Wakacyjne zdjęcia – jak zaoszczędzić przy ich wywoływaniu

Wakacje dobiegły końca. Jak zwykle przywieźliśmy z nich mnogość wspomnień i tysiące zdjęć. W większości przypadków są one zgrane na komputer i czekają okresu, kiedy będziemy mieli na nie czas, by wyselekcjonować te najlepsze i oddać do wywołania tradycyjnego. Jeśli zrobiliśmy setki zdjęć –   jest to  łatwe przy cyfrowej technice – selekcja staje się trudnym i długim procesem, a ilość „tych najlepszych zdjęć, które trzeba wywołać” rośnie z każdą chwilą – wraz z ich kosztem. Podpowiadamy, gdzie szukać oszczędności przy wywoływaniu zdjęć.

Madera wyspa

Madera (fot. M. Wojtas)

Pstryk, pstryk…

Żyjemy w epoce skrajnie wizualnej. Otaczają nas wszędzie obrazy: reklamy, plakaty, banery, telebimy. Uwielbiamy oglądać ładne obrazki i zdjęcia. Każdy z nas tworzy je masowo. Sprzyja temu okres wakacyjny. Aparat stał się nieodłącznym elementem naszego życia. Robimy zdjęcia wszystkim i wszędzie. I przede wszystkim bardzo dużo. Czasy kiedy oszczędzało się klisze, bo miała tylko 36 klatek, odeszły w niepamięć.

Wraz z rozwojem aparatów cyfrowych i ich dostępności wzrasta liczba robionych przez nas zdjęć do kosmicznych liczb. Jadąc na wakacje wracamy z wypełnionymi tysiącami zdjęć aparatami. Musimy przecież mieć z czego wybierać, alby pokazać przyjaciołom i znajomym jak fantastycznie spędziliśmy czas, gdzie byliśmy i co widzieliśmy.

Ale czy naprawdę potrzebujemy takiej ilości udokumentowanych wspomnień? Jak często wracamy do folderu z napisem ?Mazury 2009?? Czy nie częściej z sentymentem otwieramy nasze stare albumy ze zdjęciami? Proponuję w tym roku ze wszystkich naszych zdjęć wybrać te najlepsze i wywołać.

Tanio, taniej, najtaniej!

Zaraz każdy z nas zacznie przeliczać w głowie sumę jaką na to wyda – nie koniecznie musi być ona duża. Jak wiecie, im więcej tym taniej. A dodając do tego im sprytniej, tym taniej. Ale jak tego dokonać? Wystarczy, że poszukamy w Internecie serwisów oferujących zniżki
i rabaty na towary i usługi. Choć zamiast polować na okazje możemy też zajrzeć na strony jak szmalback.pl. System gratyfikacji na tej platformie jest o tyle ciekawy, że nie są to krótkotrwałe promocje jak ma to miejsce na portalach typu Groupon. Tutaj każdy użytkownik za zrealizowaną transakcję otrzymuje cashback. Z oferty można skorzystać w każdej chwili nie martwiąc się, że do końca promocji zostały trzy godziny. Użytkownicy zarejestrowani na tego typu portalach otrzymują częściowy zwrot ceny za dokonany zakup.

Jeśli jednak nie potrafisz wybrać najciekawszych zdjęć, albo po prostu masz już ich tak dużo, że trzymanie ich w albumach zajmuje za dużo miejsca możesz kupić e-ramkę. Zmieścisz
w niej bez problemu swoje ulubione zdjęcia.

Na popularnych platformach sprzedażowych znajdziesz godne zaufania internetowe sklepy, które oferują najwyższą jakość produktów i obsługi. Każdorazowo możesz dodać opinię
o sklepie czy usłudze, oraz ocenić dany sklep. Coraz więcej sklepów internetowych dołącza do tego typu platform.

Po wakacjach szukając oszczędności, (bo jak zwykle podczas urlopu wydaliśmy za dużo) szukajmy ich w Internecie. Każdy na tym skorzysta. My, bo wydamy mniej. Sprzedający, bo będą mieli więcej stałych klientów.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (172 głosów, średnia: 4,45 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. blange2  12 maja 2012 18:00

    Dobry poradnik 🙂

    Odpowiedz
  2. Masza  25 czerwca 2013 10:22

    Od dawna mam zamiar kupić e – ramkę i zawsze zapominam.Czas najwyższy rozejrzeć się.

    Odpowiedz
  3. efffciaa  4 marca 2016 22:28

    Ja nie wywołuję , mamy ramkę i idą na niej naokrągło , poza tym mam je na swoim laptopie i bardzo chetnie do nich zawsze wracamy , ale bez wywoływania . Nie ta epoka 🙂

    Odpowiedz
    • efffciaa  4 stycznia 2017 13:39

      Generalnie po każdych wakacjach mam napstrykane po około półtora do dwóch tysięcy zdjęć . Ostatnio zrobiłam prezent dla nas i znajomych i zamówiłam kalendarze z fotkami z naszych wypraw – coś fantastycznego 🙂

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany