Szokujące zdjęcia z pustyni Atakama – największego wysypiska ubrań na świecie

Pandemia, a wraz z nią stosowanie jednorazowych maseczek oraz rękawiczek sprawiły, że coraz częściej zaczęliśmy się zastanawiać, gdzie właściwie trafiają te tony zużytych przedmiotów. Od lat w przekazach medialnych używano sformułowań sugerujących, że tony śmieci trafiają do oceanów. Większość osób, które nie interesują się szczególnie ekologią, pewnie nawet nie zagłębiało się w temat. Kilka dni temu Internet obiegły szokujące zdjęcia, które pokazują skalę problemu śmieci i nadprodukcji na świecie. Na zdjęciach widzimy tony ubrań, które co roku trafiają na pustynię Atakama w Chile. Jest to odzież wyprodukowana głównie w Chinach lub Bangladeszu, której nie udało się sprzedać w Europie, Azji czy w USA.

Największe wysypisko ubrań na świecie

Fot. EASTNEWS (MARTIN BERNETTI/AFP/East News)

Pandemiczne śmieci

Niebagatelny wpływ na ilość śmieci na Ziemi miała pandemia. Według badaczy z University of California w San Diego od początku wybuchu pandemii, czyli od stycznia 2020 r. do sierpnia 2021 r. przyczyniła się ona do wyprodukowania prawie 8,5 miliona ton „pandemicznych śmieci”. Czym są pandemiczne śmieci? Wbrew pozorom to nie tylko maseczki i jednorazowe rękawiczki. Zalicza się również do nich tony dodatkowych foliowych opakowań, ponieważ pandemia znacząco przyczyniła się do wzrostu zakupów internetowych. W świecie idealnym, wszystkie te opakowania powinny być użyte kolejny raz lub zostać ponownie przetworzone. Niestety, nie żyjemy w świecie idealnym, a takie śmieci kończą na wysypisk – w niektórych krajach zupełnie dzikich, z których następnie trafiają do rzek, mórz, oceanów. Według danych szacunkowych, aktualnie do oceanów trafiło już 25 tysięcy ton dodatkowych śmieci związanych z pandemią. Część z nich trafi na dno, inne zostaną wyrzucone na plaże przez fale.

Pandemia a… wzrost sprzedaży

W marcu 2020, gdy świat na chwilę zatrzymał się w miejscu wiele osób wróżyło koniec pewnej ery. Liczyliśmy na to, że Planeta nieco odetchnie, konsumpcjonizm nieco zwolni, a my wreszcie dostrzeżemy, co tak naprawdę w życiu się liczy. Okazuje się, że pandemia w niektórych branżach przyniosła znaczący wzrost sprzedaży. Ostatnie lata to także rozwój trendu “fast fashion”. Mamy ogromną nadprodukcję ubrań. Co roku branża odzieżowa produkuje 100 mld sztuk ubrań, butów i akcesoriów dla 8 mld ludzi. Odzież krąży po Europie, Azji, USA, a ostatecznie ląduje w porcie Iquique w strefie wolnocłowej Alto Hospicio w północnym Chile. Co roku trafia tam… 59 tysięcy ton ubrań!

Ultra fast fashion z Chin. W czym tkwi fenomen największej chińskiej marki modowej? Czy kupowanie w niej ubrań jest etyczne?

Ultra fast fashion z Chin. W czym tkwi fenomen największej chińskiej marki modowej? Czy kupowanie w niej ubrań jest etyczne?

Chińska marka modowa Shein to jeden z największych gigantów światowych w produkcji i sprzedaży ubrań. Istnieje na rynku od 2008 roku. Corocznie zdobywa coraz większą popularność. Kierowana głównie do “Generacji Z”, ale każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Każdego dnia do oferty sklepu trafia co najmniej kilkaset nowych modeli ubrań! Czy wspieranie marki typu “fast fashion” działającego na tak ogromną skalę jest etyczne?

Największe składowisko chińskich ubrań

Do Chile od wielu lat docierają tony ubrań. Na pustynię Atakama trafiają te, które nie nadają się już do sprzedaży. Nie są przyjmowane na miejskich wysypiskach, dlatego trafiają na dziką przestrzeń pustyni. Są to ubrania syntetyczne, które nie ulegają biodegradacji i zawierają chemikalia. Ich rozkład trwałby min. 200 lat, a ich toksyczny wpływ na środowisko jest porównywalny do rozkładu opon czy plastiku. To, że istnieją takie miejsca jak pustynia Atakama nie jest żadną nowością, ale dopiero widząc te zdjęcia, jesteśmy w stanie sobie zobrazować jak to w rzeczywistości wygląda.

Największe wysypisko ubrań na świecie

Fot. EASTNEWS (MARTIN BERNETTI/AFP/East News)

Nie ma Planety B…

Markom odzieżowe i firmom zajmującym się produkcją ubrań łatwo udało się nas przekonać, że kupując ubrania, kupujemy lepsze samopoczucie, atrakcyjniejszy wygląd, status. W ciągu ostatnich 20 lat sprzedaż ubrań wzrosła niemal dwukrotnie w skali świata. Oczywiste, że podwoiła się również produkcja odzieży. Nie wszystko jest kupowane, niektóre ubrania są produkowane właściwie tylko po to, by skończyć na wysypiskach. Aktualnie przemysł odzieżowy odpowiada za 20 proc. całkowitego zużycia wody na świecie i przyczynia się do powstawania 8 proc. gazów cieplarnianych. Według raportu ONZ z 2019 roku co sekundę na świecie wyrzuca się lub spala kilka ton odzieży, uwalniając do środowiska toksyczne substancje. Jeżeli nie zmienimy nawyków konsumpcyjnych, to będziemy kupować jeszcze więcej odzieży, w tym głównie syntetycznej.

Największe wysypisko ubrań na świecie

Fot. Francois Le Nguyen on Unsplash

Nasza planeta nie jest w stanie poradzić sobie z taką nadprodukcją i tak ogromnymi ilościami śmieci. Każde jednostkowe działanie dla dobra środowiska jest świetnym krokiem. Do wielkich zmian i zakończenia takich procederów potrzebujemy zmian systemowych, ale zawsze warto zacząć od siebie.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (31 głosów, średnia: 4,84 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Hidari11  16 listopada 2021 12:02

    Smutny widok. Konsumpcjonizm nas zalewa. Istnieją sposoby, jak zredukować odpady. Szkoda, że nie jest to szerzej upowszechniane.

    Odpowiedz
  2. janka1312  16 listopada 2021 19:25

    tragedia:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany