Wedding planner, czyli jak ułatwić przygotowania do ślubu

Zamówienie sukni ślubnej, lub wypożyczenie. Wybór zaproszeń, alkoholi, dekoracji na salę weselną, do kościoła. Zespół, czy DJ?  Jakie bukiety ślubne? Jak usadzić gości? Jakie atrakcje przygotować ? Jakie manu ustalić? Kto ma upiec tort? Czekoladowy, czy może owocowy? Czym dojechać pod kościół? Kamerzysta? Fotograf? Organizowanie ślubu to ogromne wyzwanie i okazję by się o tym przekonać miała każda panna młoda.  Na popularności ciągle zyskuje dość nowa profecja w naszym kraju, czyli wedding planner . Kim jest? Czym się zajmuje? Jakie są zalety wynajęcia kogoś takiego?

           

Wedding planner – Kto to taki?

Moda na tę profesję, jak większość zjawisk związanych z branżą ślubną, przywędrowała do nas kilka lat temu z Zachodu. – Do dziś jednak sporo przyszłych nowożeńców tak naprawdę nie wie, że taki zawód istnieje, i że osoby, które się nim zajmują, mogą w ogromnym stopniu pomóc przyszłym parom młodym w zorganizowaniu najważniejszego dnia w ich dotychczasowym życiu – tłumaczy Karol Klimek, organizator krakowskich Targów Młodej Pary. – Cieszy jednak fakt, że w gronie wystawców na naszych targach cały czas przybywa tego typu firm, co niewątpliwie świadczy o ich rosnącej popularności.

Decydując się na profesjonalnego wedding plannera na kilka miesięcy przed ślubem, masz pewność, że w przeciwieństwie do Ciebie osoba ta zajmuje się organizowaniem takich wydarzeń zawodowo i od dawna. Masz więc wybór: możesz próbować sprawdzić się „na własną rękę”, decydując się na co najmniej kilka miesięcy stresu i dużej presji (nie masz przecież pewności, że uda Ci się dopiąć wszystko „na ostatni guzik”, i że końcowy rezultat rzeczywiście będzie taki, jak sobie tego wymarzysz) lub powierzyć to odpowiedzialne zadanie profesjonalistom.

Wedding planner – Zorganizowanie i obiektywizm

To zdecydowanie dwie najważniejsze cechy, jakie powinien mieć zawodowy wedding planner. – Tylko osoby dobrze zorganizowane są w stanie z powodzeniem wykonywać ten zawód – tłumaczy Gabriela Nikiel z firmy Be My Wife, którą już w styczniu będzie można spotkać na krakowskich Targach Młodej Pary. Głównym zadaniem jest pomoc nowożeńcom w organizacji całego wydarzenia, tak aby nie musieli się stresować, a mogli po prostu cieszyć się sobą i tym, co ich czeka. Ważne są także zdolności negocjacyjne, aby w tym pięknym dniu para młoda nie musiała przejmować się finansową stroną całej imprezy. Oczywiście bardzo istotne są również wiedza, doświadczenie i wiele innych cech, które nabywa się z czasem, a których typowa para młoda zazwyczaj jeszcze nie posiada.

            Obiektywizm zdaniem Gabrieli Nikiel powinien sprowadzać się do tego, aby cały czas mieć na uwadze, że dzień ślubu ma być jednocześnie najpiękniejszym w życiu pary młodej. Dlatego to do przyszłych nowożeńców zawsze powinna należeć ostateczna decyzja o tym, jaka będzie forma uroczystości.

Wedding planner – Kreatywne podejście

Klienci decydujący się na usługi wedding plannerów to najczęściej osoby żyjące w ciągłym zabieganiu, nie mające czasu na nic, a tym bardziej na skrupulatną organizację swojego wymarzonego dnia. Dlatego zawód ten staje się w Polsce coraz bardziej doceniany. Zwłaszcza że oprócz doświadczenia, wiedzy i wynikających z tego mnóstwa znajomości w branżach „około ślubnych”, to, co zawsze musi przyświecać wedding planerom, to kreatywne podejście do tematu uroczystości ślubnych. Wesele utrzymane w charakterystyce filmów o Jamesie Bondzie? A może ślub w klimacie industrialnym lub rustykalnym? A wcześniej oczywiście analogicznie przygotowany wieczór panieński i kawalerski? To tylko kilka przykładowych koncepcji, jakie przedstawia Gabriela Nikiel.

Niewyróżniająca się od innych uroczystość, okupiona dużym stresem, niepewnością i godzinami żmudnych przygotowań? A może w pełni przemyślana i idealnie przygotowana impreza, która zarówno Wam, jak i Waszym gościom na długo pozostanie w pamięci? Warto się nad tym zastanowić!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (160 głosów, średnia: 4,58 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Żanett  16 listopada 2015 09:59

    Niektóre pary same wolą się wszystkim zająć (co jest do ogarnięcia, jeśli ślub planowany jest od dłuższego czasu), inne wolą skorzystać z profesjonalnej pomocy. Takie czasy, jeszcze 10 lat temu we wszystkim pomagali bliscy, mama była niezastąpiona 🙂

    Odpowiedz
  2. bbo  16 listopada 2015 10:54

    Ciekawy zawód, sama bym chciała tym się zająć 🙂

    Odpowiedz
  3. lilkawodna  16 listopada 2015 18:55

    Może to dobry pomysł, ale raczej dla zamożnych. Większość par jednak liczy się z pieniędzmi organizując ślub i wesele. Poza tym dla mnie ogromną przyjemnością było organizowanie własnego ślubu i wesela!

    Odpowiedz
    • Martyna  20 marca 2016 13:17

      Kiedy wlasnie planner, przez swoje znajomosci, pomaga oszczedzac, dostaje takie rabaty o ktorych „normalnym” klientom nawet sie nie snilo 🙂 poza tym wybiara najlepsze oferty, bo ma wieloletnie rozeznanie. Musi trzymac sie wczesniej przez was ustalonego budzetu, wiec nie ma zadnej niespodzianki na koniec. Najczesciej jego honorarium to 10 % calej sumy wesela, ale o tym mozna porozmawiac, zalezy tez od firmy. Jesli nie chce sie, zeby przejal cale planowanie, to mozna szukac jego pomocy tylko w wybranych przypadkach, np. przy wyborze sali albo fotografa. Planner nie ustala nic sam, to dziala mniej wiecej tak: ty chcesz kremowe zaproszenia z niebieska kokardka, za nie wiecej niz 3 zl za sztuke – zamiast biegac po papeteriach, drukarzach, siedzeic godzinami w internecie i sie niepotrzebnie stresowac itd mowisz to jemu, a on przynosi ci do domu 3 czy 5 najlepszych ofert i ty spokojnie wybierasz, co ci sie najlepiej podoba. To naprawde latwa i przyjemna sprawa, oszczedzajaca czas, stres i koszty 🙂

      Odpowiedz
  4. AnnaKwasniak  16 listopada 2015 19:01

    Nie korzystałam z usług takiej osoby i jakoś nie jestem przekonana

    Odpowiedz
  5. framboise  18 listopada 2015 19:46

    moze keidys skorzystam z takiej pomocy

    Odpowiedz
  6. Patriszia  21 listopada 2015 18:38

    Wolałabym sama wszystkiego dopilnować

    Odpowiedz
  7. Aneta  24 listopada 2015 22:21

    Swego czasu bardzo chciałam się zająć tą tematyką…I chyba nadal chcę, ale czy u nas jest na to potencjał? Skoro nawet ja własnego ślubu chciałabym dopilnować sama? 🙂

    Odpowiedz
  8. Anita  27 listopada 2015 20:19

    to też na razie nie mój temat 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany