Problem wielkiej wagi

Wśród wielu chorób cywilizacyjnych jedną z najpoważniejszych jest otyłość. Dziś już co drugi Polak jest za gruby! W czym tkwi problem?

Wśród wielu chorób cywilizacyjnych jedną z najpoważniejszych jest otyłość. Skala tego zjawiska rośnie w zastraszającym tempie i dotyczy zarówno mężczyzn, kobiet, jak i dzieci. Dziś już co drugi Polak jest za gruby!

Odchudzanie

Nadmierne kilogramy stanowią dla zdrowia poważne niebezpieczeństwo, będąc głównym czynnikiem wielu współczesnych schorzeń. Lista chorób, do których przyczynia się nadwaga i otyłość jest bardzo długa, a ich konsekwencje bywają poważne, a nawet śmiertelne.

Stawiając na szali zdrowie

Osób otyłych bardzo często dotyka cukrzyca. Zaraz za nią plasują się choroby układu krążenia, w tym nadciśnienie tętnicze, miażdżyca czy hiperlipidemia. Ryzyko ich wystąpienia wzrasta ośmiokrotnie, kiedy tylko masa ciała zwiększy się o 20 %. U osób z BMI powyżej 25 dwukrotnie wzrasta też prawdopodobieństwo powstawania zakrzepów, a w rezultacie udaru mózgu i zawałów. Pojawiają się również problemy z oddychaniem – mniejsza pojemność płuc powoduje szybsze męczenie się organizmu, które może prowadzić do niedotlenienia, a w skrajnych przypadkach także i zgonu. Łatwo też o pojawienie się astmy czy bezdechu śródsennego oraz chrapania – komórki tłuszczowe gromadzące się w tylnej części gardła, zmniejszają bowiem szerokość dróg oddechowych.

Nadmiernie obciążone są również kości i stawy, co przyczynia się do chorób kręgosłupa, zwyrodnień oraz uszkodzeń, takich jak zwichnięcia, złamania czy podagra, a nawet płaskostopie. W strefie kończyn dolnych pojawia się jeszcze jeden problem – żylaki.

Nadwaga powoduje także zaburzenia w funkcjonowaniu układu moczowego, pokarmowego, a nawet rozrodczego. U kobiet wzrasta ryzyko infekcji dróg moczowych, wystąpienia nowotworu trzonu macicy oraz sutka, zaś u mężczyzn – nowotworu prostaty. Ryzyko wydania na świat potomka zdecydowanie maleje, a czasem w ogóle jest niemożliwe z powodu problemów z płodnością.

Lekarze coraz częściej wskazują również na zależności pomiędzy wagą a nowotworami np. nowotworami wątroby, trzustki oraz jelita grubego.  Życie w rozmiarze XL jest też powodem kamicy pęcherzyka żółciowego oraz kamicy nerkowej. Przez nie wzrasta ryzyko chorób dziąseł i przyzębia jak np. paradontozy.

Nie można bagatelizować również wydźwięku psychologicznego tego zjawiska. Osoby otyłe mają różne problemy związane z zaakceptowaniem samych siebie. Często są także odtrącane przez najbliższe otoczenie, przez co cierpią na poważne depresje i nerwice. Zaznaczyć również należy, że istotnym skutkiem ubocznym otyłości jest też spowolniona praca mózgu oraz zachorowania na Alzheimera czy Parkinsona.

W czym tkwi problem?

Mimo prawdziwej epidemii otyłości, ludziom ciągle brak świadomości ryzyka i konsekwencji wspomnianych schorzeń. To powoduje, że wciąż trwają w biernym stylu życia. Aktywność fizyczna została wyparta na rzeczpracy i rozrywek w siedzącym trybie. Problem zwiększa również życie w pośpiechu i stresie, co sprawia, że często bagatelizujemy jakość i kulturę posiłków. Ponadto sen, którego ciągle nam brakuje, krótszy niż 6 godzin na dobę, powoduje rozregulowanie apetytu, a często co za tym idzie, właśnie wzrost wagi. Choć wiele osób podejmuje niejednokrotnie próby walki z problemem, bywa, że jest to walka z wiatrakami. Nawet jeśli niektórym udaje się wytrwać w różnych dietach, często zbyt restrykcyjnych, dobranych zupełnie przypadkowo, pewnego dnia łamią wszystkie składane sobie obietnice i wracają do poprzednich nawyków. W wyniku nieprzemyślanych działań i braku wsparcia specjalisty często pozostają ze swoim problemem bez skutecznego rozwiązania.

Nie bój się szukać pomocy

Kiedy dieta i ruch nie wystarczają, albo kiedy z jakiegoś powodu nie mogą być one istotnym elementem w życiu danej osoby, współczesna medycyna oferuje rozwiązanie, które zmniejszy łaknienie, a tym samym ograniczy spożywanie zbyt dużej ilości posiłków. Mowa o leczeniu otyłości specjalnym dożołądkowym balonem Orbera. Wykonany jest on z miękkiego, silikonowego tworzywa i zakładany jest na sześć miesięcy. Balon ten wprowadzany jest przez usta do żołądka za pomocą endoskopu w trakcie krótkiego, 15-20 minutowego zabiegu.

Podczas procesu zakładania oraz napełniania balonu roztworem soli fizjologicznej wewnątrz żołądka, pacjent pozostaje pod wpływem środków uspokajających i znieczulających, a do domu może wyjść już po kilku godzinach. Od tego momentu rozpoczyna się proces zmiany nawyków żywieniowych. Poprzez częściowe wypełnienie żołądka, balon zapewnia uczucie pełności oraz sytości po zjedzeniu dużo mniejszego posiłku niż to dotychczas miało miejsce. Nie powoduje jednocześnie żadnych ograniczeń w aktywności fizycznej, która ma dodatkowo pozytywny wpływ na efekty. Wszystko to powoduje łatwiejsze zaadoptowanie się do nowego, zdrowszego trybu życia. Naturalnym i pożądanym efektem jest oczywiście to, że pacjent łatwiej i szybciej obniża swoją masę ciała – nawet do 20 kg  w ciągu pół roku.

Zainteresowani tym zabiegiem muszą najpierw przejść odpowiednią kwalifikację – gastroskopię, wizytę u internisty (połączoną z kompletem badań diagnostycznych) oraz  psychologa. Taką ścieżkę rekomenduje jedna z klinik oferujących tego typu usługi – Prywatna Lecznica Certus z Poznania. Na potrzeby przybliżenia i zobrazowania wspomnianego zabiegu przygotowała nawet specjalny materiał filmowy i udostępniła go w sieci.  Wzrasta bowiem zainteresowanie takim rozwiązaniem w walce z otyłością, jednak widać również, że wzbudza ono jeszcze wiele wątpliwości wśród społeczeństwa.

Rozpocznij nowe życie

Po upływie sześciu miesięcy, balon zostaje usunięty w trakcie półgodzinnego zabiegu endoskopowego. Mimo braku balonu, pacjent powinien prowadzić taki sam tryb życia jak w trakcie jego noszenia. Przeprowadzone badania wykazały, iż ci, którzy skorzystali z leczenia otyłości balonem Orbera, znacznie częściej osiągają sukces w długotrwałej utracie nadwagi niż osoby, które stosowały tylko dietę. Może być to więc upragniona droga do zyskania wymarzonej sylwetki i rozpoczęcia nowego życia w mniejszym rozmiarze.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (193 głosów, średnia: 4,62 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  7 lutego 2014 08:47

    ja mam problem z niedowagą, le mam nadzieję,że teraz się u mnie wszystko zmieni:-)

    Odpowiedz
  2. martucha180  7 lutego 2014 17:33

    To ja mam tak samo jak Ty – wieczna niedowaga, ale takie geny, u mnie sami wysocy i szczupli.

    Odpowiedz
  3. bbo  7 lutego 2014 21:00

    Ja nie mam ani nadwagi, ani niedowagi, a waga stoi w łazience i co kilka dni na nią wskakuję.

    Odpowiedz
  4. as_sa  26 lutego 2014 20:44

    Niestety ale w moim mieście na siłowni widzę tylko szczupłe osoby albo z lekką nadwagą. Otyłych jakoś brak. Ciekawe czym to jest spowodowane, bo nie sądzę by takowych nie było

    Odpowiedz
  5. scrabble  16 lutego 2016 12:00

    Najtrudniej jest się „przestawić” na zdrowszy tryb życia, potem już jakoś idzie 😉

    Odpowiedz
  6. efffciaa  4 kwietnia 2016 14:56

    Ja zawsze mam wagę w łazience i doszłam już do tego , że przynajmniej raz dziennie muszę się zważyć i porównać sobie wagę do dnia poprzedniego . Jak stoi w miejscu jest OK 🙂

    Odpowiedz
  7. ewalub  29 sierpnia 2016 13:38

    Dziś co drugi Polak jest za gruby? Serio? Ja w pracy, na ulicy, w przedszkolu widuję raczej same szczupłe osoby. Może ten problem dotyczy bardziej mieszkańców małych miejscowości, gdzie jest utrudniony dostęp do siłowni? Oraz osób starszych, które przyzwyczajone są do bardziej tłustej diety?

    Odpowiedz
    • monicitia  16 stycznia 2017 23:08

      eeee chyba przesadzają…

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany