Pierwsze kroki w stronę lepszej kondycji

Nie każdy musi być sportowcem, ale każdy potrzebuje ruchu. Rezygnując z niego, sami sprowadzamy na siebie choroby i skracamy własne życie. A przecież nie trzeba wiele, by poprawić swoje zdrowie, kondycję, a nawet wygląd. Często spalenie zaledwie 100 kcal więcej w ciągu dnia to dla organizmu kolosalna różnica.

stretching-498256_1280

Choć patrząc na ulice dużych miast można dojść do wniosku, że bieganie stało się najmodniejszą formą spędzania wolnego czasu, to nieprawda, że Polacy już przekonali się do aktywnego trybu życiu. Statystyki są przerażające – większość z nas unika jakiegokolwiek ruchu. W dodatku obserwowana jest tendencja obniżania się aktywności wraz z wiekiem. Z raportu Komisji Europejskiej wynika nawet, że polscy emeryci zajmują ostatnie miejsce wśród krajów Unii Europejskiej pod względem aktywności fizycznej! Ale brak ruchu to problem dotyczący osób w każdym wieku.

Dlaczego ruch jest ważny?

Potrzeba ruchu to nie fanaberia.  Sprawa jest na tyle poważna, że zwracają na nią uwagę Światowa Organizacja Zdrowia i Światowa Organizacja Wyżywienia. Zalecają one, aby dla zdrowia codziennie uprawiać aerobik, intensywnie maszerować bądź biegać.

Aktywność ruchowa jest niezbędna, aby organizm ludzki mógł prawidłowo funkcjonować. Jej brak wpływa na zaburzenie procesów metabolicznych, co ma znaczenie nie tylko dla kondycji i stanu zdrowia organizmu, ale także dla odporności przed chorobami oraz dla psychiki.

Gdy nie mamy wystarczającej ilości ruchu, serce gorzej radzi sobie z pompowaniem krwi, skutkiem czego mogą być choroby układu krążenia i serca, a nawet zawały. Innymi konsekwencjami mogą być takie choroby jak cukrzyca lub miażdżyca.

Od czego zacząć?

Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Osoby przyzwyczajone do siedzącego trybu życia często unikają tematu zwiększania aktywności. To, co może je odstraszać nawet od rekreacyjnego uprawiania sportu, to przekonanie, że podjęcie takiej aktywności musi się wiązać z radykalną zmianą w życiu oraz z konsekwentnym powtarzaniem treningów. Na widoczne efekty (np. utratę wagi) trzeba długo czekać, a na dodatek, to oczekiwanie okupione będzie wysiłkiem, potem i zmęczeniem. Nie da się też ukryć, że na ćwiczenia trzeba znaleźć czas, którego wielu osobom nieustannie brakuje.

Co więc można zrobić, aby w ogóle zacząć i nie przerazić się skalą wysiłku?

– Bardziej aktywny tryb życia nie musi mieć nic wspólnego z uczestnictwem w maratonach. Zacząć można od próby zmiany najprostszych przyzwyczajeń. Wejście po schodach będzie lepsze od wjechania windą, na niewielkie zakupy można pójść piechotą, a po pracy zaplanować półgodzinny spacer – podpowiada Anna Grzywaczyk z firmy Mediwel.

Na początek cenne będzie już samo zauważenie, jak wygląda nasz obecny tryb życia. To pierwszy krok, aby móc się przebudzić z letargu. Zmiany możemy natomiast zacząć wprowadzać z wykorzystaniem metody małych kroków. Przeciąganie się po przebudzeniu lub w czasie pracy, czy też rowerowa wycieczka w weekend, to takie rodzaje aktywności fizycznej, które można wprowadzić do harmonogramu bez podejmowania wielkiego wysiłku i bez traktowania ich niczym wielkiego wyzwania.

Z pomocą techniki

W utrzymaniu dobrej kondycji na pewno pomagają regularne ćwiczenia fizyczne. Rzadko się jednak zdarza, aby osoba, która dotychczas unikała ruchu, a więc jest mało sprawna, chętnie chodziła kilka razy w tygodniu na siłownię. Opór może też wzbudzać konieczność rozebrania się przy innych osobach, tym bardziej, jeśli ma się nadwagę.

W takich sytuacjach dobrym pomysłem może być samodzielne ćwiczenie w domu. W celu osiągnięcia lepszych i szybszych efektów związanych zarówno ze zdrowiem, jak i ładniejszą sylwetką, można wspomóc się urządzeniami poprawiającymi sprawność.

– Niektóre z obecnych na rynku urządzeń nie wymaga nawet tego, żeby przebierać się do ćwiczeń. Na przykład sprzętem, który na świecie jest już znany, a który do Polski wszedł całkiem niedawno, jest Flabelos, urządzenie do terapii dynamicznej – mówi Anna Grzywaczyk. – W tym przypadku widoczne efekty (włącznie z odchudzaniem), można uzyskać ćwicząc 10 minut każdego dnia. Flabelos nie męczy i nie wywołuje pocenia, dlatego jedyne, czego potrzeba, to odrobina konsekwencji – podkreśla.

Na czym polega terapia dynamiczna? Mówiąc w skrócie, Flabelos wprowadza ciało w bardzo szybkie wibracje, które wywołują kilkakrotnie większe ilości skurczów mięśni, niż ma to miejsce podczas uprawiania innych tradycyjnych sportów. Dzieje się to bez aktywności ze strony ćwiczącego – urządzenie wykorzystuje automatyczne odruchy organizmu związane z utrzymaniem równowagi. Warto też wiedzieć, że podczas tego typu ćwiczeń ani serce, ani stawy nie są obciążanie tak, jak podczas biegania.

W sprzedaży dostępnych jest także wiele innych urządzeń do ćwiczeń, które mogą pomóc w poprawie kondycji i sylwetki. Jeśli jednak chcemy korzystać z któregokolwiek z nich, warto sprawdzić, czy ma ono certyfikaty potwierdzające jego skuteczność oraz bezpieczeństwo dla ćwiczącego. Tylko przebadane sprzęty treningowe dają pewność, że deklarowane przez producenta rezultaty zostały faktycznie sprawdzone, a więc nie stanowią pustych obietnic.

Można też tradycyjnie

yoga-263673_1280

Ćwiczyć można także bez urządzeń. W takiej sytuacji wspomóc można się książkami lub instruktażowymi filmami. To doskonałe rozwiązanie dla osób, które są gotowe na to, aby każdego dnia przeznaczyć na trening od 30 do 60 minut (w zależności od jego intensywności).

Nie jest jednak istotne, jaki sposób wybierzesz. Najważniejsze, to pożegnać się z siedzącym trybem życia, wprowadzić w swoją codzienność trochę ruchu i być w tym konsekwentnym. Jeśli zobaczysz, jak dobrze większa aktywność wpływa na Twoje zdrowie i samopoczucie, na pewno wykonasz kolejny krok.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (163 głosów, średnia: 4,14 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Żanett  16 czerwca 2015 07:44

    Ja nie uprawiam konkretnego sportu, bo nie mogę tak „bezczynnie” ćwiczyć. Wolę coś robić, aby być w ruchu. Jak tylko znajdę wolne dwie godzinki wieczorem, zawsze coś tam sobie znajdę do roboty. Wydaje mi się bardziej sensowne umycie wszystkich okien w mieszkaniu, niż godzina na siłowni. Ale oczywiście, kto co lubi 🙂

    Odpowiedz
    • lilkawodna  16 czerwca 2015 09:09

      Zgadzam się z Tobą. W domu jest tyle roboty,że mi też jest szkoda czasu na zwykłe ćwiczenia. Sprzątając czy pracując w ogrodzie mamy połączenie przyjemnego z pożytecznym.

      Odpowiedz
  2. bbo  16 czerwca 2015 12:02

    A ja ostatnio wzięłam udział w biegu miejskim. Ukończyłam bieg jako jedna z ostatnich, ale ukończyłam. A przy tym biegłam z córeczką na wózku 😀

    Odpowiedz
    • martucha180  16 czerwca 2015 13:22

      Gratuluję! Nie liczy się wynik, ale udział i zabawa!

      Odpowiedz
      • bbo  16 czerwca 2015 20:17

        Dziękuję!

        Odpowiedz
  3. martucha180  16 czerwca 2015 13:18

    Dziś usłyszałam w TVN, że nasze dzieci będą żyły krócej, bowiem tyją najszybciej w Europie i unikają wf-u. Ja ćwiczę w domu z hantelkami i piłką, jeszcze taśmę rehabilitacyjną muszę zacząć używać.

    Odpowiedz
  4. Gocha  16 czerwca 2015 13:25

    Ja mam problem z kondycją. Jestem słaba wydolnościowo. Chodzę regularnie na pilates, ale on sprawia, że kręgosłup i wszystkie mięśnie są doskonale rozciągnięte, a kardio odchodzi w odstawkę

    Odpowiedz
  5. Uśmiechnij się :)  18 czerwca 2015 09:47

    Staram się przynajmniej 3 razy w tygodniu skoczyć na rower, często też pokonuję miasto na nogach. Godzinny spacer, zwłaszcza wieczorem, świetnie uspokaja i pozwala pooddychać świeżym powietrzem. Ćwiczyć nie zamierzam, bo to dla mnie nudne. ale rower stał się moją nową miłością.

    Odpowiedz
  6. Patriszia  19 czerwca 2015 18:48

    Ostatnio zaczęłam ćwiczyć i czuję się o wiele lepiej.

    Odpowiedz
  7. Kmakolagwa  22 czerwca 2015 15:21

    Świetny artykuł. Najtrudniej wykonać ten pierwszy krok.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany