Mule według Nello Esposito na walentynkową kolację we dwoje!

Stare przysłowie powiada, że do serca najłatwiej trafić przez żołądek. W walentynkowy wieczór warto sprawdzić moc tych słów, przygotowując dla siebie i ukochanej osoby kolację na bazie muli, które należą do popularnych afrodyzjaków! Przepis przygotowany przez wybitnego włoskiego kucharza, Nello Esposito, pozwoli Wam na ugotowanie tego kosztownego przysmaku już za niecałe 60 złotych! Wypróbujcie miłosne czary emanujące z tego wyrafinowanego dania!

fot. Nello Esposito

 

Składniki: 

  • 12 szt. małży nowozelandzkich
  • 250g makaronu tagliatelle
  • 150ml białego wina
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 150g gorgonzoli
  • papryczka peperoncino
  • mała szalotka
  • owoc granatu
  • sól

 

Sposób przygotowania:

Makaron gotuj w lekko osolonej wodzie do momentu aż będzie al dente. Drobno posiekaną szalotkę i papryczkę podsmaż na rozgrzanej wcześniej patelni z niewielką ilością oliwy przez 2 min, następnie dodaj mule i lampkę białego wina, podsmaż przez kolejne 1-2 minuty. Po tym czasie odłóż muszle z patelni (do miseczki) i dodaj pokruszony ser gorgonzola oraz owoc granatu. Mieszaj, doprowadzając do rozpuszczenia się sera i uzyskania aksamitnego sosu. Uważaj, aby sos nie był za gęsty i nie przywarł do dna patelni! Chwilę wcześniej przygotowany makaron przełóż na patelnię z sosem, wymieszaj kilka razy tak, aby makaron pokrył się sosem. Na końcu nałóż gotowy makaron na talerz i ułóż ciepłe mule.

Kolacja gotowa! Teraz udekorujcie stół, wlejcie do lampek białe wino do i cieszcie się wieczorem walentynkowym we dwoje!

 

Autor przepisu – Nello Esposito

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (39 głosów, średnia: 4,41 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Wusia  8 lutego 2018 15:14

    Szybko i wykwintnie i oczywiście smacznie.Kocham wszystkie morskie stworzenia i do tego białe wino!

    Odpowiedz
  2. luna341  8 lutego 2018 17:27

    O mamuniu, moje ukochane smaki 🙂

    Odpowiedz
  3. Aneta  13 lutego 2018 13:14

    Nie przepadam za owocami morza.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany