Sklepowa świeżość owoców i warzyw

Grudniowo – styczniowe mandarynki i pomarańcze, czy lutowe kiwi, to standardowy element zakupów o danej porze roku. Każdy wie, że nic nie zastąpi świątecznych mandarynek, które są wtedy wyjątkowo słodkie i smaczne. Marcowy pomidor również nie będzie smakował tak dobrze, jak ten który jemy w lipcu. Rozwiązanie jest proste – najlepiej stosować się do sezonowej rozpiski warzyw i owoców.

sklepowa-swiezosc-owocow-i-warzyw

Sezon nie ogranicza

Dlaczego by nie zrobić w maju rabarbarowego ciasta ze świeżego produktu, prosto z ogródka, w zamian za niezbyt smaczny placek ze sztucznymi holenderskimi truskawkami? Może warto również zastąpić wiosenne szparagi, kabaczkiem na wrześniowym obiedzie. Zamienników jest wiele, a menu bogate. Warto zastąpić sztucznie pędzone produkty, tymi, które akurat są u szczytu sezonu. Po co na siłę decydować się na coś, co tak naprawdę nie za bardzo przypomina smakiem oryginał? Dlaczego przepyszny soczysty, czerwony pomidor zastąpiony jest w grudniu wodnistym, bezsmakowym ,,pomidorem”. Wszystko to da się zrobić! Kuchnia daje szeroki pole do popisu, a kalendarz sezonowych warzyw i owoców, umożliwia szeroki wybór asortymentu. Tak więc wiosenne sałatki i szparagi można na lato zastąpić młodymi ziemniakami i świeżą surówką, natomiast na jesień szykujmy podniebienia na faszerowanego kabaczka i kotlety z bakłażana.

Szeroki wybór

Co prawda sklepy oferują nam bogaty asortyment cały rok w koło, należy się jednak zastanowić, czy warto zimą kupować owoce i warzywa, które są dojrzałe tylko dlatego, że zostały ,,nafaszerowane” dodatkami wspomagającymi, albo są przechowywane w bardzo niskich temperaturach (które szkodzą warzywom i owocom, a w konsekwencji i nam, ale o tym później). Spójrzmy najpierw na kalendarz:

WARZYWA

I kwartał
brukselka, cykoria, endywia, jarmuż, roszponka,

II kwartał
botwinka, cebula dymka, groszek zielony, natka pietruszki, rzodkiewka, rukola, sałaty, szczaw, szczypior, szparagi, szpinak

III kwartał

bakłażan, bób, brokuły, buraki, cukinia, czosnek, dynia, fasola, kabaczek, kalafior, kapusta, kukurydza, marchew, ogórek, papryka, pomidory, por, seler, ziemniak

IV kwartał

brukselka, cykoria, endywia, jarmuż, natka pietruszki, roszponka, szparagi

OWOCE

I kwartał
Jabłka, gruszki, ananas, mandarynki, grejpfrut, mango, pomarańcza

II kwartał
Jabłka, rabarbar, mango, pomarańcze czerwone, truskawki, czereśnie, agrest, wiśnie, czarny bez, jagody, porzeczki, czereśnie, śliwki,

III kwartał
Jabłka, gruszki, morele, truskawki, czarny bez, porzeczki, czereśnie, brzoskwinie, agrest, maliny, melon, mirabelki, śliwki, winogrona, poziomki, figi, kiwi, jeżyny, nektarynki, żurawina, pigwa, jagody,

IV kwartał
Jabłka, gruszki, śliwki, figi, daktyle, papaja, winogrona, ananas, kiwi, grejpfrut, pigwa, mandarynki, mango, pomarańcze,

Świadczy to jednoznacznie o tym, że każda pora roku dostarcza nam obfitości na stole. Dlaczego więc szukamy na siłę rzeczy, które natura przeznaczyła na całkiem inny okres w roku? Po co popędzamy porost warzyw? Pieniądze, wszystkiemu winne są pieniądze. Ale najważniejsze jest przecież zdrowie i smak! W końcu po to kupujemy dane produkty:

  • Aby dostarczały potrzebnych witamin i minerałów
  • Żeby były pyszne i zaspakajały nie tylko pustki w żołądku, ale również uspokoiły nasze kubki smakowe, które często czekają po prostu na danie, które zwali cię z nóg

Jeśli już jesteśmy przy temacie zdrowia, należy wspomnieć, że warunki przetrzymywania tych produktów mogą wręcz podtruwać nasz organizm. Jak to możliwe? Zbyt wysoka temperatura lub odcięcie dostępu tlenu powoduje przemienienie się azotanów zawartych w roślinach w szkodliwe związki – azotyny. Jak już wspomnieliśmy mają one negatywny wpływ na nasz organizm, bo azotyny należą do potencjalnych związków rakotwórczych.

Sezonowe nie znaczy świeże

Nikt nie może obiecać, że kupienie warzyw i owoców w podanym okresie będzie skutkowało ich świeżością. Oczywiste jest, że kilkudniowe zaleganie warzyw w skrzynce przyczyni się do ich gnicia i psucia się. Tak więc oprócz zerknięcia w kalendarz, warto również zerknąć na nasze drobne sugestie dotyczące świeżości produktów.. Tak więc, jeśli stoimy przed warzywniakiem (nieważne czy to tym w supermarkecie, czy takim przy bloku, lub w centrum miasta) pamiętajmy, by owoce i warzywa były:

  • BEZ ŚLADÓW GNICIA
  • JĘDRNE
  • SUCHE
  • BEZ USZKODZEŃ

Zakupy róbmy więc z głową, a nie tylko z listą zakupów. Sprawmy, by nasze menu było przemyślane i dostosowane do sezonowego rynku świeżych owoców i warzyw, a nie tych sztucznie rosnących. Naprawdę niewiele trzeba, aby kupować według kalendarza zbiorów. Z biegiem czasu wszystko to się utrwali, a my będziemy jedli smaczniej, a przede wszystkim zdrowiej.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (165 głosów, średnia: 4,39 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. monicitia  2 czerwca 2016 13:26

    Zazwyczaj rzucamy się na nowalijki myśląc, że to takie świeże i zdrowe, a w rzeczywistości to sama chemia. Faktycznie lepiej chyba poczekać na te naturalne, prawdziwe, a nie sztucznie pędzone. Choć trudno się oprzeć, bo człowiek taki spragniony witamin po zimie…a one tak pięknie wyglądają:)

    Odpowiedz
  2. MelaNika  2 czerwca 2016 14:17

    Warzywa staram się przetwarzać w sezonie na przetwory i mrożę. Oczywiście korzystam też ze świeżych i to w ogromnych ilościach. Najczęściej kupuję na bazarku.

    Odpowiedz
  3. kasia87g  2 czerwca 2016 14:25

    warzywa jak warzywa, ale ja mam teraz szał na truskawki, które uwielbiam, szkoda,że dostępne są tylko 2 miesiące w roku, bo tych sztucznych nawet nie dotykam 🙂

    Odpowiedz
  4. macierzanka  2 czerwca 2016 20:08

    Ja mam działeczkę,więc mam dużo swoich ekologicznych warzyw i owoców ,są świeże i bardzo dobre.

    Odpowiedz
  5. Wusia  2 czerwca 2016 22:07

    Staram się stosować do sezonowości warzyw i owoców, bo rzeczywiście w okresie , kiedy je zbieramy są najsaczniejsze i najbardziej wartościowe.

    Odpowiedz
  6. mama_kazala  2 czerwca 2016 22:17

    cała prawda. staram się własnie tak robić

    Odpowiedz
  7. Laura  3 czerwca 2016 12:08

    Ja i moja rodzina zajadamy to co wyrosnie w ogrodzie, na balkonie mała uprawa ziół…zimą gorzej wiec kupuje w sklepie. Różnica bardzo odczuwalna, ale warzywa są niezbędne w zbilansowanej diecie więc nie ma innego rozwiązania.

    Odpowiedz
  8. Aneta  3 czerwca 2016 12:28

    Bardzo fajna rozpiska i artykuł 🙂

    Odpowiedz
  9. sylwiawes  3 czerwca 2016 22:45

    Ciekawy artykuł 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany