Opinie o kosmetyku: Janda, Luksusowy krem ochronny do twarzy SPF 50

Opinia nr 1: „…podkład nawet lepiej się trzyma w ciągu dnia. Dla mnie istotnym jest również fakt, iż kosmetyk nie zapycha, do czego moja skóra ma spore tendencje zwłaszcza przy testowaniu nowych kremów …” – cały test poniżej

Opinia nr 2: „… Jeśli chodzi o makijaż, to faktycznie na tym produkcie wygląda on bardzo ładnie i świeżo, lekko podbijając efekt rozświetlonej cery. Wizualnie daje przepiękny efekt, chociaż muszę przyznać z żalem, że powoduje skrócenie trwałości makijażu i łatwiej o przemieszczenie się i ścieranie produktu. …” – cały test poniżej

To krem idealny, jeśli pragniesz w sposób komfortowy i niezwykle efektywny chronić skórę przed wpływem promieniowania ultrafioletowego i przed skutkami działania promieniowania podczerwonego i widzialnego. To pod ich wpływem dochodzi do szybszej degradacji kolagenu, powstania stanów zapalnych i wolnych rodników.

Luksusowa formuła ochronna dopasowana do każdego typu cery, w szczególności narażonej na intensywne promieniowanie. Krem dodatkowo nawilża, szybko się wchłania, wygładza skórę i doskonale nadaje się pod makijaż. Zawiera kompleks naturalnych składników aktywnych, które przeciwdziałają uszkodzeniom włókien kolagenowych oraz działają łagodząco.

Do testu wybieramy osoby w oparciu o napisane wcześniej recenzje kosmetyków, aktywność na portalu oraz ewentualną aktywność na własnym blogu lub kanale YT. Do testów wybieramy  tylko te osoby, które są  zarejestrowane na naszym portalu. 

 

 

 

Opinia testerki: Aneta
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Luksusowy krem ochronny do twarzy 50 SPF Janda dostałam do testów dzięki uprzejmości Redakcji – za co bardzo dziękuję 🙂 Od dawna byłam ciekawa produktów marki Janda, ale do tej pory jakoś nie po drodze było mi, aby je wypróbować, głównie też dlatego, że dedykowane są nie dla mojej grupy wiekowej. Z tym kremem jednak sprawa ma się inaczej 😉

Nigdy nie stosowałam kremu o tak wysokiej ochronie, więc bardzo byłam ciekawa jego działania. Na dłuższe wakacje jadę jednak dopiero w październiku, tak więc w całej okazałości produkt przetestuję dopiero wtedy, ale teraz już co nieco mogę na jego temat powiedzieć.

Krem zamknięty jest w wygodnej, miękkiej, plastikowej tubce. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie.

Konsystencja kremu jest taka w sam raz – niezbyt zbita i niezbyt płynna, nie przelewa się przez palce. Zapach jest delikatny, niedrażniący. Po użyciu kremu skóra jest miękka, widocznie wygładzona i nawilżona. Suche skórki nie są podkreślone, a wręcz przeciwnie.

Ochrona przeciwsłoneczna faktycznie działa – po wystawianiu twarzy na słońce podczas ostatnich upałów nie zauważyłam podrażnień oraz zaczerwienień. Jestem bardzo ciekawa, jak krem spisze się podczas wakacji – jestem pełna nadziei, że tym razem wrócę bez czerwonego nosa ze schodzącą skórą 😉

 

Pojemność: 50 ml.
Cena: 29,99 zł.

Opinia testerki: BASIA-BLOG.pl
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Krem znajduje się w miękkiej tubce stojącej na zatrzasku – dzięki temu łatwo spływa ku dozownikowi i z łatwością można wydobyć pożądaną ilość. Jego zapach jest bardzo przyjemny, kwiatowy. Jest intensywny, początkowo trochę mnie to przestraszyło, że będzie męczący, ale dość szybko się ulatnia. Konsystencja wydaje się być lekka podczas rozsmarowywania, a krem nie bieli.

Miło, że zastosowano rozszerzony poziom ochrony, szczerze mówiąc po raz pierwszy się z tym spotykam. Jeżeli chodzi o komfort użycia, moje odczucia są mieszane. Krem nie jest tłusty, ale wyczuwalna warstwa na skórze jest dość bogata i nie za bardzo chce się wchłonąć. Wykonywanie makijażu jest więc utrudnione, skraca się również jego trwałość z uwagi na świecenie. Przy nałożeniu cieniutkiej warstwy wszystko jest w porządku, ale przy filtrach należy się trzymać konkretnych ilości i tu się pojawia problem. W związku z tym używam go w dni no makeup, kiedy sięgam tylko po filtr i puder. Jeszcze jednym plusem jest to, że nie piecze w oczy po użyciu w ich pobliżu.

Polecam go posiadaczkom cer suchych i normalnych – osoby posiadające cery mieszane i tłuste mogą mieć problem ze świeceniem się i bogatą konsystencją filtra. Nie jest to filtr zastygający, wchłaniający się „do sucha”.

Nie rozumiem też określenia „luksusowy„, bo poza pięknym zapachem nie ma w nim niczego luksusowego, a cena również jest przystępna dla każdego portfela.

Opinia testerki: Anett13
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Nie używałam wcześniej żadnych innych produktów Janda, mimo iż kusiły mnie już od dawna, nawołując z reklam przy użyciu, bardzo przeze mnie cenionej, Pani Krystyny ;-). Po przetestowaniu mogę stwierdzić, że to bardzo dobry krem, do którego będę zapewne wracać w miesiącach słonecznych. Ale czy naprawdę taki luksusowy? Nie sądzę…

Na początek plusy:

  • krem bardzo ładnie pachnie, nie jest to przy tym męczący, duszący zapach, który będzie powodował, że rodzina, czy znajomi będą się od nas dyskretnie odwracać, a dzieci otwarcie będą się wyrywały z objęć ciotuni ;-), ja po nałożeniu po pewnym czasie w zasadzie go nie zauważam, ale zapach sprawia, że moment aplikacji jest przyjemny
  • nie bieli skóry, jak mają to w zwyczaju inne kremy z bardzo wysokimi filtrami
  • ma odpowiednią konsystencję, ani zbyt lejący, ani zbyt gęsty, ot taki w sam raz
  • ma poręczne i wygodne w użyciu opakowanie – łatwo go zabrać ze sobą, i co dla mnie ważne – nie dostaje nam się do środka tyle bakterii, co do produktów w tradycyjnym słoiczku
  • no i ma całą masę filtrów, które sprawiły, że mogę bezkarnie wystawiać moją skórę na codzienne działanie słońca (a że chodzę z moim dzieckiem na długie spacery, to i smażę się na tym słońcu bezustannie) – fajnie rozświetla cerę i chyba rzeczywiście chroni przed słońcem przez długi czas 🙂
  • po stosowaniu, mimo dość wrażliwej cery nie zauważyłam żadnych podrażnień, przebarwień, problemów

No i pora na minusy, bo i takie oczywiście są:

  • mam cerę mieszaną – i krem ten, o ile dość dobrze sobie radzi, kiedy się nie maluje, to średnio w moim wypadku zdał egzamin jako krem pod makijaż – jeszcze z samym podkładem mineralnym dawał radę, ale już przy kompletnym makijażu – powodował po pewnym czasie, ze strefa T błyszczała się z daleka niczym latarnia 😉
  • miałam wrażenie, że po aplikacji zostawia na twarzy tłustawą warstwę, może tak też ma być, ale mi to trochę przeszkadzało
  • za to nie zauważyłam, żeby jakoś super nawilżał, wiec rano nakładałam krem nawilżający, a tego dodatkowo używałam przy wychodzeniu na słońce

Ogólnie ciekawy, godny polecenia na lato (nie znalazłam innej fajnej alternatywy w tej cenie), ale informacja o tym, że luksusowy jest dla mnie trochę na wyrost ;-). Przy okazji na pewno spróbuję też innych produktów tej marki, bo ciekawi mnie jak ten krem będzie wypadał na ich tle…

Opinia testerki: Martha
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Dzięki portalowi KobietaMag mogłam ostatnio przetestować Janda, Luksusowy krem ochronny do twarzy SPF 50. To co mi się w nim podobało to: krem zamknięty jest w ładnym opakowaniu, które jest niezwykle wygodne w uzyciu. Nie przepadam za kremami w tubkach, ale ten można na tubce postawić, dzięki czemu spływa na dół i nie ma problemu z jego wyciskaniem. Zawiera 50 ml, ale mimo to wydaje się niewielki i z łatwością można go upchnąć nawet do niewielkiej damskiej torebki, tym samym łatwo go ze sobą zabrać na spacer, na plażę, czy do pracy.

Po otwarciu okazuje się, że krem poza pięknym opakowaniem ma też cudowny zapach, lekko słodki, ale nie męczący i nie „gryzący się” z używanymi perfumami. Mam skórę suchą, po aplikacji ten krem dobrze ją nawilżał, łatwo się wchłaniał i zostawiał na skórze miły delikatny film, lekko tłustą ochronną warstwę. Do tego nie koloryzuje skóry na biało, jak wiele innych kremów z SPF 50. U mnie sprawdzał się też nieźle pod makijażem. Latem zawsze bardzo łatwo robią mi się piegi, przy codziennym stosowaniu tego kremu nie zauważyłam, żeby pojawiły się nowe, a wydaje mi się, że testowałam go naprawdę w ekstremalnych warunkach (długotrwałe przebywanie na słońcu w dużym upale).

Zastrzezeń w zasadzie nie mam, dobry kosmetyk w przystępnej cenie 🙂

Opinia testerki: sylwiawes
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Janda luksusowy krem ochronny do twarzy SPF 50 chroni skórę przed skutkami promieniowania ultrafioletowego, podczerwonego i widzialnego. Pod ich wpływem dochodzi do szybszej degradacji kolagenu, powstania stanów zapalnych i wolnych rodników. Luksusowa formuła ochronna dopasowana do każdego typu cery, narażonej na intensywne promieniowanie. Chroni skórę i poprawia nawilżenie skóry.

Krem znajduje się w estetycznym i bardzo wygodnym opakowaniu. Konsystencja jest delikatna a zapach bardzo przyjemny. Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania lecz pozostawia na skórze tłustą warstwę z którą ja czułam się niekomfortowo. Jest bardzo wydajny więc opakowanie starcza na bardzo długo .

Jeżeli chodzi o ochronę skóry przed skutkami promieniowania to krem sprawdził się w 100% , żadnego poparzenia ani przebarwień. Używałam go w każdy słoneczny dzień i jestem z niego zadowolona.

 

W opisie  kremu jest napisane , że nadaje się pod makijaż ,  ja niestety musiałam używać go bez makijażu ponieważ mój podkład nie współpracował z kremem.

Moim zdaniem nazwa kremu „Luksusowy ” jest trochę nad wyraz. Krem jest dobry , ale nie rewelacyjny a do tego jego cena jest trochę wysoka 29.99 .

 

 

ZALETY :

+ konsystencja

 

+ zapach

 

+ opakowanie

+ działanie filtrów

+ skuteczność

WADY

  • cena
  • tłusta warstwa po nałożeniu
  • nie nadaje się pod makijaż

 

 

Opinia testerki: nungal
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Luksusowy krem ochronny do twarzy Janda o SPF 50 zamknięty jest w wygodnej miękkiej tubce, którą można postawić, dzięki czemu produkt jest w stanie swobodnie spływać w dół, wiec nie trzeba go na siłę wyciskać. Ma dosyć duża pojemność jak na krem ochronny przeznaczony do twarzy, czyli aż 50 ml. Ma to oczywiście ogromny plusy, chociaż do torebki przydałaby się jednak wersja o mniejszej pojemności. Krem ma dosyć lekką, kremową konsystencję, która bardzo dobrze się rozprowadza i stosunkowo szybko wchłania. Nie ma tutaj oczywiście mowy o pełnym wchłonięciu przy tego typu produktach, niemniej jednak warstewka, którą pozostawia nie jest jakoś szczególnie tłusta ani lepka.

Jako posiadaczka bardzo jasnej, muszę szczególna wagę przykładać do ochrony przeciwsłonecznej, zwłaszcza że wiosną przeszłam serię zabiegów z kwasami, mającymi na celu wygładzić skórę, oraz pozbyć się niedoskonałości i przebarwień. Do tego skóra mieszana nie ułatwia mi zadania przy poszukiwaniach kremu idealnego. Krem Janda bowiem przepięknie wygląda na partach suchych, ładnie je nawilżając i dodając im przepięknego zdrowego blasku i rozświetlenia. Na partiach tłustych niestety sprawdza się już gorzej, bo dosyć szybko skóra zaczyna się świecić, więc bez przypudrowania i zmatowienia się nie obejdzie. Nie jest to „chamski” błysk, ale zdecydowanie nie wygląda to naturalnie i zdrowo.

Jeśli chodzi o makijaż, to faktycznie na tym produkcie wygląda on bardzo ładnie i świeżo, lekko podbijając efekt rozświetlonej cery. Wizualnie daje przepiękny efekt, chociaż muszę przyznać z żalem, że powoduje skrócenie trwałości makijażu i łatwiej o przemieszczenie się i ścieranie produktu. Trzeba go też szczególnie kontrolować przy strefach tłustych, bo bardzo łatwo tutaj o szybsze świecenie. Bez dobrego pudru i częstszej jego aplikacji ani rusz.

Produkt ma bardzo intensywny zapach, który dosyć długo utrzymuje się na skórze. Osobiście nie przepadam za tak mocno perfumowanymi kosmetykami do twarzy, bo po pewnym czasie zapach zaczyna mnie drażnić, zwłaszcza, że może mieszać się z perfumami, których używamy na co dzień. Sam zapach nie jest nieprzyjemny, może się podobać, ale dla mnie pachnie niemal identycznie jak preparaty do pielęgnacji stóp, które ostatnio miałam okazję używać. Moim zdaniem zapach to największy minus tego kosmetyku, bo nie ukrywam, że jest on już dla mnie męczący.

Ochrona przeciwsłoneczna na dobrym poziomie, nie pojawiły się u mnie ani zaczerwienienia ani nowe przebarwienia. Co prawda unikam ostrego słońca oraz nie uznaję leżenia plackiem i smażenia się na plaży, wiec nie wiem jak sprawdzi się w tych bardziej ekstremalnych sytuacjach, ale jako codzienny krem ochronny sprawdza się dobrze.

Podsumowując: krem wart uwagi, chociaż polecałabym go raczej posiadaczkom cer suchych i normalnych, przy cerach tłustych i mieszanych może być mniej lub bardziej problematyczny.  Sprawdza się fajnie, chociaż nie brak mu minusów. Niemniej jednak na tle innych tego typu produktów wybija się raczej na plus.

Opinia testerki: A. czy
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Ja i kremy z filtrami – szczególnie wysokimi, za bardzo się nie lubimy; dlatego szukanie produktu, który jakkolwiek będzie mi odpowiadał,  jest dla mnie priorytetem. Krem ochronny, który miałam przyjemność testować przypadł mi do gustu i jestem pewna, że kończąc obecne opakowanie kupie następne.

Zacznijmy od tego, że nakładam go pod podkład mineralny. Na początku miałam spore obawy o takie połączenie ale jeśli damy czas produktowi na wchłonięcie, to podkład nawet lepiej się trzyma w ciągu dnia. Dla mnie istotnym jest również fakt, iż kosmetyk nie zapycha, do czego moja skóra ma spore tendencje zwłaszcza przy testowaniu nowych kremów 🙁

Fajne jest to, że krem ma SPF 50 – stabilne filtry UV i wysoka ochrona – to jest to, co do mnie przemawia. Konsystencja jest przyjemna, krem raczej nie bieli.  Co do zapachu to ja go praktycznie nie zauważam. Mogę go określić jako bardzo delikatny i słodki. Nie miałam okazji przetestować kosmetyku nad wodą, ale na co dzień sprawdza się bardzo dobrze.

Krem jest stosunkowo wydajny, ale co najważniejsze ma bardzo przystępną cenę 🙂 Co do obietnic producenta – produkt jest ok, ale czy luksusowy?? Opakowanie, jak dla mnie nie  jest zbyt ciekawe wizualnie ale na pewno praktyczne i wygodne w użytkowaniu :);) Ogólnie mogę powiedzieć, że polecam ten produkt 🙂

Opinia testerki: anja
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Pierwszy raz spotkałam się z kremem, który ma tle różnych opcji ochrony, nie tylko standardowe UVA i UVB! 

 

Faktycznie radzi sobie z mocnym słońcem. Mam cerę mieszaną, krem zostawia na niej lepką warstwę, ale przed nałożeniem makijażu posiłkuję się bibułka matującą. Co ważne nie bieli skóry i szybko wchłania. Idealny na wakacje w ciepłym kraju! No i ma higieniczne opakowanie, ponieważ nie musimy wkładać rąk do słoiczka, idealne nawet do torebki, gdy idziemy na plażę i w trakcie dnia chcemy go replikować. Co więcej mi to opakowanie raczej przypomina tubkę podkładu.

Nie mogę tylko zrozumieć słowa „luksusowy” w nazwie. Ponieważ ja w nim nic z luksusu nie widzę, cena też należy raczej do standardowych.

Opinia testerki: Hidari11
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Dziękuję Redakcji za możliwość testowania kosmetyku- kremu firmy Janda. Test ten zaowocował zdobyciem cennych informacji i ciekawostek. Wynik zamieszczam poniżej.

Czym jest SPF?

Z ciekawości zajrzałam do źródeł i dowiedziałam się, że wartość SPF to odwrotność stosunku całego promieniowania do promieniowania przechodzącego. SPF 50 oznacza zatem, że kosmetyk w 98% promienie odbija lub absorbuje, a w 2% przepuszcza (2/100=1/50=1/SPF). Poniżej zamieszczam dla zainteresowanych pozostałe proporcje (pierwsza liczba to SPF, druga to % promieniowania pochłanianego lub rozpraszanego, a trzecia to % promieniowania przechodzącego).

2—- 50%—- 50%

4—- 75%—- 25%

6—- 83.33%—- 16.7%

8—- 87.5%—- 12.5%

10—- 90%—- 10%

15—- 93.33%—- 6.7%

25—- 96%—- 4%

30—- 96.78%—- 3.3%

35—- 97.14%—- 2.8%

40—- 97.5%—- 2.5%

50—- 98%—- 2%

60—- 98.4%—- 1.6%

100—- 99%—- 1%

Symbole UV, VL, IR

UV- oznaczenie promieniowania ultrafioletowego, które jest promieniowaniem elektromagnetycznym o długości fali od 10 nm do 400 nm, dla nas niewidzialnym. Dzieli się na UV-C (największa energia, najmniejsza długość fali), UV-B i UV-A (najmniejsza energia, największa długość fali).

Promieniowanie UV-A, teoretycznie najmniej szkodliwe, ale uszkadza włókna kolagenowe w skórze. To właśnie jest powodem przyspieszonego starzenia się skóry, większej liczby zmarszczek, utraty sprężystości i elastyczności.

Promieniowanie UV-B ma tę znaczącą zaletę, że pobudza wytwarzanie witaminy D w skórze, jednak może powodować rumień skóry oraz objawy alergiczne. Wielogodzinna ekspozycja na działanie UV-B wiąże się ze zwiększonym potencjałem wystąpienia czerniaka.

Promieniowanie UV-C, w mniejszym stopniu UV-B, może uszkadzać DNA poprzez oddziaływanie z elektronami wiążącymi nukleotydów. W warunkach prawidłowych większość uszkodzeń materiału genetycznego jest usuwana przez różne systemy naprawcze. Osoby, u których nie są one sprawne, chorują na nowotwory skóry.

Dlatego ochrona przed promieniowaniem szczególnie latem, gdy jest ono największe, jest taka ważna.

IR- promieniowanie podczerwone (IR, ang. infrared) jest to rodzaj promieniowania elektromagnetycznego o długości fal pomiędzy światłem widzialnym a falami radiowymi, jego zakres to 780 nm – 1 mm. Jest to promieniowanie cieplne emitowane przez wszystko, co posiada temperaturę większą od zera bezwzględnego.

VL (z ang. visual light)- światło widzialne o długości fali w zakresie 400- 780 nm. Publikacje naukowe nie wspominają o negatywnym jego działaniu na skórę, natomiast poruszają problem szkodliwości światła- przede wszystkim niebieskiego- w stosunku do oczu. Zaznaczenie czerwonym kolorem na etykiecie, że krem Janda chroni przed VL, jest raczej zachętą marketingową niż koniecznym posunięciem w osiągnięciu innowacyjności kosmetyku.

Skład chemiczny

Byłam ciekawa jak detektyw Holmes kompozycji składnikowej kosmetyku z wyższej półki, toteż trochę czasu poświęciłam na czytanie o wykorzystanych związkach chemicznych.

Dwutlenek tytanu- w postaci nanocząsteczek skutecznie chroni przed UVB, UVA, promieniowaniem widzialnym i podczerwonym, tworząc przezroczystą, niewidzialną warstwę odbijającą promieniowanie. Dzięki postaci sprowadzonej do skali nano rozprowadzony jest na skórze równomierniej niż w przypadku większych rozmiarów cząstek. Przeciwdziałanie przechodzeniu promieni IR skutkuje zredukowanym odczuwaniem wysokiej temperatury, co jest atutem dla osób, które źle znoszą upały., czyli takich jak ja. Krem uratował moje samopoczucie w czasie gorących, sierpniowych dni, gdy termometry wskazywały 26- 31 stopni C, a prognozy pogody zapowiadały entuzjastycznie czyste, bezchmurne niebo. Krem pomógł mi przetrwać, bo obniżył temperaturę odczuwalną przez receptory w mojej skórze.

Pirokton olaminy- substancja zapobiegająca psuciu się kosmetyków, lecz nie na tym kończą się jej właściwości. Wykazuje działanie lecznicze, przeciwzapalne i eliminujące patogeny. Zwalcza bakterie i grzyby mikroskopijne, takie jak np. Pityrosporum ovale (Malassezia furfur) odpowiedzialne za infekcje skórne.

Sól sodowa estru alkoholu dietyloheksylowego i kwasu sulfobursztynowego- substancja, której celem jest nie tylko nadawanie właściwej formy kremu. Jest to substancja anionowo czynna- to znaczy, że jest surfaktantem takim jak mydło, stąd wykazuje działanie myjące. Trudno mi powiedzieć jednak, czy rezultaty jego działania rzeczywiście się objawiły.

Z szeregu składników znalazłam nazwy polskie tych, które odpowiedzialne są za ochronę przed światłem UV. Są to: kumaryna, 2,4,6 trianilino-(p-karbo-2’etyloheksylo-1’oksy)-1,3,5-triazyna, 2,2′-(6-(4-metoksyfenylo)-1,3,5-triazyno-2,4-diilo)bis(5-((2-etyloheksylo)oksy)fenol), kwas 2-fenylenobenzimidazolo-5-sulfonowy, oktokrylen, 1-(4-tert-butylofenylo)-3-(4-metoksyfenylo)propano-1,3-don, tris-bifenylotriazyna. Według źródeł internetowych wszystkie chronią przed promieniowaniem ultrafioletowym, w szczególności UV-B i UV-A. Przy żadnym nie wspomniano o dodatkowym absorbowaniu fal z zakresu VL. Sądząc po budowie chemicznej, mam tu na myśli triazyny, mogą one absorbować promieniowanie ze spektrum światła widzialnego, ponieważ nie tylko posiadają trzy atomy azotu w pierścieniu, ale także rozbudowane podstawniki o wiązaniach sprzężonych. Im więcej takich wiązań, tym większy efekt batochromowy, czyli przesunięcie maksimum absorpcji w stronę fal dłuższych, mieszczących się w przedziale światła widzialnego.

W składzie znajdziemy także substancje nadające odpowiednią konsystencję, lepkość, zagęszczacze, związki imitujące różne zapachy, w tym linalol, geraniol, cytronelol, uwodniony cytronelal, limonen.

Jakie są rzeczywiste efekty działania kremu?

Bogaty skład kosmetyku rzutuje na realne rezultaty, jakie mogę wymienić po jego zastosowaniu. Upały zawsze dają mi w kość, a wysokość temperatury jest odwrotnie proporcjonalna do mojego samopoczucia. Przy 26- 31 stopniach Celsjusza frustracja dobiegała zenitu. Smarowałam wszystkie powierzchnie wystawione na Słońce po tym jak jednego upalnego dnia postanowiłam wyjść bez żadnej ochrony. Odczułam różnicę w postaci trochę mniej doskwierającej temperatury (rozproszone promieniowanie IR przez tlenek tytanu), a wieczorem prawidłowy stan skóry (brak łuszczenia, nadmiernego wydzielania sebum, w pewnych miejscach zbytniej suchości, szorstkości i drobnych pęcherzyków). Nie mogę sprawdzić, czy w komórkach zaszły jakieś mutacje wywołane wpływem fotonów na elektrony wiążące w zasadach azotowych, ale widzę, że nie opalam się bardziej i nie schodzi mi skóra, a także nie powiększa mi się liczba skupisk melanocytów, jak to zwykle u mnie bywa w odpowiedzi na intensywne promienie słoneczne.

Krem Janda zaskoczył mnie także działaniem niepodreślonym na etykiecie- poprawiającym stan skóry poprzez szybsze gojenie zakażeń skórnych, niedoskonałości oraz protekcji przed nowymi. Prawdopodobnie odpowiedzialność za ten efekt ponosi pirokton olaminy. Podejrzewam również, że ditlenek tytanu, który znany jest z działania antyseptycznego.

Stosuję go nie tylko w ciągu dnia, ale także po kąpieli wieczorem. Rano moja cera jest gładka, miękka, w dobrej kondycji.

Wodoodporność, wydajność i zapach

Przetestowałam odporność kremu na kontakt z wodą, ponieważ pływałam w górskiej rzece wielokrotnie w ciągu dnia i przyznam, że po pierwszej kąpieli da się wyczuć jego obecność na skórze, natomiast nie pozostawia on tłustej warstwy, jest delikatny i nie tak mocno wyczuwalny jak tego typu kosmetyki. Szybko się wchłania.

Charakteryzuje się delikatnym zapachem, takim ziołowym. Producent nie przesadził z dodatkiem związków imitujących wonie kwiatowe. Plusem jest to, że nie drażni mocnym aromatem, natomiast minusem dla osób, które lubią wyszukane, niespotykane, niezwykłe zapachy i takie oczekują od produktu.

Testowany kosmetyk jest wydajny, trzeba to podkreślić, używam go rano i wieczorem, i mimo że opakowanie nie jest duże, to ubyło mi około połowy. Mama także z niego korzysta i potwierdza moje spostrzeżenia.

Podsumowanie

Jestem zadowolona z efektów działania kremu Janda. Uważam, że jest on wart swojej ceny oscylującej w granicach 30 zł. Zapewnienia na etykiecie urzeczywistniły się, a to podstawowy wyznacznik marki, która budowana jest na autentyczności, a nie na naginającej prawdę sztuce marketingu. Kosmetyk ten to z pewnością luksus i stanowi odpowiedni prezent dla bliskiej osoby na stosowną okazję.

Opinia testerki: luciam
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Ochrona przeciwsłoneczna bez dwóch zdań, jest bardzo ważna. Trzeba pamiętać nie tylko o powierzchni ciała, ale także o naszej twarzy i szyi. Na ratunek przychodzi nam m.in. luksusowy krem ochronny do twarzy Janda, który skierowany jest do stosowania tylko i wyłącznie na twarz i szyję. Jest niewielkich rozmiarów, a jego pojemność to 50 ml. W zasadzie wszystkie tego typu kremu są podobnej wielkości i bardzo poręczne.

Od producenta:

„Krem chroni skórę przed skutkami promieniowania ultrafioletowego, podczerwonego i widzialnego. Pod ich wpływem dochodzi do szybszej degradacji kolagenu, powstania stanów zapalnych i wolnych rodników. Luksusowa formuła ochronna dopasowana do każdego typu cery, narażonej na intensywne promieniowanie”.
Główne zadania:
– ochrona słoneczna,
– nawilżenie skóry.
Moja opinia:
+ proste, wygodne opakowanie,
+ zapach ładny, troszkę luksusowy,
+ konsystencja lekka, kremowa,
+ krem łatwo się rozprowadza,
+ po nałożeniu na twarz wyczuwa się maksymalne nawilżenie i skóra jest natłuszczona,
+/- pod makijaż nadaje się średnio, ponieważ krem słabo się wchłania,
+ nie uczula, nie podrażnia,
 
Krem jest skuteczny. Ochrania dobrze, po zastosowaniu nie miałam poparzenia czy zaczerwienienia. Oczywiście należy pamiętać, aby krem stosować kilkukrotnie po wyjściu z wody, w innym przypadku ochrona będzie niedostateczna i możemy być narażeni na oparzenia.
Krem wart wypróbowania 😉
 
Opinia testerki: Kamira90
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Aby w pełni móc przetestować produkt jakim jest krem Janda, Luksusowy krem ochronny do twarzy SPF 50 musiałam poczekać na upragnione słońce. Niestety nie miałam okazji testowania go podczas kąpieli.

Na szczęście pogoda mnie nie zawiodła i tym oto sposobem mogę podzielić swą subiektywną oceną produktu.

Zacznę od wygodnego opakowania, który możemy postawić i tym sposobem krem ścieka ku dołowi i mamy tą możliwość wykorzystania go do końca. Moim zdaniem nie jest opakowanie ani za duże, ani za małe  – mieści się w sam raz do mojej torebki, jak i również nie muszę go poszukiwać w czeluściach i między innymi rzeczami jakie mam w torbie 😉

Krem ma lekki delikatny zapach, a jego konsystencja jest przyjemna i kremowa. Produkt szybko wchłania się w skórę i idealnie komponuje się z podkładem. Jest wręcz pod nim niewidoczny co jest bardzo dużym plusem. Nie ma się również wrażenia tłustej cery – czego wręcz nie znoszę!

Moja skora jest bardzo wrażliwa i alergiczna, a ten produkt utwierdził mnie tylko ,że jest dla mnie ponieważ nie doznałam żadnych skutków ubocznych czy uczuleniowych. Krem idealnie chronił moją skórę w upalne dni.

Krem jest dość wydajny i po tylu użyciach mam jego stosunkową ilość. Myślę ,że śmiało mogę go polecić innym.

Opinia testerki: linea
Skuteczność/efekt działania kosmetyku
Konsystencja (jeśli dotyczy)
Zapach
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/ciele
Wydajność
Stosunek ceny do jakości
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego
Opakowanie (estetyka i użyteczność)

Opis kremu przez producenta:

  • skutecznie chroni skórę przed promieniowaniem uvb i uva zapobiegając poparzeniom,
  • poprawia nawilżenie skóry,
  • zapewnia pełen komfort stosowania,
  • daje luksusowe odczucia podczas aplikacji,
  • szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy,
  • wygładza i nadaje się pod makijaż.

 

Moja opinia:

Kosmetyk znajduje się w miękkiej tubce. Jest to dla mnie plus, ponieważ nie lubię gdy krem nabierany ze słoiczka zostaje mi pod paznokciem.

Zapach jest delikatny. Krem posiada lekką konsystencję, dobrze rozsmarowuje się na twarzy, pozostawiając na niej delikatnie tłustawą powłokę. Ja stosowałam go również jako bazę pod makijaż i w moim przypadku sprawdził się dobrze.  Używam podkładu matującego, a następnie sypkiego pudru, więc nie przeszkadza mi tłustość kremu. Poza tym krem ma przede wszystkim spełniać rolę ochronną przed słońcem i uważam że spełnia swoją obietnicę w tym zakresie.

Jestem w trakcie używania pierwszego opakowania, ale już widzę że krem będzie wydajny, ponieważ wystarczy niewielka ilość, aby rozsmarować go na twarzy.

Jeśli ktoś ma problem z suchą skórą powinien przed nałożeniem tegoż luksusowego kremu nałożyć krem nawilżający, ponieważ zauważyłam że mojej cerze po stosowaniu kremu brakuje nawilżenia.

 

Nie nazwałabym też tego kremu luksusowym, to jest po prostu krem do twarzy, który chroni cerę przed szkodliwym wpływem promieniowania ultrafioletowego.

Cena:  ok. 29 zł

Zobacz też:
Linia kosmetyków do cery dojrzałej JANDA

Linia kosmetyków do cery dojrzałej JANDA

Krystyna Janda, ikona stylu, kobiecości, królowa polskich teatrów i filmu. Kochają ją chyba wszyscy. Właśnie powstała linia kosmetyków do cery dojrzałej, która współtworzona była przez słynną aktorkę. Zapraszamy […]…

Luksusowy krem ochronny do twarzy SPF 50 od marki JANDA

Luksusowy krem ochronny do twarzy SPF 50 od marki JANDA

Przedstawiamy nowość kosmetyczną idealną na lato! Luksusowy krem ochronny do twarzy SPF 50 od marki JANDA chroni skórę przed promieniowaniem, nawilża i doskonale nadaje się pod makijaż. Więcej […]…

Oceń ten produkt:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (26 głosów, średnia: 4,77 z 5)
zapisuję głos...
Jeżeli spodobał Ci się artykuł, to odwiedzaj nas regularnie i czytaj codzienne newsy. Za każe odwiedziny dostajesz punkty, za które możesz otrzymać różne nagrody – bez żadnych opłat. Jeśli chcesz się zarejestrować kliknij.

Chcesz wiedzieć więcej o naszym programie? Kliknij: Zasady w pigułce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.