Wakacyjne infekcje dziecięce – na co muszą uważać nasze dzieci

Wieś czy miasto, morze czy góry – wakacje – błogi letni czas dla całej rodziny. A pasożyt nie próżnuje. Też lubi życie rodzinne. I tylko czeka na brak czujności mamy czy taty, aby rozwinąć własną wielotysięczną rodzinę. Już nie w górach i nie nad morzem tylko w naszym organizmie.

Dziecko z kotem

Nasze dzieci nawet, jeśli znają zasady higieny, to nie zawsze ich przestrzegają. Nie zdając sobie sprawy z zagrożenia nie odmówią sobie pogłaskanie spotkanego psa, nie zrezygnują z zabawy w piasku, która często bywa toaletą dla zwierząt, nie odmówią sobie kąpieli w basenie czy w jeziorze. A w czasie zabawy trzeba coś jeść, najlepiej owoce prosto z drzewa czy warzywa prosto z grządki. Dlatego nieustannie nasze dzieci są narażone na inwazję takich pasożytów jak: lamblia, toksoplazma, owsiki, toksokara czy glista ludzka.

Lamblioza

To choroba pasożytnicza przewodu pokarmowego. Odpowiedzialny za nią jest pierwotniak z gatunku Lamblia intestinalis. Lamblie żyją w jelicie cienkim człowieka, a także w przewodach żółciowych i w przewodzie trzustkowym. Mają kształt gruszkowaty i cztery pary wici umożliwiające szybkie poruszanie się. Przyczepiają się do błony śluzowej przewodu pokarmowego żywiciela. Tam żywią się i rozmnażają. Co pewien czas część pasożytów przekształca się w cysty, które są wydalone na zewnątrz z kałem. W jednym wypróżnieniu może znajdować się wiele milionów cyst (cysta to postać przetrwalnikowa, która jest postacią zakaźną dla innych ludzi). Do przewodu pokarmowego człowieka lamblie dostają się z zanieczyszczonymi pokarmami lub wtedy, gdy dziecko nie myje rąk po skorzystaniu z ubikacji. Jest to więc klasyczna choroba „brudnych rąk”.

Bardzo ważną sprawą jest też to, że nawet jeżeli jedna osoba z rodziny jest chora, to cała rodzina musi się poddać badaniom.

Toksoplazmoza

Jest chorobą wywołaną przez pierwotniaki z gatunku Toxoplasma gondii. Te niewielkie pasożyty rozmnażają się w komórkach nabłonka jelita cienkiego kota, ale także innych zwierząt. Po odbyciu kilku cykli podziałowych część komórek Toxoplasma gondii przekształca się w komórki rozrodcze żeńskie i męskie. Komórki rozrodcze łączą się ze sobą tworząc zygotę, która po zabezpieczeniu otoczką (oocyty) usuwana jest z kałem na zewnątrz.

Osobniki potomne przeniesione przez krew mogą się umiejscowić w węzłach chłonnych, mięśniach szkieletowych, w mięśniu sercowym, mózgu, gałce ocznej i innych narządach. Tam znowu się rozmnażają. Zakażenie Toxoplasma gondii przebiega najczęściej bezobjawowo. .

Owsica

Zakażeniu się tą chorobą sprzyja okres letni. Podobnie jak lamblioza, owsica to także klasyczna choroba „brudnych rąk” – rozwija się wówczas, gdy dzieci nie myją rąk po wspólnej zabawie w piasku czy po wyjściu z toalety. Na nieumytych rękach mogą znaleźć się jaja owsika, które dostają się do ust np. podczas posiłku. Owsiki przebywają przeważnie w końcowym odcinku jelita cienkiego, gdzie dochodzi do zapłodnienia. Tuż po zapłodnieniu samce giną, a samice wędrują w kierunku odbytu. Tutaj składają jajeczka, co wywołuje nieznośne swędzenie, które potęguje wydzielana przez nie lepka drażniąca ciecz. Uczucie swędzenia nie pozwala dziecku spać. Dziecko drapiąc się zbiera jajeczka na skórę palców lub pod paznokcie i podczas jedzenia przenosi jajeczka do buzi i pętla zakażenia się zamyka. Tam rozwijają się w larwy i znów przechodzą do jelita zaczynając nowy cykl. Same jajeczka są zakaźne dla człowieka po 6 godzinach od chwili ich złożenia, gdyż w ich wnętrzu zaczyna rozwijać się larwa.

Toksokaroza

Wywołuje ją nicień zwany psią glistą (łac. Toxocara canis). Toksokaroza to choroba pasożytnicza, której nosicielami są szczególnie młode psy i koty. Zarażone drogą pokarmową szczenięta i kocięta wydalają ogromne ilości jaj, przez co larwy mogą znajdować się na sierści szczeniąt.

U ludzi pasożyt ten wywołuje chorobę zwaną zespołem „larwy wędrującej”. Jaja wydalane są z odchodami psów i kotów, które niejednokrotnie załatwiają się w piaskownicach naszych dzieci. Gdy dostaną się do przewodu pokarmowego, zasiedlają jelito cienkie gdzie wylęgają się larwy. Następnie przechodzą przez ścianę jelita cienkiego i naczyniami krwionośnymi, z krwią, wędrują po całym organizmie. Najczęściej umiejscawiają się w: wątrobie, ośrodkowym układzie nerwowym czy oku. Larwy cechuje duża żywotność – pozostają żywe w organizmie nawet do dwóch lat.

Glistnica

Glista ludzka (Ascaris lumbricoides) to częsty pasożyt człowieka. Glistnicą można się bardzo łatwo zarazić połykając jajeczka z żywymi larwami z brudnych owoców czy warzyw, a nawet z nieumytych rąk. Jajeczka glist mogą znajdować się również na sierści psa czy kota. Samice glisty składają do 200 000 jaj w ciągu doby. Jaja są usuwane z kałem. Po zjedzeniu zanieczyszczonego pożywienia, jaja dostają się do przewodu pokarmowego, głównie do jelita cienkiego, gdzie wykluwają się z nich larwy. Następnie larwy przechodzą przez ścianę jelita i wnikają do naczyń krwionośnych. Tam razem z krwią wędrują przez wątrobę, serce, a następnie przez płuca, gdzie ich największa liczba może wywołać zapalenie płuc trwające nieraz kilka tygodni. Po pewnym czasie wędrują przez drzewo oskrzelowe i tchawicę. Uporczywy kaszel doprowadza do przedostania się larw do gardła, gdzie zostają znowu połknięte. Ponowna wędrówka larwy powoduje, że zamieniają się one w dojrzałe glisty. Obecność glisty w przewodzie pokarmowym człowieka nie jest obojętna. Pasożyty nie tylko żywią się pokarmem przeznaczonym dla człowieka, ale również wydzielają toksyczne substancje, zatruwając tym samym nasz organizm. Osobniki dorosłe żyją 1 do 2 lat. Czas od momentu zakażenia do pojawienia się jaj w kale wynosi 60-80 dni.

Kleszcze roznoszące boreliozę.

W wakacje zabieramy swoje dzieci na wycieczki do lasu, na łąkę czy nad jezioro. A to są miejsca gdzie żyją kleszcze. Największa aktywność tych pasożytów przypada na okres od sierpnia do października. Zabierając dzieci w podobne miejsca musimy zwiększyć naszą czujność, gdyż sam moment przekłucia naskórka i wysysania krwi jest bezbolesny (wydzielina kleszcza działa znieczulająco) i może pozostać niezauważony przez małe dziecko. Do zakażenia dochodzi w trakcie ssania krwi przez kleszcza. Typowymi miejscami ukąszeń są: głowa, uszy, miejsca zgięcia dwóch stawów, ręce czy nogi. Niektóre kleszcze są zakażone bakteriami Borrelia burgdorferi, które wywołują boreliozę. Bakteria rozmnaża się w komórkach w miejscu infekcji, drogą limfatyczną wędruje do węzłów chłonnych i w efekcie może dostać się do różnych narządów, a nawet do centralnego układu nerwowego.

Borelioza jest przewlekłą chorobą bakteryjną, która przebiega z różnymi objawami w kolejnych okresach choroby. W pierwszym stadium choroby występuje rumień wędrujący, który pojawia się na skórze w miejscu ukłucia kleszcza. Zmianom tym może towarzyszyć: zmęczenie, ból głowy, bóle mięśni, gorączka, sztywność karku. W drugim stadium występują zmiany zapalne narządów wewnętrznych. Trzecie stadium to przewlekła infekcja trwająca od roku nawet do kilku lat. Dlatego po powrocie z wycieczki należy dokładnie obejrzeć skórę, a jeśli stwierdzimy kleszcza, należy go jak najszybciej wyciągnąć, a miejsce po nim zdezynfekować.

Dobrym sposobem unikania powyższych „gości” w naszym ciele i ciele naszych dzieci jest bezwzględne, częste mycie rąk, wodą z mydłem, przed każdym posiłkiem i po każdej zabawie w piasku czy z psem. Ważne jest również mycie warzyw i owoców przed spożyciem, zwłaszcza kiedy podajemy je naszym pociechom. A kiedy podejrzewamy, że dziecko mogło zarazić się którymś z powyższych pasożytów, wystarczy wykonać proste badania opisane powyżej przy każdym zakażeniu.

Dr n. biol. Magdalena Macko

sieć laboratoriów Diagnostyka

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (165 głosów, średnia: 4,53 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  15 lipca 2014 11:42

    Okropne są te choroby. Trzeba bardzo uważać żeby dziecko nie złapała takiego paskudztwa.

    Odpowiedz
  2. martucha180  15 lipca 2014 12:35

    Kleszczy w tym roku jest bardzo dużo!

    Odpowiedz
  3. bbo  15 lipca 2014 18:47

    Zewsząd czyha niebezpieczeństwo.

    Odpowiedz
  4. as_sa  22 lipca 2014 23:18

    Mam małe psiaki, teraz muszę więcej poczytać o toksokarozie, bo nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego że mogę zarazić się od nich taką chorobą

    Odpowiedz
  5. Kmakolagwa  16 marca 2015 11:09

    Straszne choroby.

    Odpowiedz
  6. stokrotkapolna  30 marca 2017 08:16

    Jest tego dużo. Ciekawy artykuł.Zawsze warto czytać i dowiadywać się o różnych dolegliwościach.Wiedzy nigdy za dużo, ale lekarz pierwszego kontaktu, lub pediatra ,jeżeli to dziecko ,powinien postawić diagnozę w pierwszej kolejności.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany