Perfumy wszech czasów: poznaj zapachy, które zmieniły świat

Perfumy towarzyszą nam już od starożytności. Jednak to, jaki zapach uważamy za elegancki lub pociągający, potrafi znacznie się zmienić w przeciągu lat. Zobacz perfumy wszech czasów, które na zawsze odmieniły sztukę perfumiarską i narzuciły nowe trendy.

Chcąc wybrać perfumy, miewamy twardy orzech do zgryzienia. Wybór jest naprawdę ogromny – zwłaszcza w czasach, gdy każda gwiazda musi wypuścić swoją autorską kompozycję. Niektóre z tych zapachów rozbłysną i zgasną niczym supernowa, inne zaś pozostają z nami na długie lata i zostają uznane za perfumy wszech czasów. Co łączy zapachy, które zmieniły świat? Przebłysk geniuszu zdolnego perfumiarza.

perfumy wszechczasów

źródło: pexels.com

Minęły czasy drobnych producentów perfum, dokładnie odmierzających płatki róży czy jaśminu. Oczywiście kwiaty są nadal bazą wielu pięknych zapachów, ale chemicy organiczni dobrze wiedzą, że nie ma takiego zapachu, którego nie dałoby się odtworzyć. Produkcją perfum zajmują się wielkie koncerny, dla których pracują znani chemicy oraz osoby o niezwykle czułych nosach, budujące zapachy, które mają za zadanie nas zachwycić. Oto perfumy, które potrząsnęły światową modą i całkiem zmieniły sposób myślenia o tym, jak może pachnieć człowiek. 

Rok 1899: Jicky marki Guerlain

W roku 1899 w Paryżu powstała nie tylko wieża Eiffla, ale także zapach, który z czasem został najdłużej nieprzerwanie produkowanymi perfumami świata. W XIX wieku modne perfumy miały świeży, koloński zapach. Jicky jako pierwsze perfumy w historii zapachniały skomplikowanie, orientalnie i bogato. Cytrusy otwierające zapach, wytrawne, ziołowe podtony, intensywna kumaryna oraz drzewo sandałowe i wanilia w bazie – to połączenie zszokowało ówczesne społeczeństwo! Początkowo podobno tego zapachu używali jedynie dandysi i osoby z półświatka, później jednak zapach stał się prawdziwą legendą. Warto też wspomnieć, że Jicky to także przełom w produkcji perfum – to właśnie w tych perfumach po raz pierwszy użyto izolowanych z olejków czystych składników. Osiągnięcia nauki oraz wyobraźnia Aime Guerlaina odmieniły rynek perfumiarski i wprowadziły go w nadchodzący XX wiek.

Rok 1917: Chypre marki Coty

„Chypre” po francusku oznacza Cypr. Śródziemnomorskie inspiracje Francoisa Coty’ego, które zawarł w perfumach o tej nazwie, doprowadziły do powstania całego nowego nurtu Chypre. Same perfumy przechrzczono więc później na „Osmothique”. A jak pachną perfumy szyprowe? Drewnem, piżmem i mchem oraz kontrastującymi z nimi cytrusami. Do perfum tego rodzaju często dodaje się również olejek z patchouli.  

Rok 1921: Chanel No. 5

Tu ponownie zatriumfowała wyobraźnia kreatora. Ernest Beaux, urodzony w Rosji perfumiarz tworzący dla Chanel, postanowił zawrzeć w zapachu tęsknotę za rodzinnym krajem. Rosja kojarzyła mu się z bezkresnymi przestrzeniami i śniegiem, zaakcentował więc chłodne nuty aldehydowe, co było wówczas nowością. Receptura perfum jest bardzo skomplikowana – tworzy ją ponad 80 składników, takich jak jaśmin, ylang ylang, róża stulistna, wanilia czy olejek sandałowy. Podobno sama Gabrielle Chanel, zwana Coco, nie była fanką tego zapachu i nie wierzyła, że może się sprzedać. Spośród zaprezentowanych jej próbek wybrała tę opatrzoną numerem piątym. Pod taką nazwą, w minimalistycznym flakonie odpowiadającym trendom lat 20-tych,  perfumy zostały przygotowane do sprzedaży. Pierwsze 100 flakoników Coco… rozdała klientom jako darmowe próbki! Zapach jednak szybko „chwycił” i na długie lata pozostał synonimem klasy i elegancji – zachwalała go nawet sama Marilyn Monroe. 

Rok 1947: Miss Dior

Wspomnienia leżały również u podstaw receptury zapachu Miss Dior. Christian Dior miał z dzieciństwa inne wspomnienia, niż Ernest Beaux – pamiętał zapach kwiatów w ogrodach Granville. Jego perfumiarz Paul Vacher miał za zadanie stworzyć kwiatowy zapach, który będzie „pachniał miłością”. Zadaniu podołał – Miss Dior, pachnąca między innymi różą, jaśminem i gardenią, ale także szałwią i dębowym mchem, do dziś pozostaje jednym z najlepiej znanych zapachów na świecie. 

Rok 1988: Cool Water marki Davidoff

Lata 70-te i 80-te były czasami niepodzielnych rządów kwiatowych i szyprowych kompozycji. Zapachy kojarzące się z morską wodą były zarezerwowane dla detergentów. Ale żeby pachniał tak człowiek?! Zapach stworzony przez Pierre’a Bourdona i wypuszczony w 1988 roku przez markę Davidoff był prawdziwą rewolucją w perfumiarstwie. Inspirowane nim kompozycje o morskich nutach zdominowały rynek na ponad dwadzieścia lat, ale żaden z nich nie zdołał otoczyć się większą sławą, niż ten. 

1992: Angel marki Thierry Mugler

Niemal równolegle do akwarystycznego trendu powoli zaczął się przebijać całkiem inny pomysł na perfumy, który ogromną popularność zyskał dopiero niedawno: nurt gourmand, czyli „łasuch”. Perfumy pachnące smakołykami powstawały oczywiście wcześniej, już w latach 20-tych, ale nikt nie traktował poważnie pomysłu, że człowiek może pachnieć jak coś do zjedzenia. Angel Thierry’ego Muglera to pierwszy zapach tego typu, który zyskał wielką sławę. Słodki i korzenny, zawierał nuty ananasa i czarnych jagód, gałki muszkatołowej i kminku. Zamknięty w oryginalnej buteleczce o kształcie gwiazdy, do dziś uważany jest za jeden z najbardziej uwodzicielskich zapachów, jakie powstały. 

A jakie zapachy Wy lubicie najbardziej? Jesteście fankami lekkich i świeżych perfum, czy wolicie cięższe i bardziej zmysłowe kompozycje? Dajcie nam znać w komentarzach!

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (135 głosów, średnia: 4,82 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. aspiryna  3 kwietnia 2018 15:45

    Angel marki Thierry Mugler ,kiedyś kupiłam ten zapach i byłam strasznie rozczarowana. Za tak duże pieniądze taki duszący ,słodki ,mdły i brakuje mi słów aby opisać … Zdecydowanie nie polecam nikomu ,ponieważ wszyscy przebywający w okolicy 3 metrów ,odczują go dość przykro..

    Odpowiedz
  2. Blodka  3 kwietnia 2018 19:59

    Uwielbiam Angel Thierry Muglera – zarówno ten klasyczny, podstawowy zapach, jak i wszystkie wariacje na jego temat. Całkiem nieźle toleruję też Miss Dior. Natomiast Chanel No.5 to niestety aromat nie dla mnie . Kojarzy mi się ze starszą, wyfiokowaną panią. A taką na szczęście jeszcze nie jestem.

    Odpowiedz
  3. Agnesja  4 kwietnia 2018 21:26

    Tyle zapachów, które chciałabym spróbować, a tak mało czasu… 😉 Warto znać takie klasyki jak wspomniane w artykule, więc mam nadzieję że mi się uda.

    Odpowiedz
  4. efffciaa  5 kwietnia 2018 12:12

    Moim daniem najbardziej kultowe są Chanel No 5 🙂 Jakoś osobiście to właśnie do nich jestem najbardziej przywiązana , ładnie pachną i są klasykiem 🙂

    Odpowiedz
  5. kora  6 kwietnia 2018 09:47

    Teraz wszystkie dziewczyny pachną tak samo. Miałam już dosyć drogeryjnych perfum i dla odmiany zamówiłam sobie amaali w sklepie internetowym zapach-orientu. Róża, jaśmin, karmel, wanilia, w sam raz do wiosennych stylizacji.

    Odpowiedz
  6. Love Desire  27 lipca 2018 10:21

    No włąsnie sama używałam chanel no 5 i dla mnie ten zapach nie pachnie łądnie. Ogólnie bardzo się zdziwiłam jaki był to zapach. Tak bardzo mydlany :O
    Aktualne używam:
    Love Desire
    Dior mademoiselle
    oraz chanel chance

    Odpowiedz
  7. perfumowakraina  15 listopada 2018 09:49

    Z przedstawionych zapachów usunęłabym jedynie Cool Water marki Davidoff. Za to dodałabym bezapelacyjnie Opium YSL z 1977 roku. Ja przygotowując własną listę zapachów wszech czasów z trudem zmieściłam się w 80 pozycjach 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany