Sylwia Kopczyńska – nowa kolekcja wieczorowa

Kobieta jest zmienna. Tą myślą Sylwia Kopczyńska kierowała się przy projektowaniu nowej kolekcji dla kobiet. Przedstawiamy zdjęcia kolekcji wieczorowej polskiej projektantki sukien ślubnych, docenionej przez Vogue Italia. Zapraszamy!

Zobacz także: FORCES by Łukasz Jemioł jesień-zima 2016

Sylwia Kopczyńska log

W pierwszej kolekcji wieczorowej Sylwii Kopczyńskiej, podobnie jak w kolekcji ślubnej, dominuje naturalna kobiecość.  Projektantka za pomocą niewielkich modyfikacji bawi się stylami, przenosząc punk ciężkości z kokieterii na niewinność, z klasyki na romantyzm. Kolekcja Kopczyńskiej jest unikalna, ponieważ jedna suknia dzięki wymiennym elementom przybiera wiele twarzy.  Projektantka daje kobietom możliwość tworzenia wariacji i dostosowania stylizacji do potrzeb chwili.

Zawsze warto inwestować w klasyczne kroje, które są podstawą do dalszej stylizacji ” – uśmiecha się Kopczyńska – „podstawa stylizacji powinna być niezobowiązująca, uniwersalna, ale stylowa”.

Polecamy również: Stroje kąpielowe Calzedonia 2015 (ponad 50 zdjęć!)

Sylwia Kopczyńska – Koronki, przeźroczystości i romantic boho

Lato 2015 należy do delikatnych koronek i asymetrycznych obszyć, jak u Valentino czy Chloé, a Vera Wang stawia na bardziej romantyczne, miękkie sylwetki. Intrygujące i charakterystyczne projekty Kopczyńskiej idealnie wpisują się w te trendy. Naturalność, niebanalność, lekkość tkanin, kobiecość – to słowa klucze, opisujące jej projekty. Kobieta ubrana w jej suknie, w zależności od wybranej wariacji, wygląda jak romantyczna bohaterka, westalka, ale wystarczy tylko zmienić dół sukni, aby przeistoczyła się w niewinną balerinę albo uwodzicielską femme fatale.

Dekolty na plecach są subtelnie zmysłowe i w bardzo wysublimowany sposób podkreślają kobiecość. Tego lata acent pada właśnie na plecy. Koronkowe kreacje Kopczyńskiej otulają je niczym ormanet, stanowiąc niemalże biżuteryjną oprawę. Dodatki są zbędne.

Kopczyńska jest niedoścignioną wirtuozką subtelnych przeźroczystości, traktuje swoje projekty jak obrazy, dlatego spod jej rąk wychodzą małe arcydzieła. Bawi się nasyceniem koronek i ich eterycznością, ręcznie je zagęszczając tworzy artystyczne abstrakcje. To sprawia, że nie ma dwóch takich samych sukien. Jej kreacje delikatnie odsłaniają części ciała, sprawiając wrażenie nie do końca opowiedzianej historii, wzbudzając chęć poznania dalszego ciągu.  Jej projekty łączą w wyrafinowany sposób łączą drapieżność z naturalnością, odzwierciedlając prawdziwą duszę kobiety.

 Zapytana o motyw stworzenia kolekcji odpowiada:

„Nieustannie i stale kobieta pozostaje moją inspiracją. Pracuje z nimi, na co dzień i obserwuje ich rozterki, kiedy muszą zdecydować się na jedną suknię, chociaż wyglądają wspaniale w kilku stylizacjach. Postanowiłam stworzyć kolekcję, która nie będzie już zmuszała ich do wyborów typu mini czy długa spódnica. Mam nadzieję, że moje suknie, chociaż w części są odpowiedzią na kobiece dylematy i inspiracją do tworzenia własnych stylizacji.

Jaka jest kobieta, którą ubiera Sylwia Kopczyńska? To kobieta niebanalna i świadoma, wolna, lubiąca podkreślać swoją kobiecość. Projektantka od lat konsekwentnie rozwija swój styl, sięgając po nieoczywiste rozwiązania. Coraz śmielej rozwija swoją wizję, która nie zawsze idzie w parze z utartymi wzorcami.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (189 głosów, średnia: 4,54 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. martucha180  15 maja 2015 06:53

    Z tą niewinnością bym polemizowała

    Odpowiedz
  2. Żanett  15 maja 2015 07:14

    Nie podobają mi się. Ani jedna!

    Odpowiedz
  3. Elżbieta Wawer  15 maja 2015 07:40

    Nie podoba mi się tylko pierwsza a następne już lepsze

    Odpowiedz
    • ewalub  27 stycznia 2017 17:21

      Są ciekawe

      Odpowiedz
      • Anett13  14 maja 2017 11:51

        hehe, ciakawe, to takie neutralne słowo ;-), a poważnie – niektóre ok, ale większość tych sukienek z tiulem mi się nie podoba 😉

        Odpowiedz
  4. Emotikonka  15 maja 2015 10:46

    Podoba mi się tylko przedostatnia 😉

    Odpowiedz
  5. bbo  15 maja 2015 12:08

    Bardzo, bardzo podoba mi się szara mini z koronki., ale bez stanika sobie nie wyobrażam wystąpić 😉

    Odpowiedz
  6. mama_kazala  15 maja 2015 13:02

    a mnie aż skręca z pożądana jak to widzę 😀
    chcę!!!!

    Odpowiedz
  7. terenia  15 maja 2015 13:12

    Ta szara sukienka, bez żadnych upiększeń, jest niesamowita!! Bardzo mi się podoba!

    Odpowiedz
  8. Patriszia  15 maja 2015 13:24

    sukienki bardzo ładne, gdyby nie biust na wierzchu..

    Odpowiedz
  9. Natalia Tasika-Lech  15 maja 2015 14:06

    Kolory jak dla mnie trochę „zakurzone”, ale materiały i fasony boskie 🙂

    Odpowiedz
  10. Wusia  15 maja 2015 14:59

    Koronki -tak, tiule -niekoniecznie.

    Odpowiedz
  11. agata20  15 maja 2015 17:52

    Niesamowicie kobiece i zwiewne sukienki

    Odpowiedz
  12. lilkawodna  16 maja 2015 15:31

    Bardzo zmysłowe i kobiece.

    Odpowiedz
  13. Justyna  16 maja 2015 21:16

    Śliczne sukienki 🙂 Bardzo kobiece i zwiewne 🙂

    Odpowiedz
  14. Anita  19 maja 2015 15:58

    lubię przylegające sukienki 🙂

    Odpowiedz
  15. wanda zakrzewska  19 maja 2015 21:08

    Piekne sukienki <3 Oczywiście ja bym załozyła stanik 🙂

    Odpowiedz
  16. Kmakolagwa  22 maja 2015 10:57

    Bardzo podobają mi się koronki. Śliczne sukienki

    Odpowiedz
  17. karr96  14 kwietnia 2017 06:27

    Ta szara koronkowa sukienka jest najlepsza moim zdaniem

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany