Dlaczego tak trudno nam wyrzucać rzeczy? 12 przedmiotów, których naprawdę nie warto trzymać w domu

Zalegają w szufladach, szafkach i pudełkach, choć od dawna ich nie używamy. Niektóre tylko zajmują miejsce, inne gromadzą kurz, a część po latach przestaje być higieniczna lub bezpieczna w użyciu. Sprawdź, jakich rzeczy warto pozbyć się z domu i dlaczego porządki mogą dobrze wpłynąć nie tylko na przestrzeń, ale także na nasze samopoczucie.

Wiele z nas ma tendencję do chomikowania różnych rzeczy. Zostawiamy coś „na później”, bo może jeszcze się przyda, szkoda wyrzucić albo zwyczajnie nie mamy czasu zastanowić się, co z tym zrobić. W ten sposób w szafkach, szufladach i pudełkach stopniowo przybywa przedmiotów, których od dawna nie używamy. Tymczasem niektóre z nich z czasem tracą swoje właściwości, niszczą się lub po prostu przestają być nam potrzebne. Jesienne porządki mogą być więc dobrym pretekstem, aby przejrzeć dom i odzyskać trochę przestrzeni. Oto rzeczy, których warto regularnie się pozbywać.

porządki w domu i segregowanie niepotrzebnych rzeczy

fot. freepik

 

Przeczytaj także: 5 rad na jesienne porządki

Dlaczego warto pozbywać się niepotrzebnych rzeczy? Nie chodzi tylko o miejsce w szafie

Porządki mają bardzo praktyczny wymiar, ale wiele osób zauważa również ich wpływ na codzienny komfort. Im więcej przedmiotów znajduje się wokół nas, tym więcej bodźców rejestruje wzrok. Stosy papierów, ubrania czekające na naprawę, pudełka „na wszelki wypadek” czy przedmioty stojące bez określonego miejsca mogą tworzyć wrażenie, że w domu cały czas jest coś do zrobienia.

Nie oznacza to oczywiście, że każdy powinien zostać minimalistą i otaczać się wyłącznie kilkoma przedmiotami. Ważniejsze jest coś innego: aby rzeczy, które przechowujemy, były nam rzeczywiście potrzebne, użyteczne albo po prostu sprawiały nam przyjemność. Jeśli przez kilka lat przekładamy dany przedmiot z jednej szuflady do drugiej i za każdym razem myślimy „kiedyś się tym zajmę”, być może właśnie on niepotrzebnie zajmuje zarówno miejsce w domu, jak i naszą uwagę.

Bałagan może być również „listą rzeczy do zrobienia”

Nieporządek działa czasem jak niedokończone zadanie. Widzimy stertę dokumentów i przypominamy sobie, że trzeba je przejrzeć. Patrzymy na ubrania, których nie nosimy, i myślimy, że należałoby je oddać. Otwieramy przepełnioną szafkę i po raz kolejny obiecujemy sobie, że kiedyś ją uporządkujemy. Takie drobiazgi mogą sprawiać, że nawet podczas odpoczynku trudno całkowicie odciąć się od domowych obowiązków.

Dlatego odgracanie warto traktować nie jako wielką rewolucję, ale jako prostą decyzję: czy ta rzecz jest mi jeszcze potrzebna? Czy jej używam? Czy kupiłabym ją ponownie dzisiaj? Kilkanaście minut poświęconych jednej szufladzie może być znacznie skuteczniejsze niż ambitny plan uporządkowania całego mieszkania w jeden weekend.

Mniej zbędnych przedmiotów to także łatwiejsze sprzątanie

Jest jeszcze jeden bardzo praktyczny argument za regularnym przeglądaniem rzeczy. Im więcej przedmiotów stoi na półkach, blatach czy podłodze, tym więcej powierzchni, na których może gromadzić się kurz. Trudniej też dokładnie odkurzyć miejsca zastawione pudełkami, dekoracjami, ubraniami czy sprzętami, których prawie nie używamy.

Kurz domowy to mieszanina wielu drobnych cząstek, m.in. włókien tkanin, włosów, naskórka, pyłków oraz innych zanieczyszczeń przynoszonych do mieszkania. W tekstyliach, materacach, dywanach i zakamarkach mogą znajdować się również roztocza kurzu domowego. Dla większości osób nie jest to powód do niepokoju, ale u alergików kontakt z ich alergenami może nasilać dolegliwości.

Nie chodzi więc o stworzenie sterylnego mieszkania. Po prostu przestrzeń, w której znajduje się mniej nieużywanych przedmiotów, zazwyczaj łatwiej regularnie odkurzać, przecierać i wietrzyć. Szczególnie warto przyjrzeć się rzeczom wykonanym z tkanin, starym pudełkom, pluszowym dekoracjom oraz przedmiotom przechowywanym przez lata bez używania.

1) Przeterminowane przyprawy

słoiczki z przyprawami podczas porządkowania kuchennej szafki

Kuchenne szafki kryją często produkty, o których istnieniu dawno zapomniałyśmy. Szczególnie łatwo gromadzą się w nich otwarte opakowania ziół i mieszanek przypraw. Suszone przyprawy nie zawsze stają się niebezpieczne tuż po przekroczeniu daty wskazanej na opakowaniu, ale stopniowo tracą aromat, smak i intensywność.

Podczas porządków warto więc sprawdzić daty, zapach i wygląd zawartości opakowań. Jeśli przyprawa jest zawilgocona, zbrylona, ma nietypowy zapach albo ślady pleśni, należy ją wyrzucić. Przy okazji dobrze przesypać najczęściej używane przyprawy do szczelnych pojemników i podpisać datę ich otwarcia.

2) Zdeformowane staniki

biustonosze w szafie podczas przeglądu garderoby

Ulubiony biustonosz dawno stracił swój kształt, fiszbiny zaczynają wychodzić z materiału, a obwód jest tak rozciągnięty, że nie zapewnia już podtrzymania? To dobry moment, aby zrobić przegląd bieliźnianej szuflady. Zużyty biustonosz może być przede wszystkim niewygodny i gorzej spełniać swoją funkcję.

Pozbądź się modeli, które uciskają, obcierają, mają uszkodzone zapięcia albo zupełnie straciły elastyczność. Warto również od czasu do czasu sprawdzić, czy nosimy właściwy rozmiar – sylwetka i obwód ciała mogą się przecież zmieniać.

3) Stare pojemniki na soczewki i zniszczone futerały na okulary

okulary i akcesoria wymagające regularnego czyszczenia i wymiany

Akcesoria, które mają bezpośredni kontakt z oczami, wymagają szczególnej higieny. Pojemnika na soczewki nie powinno się używać bez końca. Należy go regularnie wymieniać zgodnie z zaleceniami producenta soczewek i płynu, a po każdym użyciu odpowiednio czyścić i pozostawiać do wyschnięcia.

Nieprzestrzeganie zasad higieny podczas korzystania z soczewek kontaktowych zwiększa ryzyko infekcji oka. Wyrzuć również pęknięte lub mocno zabrudzone pojemniki oraz futerały na okulary, których wnętrza nie da się już dokładnie oczyścić.

4) Obtłuczone kubki i talerze

obtłuczony kubek przeznaczony do usunięcia podczas porządków

Wyszczerbiony kubek, pęknięta miseczka czy talerz z ostrym ubytkiem nie powinny być używane tylko dlatego, że „jeszcze się nadają”. Uszkodzone krawędzie mogą skaleczyć, a pęknięcia z czasem się powiększać. W szczelinach trudniej jest również dokładnie domyć naczynie.

Nie musisz oczywiście wyrzucać rodzinnej porcelany tylko dlatego, że jest stara. Wiek naczynia sam w sobie nie oznacza, że jest ono niebezpieczne. Jeśli jednak bardzo stare, dekoracyjne naczynia mają nieznane pochodzenie albo zniszczone szkliwo, warto przeznaczyć je raczej do dekoracji niż do codziennego serwowania jedzenia.

5) Stare dokumenty, faktury i paragony

porządkowanie dokumentów rachunków i starych papierów

Szuflada wypełniona dokumentami, instrukcjami, fakturami i paragonami wymaga co jakiś czas przeglądu. Nie warto jednak przyjmować jednej zasady typu „wszystko starsze niż pięć lat wyrzucam”. Okres przechowywania zależy od rodzaju dokumentu i jego znaczenia.

Bez obaw można natomiast pozbyć się instrukcji sprzętów, których już nie posiadamy, nieaktualnych ulotek, duplikatów dokumentów, starych notatek czy wizytówek osób, z którymi od dawna nie mamy kontaktu. Dokumenty zawierające dane osobowe najlepiej przed wyrzuceniem zniszczyć w niszczarce albo dokładnie rozdrobnić.

6) Rzeczy bez pary

pojedyncze skarpetki bez pary podczas porządkowania szuflady

Skarpetki, rękawiczki czy kolczyki bez pary potrafią przez wiele miesięcy zajmować miejsce, ponieważ ciągle mamy nadzieję, że brakujący element się odnajdzie. Dobrym rozwiązaniem jest stworzenie jednego niewielkiego pudełka na takie przedmioty. Jeśli po kilku miesiącach para się nie odnajdzie, warto zdecydować, co zrobić z pojedynczą sztuką.

Nie wszystko trzeba od razu wyrzucać. Pojedynczy kolczyk można przerobić na zawieszkę, a bawełniane skarpetki wykorzystać podczas sprzątania. Najważniejsze, aby „rzeczy bez pary” nie zajmowały kilku szuflad w oczekiwaniu na dzień, który prawdopodobnie nigdy nie nadejdzie.

7) Stare buty do biegania

zużyte buty do biegania wymagające wymiany

Butów do biegania nie warto oceniać wyłącznie po wyglądzie podeszwy. Z czasem materiały amortyzujące zużywają się i obuwie może przestać zapewniać taki komfort jak wcześniej. Nie istnieje jednak jedna liczba kilometrów, po której każda para automatycznie nadaje się do wyrzucenia – trwałość zależy m.in. od modelu buta, nawierzchni, sposobu biegania i masy ciała.

Sygnałem do wymiany mogą być mocno starte podeszwy, nierównomierne zużycie, uszkodzenie materiału albo wyraźnie mniejszy komfort podczas treningu. Jeśli stare buty są nadal w dobrym stanie, ale nie nadają się już do biegania, można pozostawić je do spacerów czy prac ogrodowych.

Co jeszcze warto regularnie przeglądać i usuwać z domu?

porządkowanie kuchennych szafek i usuwanie niepotrzebnych produktów

Lista rzeczy, które z czasem gromadzą się w mieszkaniu, może być znacznie dłuższa. Warto regularnie przeglądać przede wszystkim przedmioty zużywające się, mające kontakt z żywnością lub skórą oraz takie, których już od dawna nie używamy.

Przeterminowane kosmetyki i produkty do makijażu

Krem sprzed kilku lat, tusz do rzęs znaleziony na dnie kosmetyczki czy balsam, który zmienił zapach i konsystencję, nie powinny wracać do codziennego użycia. W przypadku kosmetyków należy zwracać uwagę zarówno na termin trwałości, jak i symbol PAO, czyli oznaczenie informujące, jak długo produkt może być używany po otwarciu. Jeśli kosmetyk zmienił kolor, zapach lub konsystencję, lepiej z niego zrezygnować.

Zużyte deski do krojenia

Plastikowej deski nie trzeba wyrzucać tylko dlatego, że jest plastikowa. Problem zaczyna się wtedy, gdy jej powierzchnia jest bardzo mocno porysowana, popękana lub trudna do dokładnego umycia. Dotyczy to również desek wykonanych z innych materiałów. Mocno zniszczone akcesoria kuchenne warto zastąpić nowymi i pamiętać o ich dokładnym myciu po kontakcie z surowymi produktami.

Stare leki

Domowa apteczka to jedno z miejsc, które powinny być regularnie przeglądane. Przeterminowanych leków nie należy przyjmować ani wyrzucać do toalety czy zlewu. Najlepiej oddać je do punktu prowadzącego zbiórkę przeterminowanych produktów leczniczych, zgodnie z lokalnymi zasadami.

Uszkodzone przedmioty „do naprawy”

Toster czekający na naprawę od trzech lat, torebka z urwanym paskiem, niedziałająca lampka czy ubrania odkładane miesiącami do przeróbki często tworzą osobną kategorię domowych „wiecznych projektów”. Wyznacz sobie konkretny termin: naprawiam, oddaję do naprawy albo pozbywam się rzeczy. Dzięki temu przedmioty nie będą miesiącami zajmować miejsca.

Gadżety reklamowe i rzeczy „bo były za darmo”

Kubki z logo, smycze, notesiki, torby konferencyjne, długopisy czy kosmetyczki potrafią niezauważenie zapełnić kilka szuflad. Fakt, że przedmiot otrzymałyśmy za darmo, nie oznacza, że musimy przechowywać go przez kolejne lata. Zostaw tylko te rzeczy, których naprawdę używasz.

Nie wszystko trzeba wyrzucać

Porządki nie powinny oznaczać automatycznego zapełniania worków na śmieci. Dobre ubrania, książki, naczynia, sprzęty czy dekoracje można sprzedać, oddać znajomym, przekazać organizacjom pomocowym albo wystawić lokalnie za darmo. Część rzeczy można również naprawić lub wykorzystać w inny sposób.

Najważniejsza zasada jest prosta: w domu warto zostawiać przede wszystkim rzeczy, które są potrzebne, sprawne lub naprawdę dla nas ważne. Reszta nie tylko zajmuje miejsce. Wymaga przechowywania, przekładania, czyszczenia i ciągłego podejmowania decyzji, co z nią zrobić. Czasem pozbycie się jednej torby niepotrzebnych przedmiotów daje więcej oddechu niż zakup kolejnego organizera do szafy.

Oceń ten artykuł:

(227 głosów, średnia: 4,72 z 5)