Plastyka powiek (blefaroplastyka) – o to pacjenci pytają najczęściej
Spis treści:
To właśnie okolice oczu jako jedne z pierwszych zdradzają zmęczenie, stres i upływ czasu. Opadające powieki, nadmiar skóry czy tzw. worki pod oczami nie zawsze są wyłącznie problemem estetycznym – czasem mogą wpływać także na komfort widzenia. Kiedy warto rozważyć plastykę powiek i o co najczęściej pytają pacjenci przed zabiegiem? Wyjaśnia okulistka i okuloplastyczka.

fot. freepik
Blefaroplastyka to zabieg z pogranicza chirurgii plastycznej i okulistyki, jednak wymaga szczególnego podejścia i uwagi ze względu na pobliski narząd wzroku, czyli oczy. Obszar ten nie tylko potrzebuje uważnej pielęgnacji, ale czasem też… użycia skalpela. Kiedy i dlaczego – podpowiada ekspertka z Okulus Plus Centrum Okulistyki i Optometrii w Katowicach.
W jakim wieku na blefaroplastykę?
Blefaroplastyka to chirurgiczna plastyka powiek. Może obejmować je wszystkie – parami: górne i dolne lub pojedynczą parę. Jest szereg wskazań do wykonania zabiegu, począwszy od wrodzonych predyspozycji do opadania powieki, przez spowodowaną wiekiem utratę elastyczności skóry, na względach stricte zdrowotnych kończąc.
– Nie ma określonej wspólnej dla każdego granicy wiekowej, kiedy skóra powiek zaczyna wiotczeć, mięśnie mimiczne słabnąć, a kompartymenty tłuszczowe pod skórą przemieszczać się, skutkując powstawaniem nieestetycznych zmian wokół oczu. U jednych nastąpi to już po 30. roku życia, u innych dużo później. Znaczenie mają tu czynniki środowiskowe, jak ekspozycja na promienie UV, pielęgnacja twarzy, dieta, styl życia, przebyte choroby, ale też genetyka. O kwalifikacji do zabiegu rzadko decyduje więc metryka. Znacznie ważniejsze są funkcja powiek i ich wygląd – wyjaśnia lekarz okulista i okuloplastyk Katarzyna Lepska z Okulus Plus i dodaje: – Generalnie wiotczenie powiek wynikające z wieku obserwujemy najczęściej po 40. i po 50. roku życia.
Czy blefaroplastyka cofa oznaki starzenia?
Strefa wokół oczu ma szczególny wpływ na wiek postrzegany przez otoczenie. Wiotkie powieki, ciemniejąca i pomarszczona skóra i/lub zbyt obfita tkanka pod powiekami dodają lat i świadczą, mylnie lub nie, o zmęczeniu. Poprawa estetyki tego rejonu może pomóc odzyskać wygląd twarzy zgodny z metryką, a nawet ją odmłodzić.
– Ocenianie wieku przez skórę wokół oczu może być zwodnicze, ponieważ niektóre osoby mają naturalną tendencję do takiego ukształtowania kompartymentów tłuszczowych, że ich oczy będą wyglądały na zmęczone, podpuchnięte lub przeciwnie: podkrążone, z obecnością szarych „cieni”, co wynika z cienkiej skóry i braku tkanki podskórnej w tym obszarze. Na domiar złego skóra z wiekiem traci kolagen i elastynę, przez co staje się wiotka, powieki tworzą nieestetyczne fałdy, pojawiają się kurze łapki. To główne oznaki starzenia. W zabiegu chirurgicznym pozbywamy się nadmiaru skóry oraz redukujemy lub repozycjonujemy kompartymenty – opisuje ekspertka.
Blefaroplastyka nie jest sposobem na oszukanie metryki, ale przywrócenie sobie zgodnego z wiekiem, wypoczętego i rześkiego wyglądu. Jest też ratunkiem w szczególnych przypadkach.
Blefaroplastyka dla zdrowia?
Opadanie górnej powieki lub powiek może być na tyle zaawansowane, że ograniczy pole widzenia. Staje się więc problemem nie tylko estetycznym, ale i zdrowotnym. Co więcej, niesie za sobą ryzyko szybszego męczenia się, bólów głowy, a nawet mylnego przeświadczenia o nasileniu wady wzroku. W takiej sytuacji może być wprost zalecona przez lekarza okulistę jako zabieg ze względów medycznych, a nie kosmetyczny. Ważne, by go nie odwlekać, bo z czasem sytuacja będzie się tylko pogarszała.
Warto zwrócić uwagę: plastyka powiek wykonywana przez okulistę różni się od klasycznych procedur chirurgii plastycznej tym, że uwzględnia nie tylko efekt estetyczny, ale przede wszystkim bezpieczeństwo narządu wzroku i prawidłową funkcję powiek.
– Pacjenci często zgłaszają się z przekonaniem, że problem jest wyłącznie estetyczny. Tymczasem po badaniu okazuje się, że nadmiar skóry powiek zaczyna ograniczać pole widzenia lub powoduje nadmierne unoszenie brwi, prowadzące do napięciowych bólów głowy, staje się więc problemem zdrowotnym – podkreśla okulistka.
Problem ten nie dotyczy zatem tylko osób starszych, ale i młodszych, u których doszło do utworzenia fałdów skóry powiek utrudniających prawidłowe widzenie. Okulista wykryje to na regularnej konsultacji i zaleci dalsze postępowanie.

fot. freepik
Czy obejdzie się bez skalpela?
Jedynym sposobem na pozbycie się nadmiaru tkanki jest jego wycięcie. Blefaroplastyka, jak każdy zabieg chirurgiczny, wiąże się z przerwaniem ciągłości tkanek oraz określonym postępowaniem po nim. Delikatna skóra i eksponowane miejsce budzą kolejne pytania o to, czy po zabiegu zostaną blizny, jak będą wyglądały, a w szczególności: jakie ograniczenia ze sobą niesie.
– To zabiegi zazwyczaj kilkudziesięciominutowe, wykonywane w znieczuleniu miejscowym, więc bez narkozy. Pacjent nic nie czuje, ewentualnie delikatne napięcie czy ucisk w operowanej okolicy. Co ważne, cięcia są tak prowadzone, by przebiegały w anatomicznych zagłębieniach fałdów skóry, a to sprawia, że po wygojeniu są praktycznie niedostrzegalne. W praktyce możemy użyć zwykłego skalpela lub nowoczesnego skalpela wysokiej częstotliwości z jednoczesną koagulacją tkanek. Może to zmniejszyć krwawienie i powstającą w trakcie gojenia bliznę, jeśli na przykład zamierzamy szybciej wrócić do aktywności lub mamy eksponowany zawód – wyjaśnia lekarz okulista Katarzyna Lepska.
Na zoperowaną okolicę zakładane są szwy, które wyciągane są na wizycie po 10-12 dniach. Ból towarzyszący gojeniu jest z reguły niewielki i szybko ustępuje, mogą natomiast pojawiać się siniaki wokół oczu – wchłaniają się samoistnie do dwóch tygodni. Powrót do pracy biurowej i prowadzenia samochodu następuje po tygodniu lub dwóch, z kolei z wysiłkiem fizycznym, treningami i ćwiczeniami należy poczekać minimum dwa tygodnie.

