Skóra, która „utknęła” w procesie regeneracji – skąd bierze się ten problem?

Skóra potrafi naprawiać drobne uszkodzenia niemal bez naszej uwagi. Problem zaczyna się wtedy, gdy zaczerwienienie długo nie znika, ślady po niedoskonałościach utrzymują się tygodniami, a cera mimo pielęgnacji wygląda na zmęczoną, szorstką i pozbawioną świeżości. Mówi się wtedy czasem, że skóra „utknęła” w regeneracji. Nie oznacza to jednak, że proces odnowy całkowicie się zatrzymał. Częściej przebiega po prostu wolniej albo mniej sprawnie. W poniższym artykule wyjaśniamy, co odpowiada za takie problemy i jak wesprzeć regenerację skóry.

Jak wygląda prawidłowa regeneracja skóry?

Naprawa skóry to ciąg następujących po sobie i częściowo nakładających się etapów. Po uszkodzeniu najpierw uruchamiane są mechanizmy ograniczające krwawienie i reakcja zapalna. Następnie komórki odbudowują tkankę, powstają nowe naczynia, a fibroblasty uczestniczą w tworzeniu kolagenu. Ostatnim etapem jest przebudowa powstałej tkanki.

Sam stan zapalny nie jest więc czymś złym. Jest potrzebny, ale powinien pojawić się w odpowiednim momencie i później wygasnąć. Jeżeli utrzymuje się zbyt długo, przejście do kolejnych etapów naprawy może być utrudnione. Taki mechanizm obserwuje się m.in. w przypadku trudno gojących się ran.

W codziennym wyglądzie skóry nie zawsze chodzi oczywiście o ranę. Problem może być widoczny jako wolniejsze gojenie zmian po trądziku, dłużej utrzymujące się podrażnienie, większa podatność na przesuszenie czy utrata elastyczności.

Dlaczego skóra może regenerować się wolniej?

Najczęściej za spowolnioną regenerację skóry odpowiada kilka czynników jednocześnie. Na tempo odnowy wpływają głównie wiek, kondycja organizmu, styl życia, stan bariery ochronnej skóry oraz środowisko, w którym funkcjonują komórki. Znaczenie mogą mieć m.in.:

  • przewlekła ekspozycja na promieniowanie UV,
  • palenie tytoniu,
  • niedobory żywieniowe i zbyt mała podaż białka,
  • przewlekły stres i niedobór snu,
  • zaburzenia krążenia i gorsze dotlenienie tkanek,
  • cukrzyca i inne choroby przewlekłe,
  • niektóre leki, w tym glikokortykosteroidy,
  • częste drażnienie skóry i zbyt intensywne złuszczanie,
  • zmiany hormonalne oraz naturalne procesy starzenia.

Wraz z wiekiem zmieniają się aktywność fibroblastów, odpowiedź zapalna i mikrokrążenie. Większe znaczenie zaczyna mieć też stres oksydacyjny. Nadmiar reaktywnych form tlenu może uszkadzać białka, lipidy i DNA komórek, a przy długotrwałym działaniu utrudniać prawidłową naprawę tkanek.

Czy nadmierna pielęgnacja może pogorszyć problem?

Skóra, która wygląda na szarą, szorstką albo nierówną, często prowokuje do dokładania kolejnych kosmetyków. Mocniejszy peeling, następny kwas, retinoid, szczoteczka oczyszczająca i jeszcze jeden produkt aktywny mogą jednak przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Jeżeli bariera ochronna jest już naruszona, ciągłe złuszczanie i drażnienie zwiększają pieczenie, napięcie i utratę wody. Skóra może wtedy reagować zaczerwienieniem nawet na kosmetyki, które wcześniej były dobrze tolerowane. Zamiast kolejnej próby „przyspieszenia” odnowy potrzebuje często prostszej pielęgnacji, ochrony przeciwsłonecznej i czasu.

Po czym poznać, że skóra nie nadąża z odnową?

Sygnałem niedostatecznej odnowy skóry często jest powtarzający się zestaw problemów, który utrzymuje się mimo rozsądnej pielęgnacji. Mogą to być długo widoczne ślady po zmianach zapalnych, wolne gojenie drobnych uszkodzeń, szorstkość, nierówny koloryt, częste podrażnienia albo wrażenie, że skóra stale wygląda na zmęczoną.

Nie warto jednak każdego pogorszenia wyglądu cery tłumaczyć „słabą regeneracją”. Uporczywy rumień może mieć związek z chorobą skóry, a niegojąca się ranka wymaga oceny dermatologa. Szczególnie nie należy zwlekać, jeśli zmiana krwawi, tworzy strup, powiększa się albo przez kilka tygodni nie chce się wygoić.

Co może pomóc skórze wrócić do równowagi?

Aby przywrócić równowagę skóry, warto przede wszystkim zacząć od usunięcia tego, co niepotrzebnie ją przeciąża. Przy podrażnionej skórze często lepiej sprawdza się ograniczenie liczby substancji aktywnych niż dokładanie następnych. Podstawą pozostają delikatne oczyszczanie, odbudowa bariery ochronnej, nawilżanie i codzienna fotoprotekcja.

Równocześnie warto spojrzeć szerzej. Jeżeli skóra długo goi się nie tylko po zmianach trądzikowych, ale również po skaleczeniach, warto omówić problem z lekarzem. Czasami przyczyną są niedobory, zaburzenia metaboliczne, choroby przewlekłe albo przyjmowane leki. Wtedy poprawa pielęgnacji nie usuwa właściwego źródła problemu.

Jeśli mimo dobrze dobranej pielęgnacji i wykluczenia przyczyn zdrowotnych kondycja skóry nadal budzi zastrzeżenia, niektóre osoby rozważają zabieg z osoczem bogatopłytkowym, potocznie określany jako wampirzy lifting.

Do przeciwwskazań lub sytuacji wymagających szczególnie ostrożnej kwalifikacji należą m.in. aktywne infekcje, zaburzenia czynności płytek lub znaczna małopłytkowość, niektóre choroby nowotworowe, leczenie przeciwkrzepliwe oraz ciąża, a po iniekcjach mogą wystąpić przejściowy ból, pieczenie, zaczerwienienie, obrzęk, tkliwość i siniaki.

Czy regenerację skóry da się naprawdę „przyspieszyć”?

Często lepszym celem niż przyspieszenie regeneracji jest stworzenie skórze warunków, w których może wrócić do własnego rytmu odnowy. Oznacza to mniej drażnienia, ochronę przed UV, odpowiednie odżywienie oraz sen i leczenie chorób, które mogą zaburzać gojenie.

Jeżeli problem trwa długo, warto szukać jego przyczyny zamiast przykrywać kolejne objawy kosmetykami. Skóra nie regeneruje się w oderwaniu od reszty organizmu. To, jak szybko odzyskuje równowagę, zależy zarówno od pielęgnacji, jak i od stanu zdrowia, codziennych nawyków i wieku.

Źródła: https://klinikamiracki.pl/rozwiazania/anti-aging/wampirzy-lifting

Oceń ten artykuł:

(Brak ocen)