Co spakować na pierwszą randkę?

Pierwsza randka… czy to podróż? No ba! I to jaka! To trochę jak wyprawa do magicznego Hogwartu. Zobacz, co warto nią spakować, by randka się udała.

co-zabrać-na-pierwszą-randkę

 

Co spakować na pierwszą randkę… hmmm… pierwsze, co przychodzi do głowy to prezerwatywa. To bez wątpienia pozycja obowiązkowa, nawet jeśli zupełnie nie planujesz jej użyć i bez względu na to, jakiej jesteś płci. Najlepiej weź dwie, żeby nie dać Murphy’emu powodu do śmiechu. Zdrowie i bezpieczeństwo przede wszystkim.

Ale co dalej? Pozostałe wyposażenie nie jest już takie oczywiste. Co spakować… Kiedy w ogóle się pakujemy? Pakujemy przedmioty do walizki przed podróżą. Ale na randkę?

No właśnie – pierwsza randka… czy to podróż? No ba! I to jaka! To trochę jak wyprawa do magicznego Hogwartu. Niby wiesz z kim, ale przecież prawie wcale się nie znacie. Niby wiesz, gdzie, ale jakby zupełnie gdzieś indziej. Niby wiesz, jak, ale i tak nogi trochę z waty, głos drży niepewnie i te rumieńce… Ehhhh. To zabawna, czasem komiczna, a czasem rozczarowująca podróż w świat innego człowieka. Ale zawsze to jakaś niewiadoma. I to jest chyba w pierwszych randkach najciekawsze.

Wracając – jest kilka rzeczy, które moim zdaniem absolutnie trzeba na pierwszą randkę zabrać. Po pierwsze – zaufanie do siebie. Rzecz niezbędna, która nie raz uratuje Ci tyłek albo oszczędzi rozczarowania i zmarnowanego wieczoru. Możesz nazywać ten głos intuicją, przeczuciem, jak chcesz. Słuchaj siebie, bo tylko Ty wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze. Jeśli coś nieustannie szepcze Ci gdzieś z tyłu czaszki, że coś jest nie tak, że nie chcesz być tu z tym człowiekiem, to posłuchaj tego głosu. Nie będziesz wiedział/a, jaki jest konkretny powód, co dokładnie Ci nie pasuje, ale zaufaj sobie. Zaufaj sobie także wtedy, kiedy poczujesz „miętę”’ i będziesz chciał/a więcej. To nic złego. Rób to, na co masz ochotę (jeśli oczywiście on/ona również ją ma).

Spakuj spontaniczność. Sztywność, skrępowanie, zdroworozsądkowe podejście do wszystkiego, łącznie z analizowaniem składu chemicznego deserów może podburzyć miłą atmosferę. Na początku na pewno będzie trochę nieswojo, ale chęć panowania nad wszystkim, łącznie z wybuchami radosnego śmiechu na pewno nie pomoże.

Weź także odrobinę zdrowego rozsądku. Mózg w hormonalnej zalewie czasem nie działa najlepiej i może stwierdzić, że kąpiel w Wiśle w nocy o północy to świetny pomysł. Nie – nie jest.

I wreszcie – weź ze sobą NIE. Bo choćby nie wiem, jak cudownie było i jak bardzo miałbyś/miałabyś ochotę kontynuować, to w każdej chwili masz prawo zmienić zdanie i nie mieć z tego powodu absolutnie żadnych wyrzutów sumienia. Masz prawo nie chcieć. Jeśli Twój towarzysz/Twoja towarzyszka nie przyjmie tego jak należy, to przynajmniej zyskasz cenną wiedzę na jego/jej temat.

I na koniec – baw się dobrze. Delektuj się odkrywaniem drugiego człowieka. To wspaniały czas.

Artykuł autorstwa sklepu Kinky Winky 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (141 głosów, średnia: 4,70 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Aneta  19 maja 2016 13:28

    „Spakuj spontaniczność” – to mi się zdecydowanie podoba! 🙂 Choć zdrowy rozsądek również się przyda, nie można o nim zapominać 🙂 Najważniejsze to znaleźć złoty środek! 🙂

    Odpowiedz
  2. Joanna007  19 maja 2016 23:41

    Prezerwatywa na pierwszą randkę… Chyba jestem staroświecka, ale gdybym zobaczyła u chłopaka że na pierwszą randkę wyposażył się w prezerwatywy… pewnie byłaby to ostatnia nasza randka;p

    Odpowiedz
    • plum12  20 maja 2016 10:23

      Zgadzam się. Zdecydowanie to jakaś pomyłka. Chociaż żyjemy w tak chorych czasach, że wszystko jest możliwe… Ja natomiast też jestem staroświecka.

      Odpowiedz
  3. marta_12  20 maja 2016 13:46

    Zdrowy rozsadek przede wszystkim. Randka jest żywioł (takie moje oryginalne porównanie) i trzeba być gotowym na wszystko, a rozsądek może w tym pomóc.

    Odpowiedz
    • Ewelina  23 maja 2016 21:49

      Jestem tego samego zdania. 🙂

      Odpowiedz
  4. mama_kazala  22 maja 2016 11:33

    dobrze, że piszecie jednak o tej prezerwatywie, zazwyczaj się nie przydaje, ale przezorny….
    z drugiej strony, jeśli facet miałby ze sobą to dla mnie to oznaka dorosłości i odpowiedzialności, poza tym dbania o zdrowie ! 🙂

    Odpowiedz
  5. kasia87g  22 maja 2016 12:48

    pierwsza randka i już seks? trochę szybko, ja chyba jestem jeszcze staroświecka i z tymi rzeczami poczekałabym,że tak powiem do lepszego poznania się 😀

    Odpowiedz
  6. Wusia  22 maja 2016 15:03

    Mam mieszane uczucia.

    Odpowiedz
  7. Jaworka  1 czerwca 2016 18:19

    Co do prezerwatywy na pierwszą randkę to mi to jakoś nie pasuje mimo że odpowiedzialność i dorosłość wolę poznać druga osobę a nie iść na spontan aby potem nie żałować

    Odpowiedz
  8. amina  1 czerwca 2016 19:15

    Pewnośc siebie

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany