Przepis dla prawdziwych fanów ziemniaków. „Kartoflanka” powraca do łask!

Ziemniaki śmiało można uznać za kulinarne kameleony. Gotowane lub pieczone sprawdzają się świetnie jako dodatek do dań obiadowych. Od złocistych frytek nie można się oderwać, a purée zachwyca kremową konsystencją. Rumiane kotleciki i placki ziemniaczane to hit nie tylko jarskich jadłospisów. Ziemniak w kuchni radzi sobie doskonale. Aż trudno uwierzyć, że zupa ziemniaczana została poniekąd zapomniana. Dziś powraca z lamusa i to w niejednej odsłonie.

 

Kartoflanka od podstaw

Ziemniaki w zupie to żadna nowość. Często są używane w kompozycjach warzywnych, by urozmaicić ich smak i zagęścić konsystencję. Traktuje się je także jako dodatek zamiast makaronu, ryżu, kaszy albo groszku ptysiowego. Zupę ziemniaczaną można uznać za hołd dla tych smacznych i uniwersalnych bulw. Niezaprzeczalnie grają w niej główną rolę. Danie jest gęste, a z odpowiednimi dodatkami może pełnić funkcję potrawy obiadowej albo rozgrzewającej kolacji. Warto o niej pamiętać zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym.

 

Ziemniaki i co jeszcze?

Jak to często w kuchni bywa – sekret udanych posiłków tkwi w szczegółach. Zupa ziemniaczana również nie może obyć się bez kilku dodatkowych składników. Do jej zrobienia można wykorzystać wywar zarówno mięsny (np. z wołowiny), jak i warzywny. W kartoflance nie powinno zabraknąć korzenia pietruszki, marchewki, selera i cebuli. Ten słynny zestaw, znany pod nazwą włoszczyzna, pogłębia aromat zupy ziemniaczanej.

Amatorzy mięsnych smaków mogą już zacierać ręce. W gęstej potrawie z pewnością nikomu nie umkną kawałki aromatycznego boczku lub kiełbasy. Dla jeszcze bardziej intensywnych doznań smakowych poleca się użycie liścia laurowego, majeranku, ziela angielskiego. Czosnek, koperek, pieprz ziołowy i pieprz cayenne też są mile widziane.

Niektórzy szefowie kuchni doradzają dodanie zasmażki, by zupa ziemniaczana pod względem gęstości i konsystencji nie miała sobie równych.

 

Renesans zup

Jeszcze niedawno w większości domów dwudaniowy obiad był standardem. Ulegające modyfikacjom nawyki żywieniowe, tryb dnia i otwartość na zwyczaje kulinarne innych krajów znacząco odmieniły ten stan rzeczy. Przez pewien czas zupy zupełnie straciły na znaczeniu. Na szczęście ich potencjał został zauważony na nowo. Pojawiają się restauracje, które serwują wyłącznie zupy. Potrawy często są przedstawiane jako specjalność lokalu. Osoby gotujące na co dzień w swoich domach też chętnie wracają do przyrządzania zup jako smacznego dania jednogarnkowego. Wygoda i oszczędność czasu wynikająca z przygotowania posiłku na więcej niż jeden raz są zdecydowanie na wagę złota. Jednocześnie zupy też mogą być niezwykle wykwintne – nawet ziemniaczana!

 

Odmieniona kartoflanka

Ziemniak, jaki jest, każdy widzi. Czy na pewno? Istnieje sporo sposobów na zrewolucjonizowanie klasycznej kartoflanki. Przez metamorfozę nie straci swojego smakowitego charakteru, ale zyska bogatszy smak. Co więcej, czasem jeden dodatek może wystarczyć, by prezentowała się naprawdę wytwornie.

Leśne grzyby nadadzą zupie ziemniaczanej szlachetności. Aromat zawróci w głowie niejednemu smakoszowi. W wersji bardzo podstawowej, ale mało finezyjnej można użyć pieczarek. Dużo ciekawszą alternatywą są maślaki, podgrzybki, borowiki oraz kurki. Już całkiem elegancko zrobi się, gdy w zupie znajdzie się odrobina oliwy truflowej o zniewalającym zapachu. Kartoflanka z nutą luksusu? Czemu nie!

Nawet najlepszej jakości kiełbasa i boczek mogą się kiedyś znudzić. Nie dopuścimy do tego, przygotowując kartoflankę z innymi rodzajami mięsa. Z chorizo zapewnimy naszym kubkom smakowym nieco hiszpańskiego klimatu. Salami i szynka szwarcwaldzka smakują równie dobrze. Co powiecie na dodatek łososia do kartoflanki? Zapowiada się naprawdę niebanalna uczta.

Ziemniaki w zupie idą w parze chociażby z fasolką szparagową lub białą fasolą. Dodatek pomidorów też nie zaszkodzi. Bardziej interesująco będzie prezentować się z kawałkami cukinii i pora. Poszatkowana kapusta pasuje jak ulał.

Rodzaj ziemniaków też ma znaczenie. A dokładniej rzecz ujmując, ich wiek. Zupa lepiej smakuje, jeśli wykorzystane zostaną starsze egzemplarze warzyw. To przy okazji świetny sposób na ich zużycie. Nabraliście ochoty na smaczne zastosowanie swojskich bulw? Nasz sprawdzony przepis znajdziecie tutaj. Musimy uprzedzić, że do tej zupy ziemniaczanej często się wraca!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (81 głosów, średnia: 4,31 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. ewalub  5 grudnia 2019 10:15

    Pamiętam, że to była pierwsza zupa, którą ugotowałam. No ale już nie pamiętam, kiedy ostatni raz ja jadłam. Pomysł na obiad jest 🙂

    Odpowiedz
  2. Marta  4 lutego 2020 06:50

    No dobra ale odpowiedzmy sobie na pytanie czy kiedykolwiek wyszła z łask…. Jeśli ktos jest fanem polskiej kuchni oraz preferuje właśnie kuchnię polską, kartoflanka będzie mu odpowiadala oraz bardzo czesto będzie przyrządzał dania właśnie z nią.
    Sama lubię gotować oraz na tygodniu jak nie mam czasu na żadne skomplikowane dania gotuję włąśnie kartoflankę. Mam dzięki temu obiad na 2-3 dni. Potem w miedzyczasie ewentualnie cos dodatkowego dogotuję 🙂

    Odpowiedz
  3. Angelika  17 lutego 2020 10:52

    Uwielbiam 😋

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany