Opinie o kosmetyku: FLOSLEK, Regenerujące masełko do rąk „Magnolia”

Opinia nr 1: „Po zastosowaniu masełka dłonie są delikatne, nawilżone, odżywione i do tego otulone cudownym zapachem. (…) Zapach jest bardzo przyjemny, owocowy – uwielbiam go, uwielbiam zapach magnolii na moich dłoniach.” – cała opinia poniżej.

 

Opinia nr 2: „Moje dłonie wymagają teraz szczególnej pielęgnacji. Wysokie temperatury, pełne słońce i duża ilość środków odkażających niestety nie działają na skórę korzystnie. Poszukiwałam produktu, który zapewni mi intensywną i długotrwałą regenerację, a uczucie nawilżenia nie zniknie z pierwszym myciem rąk. Regenerujące masełko do rąk Floslek sprawdziło się idealnie pod każdym względem. (…) Po użyciu moje dłonie są aksamitne, miękkie i nawilżone. Masełko wmasowuję też dokładnie wokół paznokci, dzięki czemu nie straszne są mi żadne suche skórki” – cała opinia poniżej.

 

Informacje od producenta:

Niezwykła siła oleju z pestek moreli i ekstraktu z algi morskiej wkomponowana w bogatą hydrofobową formułę intensywnie regeneruje i rewitalizuje skórę, przynosząc ulgę szorstkim i przesuszonym dłoniom już po jednym zastosowaniu. Pozytywnie wpływa również na wygląd i kondycję paznokci. Masełko ma delikatny zapach magnolii i lekko różowy odcień, który nie barwi skóry. Zamknięte w płaskiej, niewielkiej tubie opatrzonej zabawną grafiką i uroczą kolorystyką, masełko stanowi połączenie doskonałej pielęgnacji z przyjemnymi aspektami użytkowania. Zmieści się w każdej damskiej torebce.

Cena: 12,99 zł za 50 ml

Opinia testerki: Eli

Skuteczność/efekt działania kosmetykustarstarstarstarhalf of star
Konsystencja (jeśli dotyczy)starstarstarstarstar
Zapachstarstarstarstarstar
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/cielestarstarstarstarhalf of star
Wydajnośćstarstarstarstarstar
Stosunek ceny do jakościstarstarstarstarstar
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistegostarstarstarstarstar
Opakowanie (estetyka i użyteczność)starstarstarstarstar

Producent obiecuje:

Masełko o zapachu magnolii Floslek ma za zadanie błyskawicznie zregenerować skórę, wzmocnić płaszcz hydrolipidowy skóry oraz przynieść ukojenie przesuszonym dłoniom. Składniki odżywcze zawarte w kosmetyku poprawiają również wygląd oraz kondycję paznokci.

Kilka słów o mnie:

Moje ręce często są przesuszone, wymagają intensywnej pielęgnacji, a czasem zdarza się, że skóra boleśnie pęka. Paznokcie są w dosyć dobrej kondycji, choć potrzebują nawilżenia.

Moje spostrzeżenia:

  • Konsystencja:

Masełko posiada gęstą, zwartą konsystencję i subtelnie różowawy odcień. Z łatwością można rozprowadzić je na dłoniach. Kosmetyk wchłania się w ekspresowym tempie, pozostawiając delikatną warstewkę ochronną. Mimo, że jest to dosyć treściwy produkt, można zapomnieć o nieprzyjemnym, lepkim filmie na skórze. Spośród testowanych masełek, regeneracyjny kosmetyk o zapachu magnolii wydaje się mieć najlżejszą formułę. Masełko regenerujące jest kosmetykiem uniwersalnym, który z pewnością sprawdzi się u osób z niewielkimi/umiarkowanymi problemami ze skórą dłoni.

  • Zapach:

Regenerujące masełko do rąk ma bardzo ładny, świeży i niezwykle kobiecy zapach. W moim odczuciu jego intensywność jest odpowiednia. Uwielbiam pachnące kosmetyki i spośród trzech testowanych masełek kwiatowa, nieprzesłodzona woń kremu najbardziej przypadła mi do gustu. Podoba mi się to, że mogę cieszyć się zapachem magnolii nawet długo po aplikacji produktu.

  • Wydajność:

Mimo, że testuję krem dopiero 2 tygodnie, praktycznie nie zauważyłam zużycia kosmetyku w opakowaniu. Masełko jest niesamowicie wydajne. Wystarcza zaledwie odrobina kosmetyku, aby pokryć dłonie pielęgnacyjną warstewką ochronną. Chociaż moje dłonie posiadają mocniej przesuszone strefy, nie miałam potrzeby nakładania go w większej ilości, niż w przypadku pozostałych, mocniej skoncentrowanych masełek o zapachu figi lub wanilii. Myślę, że będę cieszyć się jego działaniem jeszcze przez długi okres czasu. Ponadto, masełko może zostać wykorzystane w ciągu 12 miesięcy od daty otwarcia opakowania.

  • Stosunek jakości do ceny:

Cena regularna masełka wynosi około 12 zł. Biorąc pod uwagę atrakcyjny skład kosmetyku oraz jego skuteczne działanie regenerujące, jest ona bardzo korzystna.

  • Opakowanie:

Ogromnym plusem masełka regenerującego do rąk o zapachu magnolii jest jego piękne opakowanie. Urocze uśmiechnięte krówki sprawiają, że nie można przejść obok niego obojętnie. W dodatku stanowi ono atrakcyjny gadżet skrojony na potrzeby damskiej torebki. Do tej pory nie spotkałam się z opakowaniem o takim ciekawym kształcie. Mimo, że tuba zawiera aż 50 ml kosmetyku, opakowanie sprawia wrażenie filigranowego. Innowacyjne rozwiązanie sprawia, że masełko z pewnością zmieści się w każdej kosmetyczce, torebce, czy bagażu podróżnym. Cieszę się również, że producent wprowadził foliowe zabezpieczenie opakowania, dzięki czemu wiadomo, że nikt  nie otwierał wcześniej tubki.

  • Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistego:

Masełko wchłania się niesamowicie szybko, dzięki czemu uczucie ulgi dla spierzchniętych dłoni pojawia się natychmiast po zastosowaniu produktu. Stosując kosmetyk regularnie przez okres dwóch tygodni zauważyłam, że skóra zaczęła odzyskiwać odpowiedni poziom nawilżenia, stała się gładka, jędrniejsza i nabrała zdrowego blasku.  Myślę, że to zasługa bogactwa olejów: z pestek moreli, słonecznika oraz oliwy z oliwek, których działanie wzmacnia dodatkowo lanolina, masło Shea i triglicerydy. Wyciąg z rozmarynu oraz alg dodatkowo dba o kondycję skóry dłoni.  Ze względu na to, że aktualnie noszę manicure hybrydowy, nie zauważyłam bezpośredniego wpływu masełka na kondycję paznokci, natomiast skórki nabrały nowego życia.

  • Podsumowanie:

Regenerujące masełko do rąk o zapachu magnolii zgodnie z obietnicami producenta pielęgnuje i przynosi ulgę zmęczonej, spierzchniętej skórze dłoni. Zapach rozpieszcza zmysły, a kosmetyk naszą skórę. Już po pierwszej aplikacji kosmetyku zauważyłam zbawienny wpływ hydrofobowej formuły. Moje dłonie z natury wymagają intensywnej pielęgnacji, a regularne stosowanie kosmetyków antybakteryjnych wymusiło wprowadzenie dodatkowych etapów pielęgnacji. Z masełkiem Floslek mam poczucie, że robię dla moich dłoni to, co najlepsze. Bogactwo regeneracyjnych składników sprawia, że masełko ma szansę sprawdzić się u osób z różną kondycją skóry dłoni. Słodkie różowe opakowanie w krówki poprawia mi humor każdego dnia. Każda amatorka kosmetycznych gadżetów powinna koniecznie zaopatrzyć się w tubkę tego cuda!

Opinia testerki: nungal

Skuteczność/efekt działania kosmetykustarstarstarstarhalf of star
Konsystencja (jeśli dotyczy)starstarstarstarhalf of star
Zapachstarstarstarstarno star
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/cielestarstarstarstarhalf of star
Wydajnośćstarstarstarstarstar
Stosunek ceny do jakościstarstarstarstarstar
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistegostarstarstarstarstar
Opakowanie (estetyka i użyteczność)starstarstarstarhalf of star

 

Masełko do rąk Magnolia to jeden z trzech nowych, kolorowych produktów z serii produktów do rąk marki Floslek. Spośród swoich towarzyszy wyróżnia się różowym opakowaniem z uroczymi uśmiechniętymi krówkami. Jest to masełko, które ma właściwości regenerujące dzięki temu, że zawiera w sobie olej z pestek moreli i ekstrakt z algi morskiej.

Produkt ten ma przyjemny zapach charakterystyczny dla produktów marki. Można spotkać się z nim przy innych seriach kosmetyków Floslek, np. tych do twarzy. Z pewnością znajdzie on swoje zagorzałe fanki, chociaż ja lubię nieco mniej intensywnie pachnące produkty. Zapach nie ulatnia się szybko, nasze dłonie pachną jeszcze na długo po nałożeniu produktu.

 

Wygodne, miękkie opakowanie

Do dyspozycji mamy wygodne opakowanie, które dobrze leży w dłoni, a przez to, że jest dosyć wąskie i stosunkowo miękkie bardzo łatwo jest wycisnąć z niego produkt. Zawiera 50 ml kremowego kosmetyku w białym kolorze o przyjemnej konsystencji, która łatwo rozsmarowuje się na dłoniach. Masełko jest na tyle gęste, że nie spływa z rąk i zachowuje kształt po wyciśnięciu, a po dotknięciu bardzo łatwo się rozprowadza i zyskuje wręcz lekko oleisty poślizg. Opakowanie super sprawdzi się w wakacyjnym plecaku lub nawet mniejszej torebce.

 

Krem do stosowania na co dzień

Masełko dobrze się wchłania, chociaż nie jest to szybkie i pełne wchłanianie. Pozostawia lekką oleistą warstewkę, która super sprawdzi się zwłaszcza w zimowym czasie. Dłonie po użyciu produktu są miękkie, przyjemne w dotyku i gładkie. Fajnie sprawdza się przy regeneracji dłoni po remontowych przygodach czy po ciągłych spotkaniach z wysuszającymi środkami dezynfekującymi. Produkt też bardzo fajnie wpływa na kondycję paznokci. Regularnie wsmarowywany, delikatnie je wzmacnia i wygładza, sprawiając ze mniej się łamią.

Podsumowując: bardzo fajny krem do codziennych zastosowań, chętnie do niego wrócę.

 

 

Opinia testerki: Emotikonka

Skuteczność/efekt działania kosmetykustarstarstarstarstar
Konsystencja (jeśli dotyczy)starstarstarstarno star
Zapachstarstarstarstarstar
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/cielestarstarstarstarstar
Wydajnośćstarstarstarstarhalf of star
Stosunek ceny do jakościstarstarstarstarstar
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistegostarstarstarstarhalf of star
Opakowanie (estetyka i użyteczność)starstarstarstarstar

Zmysłowa Magnolia

Cena: około 12 zł

 

Dłonie są wizytówką każdej kobiety – to zdanie często słyszymy nie tylko od innych pań, ale także od mężczyzn. W końcu to oni najczęściej trzymają nas za rękę czy składają na niej pocałunki. Nawilżenie dłoni wydaje się niektórym banałem, jednak to ważna część pielęgnacji. Na rynku znajdziemy mnóstwo kremów, masek czy serum do dłoni, ale ja miałam okazję przetestować coś zupełnie dla mnie nowego – masełko do rąk firmy Floslek o zapachu magnolii.

 

Poręczne opakowanie, które zachwyci każde oko

Zaczynając od oceny opakowania, trzeba zauważyć, że jest ono poręczne i z łatwością mieści się w dłoni. 50 ml masełka zamknięte jest w tubce z solidną pokrywką, nie ma więc obaw, że kosmetyk rozleje się w torebce. Przepiękna szata graficzna z motywem krówek jako nawiązaniem do masła wytwarzanego z mleka i z pewnością zachwyci każde oko. Ta pojemność sprawia, że można je zabrać wszędzie bo zmieści się nie tylko do torebki, ale chociażby kurtki czy płaszcza.

Konsystencja jest gęsta, nie spływa z dłoni więc łatwo się rozprowadza. Wcześniej nie miałam okazji używać masła do rąk i z czystym sumieniem mogę powiedzieć że jest to o niebo lepsza forma niż tradycyjne kremy do rąk. Jeśli chodzi o działanie kosmetyku, skóra dłoni staje się miękka i przyjemna w dotyku, a przede wszystkim nawilżona. Masełko pozostawia na skórze uczucie delikatnego tłustego filmu, jednak nie jest to negatywne odczucie. Kiedy umyłam ręce jakiś czas po aplikacji masełka czułam że nie zmyłam go wraz z wodą, tylko że nadal trzyma się na dłoniach dzięki czemu nawilżenie utrzymuje się dłużej.

Minusem dla mnie niestety jest czas wchłaniania, ponieważ jestem przyzwyczajona że kremu najczęściej używam przed wyjściem z domu, kiedy w pośpiechu zgarniam zwykle telefon czy klucze. Jednak dla osób, które lubią takie rzeczy robić na spokojnie, nie będzie to miało większego znaczenia.

 

Siła regeneracji i piękny zapach

Masełko jest regenerujące, co potwierdzam, ponieważ pracuję fizycznie i moje dłonie często są przesuszone aż do bólu. Produkt idealnie się wtedy sprawdza,  a także dba o skórki wokół paznokci. Nie zauważyłam jednak żeby miało ono jakikolwiek wpływ na kondycję paznokci, jak to obiecuje producent. W składzie produktu wiodącymi składnikami są olej z pestek moreli i ekstrakt z alg morskich.

I najpiękniejsze w całym masełku – zapach. Zmysłowa magnolia otula dłonie zapachem, który zostaje na bardzo długo. Nie jest zbyt słodki, ale nie jest też typowo „świeży” jak w większości kremów do rąk. Jak dla mnie najpiękniejszy z trzech zapachów jakie miałam okazję przetestować z tej serii.

 

Opinia testerki: Hidari11

Skuteczność/efekt działania kosmetykustarstarstarstarstar
Konsystencja (jeśli dotyczy)starstarstarstarstar
Zapachstarstarstarstarstar
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/cielestarstarstarstarstar
Wydajnośćstarstarstarstarstar
Stosunek ceny do jakościstarstarstarstarstar
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistegostarstarstarstarstar
Opakowanie (estetyka i użyteczność)starstarstarstarstar

Możliwość wzięcia udziału w testowaniu masełek firmy FLOSLEK zgrała się z dużym zapotrzebowaniem kosmetycznym na produkty, których celem jest przywrócenie właściwego stanu skóry dłoni z powodu zetknięcia się z czynnikami destruktywnie na nie oddziałującymi. W moim przypadku były to poparzenia słoneczne, problematycznie schodząca skóra, podrażnienia substancjami parzącymi roślin, drobne uszkodzenia, rany i otarcia, wynikające z codziennego życia, obowiązków, aktywności i przebywania na świeżym powietrzu.

Przed otrzymaniem kosmetyków nie zwracałam specjalnej uwagi na zachowanie systematyczności w pielęgnacji rąk, wychodząc z założenia, że skóra i tak się sama zagoi. Nic bardziej mylnego! Porównując jej stan przed i po, uzmysłowiłam sobie, że stosowanie masełek dedykowanych dłoniom zmieniło je nie do poznania.

 

 

Otrzymując aż trzy masełka, wprowadziłam terminy ich stosowania. Pierwszy tydzień rozpoczęłam od regenerującego, natomiast w drugim wprowadziłam odżywcze. Anti-aging znów- z racji swego nieziemskiego zapachu- używałam rano przed wyjściem.

 

Imponujący skład

Skład masełka regenerującego jest imponujący. Zawiera ono oliwę z oliwek, którą uznaję za bogactwo nienasyconych kwasów tłuszczowych działających odżywczo, nawilżająco oraz stanowiących film ochronny. Źródłem fosfolipidów, karotenu i witaminy E, czyli zastrzyku młodości, jest olej słonecznikowy. Jemu można zawdzięczać działanie antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Obecność masła shea zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni, przez co warunkuje odpowiednie nawodnienie skóry i nadaje jej połysk. Wśród komponentów znalazły się też nieznane mi wcześniej nowości, takie jak wyciąg z chrzęścicy kędzierzawej, zawierający karagen, prowitaminę A i sole, a także algi koralowca, które nie tylko wprowadzają odrobinę egzotyki, ale też osłaniają przed promieniami UV, wyłapują wolne rodniki i chronią komórki przed niszczeniem. W zespole składników antyoksydacyjnych mamy też ekstrakt z liści rozmarynu, który dodatkowo działa przeciwbakteryjnie.

 

Rewelacyjne efekty

Masełko spisało się rewelacyjnie. Znacząco przyspieszyło odbudowę miejsc uszkodzonych, w których ciągłość naskórka została przerwana, a także zredukowało proces jego łuszczenia się. Nadało naturalny blask, wygładziło skórę. Uważam, że skóra stała się nawilżona, a ochronna bariera lipidowa przywrócona. O kolorycie mogę stwierdzić, że został wyrównany, co jest walorem estetycznym. Na wyglądzie zyskały również paznokcie. W tym samym stopniu wzmocniły się i przestały być chropowate i „wytatuowane” białymi smugami będącymi objawem niedoboru witamin. Efekty działania potwierdzają realne działanie składników zawartych w kosmetyku.

 

Masełko ma gładką, przyjemną, podobną do produktu spożywczego, konsystencję. Gęstość i siły przylegania cząsteczek sprawiają, że jest zwarte i dość sztywne, ale bardzo dobrze się rozprowadza po skórze. Tym samym niewielka ilość wystarczy, by pokryć docelową powierzchnię skóry. Błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia lepkiej, tłustej warstewki.

 

Zapach, który zapada w pamięć

Do cech wpływających na zmysły zaliczyć można jeszcze zapach produktu. Aby przedstawić go w należnie pozytywnym świetle, opisałabym go jako silnie wyczuwalny, przyjemny, zapadający w pamięć, ze słodką w sposób subtelny nutą kwiatową oraz trwały. Rozchodzi się nawet na pewną odległość, przez co osoby przebywające w pobliżu także mogą poczuć jego pozytywny wpływ na samopoczucie.

Reasumując, skóra dosłownie odżyła i odmłodniała po czasie stosowania masełka regenerującego. Stała się naturalnie błyszcząca, miękka, wygładzona i nawilżona. Fragmenty suchego naskórka – łuszczącego się z powodu nadmiernej ekspozycji na słońce – zniknęły. Płytki paznokci się wzmocniły, co uwidoczniło się w braku pęknięć i rys. Mam wrażenie również, że czas ich wzrostu nieco się skrócił, co ułatwiło ich pielęgnację i doprowadzenie do estetycznego wyglądu.

 

Opinia testerki: luna341

Skuteczność/efekt działania kosmetykustarstarstarstarstar
Konsystencja (jeśli dotyczy)starstarstarstarstar
Zapachstarstarstarstarstar
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/cielestarstarstarstarstar
Wydajnośćstarstarstarstarstar
Stosunek ceny do jakościstarstarstarstarstar
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistegostarstarstarstarstar
Opakowanie (estetyka i użyteczność)starstarstarstarstar

Nowe masełka do rąk FlosLek przyciągają uwagę uroczą szatą graficzną. Te opakowania na pewno wyróżniają się na półce sklepowej.

Regenerujące masełko do rąk Magnolia zakupimy w uroczej, różowej tubce z krówkami i kwiatkami. Pojemność tubki to 50 ml. Lubię takie małe opakowania, ponieważ bez problemu zmieszczą się w małej torebce czy kieszonce. Ja mam trzy takie tubki- jedną w domu, drugą schowaną w samochodzie a trzecią w torebce – by sięgać po nią, gdy tylko poczuję taką potrzebę. Tubka zawiera masełko o lekko różowym kolorze i dość treściwej formule.  W składzie kosmetyku znajdziemy olej z pestek moreli znany ze swych właściwości nawilżających i wygładzających naskórek oraz ekstrakt z algi morskiej, dzięki któremu skóra odzyskuje jędrność i elastyczność.

 

Ratunek na częstą dezynfekcję

Skóra moich dłoni niestety nie wygadała ostatnio najlepiej. Częste dezynfekcje mocno ją przesuszyły.  Aby przywrócić dłoniom odpowiedni wygląd i zregenerować naskórek, sięgnęłam więc po Masełko regenerujące do rąk od FlosLek i to był doskonały wybór. To masełko to świetny kosmetyk dla wszystkich, którzy potrzebują nawilżenia dłoni.

Dobrze nawilża i pozostawia na skórze przyjemną warstwę ochronną. Nie jest ona tłusta i ciężka, właściwie od razu po posmarowaniu dłoni  mogę dotykać różnych rzeczy i nie zostawiam tłustych śladów. Kosmetyk ma dosyć gęstą konsystencję oraz przyjemny kwiatowy zapach.

Opinia testerki: ava

Skuteczność/efekt działania kosmetykustarstarstarstarstar
Konsystencja (jeśli dotyczy)starstarstarstarstar
Zapachstarstarstarstarstar
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/cielestarstarstarstarstar
Wydajnośćstarstarstarstarstar
Stosunek ceny do jakościstarstarstarstarstar
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistegostarstarstarstarstar
Opakowanie (estetyka i użyteczność)starstarstarstarstar

Regeneracja w wydaniu masełka FLOSLEK Magnolia to prawdziwa przyjemność. Kobiecy, kwiatowy zapach zachwyca świeżością i naturalnością. W składzie produktu są: olej z pestek moreli oraz ekstrakt z algi morskiej, które mają wpływ na solidne nawilżenie i elegancki wygląd skóry dłoni, a także paznokci.

 

Optymistyczne opakowanie zachęca do częstego użycia

Śliczna różowa tubka o sprytnym kształcie, który zmieści się bez problemu w podręcznej torebce, ma na sobie wizerunki zadowolonych rysunkowych krówek. To sprawia, że trudno zapomnieć o użyciu tak optymistycznego produktu. Można wyrobić sobie odruch regularnej pielęgnacji skóry rąk. Pomimo dość zwartej konsystencji wydobycie masełka nie sprawia kłopotów, a miękka część opakowania pomaga w odpowiednim dozowaniu. Nie ma za to obawy, że kosmetyk się rozleje podczas noszenia go przy sobie.

 

Szybkie wymierne efekty

Masełko REGENERUJĄCE szybko przynosi wymierne efekty, ale dłużej się wchłania od pozostałych „siostrzanych” Figi i Wanilii. Ma lekko różowy kolor, co pasuje do ogólnej koncepcji. Ma dobrą trwałość i sprawdza się podczas normalnych czynności domowych oraz przy pracach w ogródku. Zapach utrzymuje się długo i jest to zdecydowanie miłe uczucie. Spośród trzech masełek jednak to wydaje mi się najmniej wydajne, stosowałam jego większą ilość każdorazowo.

Magnolia wydaje się być kosmetykiem idealnym na wiosnę i lato. Dobrze radzi sobie w słonecznych warunkach pogodowych, w wodzie i w kontakcie z różnymi materiałami ochrania dłonie.

Opinia testerki: linea

Skuteczność/efekt działania kosmetykustarstarstarstarstar
Konsystencja (jeśli dotyczy)starstarstarstarstar
Zapachstarstarstarstarstar
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/cielestarstarstarstarstar
Wydajnośćstarstarstarstarstar
Stosunek ceny do jakościstarstarstarstarstar
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistegostarstarstarstarstar
Opakowanie (estetyka i użyteczność)starstarstarstarstar

  „Podaruj swoim dłoniom chwile przyjemności z regenerującym masełkiem do rąk o delikatnym zapachu magnolii. Niezwykła moc oleju z pestek moreli i ekstraktu z algi morskiej zamknięta w bogatej hydrofobowej formule silnie regeneruje, rewitalizuje, przynosi ulgę szorstkim i przesuszonym dłoniom już po pierwszym zastosowaniu. Pozytywnie wpływa na wygląd i kondycję paznokci.”


Właściwości masełka:

-silnie regeneruje przesuszoną skórę dłoni wg 83% badanych,
-produkt rewitalizuje skórę wg 83% badanych,
-chroni skórę przed działaniem czynników atmosferycznych wg 100% badanych,
-pozostawia skórę miękką, gładką i nawilżoną.

Niezwykła siła oleju z pestek moreli i ekstraktu z algi morskiej, wkomponowana w bogatą hydrofobową formułę, intensywnie regeneruje i rewitalizuje skórę, przynosząc ulgę szorstkim i przesuszonym dłoniom już po jednym zastosowaniu. Pozytywnie wpływa również na wygląd i kondycję paznokci.

 

Masełko umieszczone jest w kolorowym, wzorzystym opakowaniu o pojemności 50 ml. Szata graficzna jest dość zabawna i przyjemna. Na opakowaniu widnieje wizerunek krówki, który kojarzy mi się z książeczkami dla dzieci, natomiast cała szata ma kolor różowy.


Krem ma gęstą konsystencję, powiedziałabym że właśnie „masełkową” – nawiązując do nazwy kremów. Zapach jest bardzo przyjemny, owocowy – uwielbiam go, uwielbiam zapach magnolii na moich dłoniach.
Jak widać na zdjęciu poniżej masełko ubarwione jest na kolor delikatnego pudrowego różu.

Cena: 12,99 zł za 50 ml

Po zastosowaniu masełka dłonie są delikatne, nawilżone, odżywione i do tego otulone cudownym zapachem.

Opinia testerki: Alluska12

Skuteczność/efekt działania kosmetykustarstarstarstarstar
Konsystencja (jeśli dotyczy)starstarstarstarstar
Zapachstarstarstarstarstar
Trwałość użytego kosmetyku na twarzy/cielestarstarstarstarstar
Wydajnośćstarstarstarstarhalf of star
Stosunek ceny do jakościstarstarstarstarstar
Stosunek obietnic producenta do efektu rzeczywistegostarstarstarstarstar
Opakowanie (estetyka i użyteczność)starstarstarstarstar

Absolutny faworyt

Regenerujące masełko do rąk Floslek to mój absolutny faworyt z całej kolorowej i pachnącej trójki. Produkt stworzony został na bazie najlepszych produktów aktywnych, m.in. oleju z pestek moreli i ekstraktu z algi morskiej.

Moje dłonie wymagają teraz szczególnej pielęgnacji. Wysokie temperatury, pełne słońce i duża ilość środków odkażających niestety nie działają na skórę korzystnie. Poszukiwałam produktu, który zapewni mi intensywną i długotrwałą regenerację, a uczucie nawilżenia nie zniknie z pierwszym myciem rąk. Regenerujące masełko do rąk Floslek sprawdziło się idealnie pod każdym względem.

 

Aksamitne, miękkie, nawilżone dłonie

Jak sama nazwa wskazuje, masełko nie jest leciutkim, natychmiast wchłaniającym się w skórę produktem. Jest to dosyć gęsty produkt pozostawiający na skórze delikatny film, wchłaniający się całkowicie po czasie. Po użyciu moje dłonie są aksamitne, miękkie i nawilżone. Masełko wmasowuję też dokładnie wokół paznokci, dzięki czemu nie straszne są mi żadne suche skórki.

Słodki, kwiatowy zapach magnolii jest zdecydowanym plusem, o którym nie mogę zapomnieć. W moim odczuciu to najpiękniejszy zapach z całego zestawu masełek.

Serdecznie polecam wszystkim osobom, które potrzebują intensywnej regeneracji swoich dłoni! Na pewno się nie zawiedziecie.

Oceń ten produkt:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (29 głosów, średnia: 4,83 z 5)
zapisuję głos...