Smoczek dawać dziecku czy nie?

Przez wzgląd na szereg mitów, które pojawiają się w Internecie w związku z dawaniem dziecku smoczka, coraz więcej mam rezygnuje z tego typu akcesoriów. Rodzice obawiają się, że maluszek może przez ssanie wykrzywić sobie zgryz lub taką aktywność wpłynie negatywnie na karmienie piersią. Czy tego rodzaju poglądy mają potwierdzenie w rzeczywistości?

Szkodliwość smoczka – mit czy prawda?

Niestety, nadmierne stosowanie smoczka nie jest zdrową alternatywą dla dziecka. Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że silikonowy gryzaczek może mieć negatywny wpływ na samopoczucie twojej pociechy. Jakie są zagrożenia związane ze zbyt intensywnym stosowaniem smoczka?

  • szybszy rozwój próchnicy;
  • pojawienie się wad zgryzu;
  • rozwój infekcji;
  • ryzyko zaburzeń ssania, utrudniających karmienie piersią;
  • możliwość pojawienia się zapalenia ucha środkowego (stosowanie smoczka zwiększa ryzyko zachorowania o 40%);
  • opóźnienie rozwoju mowy.

Niektórzy rodzice skarżą się także na to, że smoczek przyczynił się do deficytów w rozwoju emocjonalnym dziecka.

 

Stosować czy nie stosować?

Podanie smoczka to ostateczność. Nie można tego rodzaju akcesorium traktować jako remedium na płacz dziecka. Jeśli maluch płacze, oznacza to, że czegoś potrzebuje. Smoczek nie jest sposobem na uspokojenie dziecka. Tak się tylko wydaje, ponieważ dziecko „magicznie” przestaje zawodzić. Maluszek przestaje płakać, ponieważ smoczek kojarzy mu się z piersią.

Smoczek a uzależnienie

Dziecko bardzo szybko potrafi przyzwyczaić się do smoczka. Jeśli każdy problem z maluchem, rodzice załatwiali poprzez „zatkanie” dziecka, nie ma się co dziwić, że bez silikonowego uspokajacza nie uda się ani spacer, ani wizyta w sklepie lub w kościele. Dlatego nigdy nie przyzwyczajaj dziecka do ciągłego ssania smoczka! Maluszek nie będzie umiał poradzić sobie z emocjami, jeśli później nie dostanie tego, czego chce. Będzie próbował za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę.

Nadmierne przyzwyczajanie dziecka do smoczka kończy się czasami sporym problemem z przyssaniem się maluszka do piersi. Dzieje się tak, ponieważ ssanie brodawki i smoczka wymaga zupełnie innych ruchów warg i języka. Z tego powodu zdarza się, że maluszek nie potrafi chwycić brodawki, co przyczynia się do nadmiernego bólu odczuwanego przez kobietę. Mama zaczyna kojarzyć karmienie dziecka z nieprzyjemnością i zbyt szybko odstawia je od piersi.

 

Co w zamian?

Noworodek powinien czuć, że jest ważny dla rodziców. Jeśli nadmiernie płacze, zorientuj się, czego potrzebuje. Może jest głodne? Może potrzebuje przytulania lub bujania? Bądźcie kreatywni przy swoich dzieciach –  śpiewajcie im kołysanki, mówcie im o swojej miłości. Jeśli zareagujesz odpowiednio na potrzebę dziecka, będzie ono miało pewność, że może ci zaufać i że nic złego się nie dzieje.

 

Jak się zabezpieczyć?

Jeżeli podajesz dziecku smoczek, musisz pamiętać o kilku kwestiach. Przede wszystkim ważna jest właściwa higiena jamy ustnej maluszka. Świetne produkty pozwalające na łagodne i skuteczne oczyszczanie dziąseł i małych ząbków oferuje SEYSSO. Firma sprzedaje m.in. szczoteczki soniczne dla dzieci, które są przystosowane do najmłodszych i mogą być używane już od pojawienia się 1 ząbka. Pomagają też najmłodszym przyzwyczaić się do używania szczoteczki. Ciekawym rozwiązaniem są także gryzaki i naszyjniki, które pomagają w ząbkowaniu. Dzięki nim twoje dziecko będzie czuło ulgę wtedy, gdy z dziąseł zaczną wydostawać się pierwsze małe ząbki. 

Shop Dent Gdańsk
Artykuł został przygotowany przez internetowystomatolog.pl – Oddział Shop Dent w Gdańsku zajmujący się dystrybucją i sprzedażą profesjonalnych artykułów do higieny jamy ustnej.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (60 głosów, średnia: 4,83 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Anett13  15 czerwca 2017 07:50

    My w domu mamy smoczki, ale są one ostatecznością. Młody nie zasypia ze smoczkiem, nie potrzebujemy ich też na spacerze czy przy zabawie, kiedy to dziecko sobie swobodnie „gada”. Ale czasem innego wyjścia nie ma 😉

    Odpowiedz
  2. Aldona81  15 czerwca 2017 12:25

    U mnie dwójka dzieci wychowała się bez smoczka. Ale miały „zamiennik”w postaci piersi😀. Trzecie dziecko nie chciało piersi,więc doceniłam walory smoczka😀

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.