PasteLOVE – delikatność i kobiecość w pastelowym wydaniu

Wokół coraz jaśniej, cieplej i weselej. I to nie tylko za sprawą wiosny i pięknej pogody. Odkąd prym w trendach wiodą pastele, szare ulice zamieniły się w wielobarwne wybiegi mody. Mamy ochotę krzyczeć: „PasteLOVE!” i już nigdy nie wypuścić słodkich ubrań z naszych szaf.

PasteLOVE

Moda na lata 50., obrazy impresjonistów, budząca się do życia przyroda, a może słodkości z pobliskiej cukierni? Bez względu na inspiracje projektantów pomysł na pastelowe kolekcje okazał się hitem. Połączenie wściekłego różu z intensywną limonką to zamierzchła przeszłość. Teraz mamy szansę założyć swój ulubiony kolor i być przy tym modnym. Róż, fiolet, błękit, zieleń czy pomarańcz – każda z barw zajmuje w tym roku pierwsze miejsce pod warunkiem, że prezentuje się w nieco wyblakłej i subtelnej formie. W tym sezonie ceni się wdzięk i powab, a szczególną uwagę przykuwa delikatność i kobiecość. Warto skusić się na liliowy T-shirt, bladoróżową sukienkę lub błękitne spodnie. Już jeden słodki element gwarantuje uśmiech na twarzy i dołączenie do modnej pastelowej świty.

Stylizacje PasteLOVE

Stylizacje PasteLOVE

Jeśli jednak zrobi się nieco mdło, dlaczego nie dodać lukrowym stylizacjom odrobiny świeżości? Kremowy cupcake zawsze wymaga owocowego wykończenia, dlatego w modzie łączymy pastele z ożywczymi kolorami! Niedługo powitamy sezon na soczyste truskawki, maliny i jagody, a już teraz możemy zestawiać ich intensywne barwy ze stonowanymi odcieniami. Morelowe, malinowe, agrestowe i śliwkowe dodatki do pastelowych błękitów i fioletów stworzą niezwykłą, przebojową mieszankę, która zaprowadzi nas prosto do lata. 

Stylizacje PasteLOVE

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (157 głosów, średnia: 4,48 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. m258  27 kwietnia 2012 12:03

    świetne te stylizacje szczególnie pierwsza – a kolorki jak najbardziej dla mnie 🙂

    Odpowiedz
  2. marrika  17 lipca 2016 18:05

    Unikam pasteli, bo to nie ,,moje” kolory.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany