Opalanie na oliwkę i olej kokosowy – wakacyjny niebezpieczny trend na TikToku!

Kto z Was posiada TikToka, ten doskonale wie, że aplikacja ta obfituje w mnóstwo porad urodowych. Część z nich jest sprawdzona i skuteczna, część niestety trefna. Gorzej jednak, gdy jakiś trik urodowy nie tylko się nie sprawdza, ale przy okazji jest także szkodliwy. Ostatnio popularność zdobywa trik dotyczący opalania na oliwkę oraz opalanie na olej kokosowy. Wyjaśniamy, dlaczego korzystanie z tych produktów podczas opalania może bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Jak się okazuje opalanie na oliwkę i olej kokosowy ma wielu zwolenników. Osoby zachwalające ten trik kuszą szybkim efektem intensywnej opalenizny. Rzeczywistość jest jednak nieco inna. Opalanie na oliwkę przyspiesza starzenie się skóry, ale nie to jest najgorsze. Może też powodować bolesne oparzenia, a nawet prowadzić do powstania zmian nowotworowych. 

Opalanie na oliwkę

Zdjęcie autorstwa Armin Rimoldi z Pexels

Opalanie na oliwkę podbija TikTok!

Na TikToku popularność zdobywa nowy trend wakacyjny. Dziewczyny polecają sobie opalanie na oliwkę, która ma znacznie przyspieszyć proces opalania i zapewnić głęboką, złocistą opaleniznę. Niestety, konsekwencje takiego opalania na oliwkę mogą być bolesne i przykre. Pod video z poradami dotyczącymi tego triku pojawiają się także głosy rozsądku odciągające inne Użytkowniczki aplikacji od tego pomysłu, ale zdecydowanie więcej jest entuzjastów. Opalanie na oliwkę jest szkodliwe i może doprowadzić nawet do powstania chorób nowotworowych. 

Balsam brązujący czy samoopalacz? Czym się różnią?

Balsam brązujący czy samoopalacz? Czym się różnią?

Jak mieć złocistą i pięknie opaloną skórę przez cały rok? Taki efekt możesz uzyskać dzięki samoopalaczom lub balsamom brązującym. W teorii oba kosmetyki mają bardzo podobne działanie - mają za zadanie nadać skórze zdrową i piękną opaleniznę. W praktyce oba rodzaje produktów mają nieco odmienne działanie. Balsam czy samoopalacz - co wybrać?

Opalanie na oliwkę – efekty

W opalaniu się na oliwkę najbardziej kuszące są oczywiście efekty. Oliwka faktycznie działa na słońce przyciągająco – ciało szybciej się opala na piękny, złocisty kolor. Już po jednym dniu takiego opalania się na oliwkę, możesz wyglądać jakbyś wróciła z co najmniej tygodniowego urlopu na ciepłej wyspie. Brzmi kusząco, ale nie będziemy kłamać – efekty opalania na oliwkę to nie tylko głęboka opalenizna, ale i przyspieszenie starzenia się skóry oraz ryzyko bolesnych poparzeń i wystąpienia chorób nowotworowych w pakiecie. Raczej nie opłaca się tak ryzykować, prawda?

 

Dlaczego nie należy opalać się na oliwkę?

Jakiejkolwiek oliwki byś nie użyła każda ma podobne działanie i żadna nie jest odpowiednia do opalania. Przede wszystkim oliwka do ciała nie ma żadnej ochrony przeciwsłonecznej. Oliwka nie posiada żadnych filtrów, nie chroni przed poparzeniami. Wprost przeciwnie – przyciąga niebezpieczne promieniowanie UVA i UVB. Jedno z nich jest odpowiedzialne za przyspieszony proces starzenia się skóry, a drugie powoduje bolesne oparzenia, zwiększa też ryzyko wystąpienia raka skóry. Zniszczone promieniowaniem UVA komórki skóry nie zregenerują się, więc skóra szybciej stanie się wiotka, mniej elastyczna. W sklepach dostępne też są oliwki z filtrami UV. Pamiętaj jednak, że kosmetyki z niskim filtrem też nie zawsze zapewniają odpowiednią ochronę. 

Opalanie na oliwkę efekty

Photo by Yoann Boyer on Unsplash

Opalanie na olej kokosowy

Drugim sposobem na opalanie, który w ostatnim czasie zyskuje na popularności jest opalanie na olej kokosowy. Jest on stosowany jako naturalny przyspieszacz opalania. Olej kokosowy faktycznie wykazuje takie właściwości. Składniki w nim zawarte aktywują wydzielanie melaniny pod skórą, co sprawia, że opalenizna pojawia się szybciej, ale podobnie jak z opalaniem na oliwkę, opalanie na olej kokosowy nie jest do końca bezpieczne. Nie istnieją żadne badania, które mogłyby potwierdzić, że olej kokosowy zapewnia stabilną, skuteczną i wystarczającą ochronę przed promieniowaniem UV.

 Opalanie na olej kokosowy

Zdjęcie autorstwa Tijana Drndarski z Pexels

Naturalne przyspieszacze opalania: olej kokosowy

Opalanie na olej kokosowy jest tak samo szkodliwe, jak opalanie na oliwkę. Nie powinno się go stosować jako jedynego produktu do opalania. Przyspiesza powstawanie opalenizny, ale nie robi tego w bezpieczny sposób. Szacuje się, że olej kokosowy ma współczynnik ochrony przeciwsłonecznej ok. 8 SPF. Nie jest to wystarczająca ochrona przed szkodliwym działaniem UV. Można używać go jako przyspieszacz, ale nie zapominaj, żeby jednocześnie stosować inne kosmetyki z wysoką i skuteczną ochroną przeciwsłoneczną.

Opalanie na oliwkę i olej kokosowy – czy to jest bezpieczne?

Stanowczo chcemy odwieść Was od pomysłu opalanie się na jakikolwiek z tych olejów, czy to na oliwkę dla dzieci, oliwę z oliwek, czy olej kokosowy. Takie produkty nie zapewniają Wam ochrony przed szkodliwym promieniowaniem UV, co może się naprawdę źle skończyć. I nie mówimy już tylko o kwestiach estetycznych. Ze słońcem nie ma żartów, a właściwa ochrona przeciwsłoneczna to właściwie “must have” każdej kosmetyczki.

Oceń ten artykuł:

1 gwiazdka2 gwiazdki3 gwiazdki4 gwiazdki5 gwiazdek (23 głosów, średnia: 4,61 z 5)
zapisuję głos...
Komentarze
  1. agasam9  29 lipca 2021 22:29

    a później będzie płacz i zgrzytanie zębów…

    Odpowiedz
  2. Szarlotte.pl  11 sierpnia 2021 07:06

    Zdecydowanie nie polecam! Można się poparzyć!!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany