Podróże śladami herbaty

Jeśli szukacie pomysłu na wakacje, to można wybrać klucz „kulinarny” do ustalenia wakacyjnego celu. Możecie także wybrać trasę „winną” (bardzo modna – szczególnie podczas pobytu we Włoszech) lub … herbacianą. Kierunek związany z tym napojem to bez wątpienia podróż dla nas egzotyczna – herbata jest bowiem uprawiana głównie między zwrotnikami Raka i Koziorożca. Kilka ciekawych miejsc związanych z herbatą opisujemy poniżej.

herbaciane-trasy-1

fot. pixabay.com – zbieraczki herbaty w Indiach

Herbata to napar przyrządzany z liści i pąków grupy roślin, nazywanych tą samą nazwą, należących do rodzaju kamelia (Camellia). Rośliny te są do siebie podobne, traktowane jako odrębne gatunki lub odmiany jednego gatunku – herbaty chińskiej (Camellia sinensis).  Polska nazwa herbata to zbitka pochodząca od łac. herba thea (gdzie pierwszy wyraz herbaoznacza po prostu „ziele”). Herbata powstaje z  pączków i liści, z których po uprzednim przygotowaniu (suszenie, czasami fermentacja) przyrządza się napar. (źródło: wikipedia) . Oto kilka interesujących podróży, które warto odbyć, jeśli chcesz skosztować herbaty w miejscach, gdzie ona rośnie i jest wyrabiana. Rodzaj podłoża, z którego wyrasta oraz wszystkie naturalne czynniki sprawiają, że jej końcowy smak jest inny w różnych krajach.

 

Sri Lanka (Cejlon) – herbata, słonie i … Witkacy

sri-lanka--zbiór-herbaty

fot. pixabay.com

Sri Lanka to niezwykła wyspa. To co szczególnie zasługuje na uwagę to właśnie pola herbaty ciągnące się aż po horyzont, unikalna odmiana słoni – słonie cejlońskie oraz … świadomość, że przebywał tutaj Witkacy (Stanisław Ignacy Witkiewicz) i było to miejsce dla niego szczególne, o czym poniżej.

 

Jeśli chodzi o herbatę, to na Cejlonie mamy okazję oglądać zbieraczki herbat  z wielkimi, wiklinowymi koszami na plecach. To właśnie kobiety skubią herbaciane krzewy z listków.

Słonie, to kolejna atrakcja. Obecnie ich liczba wynosi ok. 6 000 osobników. Możemy je spotkać na wolności (ale to wymaga prawdziwego szczęścia) lub w jednym z licznych rezerwatów.

Jeśli chodzi zaś o Witkacego, to  zatrzymał się on w drodze do Dam­bul­li w pamiętnym hotelu, o którym pisał w liście do swojej matki. Jak opisywał  – w tym właśnie hotelu, a właściwie gu­est ho­usie był najbliższy popełnienia samobójstwa. Tu bowiem (według słów z  listu) spędził noc z brow­nin­giem przy skro­ni. Jest to więc dodatkowa atrakcja dla podróżujących humanistów.

fot. pixabay.com – słonie na Sri Lance

Wyprawa do Chin

plantacja-herbaty-w-Chinach-2

fot. pixabya.com – plantacja herbaty w Chinach

Zaproszenie w Chinach na herbatę to wyróżnienie, którego lepiej nie odrzucać. Krzewy chińskiej odmiany (Camellia Sinensis) rosną w części południowo-zachodniej kraju. Jest to jeden z najbardziej popularnych i najczęściej pitych naparów herbacianych na świecie. Według chińskiej legendy, wiatr przywiał chińskiemu cesarzowi, Shenongowi, listki herbaty do naczynia z wodą. Cesarz z ciekawości spróbował napoju, który tak go zachwycił, że zlecił masową uprawę tego krzewu.

Wakacje w Chinach warto rozpocząć filiżanką herbaty, a następnie zwiedzić ich piękne zakątki. Wąwóz Skaczącego Tygrysa lub Tarasy Ryżowe Smoczego Grzbietu są odpowiednimi miejscami dla lubiących odkrywanie pięknych krajobrazów. Zaś dla tych, którzy wolą zwiedzać, odpowiedni będzie Klasztor Shaolin, no i oczywiście Wielki Mur Chiński, zarówno piękny zabytek, jak i punkt z cudownymi widokami.

Indyjska podróż z herbatą

planatacja-herbaty-w-Indiach-1

fot. pixabay.com Plantacja herbaty w Indiach

Herbata asamska (Camellia Assamica) pochodzi z terenów północno-wchodnich Indii, najbardziej popularna jest jej produkcja w wersji czarnej herbaty. Ten rodzaj naparu wyróżnia intensywny smak i duża esencjonalność ze względu na wysokie stężenie teiny. Kosztując jej w Indiach można wyczuć, że nie jest aromatyzowana, ze względu na głęboki i bogaty smak.

herbata zbieranie

fot.pixabay.com – zbieraczka herbaty w Indiach

Miejscem, które warto zobaczyć przy okazji poznawania smaku tamtejszej herbaty, to z całą pewnością Madurai – religijne i kulturowe centrum tego kraju. Ponadto Tadż Mahal, Armitsar oraz stolica Delhi to ważne przystanki podczas zwiedzania. Dodatkowo w temacie hebaty warto wybrać się do Darjeeling, czyli miasta w Himalajach, które również uprawia swoją odmianę naparu pod tą samą nazwą.

Japońska ceremonia herbaciana

gejsze

fot. pixabay.com – Gejesze, które do perfekcji opanowqły sztukę parzenia herbaty

Japonia znana jest przede wszystkim z zielonej herbaty i jej wielu odmian: Tencha, Matcha, Kukicha, Sencha i wiele innych. Wszystkie z kraju kwitnącej wiśni, każda o innym, lecz wyjątkowym i niepowtarzalnym smaku. Bardzo ważne jest w jaki sposób się ją parzy, podaje i spożywa. Japończycy przykładają do tego ogromną wagę, stąd też wieki temu powstała specjalna ceremonia jej picia – ma bardzo podniosły, uroczysty charakter. Każdy, kto ma okazję wziąć w niej udział może równocześnie poznać cząstkę wyjątkowej kultury tego kraju. Odbywa się w specjalnym pawilonie w ogrodzie, w pełnym skupieniu, w obecności gospodarza, który przygotowuje i podaje napar w tradycyjny sposób.

Po ceremonii parzenia herbaty warto wybrać się w trasę. Z miejsc znanych i obowiązkowych: obecna stolica, Tokio, oraz dawna – Kyoto. Świątynia Złotego Pawilonu oraz Świątynia Fushimi Inari spodobają się wszystkim miłośnikom Japonii, a Tysiąc Pól Senmaida i Góra Fuji zachwycą każdego swym pięknem przyrody.

fot. pixabay.com – zaczarowane Kioto

Kilka pomysłów na podróż po herbacianych smakach przypomniała marka TEEKANNE. Jak nas zapewnia, jeśli nie możecie wybrać się w taką podróż, a chcecie zakosztować niezwykłych herbat, możecie sięgnąć po serie TEEKANNE World Special Teas oraz World of Fruits, by każdego dnia odkrywać nowe zakątki świata i niespotykane smaki.

 

 

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (180 głosów, średnia: 4,72 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. mama_kazala  10 sierpnia 2016 15:45

    koleżanka była na Sri Lance i oprócz wspaniałych wspomnień i zdjęć przywiozła ze sobą herbatę… ten smak to zupełnie coś innego niż u nas sprzedaje się w tych torebkach i nazywa herbatą 😉

    Odpowiedz
  2. macierzanka  10 sierpnia 2016 18:40

    Takie podróże śladami herbaty to marzenie.

    Odpowiedz
  3. kasia87g  10 sierpnia 2016 20:10

    piękne zdjęcia!

    Odpowiedz
  4. monicitia  12 sierpnia 2016 09:53

    Cudowne krajobrazy…

    Odpowiedz
    • Tereniasz  12 sierpnia 2016 23:35

      aż chce się podróżować:)

      Odpowiedz
  5. Aneta  29 września 2016 16:21

    Lubię herbatę i chętnie odwiedziłabym „jej” rejony 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany