Spakuj psa i w drogę!

Zwierzak w podróży – to już nie problem. Wakacje z założenia mają być relaksem i odpoczynkiem, dlatego aby przebiegły bezproblemowo, jeszcze zanim ruszysz z pupilem w drogę, dokładnie wszystko przemyśl. Niezależnie od tego, czy planujesz długi urlop czy krótki wypad za miasto, na podróż musisz odpowiednio przygotować nie tylko siebie, ale też swojego zwierzaka.

fot. pixabay.com

 

Dla psiaka podróż, a już szczególne długie zagraniczne trasy, to najbardziej stresująca część wyprawy. Chcesz, by wakacje były dla niego tak samo miłym przeżyciem, jak dla ciebie? Zanim jeszcze dotrzesz na miejsce zadbaj więc o to, by sama droga i jej ewentualne niewygody nie sprawiły, że następnym razem pupil będzie wolał zostać w domu. Podpowiadamy, jak się do tego przygotować.

Czworonożny globtroter

Dowód osobisty, paszport, prawo jazdy – bez tych dokumentów zapewne nie ruszysz się z domu, dlatego przed wyjazdem zadbaj także o ich psią wersję. Na wakacjach z pewnością przyda się książeczka szczepień czy paszport dla zwierząt – możesz je wyrobić kompleksowo w lecznicach weterynaryjnych. – Podróżując z czworonogiem po Europie pamiętajmy, że powinien on legitymować się aktualnym szczepieniem przeciwko wściekliźnie, posiadać chip lub tatuaż identyfikacyjny oraz zwierzęcy paszport – mówi Hubert Bukowski, ekspert sklepu zoologicznego NaszeZoo.pl. – Koszt wyrobienia takiego dokumentu to kilkadziesiąt złotych plus ewentualne dodatkowe opłaty za wymagane w UE szczepienia. Jeśli wybieramy się z psem za granicę sprawdźmy też, jakie przepisy dotyczące zwierząt obowiązują w danym kraju. Przykładowo w Australii przewożenie czworonoga samochodem bez zabezpieczenia to grzywna dla właściciela rzędu kilkuset dolarów, choć w Polsce za taką niefrasobliwość kierowca mandatu nie dostanie – dodaje.

Nad-bagaż 

Kiedy załatwisz już formalności związane z dokumentami, na swojej liście musisz „odhaczyć” jeszcze kilka ważnych punktów. – Pakując walizki dla zwierzaka pamiętajmy, aby mieć pod ręką: miskę, zapas wody, woreczki na odchody, ręczniki papierowe, specjalne mokre chusteczki dla zwierząt, smycz, obrożę, kaganiec, karmę, przysmaki, zabawkę oraz apteczkę – wylicza Hubert Bukowski z NaszeZoo.pl. – Nie zapomnijmy też, żeby koniecznie przypiąć do obroży zwierzaka adresówkę z numerem naszego telefonu komórkowego oraz imieniem i nazwiskiem – dodaje. Niezależnie od środka transportu, jakim będziesz podróżować, podstawowe przygotowania psa do podróży jest podobne. Po pierwsze przed długą trasą najlepiej odpowiednio go wybiegać i nie karmić później niż trzy-cztery godziny przed wyjazdem. Jeśli wiemy, że nasz pies nie lubi podróżować, możemy skonsultować z weterynarzem, jakie leki i kiedy mu zaaplikować – nigdy jednak nie podawajmy mu żadnych farmaceutyków na własną rękę.

Jeśli możesz wybrać środek transportu, podróżując z psem postaw na własny samochód. To najbardziej komfortowa dla niego forma. Po pierwsze dlatego, że jest w znanym sobie otoczeniu, po drugie – w aucie nie ma innych, nieznanych mu osób i zapachów, a po trzecie – zawsze możesz się zatrzymać i w dowolnym momencie zrobić sobie przerwę. Jadąc samochodem nigdy nie przewoź psa bez odpowiedniego zabezpieczenia. – Małe psiaki należy umieszczać w transporterze przypiętym do siedzenia pasami, większe w klatkach. Jeśli to niemożliwe, pozostają szelki samochodowe, które przypina się do uchwytu pasów bezpieczeństwa. Pamiętajmy jednak o tym, że same szelki nie są wystarczającym zabezpieczeniem dla zwierzaka. W razie nawet niewielkiej stłuczki siła odśrodkowa, jeśli pies będzie przypięty tylko z jednej strony, może zadziałać na tyle mocno, że szelki spowodują uraz klatki piersiowej – mówi Hubert Bukowski z NaszeZoo.pl.

Kolej na psa 

Jeśli zamiast samochodu wybierzemy autobus lub pociąg upewnijmy się, jakie reguły odnoście zwierząt w nim obowiązują. Każdy przewoźnik ma bowiem swoje własne regulacje. – W Polsce nieco inne zasady obowiązują w PKP Intercity, a inne w Przewozach Regionalnych. Przede wszystkim jeśli nasz pies jest niewielki, to najwygodniej przez całą podróż trzymać go w transporterze. Koszt przewozu zwierzaka wynosi wtedy tyle, ile opłata za bagaż podręczny, czyli na przykład w przypadku Przewozów Regionalnych jest to bezpłatne – mówi Hubert Bukowski z NaszeZoo.pl. Jeśli przewozisz czworonoga bez transportera, przez całą podróż musi być on na smyczy i w kagańcu. Pamiętaj też o tym, że pupil nie może zajmować miejsca siedzącego. Jeśli nie zastosujesz się do regulaminu, konduktor może nawet wyprosić was z pociągu.

W przestworzach

Podróżowanie samolotem na pewno jest szybsze niż innymi środkami transportu, jednak z psem nie należy do łatwych. Każda linia lotnicza ma własne przepisy dotyczące przewozu zwierząt – sprawdź je jeszcze zanim kupisz bilet. – Czasami warto zapłacić nieco więcej, ale polecieć liniami, które są bardziej przyjazne czworonogom. W niektórych liniach mogą one bowiem przebywać w kabinie pasażera, a nie tylko w luku bagażowym. – mówi Hubert Bukowski z NaszeZoo.pl. IATA Live Animals Regulations (Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego) określa też dokładnie warunki, jakie musi spełnić transporter, by można było w nim przewozić zwierzę. – Dlatego koniecznie sprawdźmy, czy nasz transporter je spełnia lub posiada certyfikat IATA, a jeśli nie – zaopatrzmy się w taki, który można przystosować do transportu lotniczego. Warto rozważyć również zakup specjalnego całego zestawu samolotowego dostępnego w sklepach zoologicznych – radzi Hubert Bukowski. Dowiedz się też wcześniej, gdzie odbiera się psa po zakończonym locie. Mimo iż część linii przewozi zwierzaki w luku bagażowym, nie wjeżdżają one jak inne walizki taśmą. To właściciel musi osobiście je odebrać w wyznaczonym punkcie.

Cel podróży wybrany? Walizki spakowane? Czas ruszać! Zapewne podróż z czworonogiem kosztuje trochę więcej stresu i wysiłku, jednak jeśli o wszystko z wyprzedzeniem zadbamy, przetransportowanie psiaka na miejsce nie powinno sprawić dużego problemu. A wspólne wakacje zapewne i jemu, i nam wynagrodzą trudy wcześniejszej podróży.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (111 głosów, średnia: 4,77 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  16 lipca 2014 10:09

    Ja jeszcze nigdy nie podróżowałam z psem. zawsze ktoś zostaje z nim w domu.

    Odpowiedz
  2. martucha180  16 lipca 2014 11:00

    Jestem ciekawa, ile czasu pies wytrzyma siedząc w tych pasach 🙂

    Odpowiedz
  3. Alexx84  16 lipca 2014 12:46

    Jeżdżę często z psem. W szelkach, na smyczy – on uwielbia jeździć. Zawsze pakuję małą torbę ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami – a dodatkowo do apteczki wrzucam Smectę – na problemy

    Odpowiedz
  4. bbo  16 lipca 2014 19:21

    Bardzo lubię widok psów w aucie. Zawsze wywieszają języki i chcą trzymać głowę na zewnątrz. Ale widać, że jazda je bawi.

    Odpowiedz
  5. as_sa  24 lipca 2014 21:08

    Myślę, że dla osób, które pierwszy raz planują wyjazdowe wakacje z psem artykuł w sam raz

    Odpowiedz
  6. Ewelina  13 kwietnia 2015 19:23

    Podróżowaliśmy z psem, odpowiednia organizacja i nie ma się czego bać 🙂 Piesek i my byliśmy zadowoleni 🙂

    Odpowiedz
  7. luna341  19 czerwca 2016 17:12

    Moj pies nie przepadał za podrożą samochodem

    Odpowiedz
  8. Joanna007  20 czerwca 2016 10:47

    A ja podróżuje z kotem. Mój kot przejechał już w samochodzie ok. 4 tysiące kilometrów;) Ostatnio był z nami za granicą a teraz chyba weźmiemy go w góry;p

    Odpowiedz
    • monicitia  12 sierpnia 2016 10:03

      światowy kocur…mmmmm

      Odpowiedz
      • linea  12 sierpnia 2016 10:08

        Moja koleżanka z pracy jeszcze nigdy nie była za granicą, a tutaj proszę kot nawet był 🙂

        Odpowiedz
    • linea  12 sierpnia 2016 10:08

      Ja swojego psa czasami gdzieś zabieram, ale za granicą jeszcze nie był. W samochodzie lubi jeździć, wskakuje zawsze sam nawet jak go nie zapraszamy 🙂

      Odpowiedz
      • Joanna007  12 sierpnia 2016 13:01

        Nie mieliśmy z kim go zostawić i musieliśmy zabrać ze sobą. W góry na szczęście udało się pojechać bez sierściucha.

        Odpowiedz
  9. linea  12 sierpnia 2016 13:31

    Z kotem to jeszcze mniejszy problem, bo można go zamknąć i nie będzie płakał, a nasz pies po prostu płacze jak wychodzimy i go zostawiamy, trzeba go wtedy przywiązać, bo leci za nami, dopiero po chwili się uspokaja.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany