Stres w pracy pokonaj właściwą dietą

Rosnące obowiązki w pracy, pośpiech oraz ciągłe działanie pod wpływem stresu to dla niektórych codzienność. W konsekwencji dochodzi do spożywania nieregularnych posiłków, podjadania kalorycznych przekąsek lub wilczych napadów głodu, a to prosta droga do problemów z nadwagą i otyłością. Gdzie szukać pomocy? Zachęcamy do zapoznania się z artykułem, który powstał we współpracy z p. Agnieszką Nowak, dietetyczką z Centrów Naturhouse. Materiał zawiera zalecenia żywieniowe oraz porady dla osób, które ze względu na stresujący tryb życia mają problemy z nadmiernymi kilogramami, a podejmowane przez nich próby odchudzania kończą się niepowodzeniem.

Wlasciwa dieta na czas stresu

Osoby, które pracują w nieustannym stresie, często podróżują i prowadzą nieregularny tryb życia narażone są w dużym stopniu na problemy z wagą. Brak czasu sprawia, że codzienna dieta staje się niepełnowartościowa, oparta na wysokoprzetworzonych półproduktach spożywanych w pośpiechu. Nieregularne posiłki lub ich brak, duże ilości wypijanej kawy i zajadanie nerwowych sytuacji słodyczami to najczęstsze przyczyny nadmiernych kilogramów oraz złego samopoczucia u osób pracujących. Przedłużająca się sytuacja, doprowadza do znacznego przybrania na wadze i frustracji. Stosowanie nieskutecznych kuracji, dodatkowo obciąża organizm. Aby temu zaradzić niezbędna jest dieta dopasowana do stylu życia i predyspozycji zdrowotnych, jak również pomoc dietetyka.

 

Dopasowany plan dietetyczny

Rolą eksperta ds. żywienia będzie stopniowe wprowadzenie właściwych nawyków żywieniowych, skomponowanie indywidualnego jadłospisu, uwzględniającego zarówno wiek, jak i specyfikę pracy oraz styl życia. Dzięki wsparciu specjalisty, łatwiej jest wytrwać na diecie i zadbać o własne zdrowie. Nieustanne nerwy, przemęczenie oraz złe odżywanie mogą bowiem prowadzić do licznych schorzeń – kłopotów ze snem, z nadciśnieniem, miażdżycy, problemów z układem pokarmowym czy anemii. W celu zredukowania silnego stresu i wzmocnienia organizmu należy włączy do jadłospisu odpowiednie produkty.

– Niedobór witamin z grupy B może być przyczyną bezsenności i rozdrażnienia, dlatego warto w swoim menu uwzględnić takie produkty jak: drożdże, otręby pszenne, lecytyna sojowa, warzywa strączkowe, warzywa ciemnozielone czy żółtko – mówi Agnieszka Nowak, dietetyczka z Centrum Naturhouse. – Z kolei deficyt witaminy C wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego. Witamina ta jest również naturalnym antyoksydantem, odpowiedzialnym za usuwanie wolnych rodników, których produkcja wzmożona jest podczas sytuacji stresowych. Z tego powodu zalecam spożywanie m.in.: pomarańczy, mandarynek, cytryn, kiwi czy natki pietruszki dodaje ekspert z Naturhouse.

W okresie długo utrzymującego się napięcia nerwowego należy także zadbać o prawidłowy poziom kwasów omega -3, wzmacniających pamięć i umysł. Uzupełnimy je spożywając tłuste ryby, siemię lniane czy włoskie orzechy. Zapracowane osoby muszą pamiętać o regularnym dostarczaniu składników mineralnych, których z uwagi na nieregularny tryb życia, organizm potrzebuje w większych ilościach. Ich odpowiedni poziom stanowi również naturalne wzmocnienie zdrowia. Magnez wpływa bowiem na prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. Jego braki można uzupełnić jedząc warzywa strączkowe i liściaste, nasiona, ziarna zbóż oraz kiełki pszenicy. Niedobór wapnia objawia się osteoporozą, odwapnieniem kości i zębów, ale również uczuciem zmęczenia czy rozdrażnienia. Dlatego zaleca się spożywanie nabiału, orzechów laskowych, warzyw strączkowych oraz ciemnozielonych.

 

Poprawa stylu życia

Osoby narażone na silny stres muszą pamiętać o regularnym uprawianiu sportu, który ma zbawienny wpływ na naszą kondycję fizyczną. Warto także dbać o wcześniejsze przygotowanie posiłków, zawierających odpowiednią porcję składników odżywczych, minerałów i witamin. Dzięki temu łatwiej uniknąć podjadania słodyczy pomiędzy kolejnymi daniami. Istotną zmianą, zalecaną przez dietetyka, jest również ograniczenie ilość spożywanej coli i kawy, które pobudzają układ nerwowy, co w efekcie potęguje stres i rozdrażnienie. W codziennym rozkładzie zajęć powinna się także pojawić chwila relaksu, dzięki której można przywrócić równowagę psychiczną, dobre samopoczucie i zadbać o lepsze kontakty z bliskimi.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (99 głosów, średnia: 4,43 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. m258  3 marca 2012 09:11

    niestety ja spożywam sporo soli, wręcz w nadmiernych ilościach :/ bo po prostu lubię do tego hektolitry czarnej herbaty i stres codziennie, ale wbrew temu nie tyję a chudnę :/

    Odpowiedz
  2. marzeenka5  3 marca 2012 09:18

    ja także uwielbiam dożo soli i niestety figura mi to pokazuje

    Odpowiedz
    • m258  3 marca 2012 17:09

      ja nie tyję od soli, ale wiem, że nerki szybko wysiadają i tego się obawiam, ale nie potrafię sobie odmówić soli bo gdy coś jest słone to może być nawet niedobre a ja i tak zjem ;P a niesłone nie zjem choćby nie wiem co!

      Odpowiedz
  3. Mary-Kate  3 marca 2012 19:50

    ja sie staram unikać soli, a raczej ograniczać, ale czemu jest to takie trudne, pani dietetylk powinna zasugerować innego pomysły ktore zastapią sól skutecznie, bo niektorzy nie moga sie obejść (jak moj Tata)bez soli, , wiec jak cos bedzie zblizone w smaku do soli i zdowsze a przynajmniej nie szkodziło to bedziemy tego uzywaćm, czynajmniej ja. Obiecuje!!

    Odpowiedz
    • m258  4 marca 2012 10:22

      o mi by sie taki specyfik przydał, żeby był słony, a nie szkodził, bo ja sobie nie umiem odmówić 🙁

      Odpowiedz
  4. dziubek  3 marca 2012 20:39

    moja figura to nawet bez soli się powiększa ale tez wole słone niż nie słone.

    Odpowiedz
  5. amusant  9 kwietnia 2012 19:32

    m258 – poszukaj soli z mniejszą (obniżoną) zawartością sodu, są już takie dostępne w sklepach. Lepsze to, niż zwykła sól, skoro używasz jej w takich dużych ilościach. Możesz też dodawać do potraw większą ilość ziół (np. lubczyk jest zbliżony do maggi czy innych veget)które dają taki jakby słony smak.

    Odpowiedz
  6. katarina136  2 sierpnia 2012 21:29

    Ja w sytuacjach stresowych chudnę.
    Wtedy zwykle zapycham żołądek litrami kawy z mlekiem. 🙁

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany