Samodzielność dziecka – pozwól mu na nią!

Dziś samodzielność dziecka nie oznacza braku opieki rodziców, ale zostawienie mu przestrzeni na rozwój i zaufanie jego decyzjom. Na przykład pozwalając na powrót do domu komunikacją miejska, przeżycie porażki czy wybór letniego obozu.

Zobacz także: Pobranie krwi u dziecka – wielki problem małego człowieka

W Polsce widać wyraźnie dwie szkoły wychowywania dziecka do samodzielności. Są rodzice przewrażliwieni, którzy chuchają i dmuchają na swoje pociechy, a także ci, którzy, często przepracowani, zaniedbują je i puszczają samopas. Jak znaleźć kompromis między tym, by nie wyręczać, ani nie obciążać dziecka, jednocześnie ucząc je zdrowej samodzielności? – Samodzielność i poczucie sprawstwa to kapitał, na który pracuje się od dzieciństwa – podkreśla Kuba Marjański, dyrektor Biura Turystyki Aktywnej Kompas, organizującego obozy dla dzieci, na których uczą się one samodzielności. – Wychowywanie do samodzielności to nic innego, jak dawanie maluchowi wolnej ręki przy jednoczesnym towarzyszeniu mu w kluczowych czy potencjalnie groźnych momentach – dodaje.

Opracowaliśmy kilka wskazówek, jak zacząć proces „usamodzielniania” własnego dziecka:

Samodzielność dziecka –  Zapomnij o perfekcji. Nie wyręczaj.

Doświadczenie własnej słabości czy naturalnych ograniczeń jest ważne. Dzieci, którym rodzice stale usuwają kłody spod nóg, żyją w nierealnym świecie. Dlatego pozwól maluchowi na pomyłki, zachęć go, by szukał sposobu na poradzenie sobie z kłopotem. Zanim zdecydujesz się rozwiązać problem za dziecko, daj mu czas na zastanowienie się, co mogłoby ono samo w tej sprawie zrobić.

Samodzielność dziecka –  Rób odstępstwa od reguł.

Pozwól mu nie umyć się raz na jakiś czas. Może doświadczenie brudu pozwoli mu zrozumieć, jak miło jest się kłaść czystym do łóżka? Dzięki temu nie będzie konieczności zapędzania go do kąpieli co wieczór. – Na naszych kompasowych obozach bardzo łatwo zidentyfikować dzieci przewrażliwionych rodziców. Aby coś zrobić, potrzebują komendy. Na szczęście bardzo szybko można je tego oduczyć – opowiada Kuba Marjański z BTA Kompas.

Samodzielność dziecka –  Wyślij na obóz, z którego wróci pełne wspomnień.

Obóz z rówieśnikami, na którym będzie mogło zdobyć nowe umiejętności, rozwinąć pasje, sprawdzić się w nowych rolach, bywa często pierwszym krokiem do samodzielności. By mały człowiek wiedział, że rodzic liczy się z jego zdaniem, warto wspólnie zastanowić się nad wyborem aktywności czy obozu letniego, który go zainteresuje. – Na obozach pozwalamy dziecku na poznanie własnych granic. Nie zmuszamy, wolimy w duchu dobrej zabawy i pozytywnych emocji ośmielać i motywować dzieci do działania, dając im poczucie, że mają wsparcie i opiekę naszej kadry – dodaje dyrektor BTA Kompas. Oferta obozów na rynku jest bogata, ale wycieczki tylko pozornie dublują się u różnych organizatorów. Jak więc wybrać najlepszą opcję i czego się wystrzegać? Lampka kontrolna powinna zapalić się rodzicowi, gdy w programie obozu znajdują się punkty tj. „śniadanie, zabawy na wolnym powietrzu, plażowanie, obiad, kolacja przy ognisku”. Taki program de facto jest pusty i będzie sprzyjać zabijaniu czasu, więc dziecko zamiast ciekawie spędzać czas, może szukać substytutów obozowych wrażeń, np. wymyślając niebezpieczne zajęcia czy sięgając po używki. – U nas dzieci dobrze śpią, bo dzień mają wypełniony aktywnościami – podkreśla Kuba Marjański.
O jakości obozu i warunkach, w jakich przebywać będą pociechy, mówi też cena obozu. Jeśli dwie podobne oferty różni kilkaset, czy nawet tysiąc złotych różnicy, często świadczy to o ułomności tańszej z nich: o braku opieki medycznej, słabym wyposażeniu w sprzęt, z jakiego korzystać mają dzieci, niezbilansowanym jadłospisie.

Polecamy również: DIY: Zabawki z kartonu dla dzieci

Samodzielność dziecka –  Pomóż znaleźć i wspieraj zainteresowania.

 

Czasy nudnych kolonii już dawno minęły. Starszym dzieciom dobrą zabawę i wypełniony ciekawymi zajęciami program zapewnią obozy dla fanów komiksu i mangi, dla małych piratów, majsterkowiczów, gitarzystów, tancerzy, fotografów, czarodziejów, aktorów, a nawet survivalowców. Możliwość edukowania w duchu dobrej zabawy daje obóz językowy łączący zabawę z nauką, na który można wysłać już siedmiolatka. Na MINI Kolonię Przebojowych Dziewczynek w Pozortach organizowaną przez BTA Kompas można wysłać już pięcioletnie dziewczynki, chłopcy
w tym wieku poznają smak przygody na Kolonii Przebojowych Chłopaków na Jurze.

Samodzielność dziecka –  Pozwól mu coś zawalić.

Jeśli Twoje dziecko interesuje się akrobatyką i w planie tygodniowym ma kilka zawodów, ostatnią rzeczą jaką powinieneś robić, jest odrabianie za niego zadań domowych. Trudno. Życie to sztuka wyboru. Ty też nie jesteś perfekcyjny w każdej dziedzinie. Im szybciej dziecko pozbędzie się pokusy dogadzania wszystkim ludziom wokół, tym szybciej stanie się asertywne i będzie potrafiło koncentrować się na tym, co ważne dla niego. I rozwijać się w tym, w czym jest naprawdę dobre.

Yves Rocher

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (206 głosów, średnia: 4,27 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. bbo  27 maja 2015 10:38

    Przy pierwszym dziecku byłam zdecydowanie zbyt nadopiekuńcza. Teraz córeczka ma większą swobodę i widzę, że jest w stanie radzić sobie dużo lepiej z wieloma sprawami niż brat w jej wieku… Tak wiec – pozwólmy!

    Odpowiedz
  2. martucha180  27 maja 2015 12:25

    Samodzielność to też nauka odpowiedzialności.

    Odpowiedz
  3. Żanett  27 maja 2015 14:18

    To prawda, powinniśmy pozwalać na samodzielność, ale zawsze trzymać rękę na pulsie 🙂

    Odpowiedz
  4. basiaj  27 maja 2015 18:20

    Samodzielność jak najbardziej, ale trzeba kontrolować.

    Odpowiedz
  5. Kmakolagwa  27 maja 2015 19:33

    Świetny artykuł. Kontrola to najwyższa forma zaufania. Dobrze jest pokazać dziecku, że mu ufamy w pewnych sprawach i może samodzielnie podejmować decyzje, ale dyskretnie trzeba sprawować kontrolę.

    Odpowiedz
  6. Patriszia  27 maja 2015 20:26

    Mam w rodzinie nadopiekuńcze mamuski i widzę że nie wpływa to dobrze na dziecko.

    Odpowiedz
  7. lilkawodna  28 maja 2015 13:15

    Dla matki to bardzo trudne. Jest tyle zagrożeń w okół a my chcemy chronić swoje dzieci. Niestety dzieci dorastają i nie można ich ograniczać,aby ich nie krzywdzić.

    Odpowiedz
  8. Justyna  29 maja 2015 14:10

    Niestety ja w dzieciństwie nienawidziłam wyjazdów i kolonii, mama jednak i tata postanowili mnie z siostrą na takową wysłać,jakoś przeżyłam ale do dziś im to wypominam 😀 Zdecydowanie samodzielności wolałam uczyć się w domu a nie wśród obcych ludzi 🙂

    Odpowiedz
  9. Gocha  30 maja 2015 17:44

    Nie cierpię gdy ktoś wyręcza we wszystkim dziecko! I zgadzam się, że trzeba wspierać dziecko w jego zainteresowaniach

    Odpowiedz
  10. Anita  9 czerwca 2015 13:51

    dokładnie, pozwólmy dziecku na samodzielność 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany