Masz dziecko w wieku szkolnym? Jak się z nim prawdziwie zaprzyjaźnić?

Wraz z dorastaniem dzieci zmienia się ich postrzeganie rodziców, a także rola jaką dla nich pełnią. Młodzieńczy bunt polega na spieraniu się z nimi , zaś rodzic nie jest już towarzyszem zabaw a strażnikiem. Jak sprawić, by ten okres nie polegał na ciągłej walce? Warto zbudować przyjaźń z dzieckiem, która ułatwi komunikację, utrzyma rodzinną atmosferę  i pozwoli rodzicom doradzać dziecku a nie jedynie rozkazywać.

Przyjaźń z dzieckiem w wieku szkolnym -

 

 

Przyjaźń z dzieckiem w wieku szkolnym – Otaczaj dziecko miłością i wsparciem

W okresie między 6 a 12 rokiem życia dziecko z jednej strony pragnie być traktowane jak dorosłe, a z drugiej, choć głośno o tym nie mówi, wciąż potrzebuje rodzicielskiej miłości i wsparcia. Warto uczyć swoją pociechę samodzielności od najmłodszych lat i stawiać przed nią coraz to większe wyzwania, nie rezygnując przy tym z okazywania mu uczuć. Dziecko w wieku szkolnym, mimo że czasem nie sprawia takiego wrażenia, nadal potrzebuje przytulić się do rodzica i usłyszeć, że jest najlepsze pod słońcem. Częste okazywanie uczuć uczy dziecko jak ważna jest bliskość drugiego człowieka, a także pomaga mu wejść w świat emocji i relacji.

Przyjaźń z dzieckiem w wieku szkolnym – Nie bagatelizuj problemów dziecka

Jednym z największych błędów wychowawczych jest ignorowanie problemów dziecka, które dorosłym z pozoru mogą wydawać się błahe. Tymczasem dzieci w wieku szkolnym przeżywają swoje pierwsze problemy znacznie bardziej emocjonalnie. Obcowanie z rówieśnikami, których zdanie liczy się dla nich w tym czasie najbardziej, może wywołać wiele trosk. Niemiły komentarz, przechwalanie się kolegi z klasy, czy nawet porównywanie się do innych, mogą być dla dziecka powodem do zmartwienia, które chowane w sobie powoduje, że dziecko zamyka się we własnym świecie. Aby tego uniknąć, musi mieć ono w rodzicu przyjaciela, do którego może przyjść z każdym problemem, a w odpowiedzi dostanie radę i wsparcie, a nie kolejne polecenie do wykonania.

rodzice nauka

Przyjaźń z dzieckiem w wieku szkolnym – Wspólnie spędzajcie czas

Istnieje wiele form kreatywnego spędzania czasu z dzieckiem – od wyjazdów rodzinnych, po wyjścia do kina, czy na koncert ulubionego zespołu. Jednak wspólne przebywanie razem nie oznacza tylko specjalnie zaplanowanych wyjść i aktywności. To dom jest miejscem gdzie powinno się pielęgnować relacje rodzinne, poprzez wzajemne pomaganie sobie w codziennych czynnościach. Rodzice często wymagają od dziecka pomocy w obowiązkach domowych, zapominając jednak, że dziecko również potrzebuje pomocy rodzica, np. w domowej nauce. Aby uatrakcyjnić tę nielubianą przez dzieci czynność, warto sięgnąć po ciekawe rozwiązania, takie jak platforma edukacyjna Squla.pl, stworzona z myślą o uczniach klas 1-6. W Squli, poprzez gry i interaktywne quizy, dziecko może wraz z rodzicem powtarzać materiał szkolny, a przy tym świetnie się bawić!

Przyjaźń z dzieckiem w wieku szkolnym – Ucz wzajemnego szacunku

Od urodzenia powinno się uczyć dziecka szacunku do rodziców i bliskich, jednak powinien on działać w obie strony. Dzieci są idealnymi naśladowcami i często widzą więcej niż dorośli. Dlatego najlepszą lekcją szacunku jest dbałość o to, żeby relacje w rodzinie były zdrowe, a już na pewno nie dopuszczanie do sytuacji, w których dziecko jest świadkiem nieporozumień i kłótni między rodzicami. Jednocześnie w niektórych sprawach warto jest włączać dziecko w rozmowę i sprawy rodzinne, żeby czuło, że jego zdanie jest brane pod uwagę.

Przyjaźń z dzieckiem w wieku szkolnym -

Przyjaźń z dzieckiem w wieku szkolnym – Mądrze wyznaczaj granice

Dzieci potrzebują zasad, by czuć się bezpiecznie i rozwijać się właściwie. Jednak w wyznaczaniu granic, należy zapomnieć o władzy absolutnej. Karcące podejście do dziecka powoduje niepotrzebny dystans i zamiast czegoś uczyć, oddala od siebie. Argument często stosowany przez rodziców, w stylu „nie, bo nie” albo „ja tak mówię i tak ma być!” to zdecydowanie niewystarczające wyjaśnienie. Brak odpowiedniej argumentacji spowoduje, że dziecko popełni ten błąd w przyszłości. Stawiając granice nie krytykuj, a staraj się wyjaśniać i argumentować dziecku jej przyczynę. Sposób, w jaki komunikujemy się dzieckiem i formułujemy polecenia, może sprawić, że zyskamy w nim partnera, a nie wroga.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (142 głosów, średnia: 4,54 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Tara  11 stycznia 2016 13:23

    To wszystko teoria… W praktyce jest całkiem inaczej…
    Mam syna nastolatka i przekonałam się, że wszystkie porady psychologów można wyrzucić do kosza.
    Dopiero wychowując własne dziecko człowiek się wszystkiego uczy i żaden poradnik mu w tym nie pomoże…

    Odpowiedz
    • Jaworka  11 stycznia 2016 18:47

      To prawda że to jest tylko teoria do każdego dziecka potrzeba innych argumentów i podejścia na szczęście nie miałam i nie mam problemu z dziećmi mimo że wychowałam je sama ale od małego uczyłam poszanowania do starszych i do wszystkiego że nie ma nic za darmo bo na wszystko trzeba zapracować i szanować nawet zabawkę. Ale zależy tez dużo od charakteru dziecka jak to mówią jedno będzie księdzem a drugie mordercą i tak tez się zdarza że mimo usilnych starań nie da się przetłumaczyć

      Odpowiedz
    • Żanett  11 stycznia 2016 23:23

      Zgadzam się z Tobą. Ja też mam nastoletniego syna i uważam, że należy postępować z dziećmi indywidualnie. Nie ma złotego środka, wytycznych, jak wychowywać dziecko, bo tego uczymy się w trakcie tej trudnej sztuki. Mam jednego syna, ale ci, którzy mają więcej dzieci zgodzą się ze mną, że rodzeństwo się od siebie różni, dlatego też postępowanie rodziców w każdym przypadku także jest różne.

      Odpowiedz
      • bbo  12 stycznia 2016 20:35

        Dokładnie. Mam nastoletniego syna – uosobienie spokoju, a mała córeczka – istne tornado. Już teraz wiadomo, że wychowanie jej będzie wyglądało zupełnie inaczej i.. Mam nadzieje, że starczy mi na wszystko argumentów 🙂

        Odpowiedz
  2. lilkawodna  12 stycznia 2016 13:15

    Można tylko próbować takie rady stosować i swojego dziecka. Każde jest inne ale ważne żeby w nas widziało przyjaciela. Dla nastolatków mały problem urasta do rangi tragedii i ważne żeby dziecko chciało do nas zwracać się o pomoc. Wtedy można właśnie uniknąć nie jednej prawdziwej tragedii.

    Odpowiedz
  3. Aneta  13 stycznia 2016 15:54

    Ja póki co nie mam jeszcze dziecka… w żadnym wieku 😉

    Odpowiedz
    • Patriszia  17 stycznia 2016 19:59

      Ja też 🙂 Porady psychologów poradami, a życie życiem. W praktyce wygląda to inaczej.

      Odpowiedz
      • Aneta  2 lutego 2016 12:45

        Dokładnie tak 🙂

        Odpowiedz
  4. Anita  22 stycznia 2016 20:23

    widzę często jak to wygląda z moją siostrzenicą..

    Odpowiedz
  5. Hidari11  30 marca 2016 23:22

    Tylko żeby nie przesadzić, bo można stworzyć dziecku klosz.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany