczko z awokado oraz  ekstrakt z bawełny, atakże o cenione przez kobiety masło Shea.

Balsamy-do-ciala-Z-Apteczki-Babuni_2

Masła intensywnie odżywiają skórę, chronią i wzmacniają jej lipidową barierę, tak ważną w zimowym okresie.

Z-Apteczki-Babuni---masla-do-ciala_2

Aby jednak mówić o prawdziwej pielęgnacji ciała trzeba pamiętać o systematycznym wykonaniu peelingu. Peelingi Z Apteczki Babuni doskonale oczyszczają skórę i przygotowują ją do przyjęcia składników odżywczych zawartych w balsamach i  masłach  jednocześnie poprawiają mikrokrążenie skóry, przywracają jej jędrność i elastyczność.

Z-Apteczki-Babuni---peelingi_2

Chcąc poznać jeszcze więcej „babcinych” sposobów na piękną skórę, serwis Kobietamga.pl oraz Laboratorium Kosmetyczne Joanna wraz z trzema bardzo cenionymi blogerkami przygotowało zabawę, w której do wygrania są kosmetyki z linii Z Apteczki Babuni, pozwalające przywrócić skórze wyjątkową miękkość i delikatność. Oto link do zabawy: http://www.facebook.com/Joanna.LaboratoriumKosmetyczne

ZASADY ZABAWY „BABCINE SPOSOBY NA PIELĘGNACJĘ SKÓRY”

Celem zabawy jest zaproszenie Was do dyskusji i podzielenie się sprawdzonymi babcinymi poradami, które dotyczą właściwego dbania o skórę. Po raz pierwszy w naszym JURY zasiądą prawdziwe znawczynie w dziedzinie pielęgnacji i urody – trzy najbardziej cenione blogerki: Karolina z grzee.blogspot.com, Wioletta z viollet-na-obcasach.blogspot.com oraz Beata z ewalucja.blogspot.com. Nagrodami w zabawie „Babcine sposoby na pielęgnację skóry” są wspaniałe zestawy kosmetyków Z Apteczki Babuni, dzięki którym przywrócicie swojej skórze piękny wygląd nawet zimową porą.

1)      Zabawa trwa od 28.01 do 04.02 do północy.

2)      Zabawa organizowana jest dla fanów strony Joanna na FB http://www.facebook.com/Joanna.LaboratoriumKosmetyczne

3)      Aby wziąć udział w zabawie należy DODAĆ SWOJĄ PORADĘ „BABCINE SPOSÓBY NA PIELĘGNACJĘ SKÓRY” jako komentarz lub wpis:

a)    w postaci komentarza pod  artykułem o „Babcinych sposobach na pielęgnację skóry” na patronującym naszej zabawie  serwisie Kobietamga.pl,

a)    lub dodać swoją poradę pod informacją o zabawie na jednym z trzech blogów: grzee.blogspot.com, viollet-na-obcasach.blogspot.com lub ewalucja.blogspot.com.

b)    a następnie wkleić link lub screena na tablicę: http://www.facebook.com/Joanna.LaboratoriumKosmetyczne

2)      Nagrodami w zabawie „Babcine sposoby na pielęgnację skóry” jest dziewięć zestawów kosmetyków Z Apteczki Babuni, zawierających balsam do ciała, peeling oraz masło.

ZABAWIE PATRONUJĄ:

Serwisy:

  1. Ślub-wesele.pl
  2. Trendykosmetyczne.pl
  3. Kobietamag.pl
  4. Widziałas.to
  5. Cekin.pl

Blogi:

  1. http://viollet-na-obcasach.blogspot.com/
  2. http://grzee.blogspot.com/
  3. http://ewalucja.blogspot.com/

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (79 głosów, średnia: 4,75 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. silvia8  28 stycznia 2013 21:58

    Moja babcia przekazała mi dwie istotne porady. Z biegiem lat poznałam ich moc, i pamiętam o nich w codziennej pielęgnacji. Pierwsza z nich to minimalizm w stosowaniu kosmetyków… Moja babcia miała bardzo ładną cerę oraz naturalne włosy, których nigdy nie farbowała. Dzięki temu jej włosy były mocne i gęste. Była przeciwniczką używania nadmiaru kosmetyków, podkreślając zawsze, że po części niszczą skórę czy włosy. Ta porada babci utkwiła mi tak głęboko w głowie, że sama kocham swój naturalny kolor włosów, a wybierając pielęgnacyjne kosmetyki, stawiam na ich doświadczenie i tradycję!
    Druga porada mojej babci dotyczy pięknych dłoni. Pamiętam, jak spędzając u niej wakacje, ze zdziwieniem przyglądałam się jej zabiegom. Później babcia wytłumaczyła mi, że ciepłe mleko wygładza i regeneruje dłonie. Takie kąpiele stosuję teraz w swoim domu, a synowie dziwnie mi się przyglądają:)

    Odpowiedz
  2. nanane  28 stycznia 2013 22:41

    Kiedy miałam problemy z trądzikiem, moja babcia opowiedziała mi jak ona radziła sobie z tym problemem, gdy była nastolatką. Drożdże mieszała z ciepłym mlekiem i taka papke nakładała na twarz na 15 minut po czym spłukiwała letnią wodą. Musze przyznać, że to naprawde skuteczny sposób 🙂 Myslę, że stosowany regularnie moze przynosić efekty porównywalne preparatom z wyzszych półek sklepowych, do ktorych mamy obecnie dostęp.

    Odpowiedz
  3. apoccalipsa  29 stycznia 2013 13:12

    Moja babcia przecierała twarz wewnętrzną stroną obierki od ogórka, dzięki czemu miała piękną, gładką, nawilżoną skórę. Oczywiście to był ogórek prosto z ogródka bez żadnej chemii, a nie taki z marketu. To szybki, tani i łatwy sposób na poprawę kondycji skóry.

    Odpowiedz
  4. wanillia  29 stycznia 2013 14:12

    Moja babcia zawsze była i jest osobą z bardzo surowymi zasadami. Zawsze powtarzała, że najważniejsze w życiu są: rodzina, praca i modlitwa. No właśnie. Niby nie było w tym nawet odrobiny miejsca na kobiecość czy pielęgnację – zalatana od świtu do nocy by dać sobie radę w dość bezwzględnych realiach PRLu. Jednak… była (i wciąż jest) piękną i zadbaną kobietą.
    „Diabeł tkwi w szczegółach”- tak powiadają. I w tym przypadku tak było. Moja babcia nie miała czasu się kremować czy nawet malować a jeżeli już to robiła to musiała być naprawdę nie lada okazja (np. ślub czy komunia). Jej pielęgnacja przekładała się raczej na to, co spożywa razem z posiłkiem i jak wykorzystywała resztki jedzenia (np, obierki).
    Ukochaną przez nia (a znienawidzoną przeze mnie) była kuracja z pokrzywy. Po pierwsze babcia raz na jakiś czas fundowała sobie tydzień z herbatą z pokrzywy. Nie przyjmowała żadnego innego płynu – tylko właśnie napar z pokrzywy. Wkładała kilka listków świeżej pokrzywy do kubka i zalewała gorącą wodą na ok 5 min. Zapytana po co pije taką „lurę” odpowiadała, że nic tak wspaniale nie działa na jej skórę, włosy i paznokcie. I potwierdzam: babcia zawsze miała gruby blond warkocz (błyszczący i pachnący – ścięła go dopiero jak jej wnuczki zaczęły ją za bardzo za niego ciągnąć), nigdy nie miała problemów z cerą a skórę zawsze miała nawilżoną.
    Jeżeli chodzi o skórę twarzy, babcia zawsze namawiała Nas na… pochylanie się nad garnkiem z gotującymi się kluskami a potem mycie twarzy szarym mydłem. Po latach dopiero domyśliłam się o co jej chodziło. Po prostu pod wpływem ciepła otwierają się pory na naszej buzi i najłatwiej w takiej sytuacji usunąć z nich nieczystości. A że w jej wczesnych latach nie było czegoś takiego jak żele do mycia buzi, używało się szarego mydła i to musiało wystarczyć.
    Ostatni podpatrzony sposób na urodę mojej babci to… umiejętność użycia obierek po ogórkach. Najzwyklejszych polskich ogórkach, jakie każdy (kto posiada) hoduje w ogródku. Babcia zawsze nacierała nimi ręce i niejednokrotnie też buzię. Sok z ogórka wspaniale nawilża i regeneruje skórę. Ponadto, ma właściwości tonizujące i świetny zapach. Jako dziecko też chciałam tak o siebie dbać, więc przyklejałam sobie taki obierek do czoła i biegałam po podwórku tłumacząc, że to pomaga być pięknym.
    Na pewno tych sposobów jest o wiele więcej, jednak babcia nie chce mi o tym opowiadać, mówiąc „po co Ci to, jak masz tyle sklepowych kosmetyków?”. Może jednak warto powrócić do korzeni…?

    Odpowiedz
  5. liwia2000  29 stycznia 2013 14:14

    Pamiętam, jak byłam mała mama często zawoziła mnie do babci na wakacje, wtedy to właśnie poznałam kilka pielęgnacyjnych tajemnic mojej babci, która do dzisiaj wygląda pięknie, mimo swojego wieku. Oto kila z nich:
    1. Peeling- Babcia zawsze powtarzała mi, że tajemnicą gładkiej, zdrowej skóry jest jej ścieranie, wtedy nie mogłam tego pojąć:)Całe ciało peelingowała solą z oliwą z oliwek, której miała pod dostatkiem dzięki wujowi z zagranicy:)Natomiast w twarz wcierała cukier z miodem z pasieki dziadka.
    2.Maski- w tam tych czasach, pamiętam luksusem było posiadanie zwykłego tłustego kremu do twarzy, o balsamach nie słyszałam:) Dlatego też moja kochana babcia musiała dawać sobie radę sama i ratowała się własnoręczie robionymi maskami. A z czego je robiła?- z tego do czego miała aktualnie dostęp. Pamiętam kilka:
    -maska ogórkowa- ogórek+ jogurt naturalny
    -maska drożdżowa- drożdże+ mleko
    -maska otrębowa- otręby+ jogurt
    3.Balsamy-aby nawilżyć swoje ciało często do kąpieli dodawała odrobinę oliwy czy mleka. Często też przemywała swoje ciało naparem z róży, który świetnie koił.
    Więcej tajemnic mojej Babci nie pamiętam, te stosuje do dzisiaj i sprawdzają się na medal:)

    Odpowiedz
  6. mama225  29 stycznia 2013 15:51

    Moja babcia mówiła, że żeby odżywić i ” rozświetlic” oczy nałożyć maseczkę z twarożku, odrobiny mleka chudego, miody i cytryny. Nołożyc, chwilkę poleżeć z 5 mini spłukać.
    A jak ktoś ma cerę świecącą się, tłustą to ubić białko z cytryna i nakładać na twarz.

    Odpowiedz
  7. Agnieszka Janczak  29 stycznia 2013 17:28

    Moi dziadkowie mieli pasiekę. Być może dlatego wierzyli w moc miodu…

    A to są miodowe rytuały autorstwa mojej Babci:

    1.Na spierzchnięte wargi.
    Posmarować usta łyżeczką miodu, odczekać minutę,… oblizać. Przyjemne z pożytecznym.

    2.Piękna (i trwała) fryzura.
    W szklance wody rozpuszczamy łyżeczkę miodu, dodajemy trochę octu i naparu z rumianku. Płyn rozprowadzamy na mokrych włosach, a następnie suszymy je układając fryzurę.

    3.Na piękną cerę.
    •Maseczka kojąco – pielęgnująca, miodowo – twarożkowa.
    Podgrzany miód ( dwie łyżki ) mieszamy z łyżką twarożku naturalnego homogenizowanego. Smakowita.
    •Maseczka pielęgnująco – przeciwzmarszczkowa, miodowo – pszenna.
    Dwie łyżki mąki pszennej mieszamy z trzema łyżkami mleka, dodajemy łyżkę miodu oraz łyżeczkę oleju słonecznikowego. Maseczka nadaje się także do pielęgnacji dłoni. Skuteczna.
    •Maseczka wygładzająco – kojąca, miodowo – avokadowa.
    Przeznaczona do cery suchej. Wymieszać pół avokado z łyżeczką miodu. Do powstałej papki dodać dowolny tłusty krem. Apetyczna.

    4.Dla ciała, dla ducha.
    Kąpiel miętowo – miodowa. Pięć torebek mięty ( ekspresowej ) zaparzyć w litrze wrzątku. Rozpuścić w naparze trzy łyżki miodu. Gorący płyn wlać do wanny wypełnionej wodą. Działa odświeżająco, pobudzająco, odżywczo i oczyszcza skórę.

    Odpowiedz
  8. caramelia  30 stycznia 2013 13:51

    Moja babcia mieszkała na wsi i musiała dbać o dłonie jej sposobem była pasta z ziemniaków, które usuwały szorstkość a nawet spękanie skóry na rękach.
    Gotowała kilka sztuk ziemniaków, jeszcze ciepłe rozcierała z niewielką ilością mleka, dodawała tyle mąki pszennej, żeby konsystencja była dość gęsta. Tak zrobioną papkę nakładała na dłonie i trzymała przez ok. 15 min. i zmywała ciepłą wodą. Po osuszeniu wcierała w dłonie maślankę, która ma właściwości nawilżające.

    Odpowiedz
  9. makotka  30 stycznia 2013 14:45

    Na pielęgnację skóry sposobem babcinym domowym
    stosuję warzywka które rosną w ogródku moim
    sięgam po ogórka zielonego
    on ma w sobie wiele dobrego
    doskonale nawilża odświeża i chłodzi
    łagodzi podrażnienia i ściąga pory
    pomidorek piękny czerwony
    przed wolnymi rodnikami chroni
    skóra dzięki niemu jest pięknie oczyszczona
    dobrze nawilżona i wygładzona
    czasem sięgam po miód i śmietanę
    bo maja również nawilżające działanie
    z ich dodatkiem przyrządzam czarodziejską miksturę
    a potem mam mega gładką skórę
    sięgam również po coś egzotycznego
    bo to zawsze coś innego
    papką z bananka buzię smaruję
    bo on również nawilżać umie
    banan ujędrnia odżywia i podrażnienia koi
    z dodatkiem oliwy swe działanie na pewno podwoi
    każdy sposób babciny sposób zalety swe ma
    więc czerpy z nich ile tylko się da

    Odpowiedz
  10. Angelika Sołtys  30 stycznia 2013 16:10

    Będąc kilkuletnią dziewczynka uwielbiałam przesiadywać u babci nudziłam mamę aby mnie tam zawoziła.Mama często dziwiła się dlaczego mnie tam tak ciągnie przecież w sumie nie było tam co robić nie miałam tam rówieśników ani nawet psa do zabawy.A ja już od najmłodszych lat byłam zainteresowana urodą.Najbardziej uwielbiałam wieczory kiedy to moja babcia już po kąpaniu siadała przed lustrem i nakładała na twarz niestworzone rzeczy .Najpierw szła do lodówki po słoik z biała substancją i nakładała ją na twarz i nie robiła tego od tak nakładała i nakładała a potem strasznie długo wklepywała. Któregoś dnia nie wytrzymałam i w końcu zapytałam co to takiego gdyż moja mamusia zwykle nakładała na twarz krem w niebieskim pudełku dziś wiem że to był krem Nivea.Ale wracając do babci po zadanym pytaniu usłyszałam krótką odpowiedz że to śmietana.Jakież było moje zdziwienie gdyż u nas w domu śmietanę dodawało się do zupy.Lecz jeszcze większą zagadką było jak babcia gniotła żółta tabletkę i dodawała do kremu którym potem smarowała dookoła oczu i znów padło pytanie co to takiego i po co to.Dowiedziałam się że to witamina C a po co?babcia stwierdziła że i tak nie zrozumiem bo mam śliczną cerę.Dziś wiem po co to wszystko było śmietana bo świetnie nawilża a witamina C-jest po prostu jednym z najsilniejszych przeciwutleniaczy.Dziś moja babcia ma 76lat i patrząc na nią mogę stwierdzić że nie jedna młodsza kobieta mogła by jej pozazdrościć cery.

    Odpowiedz
  11. Paulina  30 stycznia 2013 20:40

    Witam .
    Moja Babcia świętej pamięci [*] przekazała mi kilka domowych sposobów na piękną i zdrową skórę .
    1.Ogórek
    Zdradziła mi ,że w ogórku pod skórką znajdują się najwięcej witamin ,więc ogórka nie obieram tylko dobrze myję. Ogórek oczyszcza skórę, wygładza ją i wybiela.
    2.Cytryna
    Zawsze z Babcią rozśmieszaliśmy się nawzajem żeby z uśmiechem móc wypić jak wszystkim znany cytrynowy napój piękności szklankę przegotowanej zimnej wody z sokiem z połówki cytryny. Taka kuracja przywraca skórze świeżości i pomaga usunąć toksyny, ale również działa uodparniająco.
    3.Kurze żółtko
    Babcia miała na swoim podwórku kurnik z kurami nie ma to jak świeże jajka prosto od kurki.Nie tylko lubiłam jeść ,ale również moja Babcia stosowała kurze żółtka do cery suchej oraz suchych i matowych włosów czytałam ,że żółtko bogate jest w witaminę A , kwasy tłuszczowe, fosfor, wapń i potas.

    Odpowiedz
  12. justyna  30 stycznia 2013 22:08

    Masaż fusami z kawy zmniejsza cellulit, ujędrnia i wygładza skórę.

    Odpowiedz
  13. Atalanta  31 stycznia 2013 15:13

    W związku z tym, że mam bardzo liczne problemy ze skórą, nie zawsze pomagały kosmetyki zakupione w sklepie. Wtedy nieodzowne stały się porady mojej babci:
    1. Na mój trądzik i tłustą cerę radziła mi stosować maseczkę z mielonego lnu: łyżkę lnu zalewam odrobiną wrzątku, mieszam gdy wystygnie ale jeszcze ciepłą nakładam na twarz, po dwudziestu minutach zmywam; skóra jest później miękka, nie świeci się, łatwo się goi, pryszcze już nie wychodzą
    2. Moja druga udręka to rozszerzone pory, babcia poradziła mi na to okłady z plasterków ogórka, ogórek przyjemnie ściąga skórę a także rozjaśnia ślady po trądziku
    3. Na problem z porami poradziła mi także przemywać twarz domowym tonikiem: szałwią zaparzoną w 1/4 szklanki wrzątku. Świetnie oczyszcza twarz i nadaje jej promienny koloryt. Polecam! Przy jej pomocy pozbyłam się wszystkich problemów bez chemii czy konserwantów 🙂

    Odpowiedz
  14. Marzena  31 stycznia 2013 17:41

    Moja babcia zawsze mówiła ,że wszystko co naturalne jest najlepsze zarówno dla zdrowia jak i urody.Kosmetyki ,których używała były zawsze domowej roboty z warzyw i ziół jej ogrodu.Jednym z tych kosmetyków, który sama stosuję od dłuższego czasu jest prosta maseczka marchewkowa, która doskonale odżywia cerę, chroni przed promieniami UV, zapobiega przebarwieniom, spowalnia starzenie się skóry i nadaje jej piękny koloryt. To maseczka przeciwzmarszczkowa. Umytą marchewkę ścieram na tarce o drobnych oczkach i mieszam z łyżką twarożku i łyżką zmielonego siemienia lnianego.Maskę nakładam na twarz u zmywam po 20 minutach.Stosuję 2 razy w tygodniu.Efekt murowany.Inna maseczka,na którą przepis dostałam od babci jest maseczka z owoców róży.Ta maseczka nadaje skórze blasku i napina ją.Przygotowanie jest bardzo proste:20 suszonych lub świeżych owoców dzikiej róży, myjemy i przecinamy na połówki.Zalewamy 1/2 szklanki wody i gotujemy pod przykryciem na wolnym ogniu przez 15 minut.Następnie rozgotowane owoce studzimy i miksujemy.Mus nakładamy na twarz i zmywamy po 15 minutach.

    Odpowiedz
  15. aniuchh  31 stycznia 2013 20:00

    Moja babcia bardzo często robiła sobie własne maseczki na włosy czy też skórę, ponieważ twierdziła ze własnej roboty maseczka lepiej działa niż kupiona i robiona przez ekspertów. Wiadomo w jej czasach nie było takiej technologii jak dziś dlatego więc sama pomagała swojemu wyglądowi. Jednym z jej przepisów była maseczka z oliwek: składała sie ona z5 łyżek oliwy z oliwek i 2 jajek.Babcia składniki dokładnie mieszała.Maseczkę nakładała na włosy a następnie czepek foliowy lub owijała folią. Po 15 minutach dokładnie zmywała włosy wodą z szamponem. Efekt jest idealny, gdyż sama od czasu do czasu korzystam z porad babci i sama robię maseczkę. A najbardziej lubię maskę aloesową babci Stasi: Liście aloesu myjemy i miksujemy z 1/4 szklanki ciepłej przegotowanej wody. Dodajemy łyżkę miodu i mieszamy. Uzyskaną masę wcieramy w skórę głowy i w wilgotne włosy. Owijamy głowę czepkiem i ręcznikiem, po 30 min. myjemy włosy. Rewelacyjna jest maska i serdecznie polecam ;)Babcie są ekspertami w tych sprawach.

    Odpowiedz
  16. Nemethis  31 stycznia 2013 20:27

    Jestem naturalnym rudzielcem, więc mam liczne przebarwienia(szczególnie latem) w postaci piegów. Aby wybielić je robię sobie nalewkę, którą nacieram twarz. W tym celu biorę łyżkę stołową ziela pokrzywy i łyżkę startego korzenia chrzanu, po czym zalewam to butelką gronowego wina. Szczelnie zamykam i odstawiam na dwa tygodnie. Po upływie tego czasu przecedzam przez gazę. Nalewka gotowa. Raz w tygodniu robię sobie maseczkę ziołową wybielającą. W tym celu potrzebuję łyżkę ziół bratków, które to zalewam mlekiem do gęstości papki, po czum nakładam na twarz na ok. 15 min. Zmywam wacikiem maczanym w letnim mleku. Warto też myć twarz w wodzie z dodatkiem naparu z ziela krwawnika i kwiatów rumianku. Wybiela i wygładza cerę. nie kupuję toników. Sama go robię. Do tego celu potrzebny mi jest duży, świeży ogórek, który ścieram na tartce, wkładam do słoika, zalewam szklanką wódki i dodaję łyżkę stołową miodu. Odstawiam w nasłonecznione miejsce na cztery tygodnie. Po czym odcedzam i stosuję jak tonik. Na cerę bardzo suchą polecam maseczkę z połowy żółtka, jednej truskawki lub kilku malin oraz odrobiny mąki ziemniaczanej. Wszystkie te składniki dokładnie wymieszać i rozetrzeć na gładką masę. Nałożyć na twarz na ok. pół godz., po czym zmyć przegotowaną, letnią wodą. Taką maseczkę można stosować kilka razy w tygodniu. Lubię też oczyszczać moją skórę. W tym celu stosuję maseczki oczyszczające, które polecam kobietom o tłustej cerze. Trzy łyżki stołowe kwiatu rumianku, po łyżce liści prawoślazu i siemienia lnianego i łyżeczkę ziela nastrzyku. Zioła zalać ciepłą wodą, wymieszać na papkę i szybko nakładać na twarz. Przykryć gazą. Trzymać ok. pół godz. Umyć twarz ciepłym naparem z rumianku. Gdy cera jest bardzo tłusta można zrobić płyn ściągający. Łyżkę stołową kwiatu rumianku, liści mięty i ziela bratków zalać szklanką rozcieńczonego spirytusu, dodać łyżkę esencji herbacianej. Odstawić na tydzień. Przecedzić i przemywać twarz. Można też zrobić taki płyn tylko z łyżki stołowej rumianku i łyżki stołowej bzu. Także zalać rozcieńczonym spirytusem. Maseczka ściągająca do cery tłustej. Po dwie łyżki stołowe kwiatu rumianku i liści poziomek, łyżkę liści jeżyn rozprowadzić z przegotowaną zimną wodą do gęstości papki. Nałożyć na twarz. Zmyć zimną wodą po piętnastu minutach.

    Odpowiedz
  17. liiii  31 stycznia 2013 21:22

    super sa te kosmetyki

    Odpowiedz
  18. Wanda  31 stycznia 2013 22:14

    PROSTY,TANI ,SZYBKI I SKUTECZNY SPOSOB MOJEJ MAMY(JA DZIS JUZ JESTEM BABCIA),NA POPRAWIENIE KONDYCJI I WYGLADU TWARZY(TAKZE I CALEGO CIALA)-DZIALA ODZYWCZO ,WYGLADZAJACO,UJEDRNIAJACO. . .GARSTKE PLATKOW OWSIANYCH ZWILZ W DLONI CIEPLA WODA LUB MLEKIEM,GDY NIECO ZMIEKNA MASUJ DELIKATNIE SKORE PRZEZ CHWILE,POZOSTAW PAPKE DO WYSCHNIECIA,ZMYJ WODA-ZASTOSUJ ULUBIONY KREM.POZDRAWIAM.

    Odpowiedz
  19. Kasia  1 lutego 2013 08:28

    Wiekszośc babcinych sposobów została juz opisana,szczególnie papka z ziemniaków,którą sama do dzis stosuję.Ale mam tez jeszcze taką,która pewnie do późnej starości będę się trzymać.Babcia zbierała kwiaty róży i dzikiej i zwykłej.Suszyła te płatki,potem mieliła na proszek.Kiedy do tego proszku dodamy trochę wody powstaje papka i to nakładamy na twarz jako maseczkę.Po 20 minutach z niewielka ilością wody ścieramy z twarzy.Taki zabieg ma własciwości peelingujące.Potem juz normalnie zmywamy twarz ciepłą wodą.I taki drugi sposób na dłonie poplamione sokami czy zafarbowane warzywami.Rozgniatamy zieloną ,niedojrzałą truskawkę i wcieramy ją w dłonie

    Odpowiedz
  20. AgaWojtk  1 lutego 2013 11:09

    Moja babcia zawsze mi powtarzała: – „wnusiu natura stworzyła najlepsze kosmetyki. Wystarczy, że właściwie je wykorzystasz, a będziesz miała piękną i gładką cerę”. No i miała absolutną rację, dlatego ja trzymam się babcinych sposobów i funduję mojej skórze maseczki, odżywki, peelingi, czy mikstury do kąpieli wykonane samodzielnie z kuchennych zapasów, a których to nauczyłam się podpatrując babcię. Tak, więc :
    -bladą i odwodnioną skórę twarzy odżywiam maseczką z selera- (oto receptura: Łyżkę startego na tarce selera zmieszać z żółtkiem jajka. Można dodać pół łyżeczki miodu. Nałożyć na twarz i szyję, pozostawić na 15 minut. Po zmyciu skóra jest delikatna i odświeżona);
    -suchą jak pieprz; -) skórę ciała nawilżam kąpielami w mleku;
    -skórę głowy na przykład zmaltretowaną przez czapkę pielęgnuję odżywką z jajka i cytryny!
    Poza tym każda z nas z niepokojem wypatruje pierwszych zmarszczek, dlatego jeśli chcemy opóźnić pojawienie się ich na twarzy, warto przemywać skórę 2 razy dziennie wacikiem zwilżonym wodą pietruszkową. ( A robi się ją tak: Zalać pęczek natki szklanką zimnej, przegotowanej, lub mineralnej wody. Odstawić na 10-12 godzin. Odcedzić. Przechowywać w lodówce). Moja babcia, dzięki temu długo nie wiedziała, co to „zmarszczona” twarzyczka;-)
    Do tego każdego dnia dodaję odpowiednią dawkę snu, 1,5 litra wody mineralnej, porcję optymizmu i uśmiechu, (którymi też zaraziła mnie babcia), to razem wszystko to sprawia, że moja skóra jest zdrowa i pięknie wygląda każdego dnia!

    Odpowiedz
  21. iwonciaaa  1 lutego 2013 11:36

    Skromność dziewczynki to najpiękniejsza ozdoba, tak zawsze mawiała moja Babcia :)!
    Która wystrzegała się kosmetyków do makijażu, które zawierają w sobie przynajmniej połowę tablicy Mendelejewa.
    Polecała mi płukanki na włosy z suszonego rumianku, szałwii i melisy, które nadawały im piękny blask i sprawiały, że stały się zdrowsze i mocniejsze. Co więcej zawsze z babcią wykorzystywałyśmy skórki z ogórka, którego obierałyśmy na mizerię do obiadu.

    Odpowiedz
  22. Danao  1 lutego 2013 13:53

    Moja babcia miała bardzo prostą rade na piękną buzię bez zmarszczek i wyprysków. Po prostu trzy razy w tygodniu wcierała w twarz maślankę, na jakieś 15 minut i potem zmywała ciepła wodą. Miała piękna rozjaśnioną twarz…..

    Odpowiedz
  23. Edyta Grzegorczyk  1 lutego 2013 17:57

    Pewnie większość z Was słyszała o słynnej maseczce, a właściwie „papce”, która odbudowuje włosy. Jest to połączenie jajek, soku z cytryny i olejku rycynowego. Moja babcia dodawała do mieszanki jeszcze miód i… stosowała jako odżywczą maseczkę na twarz, która regenerowała podrażnienia i suchość skóry. Następnie przemywała ją dodatkowo sokiem z cytryny, który działał odświeżająco. Ten babciny sposób jest na prawdę pomocny, szczególnie teraz zimą. Dzięki niemu możemy pozwolić sobie na gładką skórę bez nadwyrężania portfela. To na prawdę działa! Wiem, bo sama ten sposób przetestowałam! 🙂

    Odpowiedz
  24. Anna Janik  1 lutego 2013 19:18

    BABCINE SPOSOBY NA PIELĘGNACJĘ SKÓRY
    Przy herbatce i najpyszniejszym cieście, które sama upiekła moja kochana babcia zaczęłyśmy rozmawiać o urodowych trikach. Musze przyznać, że nadal staram się przetrawić niektóre informacje i porady, które od niej usłyszałam. Zacznę od tej najdziwniejszej metody na… piękne, czekoladowe nogi. Moja babcia wraz z koleżankami nie miały szczęścia żyć w czasach kiedy w sklepach można kupić samoopalacze czy brązujące chusteczki. Ale radziły sobie lepiej! Pozostałość sosu pieczeniowego z niedzielnego obiadu wcierały w nogi dzięki czemu miały (podobno) piękny, brązowy odcień. Może i ta metoda ciekawa i ekologiczna ale.. nie chciałabym ‚pachnieć’ pysznym sosem pieczeniowym przez cały dzień 😉 Kolejny trik mojej babci nie jest już tak dziwny i sama go z przyjemnością stosuję -jest to cudowny tonik odświeżający z pietruszki. Jak byłam mała zawsze zastanawiało mnie po co mojej babci całkiem spore poletko pietruszki na jej przepięknym ogródku ale to właśnie dzięki tym zielonym liskom cera mojej babci a teraz i moja wygląda świeżo i promiennie. Ostatnim ciekawym pomyslem mojej babci jest maseczka-peeling do dłoni i paznokci. 2 łyżki oleju(np. Kujawski), jedna łyżeczka oleju rycynowego oraz łyżeczka kwasku cytrynowego w proszku. Efekt cudowny! A, prawie bym zapomniała! Przy wyjsciu pomalowałam się błyszczykiem bezbarwnym na co babcia zaczęła się smiać. Za jej czasów, na wielkie wyjścia, aby usta były lśniące stosowało się kropelkę oleju rycynowego. Moja babcia jest niesamowita, czyż nie?:)

    Odpowiedz
  25. Erna  2 lutego 2013 13:59

    Mojej BABCI sposoby na pielęgnację naturalnymi metodami skóry:
    Maseczka napinająca skórę: jedno białko z jajka ubić i dodać kilka kropli cytryny. Po dziesięciu minutach zmyć i lifting gotowy a skóra napięta.
    Maseczka nawilżająco- odżywcza: 2 łyżki jogurtu, łyżka miodu, łyżka twarogu i jedno żółtko. Po 20 minutach zmyć.
    Maseczka na powieki i skórę wokół oczu: garść natki pietruszki zalać szklanką wrzątku, Po 3 godz. z wacików robić okłady na oczy, mozna też na twarz, Rozświetla ,nawilża i odżywia ,

    Odpowiedz
  26. emerycia  3 lutego 2013 15:19

    Do mycia twarzy rano używam kostek lodowych przyrządzonych z naparu ziół: nagietek, bluszcz, arnika. Tak robiła moja babcia i ja też to praktykuję, dzięki temu skóra twarzy jest bardziej napięta, jędrna.
    Natomiast żeby zapobiegac utraty wody i skóra była odpowiednio nawilżona stosuję maseczki z siemienia lnianego, która podatkowo łagodzi różne podrażnienia.

    Odpowiedz
  27. Żaneta  3 lutego 2013 15:58

    Moja babcia należy do grupy tych tradycyjnych, które robią swetry na drutach, co sobotą piecze ciasto z kruszonką, więc i kilka naturalnych sposobów pielęgnacji też dzięki niej poznałam. Pamiętam jak razem zbierałyśmy kwiaty lipy, nagietka oraz męczyłyśmy się z aloesem. Babcia zna mnóstwo sposobów na wszelkiego rodzaju nalewki, napary oparte tylko i wyłącznie na naturalnych składnikach. Tonik z nagietka i alkoholu jest doskonały do cery z problemami trądzikowymi. Do włosów polecam płukankę z kwiatów lipy, a do maseczek możemy dodawać wyciśnięty sok z aloesu, o którego nawilżających właściwościach nie trzeba nikogo zapewniać. Jednak jak dla mnie najlepszą poradą była ta dotycząca włosów. Nigdy nie lubiłam mojego mysiego odcienia, ale byłam w takim wieku, że farbowanie nie wchodziło w grę. Babcia przygotowała mi napar a liści orzecha włoskiego i ten sposób naprawdę pogłębia naturalną barwę bez zbędnej chemii. Najważniejsze to, żeby wokół siebie dostrzec składniki, które pozornie nie nadają się do pielęnacji. Wokół nas jest mnóstwo ziół z których można przy odrobiny wiedzy wyczarować coś na prawdę dobrego.

    Odpowiedz
  28. vipala  3 lutego 2013 18:03

    Moja babcia była bardzo oszczędną gospodynią i uczyła mnie, że nic nie powinno się zmarnować, dlatego znała wiele sposobów na wykorzystanie resztek, nawet takich, które zazwyczaj lądują w śmietniku. Chociażby obierki ziemniaków, dzięki którym babcia miała zawsze gładkie, wypielęgnowane stopy. Przepis ten sprawdza się doskonale zimą, gdy nasze stopy są przesuszone i szorstkie, a przy oakazji możemy je trochę ogrzać. Potrzebujemy obierek z kilku ziemniaków, tyle, ile obieramy do obiadu. Rozgotowujemy je w niewielkiej ilości wody, dodając garść siemienia lnianego. W ciepłej, przestudzonej papce moczymy stopy przez 15 minut, dolewając w miare potrzeby ciepłej wody. Po osuszeniu nalezy w stopy wetrzeć nasz krem lub balsam albo po prostu maść nagietkową, którą można dostać w każdej aptece.
    A jeśli zostanie nam jeden ugotowany ziemniak z obiadu, to możemy przygotować wygładzającą, odżywczą maseczkę na spierzchnięta dłopnie. Do rozgniecionego na papkę ziemniaka należy dodać łyżkę mleka, żółtko, kapsułkę witaminy A+12E (babcia pracowała w aptece, stąd często wykorzystywała w swych domowych sposobach różne medykamenty) i trzymać na dłoniach 15-20 minut. Zmyć ciepłą wodą. Dłonie stają się delikatne, aksamitne, pomaga nawet na drobne pęknięcia i suche skórki.

    Odpowiedz
  29. kasia2006222  3 lutego 2013 19:14

    Moja babcie zawsze powtarzała: „Nie nakładaj na skórę niczego, co gdybyś zjadła zaszkodziłoby Ci.” Dlatego zawsze tworzyła własne kosmetyki, nie przeszła obojętnie obok żadnego ziółka, zawsze znalazła jakiś pomysł na urodowy wynalazek. Najbardziej ceniła kąpiele. Do wody dolewała maślankę, płatki róż, miód rozpuszczony w litrze ciepłego mleka, goździki z cynamonem i startą skórką z pomarańczy, kwiaty lawendy, świeżą miętę, sok z cytryny. Każda z tych kąpieli wspomagała w inny sposób, czy to skórę czy po prostu samopoczucie. Pamiętam też jak zawsze powtarzała mi, że najlepszą receptą na miękką skórę jest kąpiel z mąką owsianą (lniany woreczek z mąką zawieszała na kranie i wlewała do wanny wodę, kilkakrotnie wyciskała woreczek w trakcie kąpieli). Peeling, który zbawiennie wpływa (i który stosuję do tej pory) to peeling z kawy, cynamonu, soli i oliwy z oliwek. Babcia doceniała moc oliwy z oliwek. Często nakładała kompresy na szyję i dekolt z podgrzane oliwy. Na oczy nakładała plasterki ogórka lub torebki herbaty. A na dłonie receptur było tak wiele, że nie jestem w stanie ich opisać… Niestety pamięć zawodzi. Pamiętam maseczkę z oliwy i żółtka, lub z żółtka, ziemniaka rozgniecionego i mleka. Moc kosmetyków z „apteczki babci” była cudowna, działały na ciało i na zmysły. Szkoda, że tak bardzo wypierają je z naszego życia kosmetyki z nasycone chemią…

    Odpowiedz
  30. Gosia  3 lutego 2013 19:20

    Oto specyfiki, które poleciła mi moja Babcia :

    1 .na stopy stosuję maseczkę, która składa się ze świeżej i posiekanej natki pietruszki do tego dodaję parę listków mięty, dodaję odrobinę twarożku i wtedy mieszam do uzyskania papki – stopy są miękkie i nawilżone,
    2.rumianek ma dobroczynną i zbawczej siłę do walki z trądzikiem (od lat walczę z brzydka cerą atakowaną przez trądzik). Rumianek zawierajacy substancje przeciwbakteryjne i przeciwzapalne korzystnie wpływa na taką cere jak moja. Przemywam twarz naparem z rumianku – po kilku miesiacach systematycznego zauważyłam sporą poprawę.
    3.Miód stosuję do maseczki oczyszczającej : owsianka zmieszana z odrobina miodu i szalwi. Skóra jest niesamowicie oczyszczona i gładka. Działa na moją skórę odżywczo, energizująco, a także łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie sie naskórka. Działa korzystnie utrzymując odpowiedni poziom nawilżenia skóry, wzmacnia jej elastyczność. Zmiękcza i wygładza skórę, poprawia wygląd cery. Miód to prawdziwy balsam dla skóry szorstkiej, spierzchniętej i popękanej.

    Odpowiedz
  31. Małgorzata  3 lutego 2013 20:52

    Prosto z krzaka…

    Babcia mija drodzy mili
    Staruszka dzisiaj mocno sędziwa
    Radą służyła w każdej chwili
    i każda z nich była prawdziwa

    Lecz jej przewodnie motto brzmiało
    By cieszyć oczy piękna urodą
    Cenić Naturę to nawet mało!
    Ona być musi ponad modą!

    Umieć korzystać z darów mrowia
    Dobrodziejstw danych od Matki Ziemi
    Pąków, nasienia czy też listowia
    To wnet cudownie nasz wygląd zmieni

    I niech rumianek, czy dąb łaskawy
    W domu zajmują miejsce swoje
    Dodadzą włosom blask ciekawy
    A ty wyruszysz w świata podboje

    Szałwia złagodzi podrażnienia
    Szybko ukoi miejsca zranione
    I cera piękną w mig się zmienia
    Dając twej skórze nową odsłonę…

    Doceń też moce warzyw mawiała
    Owoców rwanych prosto z krzaka
    A skóra będzie lśniła cała
    Złagodzi rumień, rak da drapaka…

    Dopieszczą każdy centymetr ciała
    Bo wielkie moce w naturze drzemią
    Ty za to będziesz szczęśliwa mała
    No i pożegnasz się z zwykłą chemią!

    Odpowiedz
  32. Irmina  3 lutego 2013 21:25

    Kiedyś miałam problemy ze świecąca i przetłuszczającą się skórą babcia wtedy doradziła mi nałożyć kiszoną kapustę na twarz która rozjaśni i pozamyka rozszerzone pory na skórze.

    Odpowiedz
  33. MagdalenaKepa  4 lutego 2013 11:03

    WYKORZYSTYWANIE NAJPROSTSZYCH SPOSOBÓW!!!NAJMNIEJ INWAZYJNYCH DZIAŁANIE PLUS DIETA!!! u mnie sprawdza się:
    1.najlepszy sposób na przetłuszczającą
    cerę:wewnętrznie 2 razy dziennie po łyżce oleju lnianego, efekt gwarantowany
    2. Rozjaśnienie, ujednolicenie skóry: przemywanie codziennie cery naparem z nagietka, popijanie nagietka( bardzo dobre dla kobiet, reguluje gospodarkę hormonalną i ogólnie poprawia wygląd cery)
    3. Skróra lekko opalona świeża: codziennie do śniadania pół-1 szklanka świeżego soku marchwiowego lub z buraczków
    4. Masowanie oklepywanie twarzy- Jędrność:)
    a cerę mam tradzikową-teraz o niebo lepiej

    Odpowiedz
  34. AnnaN  4 lutego 2013 14:28

    Moja babcia ma już ponad 90 lat i nadal jest silną i wspaniałą kobietą a to wszystko dlatego że życie na wsi nauczyło ją że natura jest jej najlepszym sprzymierzeńcem. Dlatego zawsze cenie jej porady .
    1. Po pierwsze hart ducha to podstawa, dlatego też nie boję się zimnych kąpieli w zimę oraz że mrozy to nie wróg ale przyjaciel ,który zabija różne choroby.
    2. Po drugie zioła i inne dary natury , które mam na wyciągniecie ręki. Czyli polny skrzyp najlepszy jako płukanka na włosy, napar z pokrzywy to niezastąpione źródło soli mineralnych, żelaza, potasu, wapnia i krzemionki. Okłady z babki najlepsze na zranioną skórę. No i oczywiście też babcia polecała mi okłady z kozim mlekiem, który delikatnie pielęgnuje skórę..
    3. Moja ulubiona porada , nic tak bardziej na piękną skórę nie pomaga niż ciepły dotyk chłopa ;D.” do czegoś muszę się przydawać’ – ulubione powiedzenie mojej babci.

    Odpowiedz
  35. Ania  4 lutego 2013 22:35

    W ogrodzie mojej babci rosło kilka dużych aloesów. Gdy byłam mała trzymałam się od nich z daleka, gdyż ich liście miały bardzo ostre, kłujące liście. Gdy troszkę podrosłam babcia opowiedziała mi „co nieco” o jego właściwościach i nauczyła wykorzystywać aloes do pielęgnacji skóry. Gdy zbyt długo przebywałam na Słońcu, co kończyło się zazwyczaj zaczerwienieniem i podrażnieniem skóry, babcia przygotowywała mi okłady z soku z aloesa. Przynosiły one skórze natychmiastową ulgę a zaczerwienienie szybko znikało. Babcia robiła również aloesowy tonik. Pół szklanki soku z aloesu mieszała z połową szklanki soku z ogórka, do tego sok z połówki cytryny. Rewelacyjny oczyszczający i odżywiający skórę tonik. Kolejnym kosmetykiem była maseczka aloesowa. 1 łyżkę soku z aloesa mieszała z 2 łyżkami miodu. Nakładała na twarz, a po 10 minutach spłukiwała letnią wodą. Podałam przykładowe „babcine sposoby” na pielęgnację cery, ale oczywiście było ich więcej. Teraz co prawda mamy ogromny wybór kosmetyków, ale mimo to ja nadal korzystam z jej sposobów. I w moim ogrodzie również rośnie aloes.

    Odpowiedz
  36. linda  4 lutego 2013 23:01

    Jednym ze sposobow jest peeling miodowy – delikatnie oczyszcza i nawilża..kolejnym sposobem są herbaty ze swiezych ziol -idelane dla cery !

    Odpowiedz
  37. lucyna77  4 lutego 2013 23:37

    Osoby ze skłonnością do wyprysków powinny regularnie stosować maseczkę z białka kurzego jaja. Wystarczy ubić jedno białko z sokiem z połówki cytryny, następnie nałożyć masę na twarz na 10-15 minut.OTO sprawdzony sposób mojej kochanej BABCI ……

    Odpowiedz
  38. oagatao  4 lutego 2013 23:52

    Babcia udzieliła mi kilku cennych rad, które zapadły mi w pamięć. Może nie dotyczą one pielęgnacji całego ciała, za to są bardzo przydatne:
    – drożdże i ocet jabłkowy to pogromcy wyprysków, którzy stoją również na straży elastyczności skóry!
    – zniszczone, zaniedbane dłonie uratuje ugotowany ziemniak utarty na papkę i zmieszany z łyżką mleka. Trzeba go nakładać na parę minut i zmywać ciepłą wodą. Czynność powtarzać przez kilka dni.
    – na dłonie również zbawiennie wpływa pięciominutowa kąpiel w ciepłej wodzie z dodatkiem kilku łyżek soli.
    – fantastyczny wpływ na jędrność ust ma krótki masaż szczoteczką do zębów, a zaraz po nim nałożenie na usta miodu.

    Odpowiedz
  39. lucyna77  10 lutego 2013 22:39

    kiedy bedzie rozstrzygniecie tego konkursu

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany