Powiedz NIE makijażowi, który Cię postarza!

Czy wiesz jak w 5 minut przyspieszyć czas o 10 lat? Wystarczy tylko kilka błędów w makijażu, abyś wyglądała na kilka lat starszą – co zazwyczaj nie jest Twoim celem. Chcesz uniknąć tego w przyszłości? Zobacz, czego się wystrzegać!

Zbyt ciemny podkład = 10 lat więcej

Myślisz, że nakładając nieco ciemniejszy podkład zyskasz efekt delikatnie opalonej, promiennej skóry? Niestety, to tak nie działa – zamiast tego cera będzie wyglądać po prostu sztucznie i nieestetycznie. Pamiętaj więc o tym, by zawsze wybierać fluid w odcieniu maksymalnie zbliżonym do kolorytu cery lub ewentualnie o odcień jaśniejszym.

Co więcej, uważaj także na jego konsystencję. Wraz z wiekiem, powinnaś sięgać po podkłady o coraz lżejszej konsystencji. Dlaczego? Starzenie powoduje, że na skórze pojawiają się pierwsze zmarszczki i linie. Gęsty, ciężki kosmetyk mógłby w nie wniknąć, dodatkowo je podkreślając – a tego z pewnością chcesz uniknąć.

Ciemna szminka – elegancja za cenę młodości

Szminka w bordowym lub burgundowym odcieniu uważana jest za synonim współczesnej elegancji. Nie możesz jednak zaprzeczyć, że wyglądasz w niej poważniej, żeby nie powiedzieć: starzej. Zasada jest prosta: ciemne kolory postarzają, jasne odmładzają. Jeśli więc zależy Ci na tym, by Twoja twarz wyglądała promiennie i wręcz tryskała młodzieńczą witalnością, odłóż ciemne pomadki na bok. Równie elegancki efekt osiągniesz też, stosując inne kolory – chociażby uwodzicielską czerwień czy neutralny nude.

Zostaw w spokoju dolną powiekę

Trend na silne podkreślane dolnej powieki ciężką, czarną kreską święci triumfy zwłaszcza wśród młodych kobiet, którym zależy na eleganckim, tajemniczym makijażu. Trudno jednak powiedzieć, skąd popularność tego rozwiązania, gdyż rzeczywistości nie wygląda się w nim wcale szykownie, lecz po prostu staro. Poza tym duża ilość kosmetyku na dolnej powiece, może zwracać uwagę na cienie pod oczami i powodować, że spojrzenie będzie wyglądać na zmęczone. Jeśli zależy Ci na tym, by wyglądać młodo, zrezygnuj z makijażu dolnej powieki lub podkreśl ją subtelnie jasnym, perłowym cieniem, który „otworzy oko”.

Uważaj na brwi!

Brwi to element, o którym często zapomina się w codziennym makijażu – a jest to ogromny błąd. Nic bowiem nie wpływa na mimikę twarzy w tak dużym stopniu, jak brwi. Jak ich nie malować? Przede wszystkim nie wyskubuj ich w cienką linię, gdyż będzie to wyglądać sztucznie. Uważaj też na to, by ich zbyt mocno nie podkreślić – w ten sposób niepotrzebnie się postarzysz. Jakich innych błędów w makijażu brwi powinnaś się wystrzegać? Przeczytasz o nich w naszym artykule: Makijaż brwi – 4 najczęściej popełniane błędy!

Bronzer? Nie dla wszystkich!

Odpowiednio użyty bronzer może zdziałać cuda. Jeśli jednak użyjesz go niewłaściwie, makijażowa klapa będzie nie do uniknięcia. Przede wszystkim dobierz go go swojej karnacji i unikaj zbyt ciemnych odcieni – nakładając za ciemny bronzer zyskasz efekt rozmazanej plamy, która nie doda Ci uroku. Uważaj też na to, w którym miejscu go aplikujesz. Bronzerem powinnaś musnąć szczyt kości policzkowych oraz załamanie tuż pod nimi. Nakładanie go szerokim łukiem od ucha niemalże do nosa jest złym pomysłem, przez który możesz wyglądać starzej – zdecydowanie odradzamy!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (158 głosów, średnia: 4,38 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Tara  26 maja 2018 21:20

    Niestety brwi, to podstawowy problem młodych kobiet..
    Moda na te sztuczne, przerysowane jest straszna…

    Odpowiedz
    • Jaworka  27 maja 2018 18:37

      Zgadzam się i tez wcale się to nie podoba więcej naturalności

      Odpowiedz
      • Tara  27 maja 2018 19:32

        Dokładnie… Kiedyś śmiałyśmy się ze starszych Pań z czarnymi krechami na czole, a teraz przeszło, to na młode 😉

        Odpowiedz
  2. as_sa  28 maja 2018 18:58

    A mnie się podobają ładnie zrobione brwi 🙂 według mnie dodają twarzy wyrazu i charakteru

    Odpowiedz
  3. Kika07645  28 maja 2018 21:35

    Przeważnie maluję tylko rzęsy i czasem nakładam cienie na powieki, więc przynajmniej unikam błędów wskazanych w artykule 😉 ale na przyszłość dobrze wiedzieć 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany