Uwaga na kolana: kiedy wybrać fizjoterapię a kiedy operację?

Nasze kolana są wyjątkowo narażone na różnego rodzaju kontuzje. Wystarczy niefortunny upadek lub faul podczas gry w piłkę nożną, by doszło na przykład do uszkodzenia więzadła. Dlatego jeśli po takim incydencie podczas chodzenia czujemy ból i mamy wrażenie, że staw kolanowy jest niestabilny, lepiej skonsultujmy się z lekarzem.

Kontuzje kolan

Kontuzje kolan to częsta przypadłość, która dotyczy nie tylko sportowców.  Staw kolanowy dźwiga bowiem ciężar całego naszego ciała, dlatego łatwo go przeciążyć lub doprowadzić do urazu. Ze względu na to, że jego prawidłowe funkcjonowanie ma ogromny wpływ na cały układ ruchu, powinniśmy o niego wyjątkowo dbać.

Problem nie tylko wyczynowców

Aktywny styl życia staje się coraz modniejszy. Ten trend pozytywnie wpływa na stan naszego zdrowia, ale pod warunkiem, że dbamy o to, by sport uprawiać prawidłowo. Niezależnie od dyscypliny bardzo istotne jest, by ćwiczenia wykonywać właściwie, a także dbać o mięśnie i stawy, nie przeciążając ich i dostosowując intensywność treningów do własnych możliwości. Dzięki temu przygotujemy organizm do stopniowego zwiększania wysiłku. Nie wolno też zapominać o rozgrzewce.

Często jednak wystarczy jeden niefortunny ruch bądź upadek, by doprowadzić do urazu. W obrębie kolan wyjątkowo narażone na kontuzję jest więzadło krzyżowe przednie (ACL), które jest jednym z najważniejszych więzadeł stawu kolanowego. – Do uszkodzenia ACL można doprowadzić w wyniku nagłej zmiany kierunku siły działającej na kolano, nagłego zatrzymania przez występującą przeszkodę, nagłego zwolnienia podczas biegu, niewłaściwego upadku po skoku, a także kolizji na przykład podczas faulu piłkarskiego czy urazu narciarskiego – mówi lek. med. Klaudiusz Kosowski, specjalista w dziedzinie ortopedii i traumatologii z poznańskiego Szpitala Med Polonia. W efekcie możemy usłyszeć charakterystyczne trzaśnięcie w stawie kolanowym. Podczas chodzenia czujemy ból, możemy też mieć wrażenie, jakby kolano było niestabilne i „uciekało”. Zwykle w przeciągu doby pojawia się również obrzęk. Gdy zauważymy takie symptomy, nie powinniśmy czekać z wizytą u lekarza.

Kiedy operacja?

Zlekceważenie uszkodzenia ACL może doprowadzić do poważnych konsekwencji, między innymi przewlekłej niestabilności stawu, dlatego bardzo ważne jest jak najszybsze rozpoczęcie leczenia. Wybór odpowiedniej terapii uzależniony jest od kilku czynników, przede wszystkim stopnia urazu, a także poziomu naszej aktywności fizycznej.

Gdy mamy do czynienia z pierwszym stopniem, czyli naciągnięciem więzadła, powrót do formy wymaga leczenia zachowawczego, na przykład poprzez fizjoterapię. Drugi stopień – naderwanie – również leczy się zachowawczo, ale często konieczne jest także korzystanie ze stabilizatorów lub kul, by nie doszło do przeciążenia stawu. Najbardziej skomplikowany jest trzeci stopień urazu, czyli zerwanie więzadła – w tym przypadku niezbędne może być leczenie operacyjne polegające na jego rekonstrukcji. – Zabieg jest konieczny, jeśli pacjent skarży się na nawracające uciekanie kolana. To może bowiem spowodować przeciążenia i uszkodzenie innych elementów stawu, pogarszając stan chorego, a w ostateczności doprowadzając nawet do powstania zmian zwyrodnieniowych – wyjaśnia lek. med. Klaudiusz Kosowski z Med Polonii.

Rekonstrukcję można przeprowadzić wykonując przeszczep autogenny lub syntetyczny. – W przypadku tej drugiej metody nie pobiera się tkanki od pacjenta, dzięki czemu zabieg jest mniej inwazyjny – mówi lek. med. Klaudiusz Kosowski z Med Polonii. Po operacji odczuwa się mniejszy ból, krócej przebywa się w szpitalu i szybciej przechodzi rehabilitację. Z tego powodu przeszczep syntetyczny to rozwiązanie, które zaleca się w szczególności osobom aktywnym, dla których bardzo ważny jest szybki powrót do pełnej sprawności.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (151 głosów, średnia: 4,53 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. gusia.  18 sierpnia 2013 22:16

    Słyszałam,że kolana niby proste,ale skomplikowane do operacji.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany