Mam prawo być zmęczona. Dlaczego początki macierzyństwa to emocjonalny rollercoaster i jak przestać czuć się winną?

Pojawienie się dziecka na świecie w teorii powinno przynieść wyłącznie bezgraniczne szczęście. W praktyce młode mamy często zderzają się z emocjonalnym rollercoasterem, w którym miłość przeplata się z ogromnym zmęczeniem, a nawet… poczuciem straty dawnej tożsamości. O tym, dlaczego macierzyństwo potrzebuje prawdy, a nie filtrów z Instagrama, rozmawiamy z psycholog Adrianną Sobol oraz ekspertami kampanii „Moc Mamy” wspieranej przez markę Prenalen.

Młoda mama trzymająca niemowlę, patrząca w okno z wyrazem zmęczenia i refleksji, naturalne emocje po porodzie

Prawdziwe macierzyństwo to nie tylko piękne kadry, ale też zmęczenie i trudne emocje po porodzie

Macierzyństwo, które potrzebuje prawdy

W dzisiejszych czasach media społecznościowe karmią nas idealnymi obrazkami perfekcyjnych matek, które bez wysiłku łączą opiekę nad niemowlęciem z nienagannym wyglądem i czystym domem. Rzeczywistość bywa jednak zupełnie inna, a trudne początki macierzyństwa to temat, o którym wciąż mówi się zbyt cicho.

Inspiracją do naszej rozmowy stała się wyjątkowa akcja marki Prenalen, w której tysiące Polek napisało intymne listy do swoich dzieci — zarówno tych jeszcze noszonych pod sercem, jak i już obecnych na świecie. W tych wiadomościach uderza niesamowita szczerość. Jedna z mam pisze wprost:

„Czasem martwię się za bardzo, czasem się gubię, czasem brakuje mi cierpliwości. Zdarza mi się wątpić w siebie i zastanawiać się, czy dam radę być dla Ciebie wszystkim, czego potrzebujesz”.

Z jednej strony ogromna miłość, z drugiej strony lęk. Czy to normalne, że w tym wszystkim pojawia się też skrywana głęboko tęsknota za dawnym życiem?

Tęsknota za dawnym życiem po porodzie

Młoda mama z niemowlęciem

Wiele kobiet przeżywa wewnętrzne rozdarcie, bojąc się przyznać przed bliskimi, że obok miłości do maluszka czują głęboki kryzys macierzyński. Psychologia jasno wskazuje, że transformacja do nowej roli to proces, który wymaga czasu i pożegnania się z dotychczasową codziennością.

 

Adrianna Sobol:

„Macierzyństwo to ogromna, emocjonalna rewolucja i adaptacja do nowej roli, która wymaga czasu, uważności i akceptacji. Mit o miłości, która pojawia się natychmiast i bezwarunkowo kasuje całe dotychczasowe życie kobiety, bywa szkodliwy. Tęsknota za dawną wolnością, za nieprzerwanym snem czy po prostu za spontanicznością nie oznacza, że kobieta nie kocha swojego dziecka. Oznacza jedynie, że przechodzi proces transformacji. Najgorsze, co można wtedy zrobić, to zamknąć te emocje w szafie i udawać przed samą sobą, że jest się 'mamą-robotem’.”

Gdy tłumimy w sobie naturalne emocje po porodzie, napięcie rośnie. Pierwszym krokiem do odzyskania spokoju jest zrozumienie, że nie musimy rezygnować z siebie, aby być wspaniałymi matkami.

Dlaczego tak trudno odciąć się od rad otoczenia?

Presja społeczna sprawia, że młode matki nieustannie czują się oceniane – przez rodzinę, znajomych, a nawet obce osoby na ulicy czy w internecie.

Inna mama pisze, że jej mocną stroną jest to, że

„nauczyła się słuchać siebie bardziej niż świata, który ma milion opinii, jak ma teraz żyć”.

Dlaczego młodym matkom tak trudno przychodzi odcięcie się od rad otoczenia i dlaczego tak często włącza się w nich wewnętrzny krytyk?

Adrianna Sobol:

„Żyjemy w kulturze ogromnej presji i perfekcjonizmu, przez które kobiety automatycznie odkładają swoje potrzeby na ostatnie miejsce. Gdy pojawia się zmęczenie, zamiast poszukać wsparcia, włącza się wewnętrzny krytyk. Słyszymy wtedy w głowie toksyczne zdania w stylu 'inni mają gorzej, więc nie masz prawa narzekać”. To błąd. Unieważnianie własnych emocji prowadzi prosto do wyczerpania psychicznego. Samoopieka i dbanie o swój dobrostan psychiczny w macierzyństwie to nie luksus – to bezwzględna konieczność.”

Jak zadbać o siebie i uciszyć krytyka?

Jak nie zatracić siebie w macierzyństwie” zawierająca 5 kroków poradnika dla młodej mamy: akceptacja emocji po porodzie, obalenie mitu idealnej matki, mikrosamoopieka, słuchanie intuicji oraz uciszanie wewnętrznego krytyka. Porady psychologiczne na Kobietamag.pl.

Kiedy ignorujemy własne zmęczenie, bardzo łatwo rozwija się chroniczne wypalenie macierzyńskie. Aby temu zapobiec, warto wprowadzić do swojej codzienności proste nawyki ochronne dla psychiki.

Co wzmacnia wewnętrznego krytyka?Co buduje dobrostan psychiczny?
Porównywanie się z idealnymi profilami na Instagramie.Zaakceptowanie, że gorsze dni i zmęczenie są normalne.
Przyjmowanie nieproszonych porad i ignorowanie intuicji.Słuchanie własnych potrzeb i stawianie jasnych granic otoczeniu.
Rezygnacja z odpoczynku na rzecz perfekcyjnie czystego domu.Proszone o pomoc bliskich i odpuszczanie mniej ważnych spraw.

Pamiętaj, że wewnętrzny krytyk u młodej mamy najsilniej dochodzi do głosu w momentach fizycznego wycieńczenia. Kampania „Moc Mamy” oraz poruszające listy Polek pokazują, jak wielką siłę daje głośne i szczere mówienie o swoich uczuciach. Nie musisz być idealna – wystarczy, że będziesz wystarczająco dobra dla swojego dziecka, dbając jednocześnie o samą siebie.

O ekspertce:

 

Adrianna Sobol

Dyplomowany psycholog i psychoterapeuta. Na co dzień wspiera kobiety w radzeniu sobie z presją, lękiem oraz trudnymi momentami zwrotnymi w życiu osobistym i rodzinnym. Ekspertka merytoryczna ogólnopolskiej kampanii społecznej „Moc Mamy”, która walczy z mitami wokół macierzyństwa i promuje autentyczny dialog o emocjach kobiet.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (1 głosów, średnia: 5,00 z 5)
loading... zapisuję głos...