Soczewki kontaktowe – jak wybrać najlepsze?

Jak wiadomo, doborem soczewek kontaktowych zajmują się okuliści i optometryści. Jedynie specjalista jest w stanie określić, czy pacjent w ogóle może nosić takie soczewki, a jeśli tak, to które będą dla niego optymalne i jakie powinny mieć parametry. Często zostaje jednak kilka możliwości, bo np. ktoś może bez obaw nosić zarówno jednodniówki, jak i soczewki miesięczne.
 
soczewki kontaktowe

Jak wiadomo, doborem soczewek kontaktowych zajmują się okuliści i optometryści. Jedynie specjalista jest w stanie określić, czy pacjent w ogóle może nosić takie soczewki, a jeśli tak, to które będą dla niego optymalne i jakie powinny mieć parametry. Często zostaje jednak kilka możliwości, bo np. ktoś może bez obaw nosić zarówno jednodniówki, jak i soczewki miesięczne. Porady uzyskać można m.in. w salonach i sklepie internetowym twojesoczewki.com.

 

Sorry, tylko okulary…

Czasami pacjenta czeka u okulisty rozczarowanie: chciałby nosić szkła kontaktowe, bo z różnych powodów okulary mu nie odpowiadają, ale dowiaduje się, że w jego wypadku nie jest to zalecane. Kogo to spotka? Na pewno pacjentów z jednoocznością, a tym samym brakiem widzenia stereoskopowego. Przeciwwskazaniem jest także infekcja bakteryjna oka lub oczu, choroba rogówki oraz zapalenie przedniej komory oka.  

Soczewek kontaktowych nie powinni również nosić alergicy, cukrzycy ani kobiety ciężarne. Okulary będą zalecane osobom z zaburzeniami hormonalnymi oraz pacjentom z zespołem suchego oka.

 

Soczewki? Tak, ale jakie?

Rodzaj korekcji określi specjalista, ale diabeł tkwi czasami w szczegółach. Pierwszym z nich jest materiał, z którego soczewki wykonano. Stosunkowo rzadko jest to szkło organiczne. Wyprodukowane z niego soczewki są twarde i przez to niekomfortowe, ale zdarzają się sytuacje, w których korekcja wzroku soczewkami miękkimi nie jest możliwa.

Z kolei soczewki miękkie wykonywane są albo z hydrożelu, albo z połączenia silikonu z hydrożelem. Te pierwsze są naprawdę miękkie, delikatne i cechują się dobrym nawodnieniem. Użytkownik praktycznie nie czuje, że ma je na oczach. Pewnym mankamentem jest tu jednak niższa przepuszczalność tlenu.

Receptą na to jest materiał silikonowo-hydrożelowy, lecz niestety takie soczewki są nieco bardziej sztywne od hydrożelowych, co nie każdemu odpowiada.

 

Jaki czas noszenia jest optymalny?

Istotnym dylematem może być wybór okresu noszenia szkieł kontaktowych. Istnieją bowiem soczewki jednodniowe, dwutygodniowe, miesięczne, a nawet roczne. Użytkownik kieruje się tu swoim trybem życia, a także ceną, jaką przyjdzie mu płacić za chodzenie bez okularów.

Wielu specjalistów uważa, że najzdrowsze są jednodniówki. Powód jest prosty: po zdjęciu wyrzuca się je do kosza, a następnego dnia zakłada nową parę – fabrycznie nowych i sterylnych. Odpada więc nie tylko ryzyko infekcji, ale i kłopot z czyszczeniem oraz przechowywaniem zdjętych soczewek wielorazowego użytku. Inaczej jest z soczewkami wielorazowymi, albowiem w trakcie ich pielęgnacji nietrudno o błędy i zaniedbania, np. zbyt długie noszenie bez zdejmowania albo niewłaściwa pielęgnacja po zdjęciu. Mimo to najpopularniejsze są soczewki miesięczne, być może ze względu na korzystną cenę.

To jeszcze nie wszystkie podziały, ponieważ nie bez wpływu na wybór soczewek ma tryb życia użytkownika. Ten, kto co wieczór jest w domu i ma możliwość wygodnego zdjęcia szkieł kontaktowych na noc, zapewne wybierze model dzienny. Są jednak ludzie prowadzący nieregularny tryb życia, którzy nie mogliby sobie na to pozwolić, np. lekarze dyżurujący nawet 48 godzin albo funkcjonariusze rozmaitych służb, będący albo na dyżurze, albo „pod telefonem”. Ci wybierają soczewki przeznaczone i przystosowane do noszenia przez ileś dni (z reguły: do tygodnia) bez zdejmowania.

Ci, którzy nie chcą zdejmować soczewek na noc, bo np. lubią poczytać sobie przed snem i zasnąć z książką, będą szukali wersji night and day, a zdarzają się nawet ludzie, którym potrzebne są szkła kontaktowe do noszenia nawet przez miesiąc bez przerwy.

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (38 głosów, średnia: 4,58 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. K.M.Mia  16 października 2019 14:31

    Gdy zaczynałam swoją przygodę z soczewkami, nie umiałam ich ani założyć, ani później zdjąć. Pani która mi je sprzedawała, nie udzieliła mi instruktarzu, chociaż powinna. Zrażona i zrezygnowana, pogodziłam się z okularami na kilka lat. Dopiero tuż przed swoim ślubem, postanowiłam zrobić podejście numer 2. Pojechałam do optyka, który nie tylko nauczył mnie, jak się z nimi obchodzić ale przy okazji zbadał wzrok, więc soczewki były dobrane idealnie.
    Później z racji oszczędności nie tylko pieniędzy, ale przy okazji czasu znów zrezygnowałam z soczewek. Wróciłam do nich po prawie 4 latach i popełniłam jeden, dwa największe błędy :
    1. Soczewki kolorowe. Przez pół roku, co miesiąc inny kolor oczu. Są sztywne, przez pigmenty koloryzujące, obciążają maksymalnie oko, które się męczy i pod koniec dnia robi się czerwone.
    2. Zakup soczewek, powołując się na starą wadę wzroku. Dopiero jadąc samochodem i mając lekko rozmyty obraz w mojej głowie, zapaliło się światełko, że coś może być nie tak.
    Po wizycie od optyka wyszłam z soczewkami miesięcznymi, ale zwykłymi. Lekkimi dla oka i takimi, które nie będą go przeciążać. Miesiąc temu, zdecydowałam się na soczewki, których nie muszę ściągać każdej nocy. Jestem już na finiszu testowania i poważnie będę musiała się zastanowić nad kontynuacją ich zakupu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany