Przechodzony związek – czy przydarzył się też Tobie?

Przechodzony związek staje się coraz większym problemem, przede wszystkim wśród młodych osób. Czy Ty też tkwisz w takim związku? Zobacz, na czym on polega i jak sobie z tym poradzić.

Jesteście razem od dawna i uchodzicie za wzorową parę, ale masz wrażenie, że z Waszego związku zniknęły wszystkie uczucia? To może być przechodzony związek. Na czym to polega i czy taką relację da się uratować?

Przechodzony związek

źródło: pexels.com

W filmach często oglądamy obraz miłości, w którym po wyznaniu uczuć nadchodzi happy end. Niestety, w prawdziwym życiu sprawa jest bardziej skomplikowana. Każda miłosna relacja przechodzi wiele etapów. Zaczyna się od zakochania, które niestety lub na szczęście nie może trwać zbyt długo. Następnym etapem jest budowanie intymności. Poznajemy się, budujemy wzajemne zaufanie, uczymy się siebie nawzajem. O miłości kompletnej możemy mówić wtedy, kiedy dojdziecie do wniosku, że chcecie spędzić razem życie. Im lepiej się poznajemy, tym bliżej nam do miłości przyjacielskiej, która z czasem może przejść w pusty związek, czyli wypalenie.

Wypalenie najczęściej przytrafia się dojrzałym parom, które wzięły ślub, zbudowały dom, odchowały dzieci i… nie wiedzą, co robić dalej. Przechodzony związek to trochę inna sprawa. Najczęściej nazywa się tak relację, która ugrzęzła na którymś etapie na zbyt długo i nie jest w stanie przejść dalej. Często dotyczy par, które nie zdecydowały się na zamieszkanie pod jednym dachem, przez co nigdy nie zdołały się tak naprawdę poznać, lub takich, które zamieszkały ze sobą, ale decyzję o ślubie i dzieciach odkładają na później… aż nagle łapią się na tym, że tak naprawdę wcale nie są pewne, czy chciałyby spędzić z tą osobą resztę życia. Jak odróżnić przejściowy kryzys od syndromu przechodzonego związku?

Przechodzony związek: czy Ty też w takim jesteś? Najczęstsze objawy

Nie cieszycie się na swój widok
Jeżeli nieraz irytują Cię jego nawyki lub marzysz o cichym, spokojnym dniu tylko dla siebie, nie masz się czym martwić – w końcu nie jesteście bliźniakami syjamskimi. Czasem warto od siebie odpocząć. Jeżeli jednak na myśl o powrocie do domu czujesz jedynie irytację, a zamiast spotkać się z nim, wolisz wyjść na piwo z koleżankami lub zapisać się na nowy kurs, oznacza to, że związek zabrnął w ślepą uliczkę.

Nie macie wspólnych planów
Ślub nie musi być priorytetem dla każdego. Jeżeli jednak nigdy nie rozmawiacie o planach na przyszłość, może to oznaczać, że Wasz związek pozostał na jednym z początkowych etapów. To nieważne, czy planujecie małżeństwo, remont mieszkania czy chociażby wspólne wakacje, podczas których nauczycie się surfować – liczy się to, że w ogóle macie wspólne plany. Jest to charakterystyczne dla dojrzałych związków. Jeżeli ich nie macie… zastanów się, czy rzeczywiście wyobrażasz sobie z nim przyszłość?

Wasze życie seksualne zamarło
To naturalne, że najczęściej o seksie myśli się na początku związku, kiedy w brzuchu szaleją motyle, a partner wydaje się szalenie atrakcyjny nawet wtedy, gdy smaży jajecznicę w wymiętej koszulce i starych, workowatych spodenkach. Nie chodzi o to, by seks uprawiać codziennie czy nawet raz w tygodniu, ale o to, czy jest on dla nas przyjemnym przeżyciem, czy raczej męczącym obowiązkiem. Jeżeli zmuszasz się do tego tylko po to, by partner dał Ci spokój, albo oboje wolicie zająć się czymś innym, jest to niepokojący objaw.

Zaczęłaś sobie wyobrażać inne życie
Każdy z nas czasem marzy, jak to by było być gwiazdą Hollywood czy mieszkańcem tropikalnej wyspy. Jeżeli jednak czujesz, że przez swój związek stoisz w miejscu i tracisz czas, który mogłabyś poświęcić na ciekawe rzeczy, albo wręcz zaczęłaś marzyć o nowym życiu z przystojnym, interesującym kolegą z pracy… To znaczy, że coś się zepsuło.

Przechodzony związek – co z tym zrobić?

No dobrze, jak więc poradzić sobie z tą sytuacją? To zależy, co dokładnie czujesz. Mimo że syndrom przechodzonego związku najczęściej dotyczy par, które nie zdecydowały się na przysięgę małżeńską, nie znaczy to, że powinniście wziąć ślub na siłę! Pierwszym krokiem powinno być zastanowienie się i rozmowa.

Po pierwsze, musicie ustalić, czy Wasze odczucia są takie same. Jeżeli choćby jedno z Was w przypadku rozstania odczuje wyłącznie ulgę, prawdopodobnie będzie ono najlepszym rozwiązaniem. Jeżeli natomiast tęsknicie za czasami, kiedy układało Wam się lepiej, i chcielibyście uratować związek – spróbujcie.

Przede wszystkim musicie znowu zacząć ze sobą rozmawiać. I to nie o tym, co kupić na obiad, a o ciekawych rzeczach, które cokolwiek dla Was znaczą. Zróbcie wspólne plany, choćby na weekend. Przypomnijcie sobie, co ciekawego planowaliście zrobić razem, ale nigdy Wam się to nie udało. Spróbujcie odbudować Waszą bliskość przez flirt i przytulanie. Porozmawiajcie o tym, co każde z Was chciałoby zmienić w Waszym życiu seksualnym, i spróbujcie to zrobić. Jeżeli nie wyjdzie, przynajmniej będziecie mieli z czego się śmiać! A jeżeli po jakimś czasie znowu na jego widok poczujesz nawet nie motyle w brzuchu, ale ciepłe uczucia i radość, że go widzisz, możecie pomyśleć o większych zmianach, takich jak wspólne zamieszkanie czy ślub. Ważne, żebyście oboje dojrzeli do tych zmian – dopiero wtedy możecie liczyć na wspólny happy end.

Zainteresował Cię ten artykuł? Zobacz też:

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (116 głosów, średnia: 4,72 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. MarciaMarcia  1 lutego 2018 08:51

    Jestem w szoku z powodu tego artykułu bo strzeliliście w dziesiątkę! Od lat byłam w takim związku i nie widziałam problemu, albo raczej nie chciałam go widzieć. W tej chwili związek już nie istnieje z czego bardzo się cieszę. Nie żebym nie kochała, wręcz przeciwnie. Dlatego pewnie nasz związek tak długo trwał – z powodu uczucia. Jednak widocznie nie było nam dane być razem. Nie żałuję tych lat ale dobrze się stało że mamy to za sobą…

    Odpowiedz
  2. efffciaa  29 marca 2018 14:14

    Moim zdaniem gdybym tkwiła w takim związku to by była dla mnie strata czasu , bo życie niestety jest zbyt krótkie aby nie być szczęśliwym 🙂 Faceta zawsze można zmienić , ale czasu cofnąć się nie da .

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany