Wasze opinie: Peeling wygładzający z proteinami mlecznymi od Joanny

Hej 🙂 Dziś słów kilka o produkcie, który dostałam do przetestowania już bardzo dawno temu, ale czekałam z nim na jesienno-zimowe wieczory … z racji cudownych doznań przy jego stosowaniu :). Mowa o peelingu do ciała marki Joanna z serii apteczki babuni, zawierającym proteiny mleczne i ekstrakt z miodu. Wyobraźcie sobie teraz ten zapach ….

Peeling wygładzający Joanna

 

Opakowanie, cena i konsystencja.

Opakowanie jest … ogromne. Przy zakupie tego produktu otrzymujemy aż 300 gram w cenie 13 zł co jest naprawdę ogromną zaletą. Peeling wystarczy na pewno na kilkanaście dobrych użyć. Co do opakowania to klasyczne, plastikowe… łatwo wydostać z niego produkt, czyli wszystko standardowo i tak jak powinno być.

Co do konsystencji... przyznam, że troszeczkę mnie zaskoczyła, bo jest ona dość rzadka i leista jak na peeling i na pierwszy rzut oka pomyślałam, że z peelingiem to wiele wspólnego nie będzie miało …

Po użyciu tego produktu zauważyłam jednak, że ta jego rzadka konsystencja to nie minus produktu, a plus, bo dzięki niej produkt łatwo rozprowadzić po skórze i dodatkowo ma swego rodzaju fajny poślizg, który nie ściera naszego naskórka boleśnie.

Przy tym produkcie nie sposób nie wspomnieć o zapachu … który mnie osobiście powalił na kolana. Jest tak przyjemny, delikatny … że ma się ochotę zjeść ten produkt :)). Bardzo żałuję, że nie utrzymuje się on na skórze... szkoda, bo zdecydowanie nie użyłabym po nim żadnego masła :).

W każdym razie zapach jest niesamowity, wyraźnie wyczuwam miód i coś bardzo delikatnego jak śmietanka…

Jak będziecie miały okazję to koniecznie spróbujcie 🙂

 

Działanie

Ten peeling jest wyjątkowo delikatny, więc jeśli jesteście zwolenniczkami mocnego ścierania to raczej nie będziecie zadowolone. Mnie taka forma odpowiada idealnie. Skóra po peelingu nie jest podrażniona tylko delikatnie wygładzona.

Żałuję, że drobinki nie są pochodzenia naturalnego, no ale to da się przeżyć. Ważne, że peeling nie powoduje podrażnień, a fajnie choć delikatnie ściera naskórek.

Jeśli masz skórę delikatną i szukasz peelingu który jej nie podrażni, to wybierz właśnie ten produkt.

 

Polyethylen – wskazuje, że drobinki w peelingu są tworzywem sztucznym.

No i nieszczęsny SLS… choć w złagodzonej formie, więc nie jest źle.

Pojawiają się proteiny mleczne, ekstrakty z miodu … choć mogłoby być ich troszeczkę więcej.

Ale, ale ale ! Nie dajmy się zwariować. W przypadku produktów takich jak peeling skład nie ma absolutnie żadnego znaczenia, gdyż jest to produkt, który ma tylko oczyszczać naszą skórę. Poza tym pozostaję on przez chwilę w kontakcie z naszym ciałem, więc na pewno nie wydarzy się nic złego 🙂

Jak widzicie, drobinki te może nie powalają na kolana, ale dla mnie osobiście ten rodzaj wystarczy.

Reasumując, myślę, że bez obaw możecie wypróbować ten produkt. Za taką ceną i ilość produktu naprawdę warto wydać nasze pieniądze. Myślę, że będziecie zadowolone 🙂

Buziaczki, Hushaaabye. 🙂

http://hushaaabye.blogspot.com

Yves Rocher

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (141 głosów, średnia: 4,30 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. aniiolek1990  21 grudnia 2012 22:52

    O może się skuszę 😀

    Odpowiedz
  2. scrabble  22 kwietnia 2015 20:24

    Dla mnie peeling ciała= odrobina ulubionego olejku+ zmielona kawa+ łyżeczka miodu. Efekt za każdym razem jest idealny.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany