Na Tłusty Czwartek: pączki z nadzieniem ze złotych owoców z odrobiną chilli

pączki z nadzieniem

Fot. Bakalland

Pączki z nadzieniem ze złotych owoców z odrobiną chilli – składniki:

  • 500 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 szklanka mleka
  • 4 żółtka
  • 1 jajko
  • 50 g drobnego cukru
  • 3 łyżki oleju słonecznikowego
  • 1 łyżka wódki
  • 20 g świeżych drożdży lub 10 g suchych drożdży
  • 120 g Złotych Owoców (miechunki peruwiańskiej) Bakalland
  • 100 ml soku pomarańczowego
  • cukier
  • szczypta chilli
  • Cukier puder do posypania

 

Sposób przygotowania:

Do miski wsypujemy mąkę. Dodajemy pozostałe suche składniki: cukier i sól. Następnie dodajemy żółtka. W gorącym mleku rozpuszczamy drożdże i dodajemy je do masy. Wlewamy roztopione masło, całość mieszamy i wyrabiamy za pomocą miksera. Gotowe ciasto przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W tym czasie przygotowujemy nadzienie. Złote owoce moczymy wcześniej przez godzinę w soku pomarańczowym. Następnie całość przekładamy na patelnię. Dodajemy cukier, czekamy aż sok odparuje, a cukier się skarmelizuje, dodajemy szczyptę chilli. Odstawiamy do wystygnięcia. Z wyrośniętego ciasta formujemy kuleczki. Układamy na stolnicy, przykrywamy szmatką odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Następnie każdy krążek delikatnie rozpłaszczamy w dłoni i w środek kładziemy łyżeczkę masy ze złotych owoców, cukru i chilli. Zlepiamy boki i formujemy kulkę.  Następnie uformowane kulki smażymy w nagrzanym oleju. Po usmażeniu, pączki przekładamy na papierowy ręcznik w celu odsączenia tłuszczu. Odstawiamy do wystygnięcia, posypujemy cukrem pudrem.

 

Przepis opublikowany we współpracy z marką Bakalland

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (255 głosów, średnia: 4,76 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. Anett13  22 lutego 2017 09:24

    Brzmi ciekawie 🙂

    Odpowiedz
    • ewalub  22 lutego 2017 09:49

      Ja tam sięgnę po pączki z czekoladą, tofii, advokatem, bitą śmietaną…. Jak myślicie ile zjecie? Ja na jutro nie gotuję, jutro jemy pączki 🙂

      Odpowiedz
      • Anett13  22 lutego 2017 09:51

        Ja zaczęłam jeść pączki już wczoraj, mam chyba nie tłusty czwartek w tym roku, tylko tłusty tydzień 😉

        Odpowiedz
        • linea  22 lutego 2017 14:29

          Ja w tamtym tygodniu zjadłam pączka, więc przygotowanie też już mam 🙂

          Odpowiedz
      • linea  22 lutego 2017 09:57

        Ja na pewno jakąs kanapkę do pracy przyniosę, bo jestem głodomorkiem. Ale przeważnie około trzech pączków w pracy zjadam. Niektórzy chodzą i częstują, także nawet jak zapomnę kupić z rana to i tak pączek mnie nie ominie 🙂

        Odpowiedz
        • ewalub  22 lutego 2017 09:59

          Ja nie kupuję, szef częstuje 🙂

          Odpowiedz
          • linea  22 lutego 2017 10:05

            To chociaż tyle z jego strony dobrego hehe 🙂 u mnie też na pewno szef wydziału przywiezie paczki.

    • linea  22 lutego 2017 09:55

      Chętnie skosztowałabym takiego pączka, ale na pewno taki smak będzie u mnie poza zasięgiem 🙂

      Odpowiedz
    • Joanna007  22 lutego 2017 13:01

      Mniam, zjadłabym pączucha 😉 Później idziemy na zakupy to pewnie kupimy. Ale góra dwa na głowę chociaż zjadłabym z 5 sztuk na raz ;p

      Odpowiedz
      • Anett13  22 lutego 2017 13:04

        Dwa na głowę to się je normalnie, w okolicach tłustego czwartku trzeba zaszaleć!

        Odpowiedz
        • Joanna007  22 lutego 2017 13:12

          Raczej nie jadałam pączków ale w ubiegłym roku znajomy poczęstował mnie w tłusty czwartek i przez rok tyle ich zjadłam że nic dziwnego że w boczki poszło;/ W tym roku zjadłam tylko jednego pączka 😛 Zastanawiałam się czy jeść jutro ale tradycja to rzecz święta;)

          Odpowiedz
          • ewalub  22 lutego 2017 14:06

            W tłusty czwartek nie idzie w boczki 🙂

      • linea  22 lutego 2017 13:06

        Ja zjem kilka a potem będę próbowała rozbijać to hula hopem 🙂

        Odpowiedz
        • Anett13  22 lutego 2017 15:38

          To zjedz wiecej, zeby było co rozbijać 😉

          Odpowiedz
          • linea  22 lutego 2017 15:40

            Nie namawiaj do grzechu hehe

        • Joanna007  22 lutego 2017 19:37

          A sprawdzałaś ile po jednym pączku trzeba kręcić? 😉

          Odpowiedz
          • linea  22 lutego 2017 20:11

            Nie. Ale dobry pomysł może sprawdzę i zacznę w razie czego już dzisiaj kręcić ☺

        • Joanna007  22 lutego 2017 20:49

          Ok 490 kalorii… czyli trochę dużo. Dzisiaj na zumbie było o wiele więcej dziewczyn niż zazwyczaj i poszedł tekst że to przygotowanie przed jutrzejszym dniem 🙂

          Odpowiedz
          • linea  22 lutego 2017 21:36

            Czyli niecałe dwie godziny musiałabym jednego pączka spalać 😆

          • Jaworka  25 lutego 2017 12:12

            Ja zjadłam 3 ale się nie zmartwiłam bardzo że tłusty bo wcześniej gdzieś przeczytałam że aby spalić jednego pączka to trzeba przez 120 minut uprawiać seks tak że połączę to z przyjemnością haha i to jaką 120 x 3 heheheh

  2. AnnStyl  22 lutego 2017 12:25

    Ciekawe połączenie i zapewne smaczne. Ja pójdę na łatwiznę w tym roku i kupię w dobrej cukierni pączki i faworki. Tam mają rewelacyjne pączki z różą. Niby nie przepadam za różanym nadzieniem no ale jak tradycja to tradycja i koniec w temacie.

    Odpowiedz
  3. macierzanka  22 lutego 2017 14:06

    W takiej wersji jeszcze nigdy nie jadłam.

    Odpowiedz
  4. Hidari11  23 lutego 2017 07:27

    Nie przepadam za pączkami, ale dla towarzystwa mogę się skusić na pączka w czekoladzie i najlepiej z czekoladowym nadzieniem albo śmietaną, albo jakimś innym dobrym wypełnieniem, wykluczając owocowe.

    Odpowiedz
  5. martucha180  23 lutego 2017 08:32

    Ciekawe nadzienie.

    Odpowiedz
  6. Aneta  23 lutego 2017 10:42

    W inne dni nie przepadam za pączkami. Tzn. lubię, ale nie żeby tak o, iść sobie, kupić i zjeść 😉 Natomiast w Tłusty Czwartek -kilka zjadam zawsze! 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany