Uzdrawiający dar muzyki – pomysł na jesienną chandrę

Za oknem deszcz i zimno. Brak energii wpływa na każdą dziedzinę naszego życia. Smutek, rozdrażnienie i depresja to chleb powszedni. Zastanawiając się nad tym, co najczęściej wpływa pozytywnie na nasz stan ducha, wymieniamy muzykę.

dziewczyna słucha muzyki

fot. pixabay.com

Muzykoterapia – na czym polega?

Każdy człowiek lubi inny typ muzyki. Różnimy się w sposobie słuchania-w słuchawkach, ze sprzętu audio lub na koncercie. Ale wszyscy możemy być pewni, że muzyka da nam pozytywną energię i chęć do działania. Z tego powodu powstała nowa dziedzina, która posługuje się muzyką lub jej elementami. Ta dziedzina to muzykoterapia. Pozwala przywrócić zdrowie albo poprawić funkcjonowanie osób z różnorodnymi problemami natury emocjonalnej, fizycznej lub umysłowej. Terapię zaleca się ludziom, którzy cierpią na choroby serca, ADHD, bóle, raka, otępienie i depresję czy wszelkiego rodzaju stres. Ma ona bardzo szerokie grono odbiorców, a w celach relaksacyjnych może być stosowana przez każdego.

Muzykoterapia aktywna i receptywna

W ciągu ostatnich kilku lat powstała moda na warsztaty muzykoterapii, podczas których specjalnie przeszkolona osoba pokazuje w jaki sposób można bawić się muzyką. W czasie zajęć można nauczyć się akceptacji własnego ciała oraz wyrażania emocji przez taniec i ruch. W kulturze europejskiej, seksualność i wyrażanie się poprzez gesty jest jeszcze tematem tabu. Muzyka pozwala wyzwolić nasze pierwotne instynkty i pomóc nam wyrazić siebie. Jest to rodzaj terapii zwany muzykoterapią aktywną. Możemy do niej zaliczyć również śpiew, grę na instrumentach, czyli wszystko to, co pomaga wydobyć dźwięk.

Istnieje jeszcze druga gałąź terapii- muzykoterapia receptywna. Jej podstawą jest słuchanie muzyki i połączona z nim wizualizacja oraz relaksacja. Co ważne, taki rodzaj terapii na chandrę możemy zapewnić sobie w domu. Wystarczą słuchawki i płyta z muzyką relaksacyjną. Można również zastosować nasz ulubiony rodzaj muzyki.

Pamiętajmy tylko, aby wczuć się w dźwięki, wyobrazić sobie coś przyjemnego i postawić na relaks. Każdy może mieć problem z doborem odpowiedniej muzyki. Nie istnieje bowiem jedna odpowiedź na to, czego słuchać. Dla każdej osoby inny dźwięk będzie mieć charakter relaksacyjny. Początkowo można wypróbować kilka opcji, aby wybrać swoją ulubioną.

kobieta uderza w bęben

fot. pixabay.com

Istnieją instrumenty, które mają wpływ na nasze ciało i umysł. Są to misy tybetańskie, harfa, flet, gongi oraz dzwoneczki. Wiele osób wybiera dźwięki związane z naturą – ptasie trele, śpiew delfinów lub szum fal rozbijających się brzeg. Dla niezdecydowanych dobrym wyborem będzie muzyka klasyczna. Ilość instrumentów i zróżnicowanie tempa oraz charakteru utworów każdemu pozwoli wybrać coś dla siebie. Terapeutyczną moc mają utwory Vivaldiego, Czajkowskiego czy Mozarta. Pamiętajmy, nic na siłę. To nam mają się podobać dźwięki i to nas mają wprowadzić w błogostan.

Kierując się na warsztaty z muzykoterapii możemy zdecydować czy bardziej interesuje nas forma grupowa czy indywidualna. Przy indywidualnym podejściu terapeuta zwróci uwagę na nasz bieżący stan ducha i dobierze do tego odpowiednią muzykę, która z biegiem czasu będzie się zmieniać aby w efekcie końcowym przywrócić nam uśmiech na ustach. W przypadku zajęć grupowych stawiamy na wyrażanie emocji i otwieranie się na innych. Nic nie pomoże w tym lepiej niż muzyka, przy której nasze ciało samo popłynie w odpowiednim kierunku.

Każdy sposób na przywrócenie choć odrobiny słońca jest dobry. Przy tym może być przyjemny i… uzależniać oraz wpływać na relacje z bliskimi. Bo co lepiej łączy pokolenia niż dobra muzyka w tle?

Autorka: Angelika Idziak

Śródtytuły i modyfikacja tytułu głównego pochodzą od redakcji

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (116 głosów, średnia: 4,80 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. martucha180  19 września 2017 08:37

    Pośpiewać sobie pod nosem zawsze można, tak jak i posłuchać muzyki.

    Odpowiedz
  2. kasiadrozdz  19 września 2017 19:00

    ciekawe

    Odpowiedz
  3. Kathe  19 września 2017 22:37

    Na chandrę najczęściej wybieram muzyką relaksacyjną. Ale jeszcze lepiej zapobiegać niż się z nią zmagać i słuchać jej jak najczęściej. Zawsze sobie włączam radio gdy robię coś w domu a na spacer zabieram jakiś odtwarzacz mp3. Z muzyką w tle jakoś wszystko idzie lepiej 🙂

    Odpowiedz
  4. Hidari11  20 września 2017 11:08

    Jak oglądam programy muzyczne, to zazdroszczę uczestnikom umiejętności śpiewu, sama bym chciała umieć i mieć swój zespół grający taką muzykę jak Pearl Jam, Alice in Chains, Metallica, Linkin Park, Limp Bizkit, Faith No More, no i spotykać się na różnych galach z muzykami z całego świata, mieć wśród znajomych Mike’a Pattona, Eddiego Veddera, Jamesa Hetfielda :).

    Odpowiedz
  5. efffciaa  5 października 2017 12:15

    U nas w domu od samego rana , aż do nocki leci sobie w tle radio z lekką i przyjemną dla ucha muzyką . Ostatnimi czasy jedną z naszych ulubionych stacji jest Radio VOX 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany