Uważaj na rakotwórcze związki w żywności, które są niebezpieczne dla dzieci!

Zbilansowana dieta może nie wystarczyć do tego, by żyć zdrowo. W produktach spożywczych które lądują na naszych stołach znajdują się szkodliwe substancje. W tym wypadku najbardziej narażone są dzieci i niemowlęta, jako najbardziej wrażliwe.   Ich szkodliwość nie jest widoczna od razu, natomiast może ujawnić się nawet po wielu latach. O tym na jakie rakotwórcze związki w żywności musimy szczególnie uważać w naszej diecie i diecie naszych dzieci , dowiecie się z poniższego artykułu.

lekarz laboratorium badania

Nie tylko zbilansowana dieta

Związek między żywieniem a ryzykiem wystąpienia nowotworów podkreślany jest w wielu badaniach. Ocenia się, że niezdrowa dieta i nieprawidłowe nawyki żywieniowe odpowiadają prawdopodobnie za około 30% wszystkich nowotworów[2]. Pomimo rosnącej świadomości na temat profilaktyki nowotworów związanych ze stylem życia, nałogami i codziennymi wyborami żywieniowymi, wciąż zapominamy o innych, bardzo ważnych czynnikach ryzyka. Skupiając się na zdrowej i zbilansowanej diecie, nie powinniśmy zapominać o jakości i pochodzeniu żywności. Może ona bowiem kumulować w sobie wiele niebezpiecznych dla zdrowia substancji, również takich powodujących zmiany nowotworowe. Jest to niezwykle ważne dla szczególnie wrażliwych organizmów niemowląt, kobiet w ciąży i karmiących piersią.

Szczególne potrzeby żywieniowe niemowląt a bezpieczeństwo żywności

Niemowlęta i małe dzieci są szczególnie wrażliwą grupą konsumentów i dlatego konieczne jest dostosowanie żywności do ich szczególnych i unikalnych potrzeb. Organizm niemowlęcia ma nie w pełni wykształcony układ pokarmowy i odpornościowy a jego układ detoksykacyjny nie pozwala na pełną ochronę przed szkodliwymi substancjami, które mogą znajdować się w ogólnodostępnej żywności. Nie wszyscy wiedzą, że na przykład normy zawartości pestycydów w produktach z oznaczeniem wiekowym dla niemowląt i małych dzieci, regulowane i kontrolowane przez surowe normy prawne, są nawet kilka tysięcy razy ostrzejsze niż w żywności przeznaczonej dla ogółu społeczeństwa. Warto więc wybierać żywność sprawdzoną i bezpieczną dla najmłodszych, oznaczoną wskazaniem wieku. Profilaktykę chorób cywilizacyjnych, której ważnym elementem jest sposób żywienia, warto bowiem zacząć jak najwcześniej.

 Rakotwórcze związki w żywności

  • Pestycydy – są wykorzystywane w celu ochrony roślin i produktów roślinnych, są stosowane również w celu poprawy jakości płodów rolnych, dlatego obecne są przede wszystkim w warzywach, owocach i zbożach.

Maksymalne dopuszczalne poziomy zanieczyszczeń takich jak pozostałości pestycydów, środków ochrony roślin dla żywności dla niemowląt i małych dzieci oznaczonej wskazaniem wieku są nawet do kilku tysięcy razy niższe niż normy dla osób dorosłych.

  • Metale ciężkie – wśród metali o największym szkodliwym działaniu dla zdrowia są kadm, ołów, rtęć i cyna. Ich obecność w żywności wynika z zanieczyszczenia środowiska. Kumulują się przede wszystkim w warzywach: sałacie, kapuście, burakach, marchwi, szpinaku, pietruszce i ziemniakach. Zanieczyszczone mogą być tez zboża i przetwory zbożowe.

Maksymalna dopuszczalna zawartość ołowiu w żywności dla niemowląt i małych dzieci oznaczonej wskazaniem wieku jest 10 razy mniejsza, a kadmu i cyny 5 razy mniejsza niż w żywności dla dorosłych,

  • Azotany i azotyny – ich zawartość w żywności jest skutkiem stosowania w produkcji związków chemicznych i sztucznych nawozów, dlatego ich głównym źródłem są warzywa. Najwyższe ilości azotynów kumulują buraki ćwikłowe, kapusta biała, pomidory i marchew.

Maksymalna dopuszczalna zawartość azotanów w żywności dla niemowląt i małych dzieci oznaczonej wskazaniem wieku jest 35 razy mniejsza niż w żywności dla dorosłych.

  • Mitotoksyny – znajdują się w około 20% produktów żywnościowych, szczególnie pochodzenia roślinnego. Niemowlęta są szczególnie narażone na patulinę, ponieważ może ona być obecna w jabłkach, które są popularne w diecie niemowląt.

Maksymalna dopuszczalna zawartość patuliny w żywności dla niemowląt i małych dzieci oznaczonej wskazaniem wieku jest 2,5 razy mniejsza niż w żywności dla dorosłych.

  • Wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA) – głównym źródłem tych zanieczyszczeń są paliwa kopalniane, gazy spalinowe, dymy z zakładów przemysłowych oraz energia wytwarzana w elektrowniach i elektrociepłowniach, dlatego rośliny uprawiane w ich pobliżu mogą kumulować te niebezpieczne związki. WWA mogą być również dostępne w żywności w wyniku obróbki cieplnej, m.in. wędzenia, grillowania, pieczenia, smażenia i suszenia.

Maksymalna dopuszczalna zawartość WWA w żywności dla niemowląt i małych dzieci oznaczonej wskazaniem wieku jest 5 razy mniejsza niż w żywności dla dorosłych.

  • Dioksyny – są wysoce toksyczne, do żywności przedostają się jako efekt skażenia środowiska. Znajdują się głównie w tłuszczach i produktach, które go zawierają. Najczęściej występują w mleku i produktach mlecznych, mięsie i rybach. Są szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży, ponieważ mają zdolność przenikania przez łożysko i mogą prowadzić do obumarcia zarodka lub wykształcenia się wad rozwojowych. Mogą też przenikać do mleka matki, stanowią zagrożenie dla kobiet karmiących piersią.[3]

Maksymalna dopuszczalna zawartość dioksyn w żywności dla niemowląt i małych dzieci oznaczonej wskazaniem wieku jest 40 razy mniejsza niż w żywności dla dorosłych.

 

Jakie są skutki spożywania zanieczyszczonej żywności?

Spożycie zanieczyszczonej żywności, w której obecne są przekraczające normy ilości pestycydów, azotanów i metali ciężkich, ma niebezpieczne konsekwencje dla organizmu. Niektóre z nich mogą ujawnić się dopiero po wielu latach. Narażenie organizmu niemowlęcia czy małego dziecka na związki toksyczne niesie ze sobą także ryzyko rozwoju szeregu chorób nowotworowych w przyszłości. Pamiętajmy, że skutki spożywania skażonej żywności nie są natychmiastowe i jednorazowe. Zazwyczaj ujawniają się w dorosłym życiu.

Jak zapobiegać?

Występowanie niebezpiecznych dla zdrowia kancerogennych związków zależne jest od wielu czynników, na które my, konsumenci, nie zawsze mamy wpływ. Zagrożenia mogą pojawić się już na etapie uprawy i plonów poprzez transport, sposób przechowywania oraz przygotowanie posiłku. Niemożliwe jest całkowite wyeliminowanie niebezpiecznych związków z diety, jednak wybór sprawdzonych dostawców oraz produktów dostosowanych do wyjątkowych potrzeb wrażliwych konsumentów daje pewność spożywania żywności bezpiecznej pod kątem zanieczyszczeń i substancji dodatkowych. Tak jak podczas ciąży i wyłącznego karmienia piersią zapewniamy dziecku ochronę, bezpieczeństwo i wszystkie potrzebne mu składniki odżywcze, kontynuujmy te starania również w okresie, w którym wprowadzamy do jego diety kolejne produkty, inne niż mleko mamy.

Co Ty możesz zrobić?

  • Kupuj bezpieczną żywność, która spełnia restrykcyjne normy dotyczące składu, pochodzenia i jakości produktów przeznaczonych dla niemowląt i małych dzieci.
  • Wybieraj produkty najwyższej jakości, pochodzące ze sprawdzonych i zaufanych źródeł.
  • Wybieraj produkty z oznaczeniem wiekowym, dostosowane do potrzeb niemowląt i małych dzieci.
  • Żywność przechowuj zgodnie z zaleceniami producenta.

1000 dni_Dzien walki z rakiem_Infografika

Więcej o bezpieczeństwie żywności oraz szczególnych potrzebach żywieniowych najmłodszych dzieci znaleźć można na edukacyjnej platformie www.1000dni.pl


Literatura: 

[1] Didkowska Joanna, Wojciechowska Urszula. Zachorowania i zgony na nowotwory złośliwe w Polsce. Krajowy Rejestr Nowotworów, Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej – Curie. Dostępne na stronie http://onkologia.org.pl/k/epidemiologia/

[2] J.w.

[3] Źródło: Raport „Bezpieczeństwo żywności a potrzeby żywieniowe niemowląt i małych dzieci”, pod red. Stowarzyszenia Promocji Zdrowego Żywienia Dzieci „Zdrowe Pokolenia” we współpracy z Fundacją NUTRICIA 2015. Do pobrania tutaj: http://www.1000dni.pl/up/images/76umk4uqgi8/tbt-raport-www-final.pdf

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (158 głosów, średnia: 4,68 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Żanett  3 lutego 2016 09:06

    Świetny tekst 🙂

    Odpowiedz
  2. Aneta  3 lutego 2016 10:22

    Ciekawy artykuł.

    Odpowiedz
  3. martucha180  3 lutego 2016 10:45

    I mały szok!

    Odpowiedz
  4. martus2833  3 lutego 2016 11:11

    Jestem zwolenniczką samodzielnego przygotowywania pożywienia dzieciom. Zamiast słoiczków wybieram warzywa i owoce z pewnego źródła. W tamtym roku uprawiałam u mamy na wsi 2 grządki z marchewką, selerem i porem. Wielkich zbiorów z tego nie było ale miałam pewność, że to rzeczywiście były produkty Bio. Na szczęście mam także możliwość kupna „bezpiecznego” mięsa – bez antybiotyków, stymulatorów i tym podobnych.
    Dla mnie słoiczki dla dzieci to żywność przetworzona, której unikam. Oczywiście bywają sytuacje, kiedy to duża wygoda, ułatwienie i oszczędność czasu. Na szczęście zdarzają się bardzo rzadko.

    Odpowiedz
    • lilkawodna  3 lutego 2016 22:00

      Ja postępuje tak jak Ty i omijam słoiczki.

      Odpowiedz
  5. mama_kazala  3 lutego 2016 12:47

    ja tam po prostu nie jem mięsa i żyje 😉

    Odpowiedz
  6. Ewelina  3 lutego 2016 14:04

    Szok :O

    Odpowiedz
  7. szoszeni  3 lutego 2016 16:55

    Straszne 🙁

    Odpowiedz
  8. Jaworka  3 lutego 2016 18:04

    Bardzo ciekawy artykuł az ciężko to przetrawić ale statystyki chorób swoje a przetwórstwo swoje

    Odpowiedz
  9. Ewcia  3 lutego 2016 18:48

    Ciekawe a zarazem przerażające.

    Odpowiedz
  10. bbo  3 lutego 2016 21:15

    Tak łatwo jest zaszkodzić dziecku.

    Odpowiedz
  11. BlackMary  7 lutego 2016 11:10

    Bardzo ciekawy artykuł.

    Odpowiedz
  12. Patriszia  3 kwietnia 2016 22:59

    Ciekawy artykuł. Mam to szczęście, że mam bardzo łatwy dostęp do zdrowej żywności, bo mieszkam na wsi. Staram się nie kupować przetworzonego mięsa.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany