To się je? Najdziwniejsze słodycze świata…

Robaki w lizakach, cukierki o smaku ośmiornicy z cebulą czy bekonowe miętówki? Na samą myśl można doznać mdłości, jednak takie oraz inne nietypowe łakocie je się w różnych zakątkach globu.

W myśl znanej sentencji „cukierek albo psikus”, najczęściej używanej w czasie Halloween, podróżując po kontynentach świata możemy natknąć się na różnego rodzaju cukierki, które tak naprawdę są… psikusem! Nie wszystko to, co wygląda atrakcyjnie z zewnątrz, smakuje równie dobrze.

takoyaki.

Popularnym daniem w Osace w Japonii jest takoyaki. Na tę potrawę składa się smażona ośmiornica, przyozdobiona zieloną cebulą i majonezem.

Producenci słodyczy niekiedy muszą bardzo silić się na pomysłowość, aby przekonać konsumentów do zakupu swoich produktów. Co firmy mają na celu wypuszczając na rynek spożywczy tak wyszukane i niekonwencjonalne produkty? „Z całą pewnością wprowadzenie takich słodyczy na rynek ma przykuć uwagę potencjalnych klientów, zaskoczyć ich. Ktoś może kupić produkt nawet z czystej ciekawości, a markę zapamięta na stałe, na czym firmie zależy” – wyjaśnia Marcin Sipa z firmy ZPC Brześć, produkującej kruche łakocia.

Nie wszystko złote, co się świeci

Jeśli więc na przykład byłeś przekonany, że słodycze oznaczają tylko i wyłącznie coś słodkiego, wyprowadzamy z błędu. Niektóre firmy oferują w swoim asortymencie robaki jako formę przekąsek. Krok dalej poszedł jeden z producentów słodyczy z Kalifornii, chcąc wywołać efekt zaskoczenia, a być może przerażenia, bo mowa tu o skorpionach, mrówkach czy świerszczach (oczywiście martwych) umieszczonych w lizakach, bądź zatopionych w czekoladzie.

Innym przykładem jest produkt, który nie zaskakuje smakiem, a raczej pomysłem bądź opakowaniem. W Pakistanie można bowiem nabyć piłeczki Super Osamy Bin Ladena. Produkt jest bardzo popularny na plemiennych obszarach tego kraju. Intrygujące jest opakowanie, na którym widnieje twarz znanego wszystkim terrorysty na tle czołgów, rakiet i myśliwców.

Tyrkisk Peber zajadają się z kolei mieszkańcy krajów skandynawskich. Są to pulchne (dzięki chlorkowi azotu) cukierki, przyprawione pieprzem bądź chilli. Z zewnątrz poznasz smak lukrecji, ale kiedy już dojdziesz do środka… Z całą pewnością płomienie na opakowaniu tego produktu nie znalazły się przypadkowo.

Potrawa w cukierku

Popularnym daniem w Osace w Japonii jest takoyaki. Na tę potrawę składa się smażona ośmiornica, przyozdobiona zieloną cebulą i majonezem. Cukierki takoyaki to dokładnie ten sam smak, tyle że zmieszczony w małych dropsach. Z kolei lokum to nazwa tureckiej rozkoszy, jest niezwykle popularny na Bałkanach i Środkowym Wschodzie. Są to cukierki o zapachu różanej wody, cytryny bądź mięty, często posypane z wierzchu cukrem pudrem bądź mąką. W środku mogą zawierać pistacje bądź orzechy włoskie. W Grecji lokum serwuje się do tureckiej kawy, zamiast ciastek.

Będąc w Australii lub Nowej Zelandii możemy skosztować piżmowych lizaków. Piżmo to substancja wydzielana z gruczołów około odbytniczych piżmowca, o intensywnym zapachu, z reguły używana w przemyśle perfumeryjnym. Wydawać by się mogło, że nie da się tego wziąć do ust, a jednak! W obu tych krajach możemy natknąć się na piżmowe lizaki bądź gumy do żucia.

Salsaghetti to gumowe węże o smaku arbuza bądź mango, pokryte z wierzchu chilli, solą i cukrem. Nazwa pochodzi od salsy (meksykańskiego sosu z pomidorów, papryki i cebuli z dodatkiem chilli), którym polewa się długie nitki makaronu. Słodycze wyglądają dokładnie tak jak pasta polana ostrym sosem.

W Stanach Zjednoczonych miętówki niekoniecznie mają na celu odświeżenie oddechu, bowiem na półkach sklepowych można znaleźć dropsy o smaku… boczku! Nie można zagwarantować, że oddech po zjedzeniu takiego cukierka będzie nazbyt świeży, aczkolwiek Amerykanom ponoć smakuje. Jak ktoś lubi boczek w naturalnej postaci, może polubić także w formie do ssania.

Jak widać producenci słodyczy na świecie prześcigają się w nietypowych produktach, czym chcą przyciągnąć uwagę, a dalej nowych klientów. W Polsce pod tym względem na sklepowych półkach jest raczej normalnie…

Co zamiast słodyczy na Halloween? Kilka propozycji drobnych upominków

Co zamiast słodyczy na Halloween? Kilka propozycji drobnych upominków

Halloween coraz odważniej wkracza na nasz rodzimy grunt. Nic dziwnego, czy można wyobrazić sobie lepszą jesienną zabawę dla dzieci od przebierania się w kostiumy ulubionych bohaterów bajek lub innych mrocznych postaci i zbieranie darmowych słodyczy? Jeśli i do Waszych drzwi co roku pukają dzieci sąsiadów i przyjaciół lub Wasze własne pociechy, które koniecznie chcą poczuć klimat święta duchów, sprawdźcie nasze propozycje na halloweenowe upominki!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (277 głosów, średnia: 4,56 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Masza  21 sierpnia 2013 09:26

    Za nic nie spróbowałabym takich słodyczy.Wolę nasze rodzime,które zjadam ze smakiem.

    Odpowiedz
  2. scrabble  14 kwietnia 2015 11:16

    O matko, smażona ośmiornica z majonezem 😀

    Odpowiedz
  3. Hidari11  24 sierpnia 2016 20:59

    Szkoda, że nie ma zdjęć.

    Odpowiedz
  4. Margaretkaw  17 października 2017 08:10

    Cukierki o smaku boczku jakoś słabo do mnie przemawiają. Nie skusiłabym się na nie, podobnie jak na słodycze o smaku smażonej ośmiornicy 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany