Piękne dłonie i stopy wolne od wirusa – nie dla brodawek i kurzajek!

Szpecą, są brunatne lub szare i mogą sprawiać ból. I uwaga – są zaraźliwe! Mowa o brodawkach, potocznie zwanych kurzajkami, które atakują znienacka i nie dają się tak łatwo usunąć. Szczególnie narażone na ryzyko zarażenia się wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV) są dzieci i osoby o obniżonej odporności. Mimo to, ten wirus może dopaść także tych wszystkich, którzy nie uważają na swoje bezpieczeństwo na co dzień. Co więc warto wiedzieć o tych grudkowatych naroślach, aby móc latem bez obaw cieszyć się pięknym ciałem?

Zadbane stopy i dlonie

Wszystkiemu winny wirus

Kurzajki pojawiają na ciele z powodu aktywnego wirusa brodawczaka ludzkiego – HPV, który występuje w wielu odmianach i każda z nich wywołuje inny rodzaj zmian na skórze czy śluzówkach. Obecnie szacuje się, że nawet co dziesiąty człowiek może być nosicielem tego wirusa. Co prawda organizm w wielu sytuacjach sam potrafi zwalczyć zakażenie wirusowe, ale w przypadku kurzajek jest to znacznie trudniejsze. Wynika to z tego, iż brodawka jest zakażeniem powierzchniowym i dotyczy naskórka, który nie posiada własnych naczyń krwionośnych. Z tego względu komórki z przeciwciałami mają utrudniony dostęp do obszaru zakażonego. Szczególnie narażone na niego są dzieci, u których dopiero ok. 12 roku życia wykształca się w pełni system immunologiczny, osoby o obniżonej odporności oraz ci wszyscy, którzy mają mikrouszkodzenia skóry. Mimo to także osoby zdrowe mogą złapać kurzajkę – wystarczy mieć bezpośredni kontakt z nosicielem lub zachowywać się nieostrożnie w miejscach takich jak basen, sauna, etc. Dlatego, w trosce o własne zdrowie i bezpieczeństwo, nie powinno się używać cudzych ręczników czy przedmiotów do higieny osobistej. Co ciekawe, można stać się posiadaczem kurzajki także poprzez podanie dłoni osobie, która ma aktywnego wirusa! Kurzajki można też przenieść z jednego miejsca na skórze na inne, dlatego nigdy nie powinno się ich rozdrapywać.

Wiele twarzy kurzajek

Kurzajki są bardzo zaraźliwe i dokuczliwe. Bywają także trudne do rozpoznania, ponieważ osoby zarażone często mylą je z innymi zmianami skórnymi. Występują bowiem w kilku rodzajach i mają zróżnicowany wygląd. Pierwszym typem są brodawki zwykłe, które mają postać grudek o kalafiorowatej powierzchni, cieliste zabarwienie i są raczej małe. Możemy też wyróżnić tzw. kurzajki płaskie, które mają nieco chropowatą i czasami lekko błyszczącą powierzchnię. Ich kolor jest także nieco ciemniejszy.

Kurzajki najczęściej występują na dłoniach i stopach, czyli częściach ciała, które są gorzej ukrwione, co sprzyja rozwojowi wirusa. W przypadku stóp nie tylko szpecą, ale potrafią sprawiać ból, szczególnie przy chodzeniu. Mogą mieć także duże rozmiary i występować w skupiskach. Najczęściej pojawiają się na podeszwie i na początku często bywają mylone z odciskami, ponieważ powodują podobne uczucie dyskomfortu przy chodzeniu. Nieleczone wnikają głęboko w skórę, dlatego przyczyniają się do powstawania stanów zapalnych. Dodatkowo są ciągle uciskane przez ciężar ciała, co tylko pogarsza sytuację. Z kolei te wyrastające na dłoniach są widoczne gołym okiem – zdarza się, że jednocześnie pojawia się ich kilka, jedna obok drugiej i w ten sposób tworzy się skupisko trudne do usunięcia.

Jak przechytrzyć wirusa

Każdy, kto zmaga się z kurzajkami, może się ich pozbyć w prosty i mało inwazyjny sposób. Aby to było możliwe, najlepiej zareagować w pierwszym stadium choroby, gdy są małe i nie powodują dolegliwości bólowych. Dzięki temu nie tylko unikniemy wizyty u dermatologa, ale też zaoszczędzimy sobie wiele stresu. W początkowej fazie możemy zwalczyć kurzajki sami i już nie musimy męczyć się domowymi sposobami takimi jak smarowanie ich jaskółczym zielem czy końską maścią. Wystarczy, że sięgniemy po innowacyjne metody bazujące na nowoczesnych osiągnięciach medycyny, które możemy aplikować w domowym zaciszu. Jednym z najszybszych i najskuteczniejszych sposobów na pozbycie się kurzajek, jest zamrożenie ich aż do korzenia. W domowych warunkach możemy to zrobić korzystając z krioterapii marki Undofen®. Ten innowacyjny preparat opiera się na metodzie stosowanej przez lekarzy. Każdy zabieg zamraża brodawkę (temperatura zamrażania w przypadku Undofenu® dochodzi do -50°C), która może zniknąć już po pierwszej aplikacji, a jednorazowe aplikatory zabezpieczają przed przenoszeniem wirusa HPV i gwarantują precyzyjne użycie. Ta metoda może być stosowana także w przypadku dzieci powyżej 4. roku życia.

Zwolennicy bardziej tradycyjnych metod mogą z kolei sięgnąć po Undofen® Terapię Kwasową TCA, która dzięki innowacyjnej formule w postaci żelu z wysoką zawartością kwasu trójchlorooctowego usuwa kurzajki 3 razy szybciej niż tradycyjne terapie kwasowe (np. kwas salicylowy – w tym momencie najpowszechniejsza metoda mimo mniejszej efektywności). W ten sposób niszczymy wirusa HPV, a pierwsze efekty kuracji są widoczne już po 7 dniach. Także może być stosowana u dzieci powyżej 4. roku życia.

Undofen® Krioterapia – rekomendowana cena detaliczna 49,99 zł
Undofen® Terapia Kwasowa TCA – rekomendowana cena detaliczna 39,99 zł

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (176 głosów, średnia: 4,33 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. lilkawodna  20 czerwca 2014 09:55

    Cena nie mała, ale jak ktoś ma kurzajki to jak najbardziej warto.

    Odpowiedz
  2. martucha180  20 czerwca 2014 11:39

    Taniej wychodzi iść do dermatologa na wymrożenie.

    Odpowiedz
  3. bbo  20 czerwca 2014 20:17

    Mój syn miał kłopoty z kurzajkami, ale sama kupiłam zamrażacz i po kilku aplikacjach problem z głowy. Od 2-3 lat nic.

    Odpowiedz
  4. adamek  25 sierpnia 2015 09:41

    Aby się nie zakazić, dobrze jest unikać kontaktu z osobami, które mają tego typu zmiany, myć ręce (kurzajka jak każdy wirus ma lipidową otoczkę, a mydło rozpuszcza tłuszcz a więc niszczy ścianę komórkową wirusa) oraz dbać o odporność organizmu. Polecam lek WARTIX, jest bardzo skuteczny.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany