Prostowanie, zawijanie, farbowanie… Co niszczy włosy?

Nie od dzisiaj wiadomo, że kobiety uwielbiają eksperymentować ze swoimi włosami. Niestety, częste stylizacje mogą niszczyć włosy, a w efekcie nasza fryzura damska przestaje wyglądać atrakcyjnie.   O tym, co niszczy włosy, co i jak wpływa na nie opowiada Wojciech Stasiak, stylista fryzur i ekspert kampanii „Moja REGENeracja”.

 puszace-włosy_0

Co niszczy włosy? – Częsta i gwałtowna zmiana koloru

Częste farbowanie włosów przyczynia się do ich nadmiernego wypadania, łamania czy rozdwajania się końcówek. Jeśli dodatkowo wykonywane są gwałtowne zmiany koloru, np. z ciemnego brązu na jasny blond to efekt po takich stylizacjach może być odwrotny do oczekiwanego. W niektórych przypadkach rozjaśniania włosów, nawet po jednym zabiegu może dojść do trwałych uszkodzeń, które wymagać będą długotrwałej regeneracji. Warto więc wybierać naturalne kolory farb, stosować preparaty wzmacniające i możliwe jak najrzadziej dokonywać kolejnych stylizacji.

Co niszczy włosy? – Nadużywanie prostownicy i lokówki

Sporadyczne stosowanie prostownicy bądź lokówki nie zniszczy włosów. Jednak regularnie ich stosowanie naraża włosy na trwałe uszkodzenia. Wysoka temperatura pozbawia włosy naturalnego nawilżenia, przez co sprawia, że stają się łamliwe, szorstkie, a także matowe. Niezależnie
od częstotliwości stosowania tych urządzeń, należy pamiętać o stosowaniu środków ochronnych.

Co niszczy włosy? – Nadmierne używanie środków do stylizacji

Częste korzystanie z lakierów, pianek i wszelkiego rodzaju utrwalaczy wpływa na przesuszenie, łamanie, a nawet nadmierne wypadanie włosów. Środki do utrwalania fryzury zawierają alkohol, a także inne związki chemiczne, które niszczą włosy. Zamiast nich warto zastanowić się nad ścięciem włosów w taki sposób, aby nadać im objętość i fryzurę, która nie wymaga dodatkowego wsparcia preparatami do stylizacji.

Co niszczy włosy? – Tapirowanie włosówwypadanie_wlosow

Chociaż tapirowanie włosów traci powoli na popularności, wciąż ma jeszcze sporo swoich zwolenniczek. Należy pamiętać, że za każdym razem w trakcie tapirowania dochodzi do splątania i wyrwania dużej ilości włosów, a przez to do uszkodzenia ich wewnętrznej struktury. Straty, jakie może przynieść częste tapirowanie mogą być nieodwracalne. Warto zrezygnować z tej metody na rzecz korzystania z produktów naturalnie zwiększających objętość włosów.

Co niszczy włosy? – Trwała ondulacja

Zabieg trwałej ondulacji polega na przerwaniu wiązań we włosach, przez co tracą swój naturalny kształt, zyskując ten, który nadają im wałki. W zależności od używanych kosmetyków może to być bardziej lub mniej inwazyjny zabieg, jednak z pewnością nie pozostawia naszych włosów bez zniszczeń. Częste wykonywanie ondulacji może je zniszczyć i pozbawić połysku. Warto także wziąć pod uwagę fakt, że efekty mogą utrzymywać się aż do pół roku, dlatego zamiast decydować się na ondulację, warto rozważyć mniej inwazyjne stylizacje – np. te z wykorzystaniem szczotki modelującej.

Co niszczy włosy? – Ciasne upięcia

Mocne upięcia włosów nadmiernie obciążają cebulki włosowe. W efekcie włosy stają się słabsze i podatne na wypadanie. Warto zmienić ten nawyk, tym bardziej, że w tym sezonie modne są tzw. włosy czesane wiatrem, a więc luźne i naturalne upięcia.

włosy

Co niszczy włosy? – Używanie nieodpowiednich gumek do włosów

Większość z dostępnych w sklepach gumek posiada metalowe elementy, które przyczyniają się
do łamania, a w konsekwencji do osłabienia włosów. Warto z nich zrezygnować i zastąpić je miękkimi dodatkami, które nie niszczą włosów.

Co niszczy włosy? – Częste doczepianie włosów

Doczepianie włosów na stałe pozwala uzyskać piękną fryzurę w krótkim czasie. Niestety ucierpią na tym naturalne włosy. Doklejanie ciężkich kępek włosów do naturalnych, znacznie je obciąża, przez co włosy stają się osłabione, a w konsekwencji zaczynają nadmiernie wypadać. Na doczepianie włosów najczęściej decydują się osoby, które mają cienkie włosy. Tak obciążająca stylizacja jest więc podwójnie niebezpieczna. Zamiast doklejać kępki włosów, lepiej zadbać o własne, stosując środki pielęgnujące
i wybierając fryzury, które naturalnie nadają włosom objętości.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (128 głosów, średnia: 4,34 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Aneta  7 czerwca 2016 13:12

    Swego czasu baaardzo często używałam prostownicy, trochę rzadziej lokówki, czy karbownicy (to już w ogóle za dzieciaka), a teraz używam tych sprzętów naprawdę sporadycznie i widzę znaczącą poprawę kondycji moich włosów.

    Odpowiedz
  2. kasia87g  7 czerwca 2016 14:23

    w zasadzie nie robię nic z powyższych rzeczy a moje włosy i tak są łamliwe i rozdwojone, więc ja już nie wiem o co im chodzi, nie mogą być piękne i ładne 😀

    Odpowiedz
  3. Uśmiechnij się :)  7 czerwca 2016 20:16

    Z powyższych „grzechów” popełniam tylko farbowanie i prostowanie (oraz suszenie), ale nie wpływają aż tak negatywnie na stan moich włosów. Mam fioła na punkcie ich pielęgnacji, więc dzięki odpowiednim kosmetykom potrafię je utrzymać w dobrej kondycji. Włosy farbuję co 3 miesiące, prostuję ok raz w tygodniu, więc nic złego im się nie dzieje 😉

    Odpowiedz
  4. xtina120  8 czerwca 2016 16:34

    Nie prostuje włosów, nie kręcę ich, bardzo rzadko używam suszarki…jedyne co robię złego to od czasu do czasu farbuje włosy na czarno;( wiem, że to złe ale bardzo podoba mi się ten kolor.

    Odpowiedz
  5. nataliaa  9 czerwca 2016 01:27

    u mnie ta prostownica komplikuje sprawę, bo bardzo lubię mieć proste włosy, a moje naturalne to mega loczki, więc nie pozostaje mi nic innego. 🙁

    Odpowiedz
    • Jaworka  12 czerwca 2016 11:15

      nataliaa ty masz loczki a chcesz mieć proste ja odwrotnie i w kręconych mi lepiej niż w prostych i tak to już jest że chce się mieć to czego się nie ma

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany