Sposoby na złagodzenie uczucia „ciężkości nóg”

Po całym dniu w pracy, w pozycji siedzącej, ubrani w niewygodne buty, wracamy do domu z obrzękniętymi, spuchniętymi i ciężkimi nogami. Dziś podpowiemy, jak uciec od tego schematu i cieszyć się zdrowymi oraz wypoczętymi nogami przez cały rok.

 

Dlaczego puchną mi nogi?

W naszych nogach krew krąży dzięki układowi tętnic i żył. Tętnice dostarczają krew z serca do tkanek, transportując tlen, glukozę oraz substancje odżywcze. Żyły z kolei warunkują przepływ „zużytej” krwi z powrotem ku górze ciała, gdzie na nowo zostanie wzbogacona w niezbędne do życia elementy. Aby spełnić swoją funkcję, żyły muszą pokonać duże opory, ponieważ „przepychanie” krwi w kierunku przeciwnym do siły grawitacji nie jest procesem zgodnym z prawami fizyki. Pomagają im w tym między innymi kurczące się mięśnie łydek i ud.

Jeżeli przez cały dzień siedzimy ze spuszczonymi nogami w pozycji siedzącej, to krew nie może być efektywnie transportowana ku górze. Krew gromadzi się wtedy w naczyniach, co powoduje ich deformację i powstają żylaki. Jednocześnie płyn przesiękowy przenika do otaczających naczynia tkanek, co widoczne jest jako zwiększenie obwodu nóg, czyli obrzęk. Taka kombinacja objawów odczuwana jest jako ciężkość i obniża komfort oraz jakość życia [1,2].  

 

Jak poprawić krążenie w naczyniach?

Przede wszystkim przestań siedzieć w bezruchu przez długi czas. Staraj się robić przerwy co mniej więcej godzinę i poświęć dosłownie minutę na proste ćwiczenia jak stawanie na palcach czy szybkie wymachy nóg. Przez cały dzień wystarczy 10-15 minut prostej gimnastyki. Mogą być to ćwiczenia rozciągające lub bardziej intensywne, w leżeniu oraz w pozycji stojącej. 

Ulgę mogą zapewnić także wieczorne, zimne prysznice, które obkurczają naczynia i przyspieszają przepływ krwi. Po takiej kąpieli należy odpoczywać z uniesionymi ku górze nogami.

Warto rozważyć specjalne pończochy, które poprzez odpowiednio dobrany ucisk stymulują przepływ krwi ku sercu. Z drugiej strony dobry efekt przyniesie zrezygnowanie z takich ubrań jak obcisłe dżinsy oraz buty na wysokim obcasie.

Ciekawym doniesieniem ze świata nauki są informacje dotyczące diety: pokarmy wysokobiałkowe oraz bogate w błonnik chronią przed rozwojem żylaków. Co więcej, zawarte w warzywach bioflawonoidy oraz witamina C działają wzmacniająco na nabłonek naczyń żylnych, wspomagając ich pracę.

Pod ręką zawsze warto mieć sprawdzony lek Lioton 1000. Zawarta w nim heparyna, poprawia mikrokrążenie, usprawnia przepływ krwi w naczyniach, zmniejsza tworzenie się obrzęków i redukuje stan zapalny. Te wszystkie aspekty składają się na redukcję uczucia ciężkości nóg i poprawę ich kondycji. Żel jest dodatkowo przyjemny w użyciu i nie pozostawia tłustych plam [1,2]. 

 

Bibliografia:

[1] – https://podyplomie.pl/chirurgia/19742,przewlekla-niewydolnosc-zylna-etiopatogeneza-diagnostyka-i-leczenie

[2] – https://podyplomie.pl/chirurgia/26450,zylaki

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (51 głosów, średnia: 4,06 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. LanaDelRey  6 kwietnia 2020 14:02

    U mnie sprawdza się kąpiel w chłodnej wodzie i unoszenie nóg. Kremy z kasztanowcem również są godne polecenia.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany