Studenci przebrali się za… dzieła sztuki! Zobacz zdjęcia z niezwykłej japońskiej parady!

Jak co roku echa najbardziej oryginalnych halloweenowych imprez nie milkną wraz z nastaniem świtu pierwszego dnia listopada, lecz pozostają na chwilę w pamięci internautów, powracając jako wirale, bawiąc i zachwycając. Największym powodzeniem cieszą się oczywiście ekscentryczne kreacje amerykańskich gwiazd, które można teraz oglądać na wielu portalach. Nasza redakcja postanowiła jednak skierować oczy Czytelniczek w zupełnie innym kierunku – w stronę japońskiego miasta Kawasaki, gdzie podczas dorocznej halloweenowej parady studenci Akademii Sztuki wzbili się na wyżyny kreatywności wcielając się w… słynne obrazy. Gwarantujemy, że ich zdjęcia to najbardziej niezwykła rzecz, jaką dziś zobaczycie!

Nazwa Kawasaki kojarzy nam się przede wszystkim z producentem kultowych motocykli. Japończycy mają jednak nieco inne konotacje. Gdy słysząKawasakiw pierwszej kolejności myślą o ciężkim przemyśle, słynnym ludowym skansenie i… najbarwniejszych obchodach Halloween w całym kraju. Co roku odbywa się tam m.in. wielka parada przebierańców, podczas której grupa w najbardziej efektownych kostiumach zostaje uhonorowana specjalną nagrodą. Tym razem zwycięzcami okazali się studenci Akademii Sztuk Pięknych. Nie bacząc na stopień wyzwania, przed jakim stanęli postanowili oni, że skonstruują specjalne ramy, dzięki którym wcielą się w… słynne dzieła sztuki! Zobaczcie niezwykły efekt ich wizji!

Studenci przebrali się za… dzieła sztuki! Zobacz zdjęcia z niezwykłej japońskiej parady!

Podczas tegorocznej (dwudziestej drugiej już) edycji halloweenowej parady ulicami Kawasaki przemaszerowały dwa tysiące osób przebranych za najróżniejsze postaci. Nie zabrakło upiornych klaunów, ludzi-mrówek, piratów z Karaibów chodzących trójkami, upiornych Królowych Kier, Hannibala, czarnych charakterów ze Star Wars, ludzi-donutów, częstujących przechodniów donutami i całej masy bohaterów, których rozpoznają chyba tylko sami Japończycy.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez a-rinyasu.mcz (@momoari_03)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez @nahki101

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez nobu (@captain.nobu)

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Tkashiro Ito (@tkashiroito)

Zdjęcia i nagrania „upiornych” imprezowiczów wykonywał tłum widzów złożony aż ze 120 tysięcy podekscytowanych osób. W tak licznym gronie uwagę publiczności i samego jury udało się przyciągnąć sześciorgu uczniom Amazing Jiro – słynnego makijażysty i artysty malującego na ciele, który osobiście oddelegował podopiecznych do udziału w paradzie. Sukces przyniósł tym młodym ludziom pomysł, by przeobrazić się – dosłownie – w najpopularniejsze na całym świecie dzieła sztuki. Wybór padł na „Dziewczynę z perłą” Johannesa Vermeera, „Monę Lisę” Leonarda da Vinci, „Autoportret” Van Gogha, „Krzyk” Edvarda Muncha, „Płaczącą kobietę” Pabla Picassa i komicznie zniekształcony podczas feralnego aktu odrestaurowywania obraz Elíasa Garcíi Martíneza „Behold the Man”. Sposób w jaki młodzi plastycy zrealizowali swoją wizję, przeobrażając się w dzieła sztuki od pasa w górę naprawdę robi wrażenie. Nic dziwnego, że to właśnie oni otrzymali pożądaną przez wszystkich gości parady Pumpkin Award (Nagrodę Dyni) w wysokości 4,400 dolarów. Zobaczcie same!

Zobacz studentów artystycznego wydziału przebranych za dzieła sztuki:

Oglądając te zdjęcia trudno nie poczuć lekkiego ukłucia żalu i tęsknoty za okolicznościowymi paradami. W Polsce tego rodzaju widowiska zaczynają być tylko zamierzchłym, zapomnianym i porośniętym pajęczyną obyczajem sprzed lat.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (60 głosów, średnia: 4,68 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Magdalena  3 listopada 2018 13:22

    Takie sobie..

    Odpowiedz
  2. martucha180  3 listopada 2018 22:02

    Mnie się podoba.

    Odpowiedz
  3. Mika  16 listopada 2018 14:51

    Ciekawy pomysł. Na pewno mieli przy tym sporo zabawy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany